
Piąty album zespołu The Horrors zapowiadają single „Machine” – potężnie brzmiący, prawie industrialny numer i „Something To Remember Me By” - zaskakujące nawet jak na Horrorsów połączenie dance’u muzyki trance i ejtisowego popu. Ciężko o lepszą wizytówkę tego jak zróżnicowane jest wydawnictwo londyńczyków! „V” to szczyt artystycznej twórczości muzyków i prawdziwie wyzwalający krążek. „(Ta płyta) to ryzyko” – opowiada Faris Badwan tłumacząc odważny krok muzyków, by nie trwać w bezruchu. „Ale życie nie jest zbyt ciekawe bez ryzyka. Wiedza o tym co będziemy robić w każdej chwili jest antytezą kreatywności.” Keyboardzista Tom Cowan dodaje: „To naturalne, że jeśli uważasz się za artystę, to rozwijasz się i nie jesteś zachowawczy. Bowie zapoczątkował współczesną tendencję niemożności trwania w jednym miejscu przez długi czas. Frustrują mnie zespoły, które się zatrzymały. Wtedy faktycznie twórczość staje się tylko karierą.” Okładkę albumu zaprojektował utalentowany reżyser i artysta efektów specjalnych Erik Ferguson, który słynie ze swych abstrakcyjnych, intrygujących wizji. „V” nagrano w Londynie pod okiem producenta Paula Epwortha, który w przeszłości współpracował m.in. z FKA Twigs, Lorde, Rihanną, Adele, London Grammar, Coldplay, U2 i Paulem McCartneyem. „Gdy zaczynaliśmy, mieliśmy bardzo czystą wizję tego, co chcemy robić –hałas wściekły jak to tylko możliwe, szybką i agresywną wrzawę. Jednak pomimo punkowo garażowego brzmienia, zawsze chcieliśmy eksperymentować i odkrywać” – tłumaczy basista Rhys Webb. „V” to niewątpliwie najbardziej ekspansywny, progresywny krok w karierze zespołu! The Horrors występowali dwukrotnie w Polsce w 2010 roku na Off Festivalu w Katowicach oraz jako główna gwiazda Festiwalu Domoffon w Łodzi w 2017.
- Wykonawca The Horrors
- Data premiery 2017-09-22
- Nośnik CD
- Vinyle / Pop & Rock / Zagraniczna
- 30-01-2020, 01:35
- 0
- 0
- admin