» » kierunku » Strona 7

Swoim debiutem "Ya Nass" z 2013 roku Yasmine Hamdan pokazała swoje osobiste i nowoczesne podejście do arabskiego popu. Na nowym albumie słyszymy jej muzyczną podróż w tamtym kierunku. Artystka także przygląda się różnorodności wewnątrz arabskiego świata.Tracklista:1. Douss2. La Ba'den3. Assi4. Choubi5. Iza6. Cafe7. K28. Al Jamilat9. Balad10. La Chay11. Ta3ala


  • Wykonawca Hamdan Yasmine
  • Data premiery 2017-03-17
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Minęły cztery lata od debiutu, a wygląda na to, że Selah Sue jeszcze nie do końca uporała się z wszystkimi demonami, ale przynajmniej zaprzęgła je do skomponowania piosenek na album „Reason”. Piosenek pożerających słuchacza energią, światłem i emocjami. „Sukces nie uleczył moich ran”– zapewnia artystka . „Nic tak naprawdę nie zmienił. To podróż, bitwa, którą będę toczyć całe życie”.  Przeskakując zgrabnie między falami electro-soulu, sennością  trip hopu i kaskadami house'owych beatów, Selah Sue odnajduje na płycie „Reason” swą prawdziwą muzyczną tożsamość. „To równanie z wieloma zmiennymi” – mówi Belgijka. To również doskonała równowaga, której szukała w wielu studiach nagraniowych, głównie w Belgii, ale także w Londynie, na Jamajce w Los Angeles, z dwoma wytrawnymi producentami, Duńczykiem Robinem Hannibalem (Little Dragon, Kendrick Lamar) i Szwedem Ludwigiem Goranssonem, znanym ze współpracy z popowym trio Haim i amerykańskim raperem Childishem Gambino. Z tym ostatnim Selah Sue napisała i nagrała numer „Together”, płomienną hiphopową deklarację miłości, zapakowaną w perkusjonalia i punktujące syntezatory. „Napisaliśmy ten numer w Los Angeles, w ciągu zaledwie kilku godzin. To moja pierwsza piosenka miłosna. Melodię miałam w sobie. Childish Gambino dodał beaty oraz ten niezsynchronizowany sposób śpiewania” – opowiada Selah Sue. „Fear Nothing” to kolejny kawałek czerpiący z trip hopu, skomponowany i wyprodukowany w Londynie przez Matta Schwartza, didżeja i kompozytora, który wcześniej współkomponował „Dissolved Girl” Massive Attack. „Po raz pierwszy zrozumiałam, jak bardzo producent może pomóc w ułożeniu kalejdoskopu dźwięków, które mam w głowie. Ludwig pozwolił mi pójść do przodu, w kierunku większych eksperymentów ze stylem, w kierunku elektronicznym, agresywnym, tanecznym. Jak w »Falling Out«, który jest rytmiczny, drum&bassowy i ma undergroundową atmosferę. To jedna z moich ulubionych piosenek na płycie” – wyjaśnia Selah Sue.  Robin Hannibal wzbogacił dźwiękową paletę Selah Sue o elementy „czarnej muzyki”, zachowując jednocześnie bezpośrednie piękno i surowość jej akustycznych ballad. „Nie chciałam utracić tej bezpośredniości i prostoty moich piosenek, ale zarazem zależało mi na tym, aby było w nich coś więcej, by były nieco bardziej rozbudowane i eteryczne. Nie chciałam, by mój głos nie miał towarzystwa” – tłumaczy artystka.Artystka potrafi świetnie tworzyć imponujące dźwiękami muzyczne tekstury, wyrażające jej pozytywne i negatywne uczucia, do których każdy z nas jest się w stanie odnieść. Pozostaje przy tym wierna sobie, swojemu zespołowi i niezaspokojonemu pragnieniu tworzenia. Nie idzie na kompromisy, obnaża serce, niepokoi, czaruje.


  • Wykonawca Sue Selah
  • Data premiery 2015-03-30
  • Nośnik CD
Więcej

Dla każdego, kto jakimś przypadkiem zetknął się wcześniej z będącymi w dystrybucji Sonic Records albumami "Tiny Voices", "Civilians" czy "Blood From The Stars", Joe Henry okazywał się odkryciem. Jak bardzo jest on ceniony w USA świadczy fakt, że jest on cenionym producentem, który ma na koncie tak płyty Aimee Mann, Ani DeFranco czy Elvisa Costello, jak i udane powroty legend czarnej muzyki, Salomona Burke'a i Bettye LaVette. Na swoich autorskich płytach Henry prowadzi nieustający dialog - czasem czuły, czasem gniewny - z całą amerykańską tradycją muzyczną. Jak jednak widać coraz wyraźniej - przynajmniej od czasu "Civilians" (2007) - jego serce należy do bluesa. "Reverie" to dalszy krok w tym kierunku: album zaskakująco surowy, ascetyczny, nagrany w ciągu ledwie trzech dni, oparty na akustycznych brzmieniach fortepianu (Keefus Ciancia), basu (David Piltch), perkusji (Jay Bellerose) i gitary Marca Ribota, który dołączył do zespołu odrobinę później. 


  • Wykonawca Henry Joe
  • Data premiery 2011-10-10
  • Nośnik CD
Więcej