Po chaotycznym, debiutanckim "Making Dens" (2006), który niejednoznacznie wskazywał na fascynację prog-rockiem Pink Floyd, Yes czy King Crimson i po godnym polecenia "Twenty One" (2008), który świetnie wpisał się w nurt brytyjskiego rocka epoki triumfów The Libertines i Franza Ferdinanda, Mystery Jets z południowo-zachodniego Londynu postanowili, widać, zaprowadzić pożądany i gruntowny ład w swojej muzyce. W końcu, przecież, nie raz im wypominano, że choć są bardzo utalentowani, jakoś nie potrafią znaleźć swojego miejsca na brytyjskiej scenie. Jak sami przyznają, w nagraniu płyty, jaka usatysfakcjonowałaby ich w stu procentach zawsze przeszkadzał im nadmiar pomysłów i nieodparta pokusa, aby wszystkie je wykorzystać. A to nie zawsze skończonemu dziełu wychodziło na zdrowie. Teraz jest inaczej, a niewątpliwa w tym zasługa renomowanego producenta Chrisa Thomasa, który przed laty współpracował z Pink Floyd, Roxy Music, Badfinger, Johnem Cale'em, The Sex Pistols.
- Wykonawca Mystert Jets
- Data premiery 2010-09-06
- Nośnik CD