
Jakby pierwowzorem tej sesji były równie znakomite nagrania „The Last Wave” (DIV, 1995), firmowane przez Baileya wraz z Billem Laswellem (bas) i Tonym Williamsem (perkusja). Tym razem Bailey spotkał się z równie wspaniałą sekcją rytmiczną: Jamaaladeen Tacuma na basie i Calvin Weston przy perkusji, asystującą wcześniej Ornette'owi Colemanowi i Jamesowi Ulmerowi. Bailey od lat przewodzi dość nielicznej grupie gitarzystów nieklasyfikowalnych, a to ze względu na unikanie grania prostych linii melodycznych, wypowiadanie się językiem atonalnym i arytmicznym, rwanie fraz i wystrzeganie się jakichkolwiek repetycji. Przy hojnym czerpaniu z oferty współczesnych efektów elektronicznych i posługiwaniu się specyficzną techniką epileptycznego atakowania strun, nie wolno narzekać na brak wrażeń dostarczanych przez gitarzystę i kolegów. Trio przyjęło formułę wypowiedzi, którą można by określić, jako wyzwolony hamolodic. Bas z perkusją nieustannie nawiązują do funkowych rytmów i próbują wciągnąć w tę zabawę gitarzystę. W momentach, gdy wydaje się, że dalej pomkną już wspólnym szlakiem, Bailey wykonuje woltę, zmuszając kompanów do ponownego przegrupowania i nowego pościgu. Gdyby nie koniec krążka, zabawa trwała by bez końca.
- Wykonawca Bailey Derek
- Data premiery 2000-06-10
- Nośnik CD
- Jazz/Blues / Jazz
- 9-12-2019, 11:51
- 0
- 0
- admin