To imię i nazwisko to nie żart, ani nie pseudonim sugerujący nostalgiczną podróż do lat 50. To jak najbardziej poważny wykonawca, oscylujący między tradycją amerykańskiej muzyki ludowej, freak-folkiem świeżej daty, a chwilami też z rockiem.Nazwisko Perkins Elvis odziedziczył po swym ojcu, wybitnym aktorze Anthonym Perkinsie, który do historii przeszedł jako odwtwórca roli Normana Batesa w "Psychozie" Alfreda Hitchcocka. W przeciwieństwie do jego wcześniejszej płyty, "Ash Wednesday" - na której żałobny nastrój złożyła się śmierć ojca na AIDS oraz matki, która zginęła podczas ataku terrorystycznego na World Trade Center - "In Dearland" jest płytą nieco pogodniejszą. Z tym zastrzeżeniem, że - jak przystało na pewne powinowactwo Elvisa Perkinsa m.in. z Vanem Morrisonem czy Nickiem Drake'em - do euforii i radości jest tu bardzo daleko. Nie będąc jednak zdominowanym, jak wcześniej, przez jakiś jeden konkretny nastrój i przesyconą śmiercią tematykę, tym razem mógł on sobie pozwolić na więcej swobody stylistycznej. Stąd znalazły się tu utwory w jakiś sposób nawiązujące lekko do klasycznych nagrań Johnny'ego Casha ("Hey") czy Boba Dylana ("Shampoo") i Van Morrisona ("Heard Your Voice In Dresden"), ale też kojarzące się ze świeższymi folkowymi eksperymentami rówieśników wokalisty z kręgów nowojorskich, od Devendry Banharta po Rufusa Wainwrighta ("Hours Last Stand"). Generalnie jednak Perkinsowi najbliżej jest do folkowo-country'owej tradycji ("Send My Fond Regards To Lonelyville", "Chains, Chains, Chains", "1 2 3 Goodbye", a w jednym zaś utworze, "I'll Be Arriving", nadzwyczaj stylowo nawiązuje do owych gęstych, bluesowych aranżacji z mięsistym brzmieniem organów Hammonda, jakie były specjalizacją niektórych bluesrockowych grup z lat 60. (na myśl nasuwają się tu The Aynsley Dunbar Retaliation, Colosseum lub Vanilla Fudge). W jakimś więc sensie "In Dearland" jest po części podróżą w przeszłość - ale zupełnie jednak inną i bardziej fascynującą, niżby sugerowało to imię i nazwisko autora płyty.


  • Wykonawca Perkins Elvis
  • Data premiery 2009-04-06
  • Nośnik CD
Więcej

"Ma" to pierwszy album Devendry Banharta od "Ape in Pink Marble" z 2016 roku. Na dziele artysta odchodzi od dźwiękowych eksperymentów, na rzecz delikatnych, intymnych, pełnych emocji, nieco zawiłych, autobiograficznych opowieści. Devendra postawił na organiczne brzmienie gitary, smyków, instrumentów dętych i klawiszy. Obok lekkich i zwiewnych numerów, znajdziemy na "Ma" bardzo melancholijne, a nawet ponure nagrania. Utwory zaśpiewane są po angielsku, hiszpańsku i portugalsku. Tematem przewodnim dzieła jest matczyna miłość, jej bezwarunkowy charakter, ale i konsekwencje zerwania tej więzi. Banhart zaznacza jednak, że koncept nie zawsze jest traktowany dosłownie, a dotyka nie tylko osobistych kwestii, ale i uniwersalnych prawd. Nad brzmieniem materiału czuwał laureat Grammy, Noah Georgeson. Gościnnie na krążku pojawiają walijska artystka Cate Le Bon ("Now All Gone") oraz mentorka, muza i serdeczna przyjaciółka Devendry Vashti Bunyan, z którą zaśpiewał w duecie "Will I See You Tonight".    


  • Wykonawca Banhart Devendra
  • Data premiery 2019-09-13
  • Nośnik CD
Więcej