» » libertines

Baby Shambles został założony przez Pete Doherty po jego odejściu z The Libertines w 2004 roku. Ten wczesny koncert z września tego roku został nakręcony w Ritz w Manchesterze i zawiera utworów, które pojawią się na ich debiutanckim albumie Down With Albion" , wydanego kilka miesięcy później w listopadzie, wraz z singlami, utworami Libertines i innymi niewydanymi utworami. Szkocka wokalistka i autorka piosenek Dot Allison (wcześniej z One Dove) , pojawia się jako gość na wielu utworach "'Mean You No Harm", "Tearaway", "Don't Look Back Into The Sun", "Time For Heroes", "Albion" and "I Wanna Break Your Heart". Wykonawcy – Dot Allison, Drew McConnell, Gemma Clarke, Patrick Walden, Pete Doherty. Czas: 89 minut, obraz: 16:9, dźwięk: DTS Digital Surround 5.1, Dolby Surround 5.1, Dolby Digital Stereo, PAL, Region 0.Tracklista: 1. The Man Who Came To Stay  2. Do You Know Me  3. In Love With A Feeling  4. Babyshambles  5. Gang Of Gin  6. Fuck Forever  7. Sheepskin Tearaway  8. Don’t Look Back Into The Sun  9. Time For Heroes  10. Albion  11. I Don't Wanna Break Your Heart  12. What Katie Did  13. Killamangiro  14. My Darling Clementine  15. Blackboy Lane  16. Wolfman  17. Time For Heroes  18. Babyshambles  19. The Boy Looked At Jonny  20. Can't Stand Me Now  


  • Wykonawca Babyshambles
  • Data premiery 2018-03-06
  • Nośnik DVD
Więcej

Niestety, wszystko wskazuje, że jesteśmy świadkami kolejnego rock'n'rollowego dramatu z narkotykami w tle. The Libertines - po świetnym debiucie ("Up The Bracket", 2002) okrzyknięty, i słusznie, wielką nadzieją brytyjskiego rocka - stoi praktycznie na krawędzi niebytu. A to za sprawą postępującego uzależnienia jego gitarzysty Pete'a Doherty'ego od heroiny i cracku. O perypetiach Doherty'ego, kolejnych nieudanych próbach zerwania z nałogiem, notorycznym nie stawianiu się na koncerty, niedotrzymywaniu wszelkich zobowiązań, naruszeniach prawa prasa brytyjska donosi na codzień. Współlider The Libertines, gitarzysta i wokalista Carl Barat robi wszystko, by ratować zespół, lecz na razie na wszystkich frontach zwycięża nałóg jego partnera i przyjaciela. Barat zdecydowany jest prowadzić przez jakiś czas The Libertines bez Pete'a. Bez niego zespół uda się na promocję swego nowego albumu do USA, bez niego występować będzie na różnych krajowych imprezach z festiwalem w Reading na czele. Na dłuższą metę jednak tego stanu nie da się utrzymać. Barat jest tego świadomy i mówi wprost: "Bez Pete'a nie ma The Libertines". Obaj muzycy - tak jakby nie dość było im negatywnej publicity - od kilku miesięcy nie rozmawiają ze sobą osobiście, ale prowadzą pełen wzajemnych oskarżeń i pretensji dialog za pośrednictwem mediów. Album "The Libertines" powstał z napięć między Pete'em a Carlem, co do tego nie ma wątpliwości. Dominują w nim bez reszty wątki autobiograficzne. Słychać to w każdym utworze - od singlowego przeboju "Can't Stand Me Now", przez "The Man Who Would Be King" i "Music When The Lights Go Out", po "Road To Ruin" i "What Became Of The Likely Lads". Tytuły utworów, sposób w jaki śpiewają Pete i Carl, jak z sobą rozmawiają poprzez teksty, jak współpracują ich gitary niby razem, a jakby osobno, czyni z "The Libertines" porywającą lekturę muzyczną, która rozwija się z dynamiką dramatu szekspirowskiego przeniesionego z ery elżbietańskiej do epoki narkotyków i rock'n'rollowych ekscesów. Gdy dobrze wsłuchamy się w wyrafinowaną produkcję Micka Jonesa, weterana The Clash i Big Audio Dynamite, który z wielkim wyczuciem podkreślił walory melodyczne muzyki The Libertines i jej punk-rockową ekspresyjność, być może dojdziemy do wniosku, że jest to jedna z najlepszych brytyjskich płyt rockowych ostatnich lat. Szkoda by było, gdyby na niej kariera zespołu się zakończyła.


  • Wykonawca The Libertines
  • Data premiery 2006-03-07
  • Nośnik CD
Więcej

 The Libertines to londyński kwartet, który jako pierwszy brytyjski wykonawca rzucił w 2002 r. skutecznie wyzwanie świeżo upieczonym, neogarażowym gwiazdom rocka pokroju The Strokes, White Stripes i Yeah Yeah Yeahs z USA, The Hives ze Szwecji i Datsuns z Nowej Zelandii. Wyprodukowany przez Bernarda Butlera, dawnego gitarzystę Suede, singel "What A Waister" okazał się małą sensacją na listach przebojów i w recenzenckich rubrykach. Najlepsze miało jednak dopiero nadejść. Po podpisaniu kontraktu z Rough Trade, The Libertines weszli do studia z legendą rocka - Mickiem Jonesem z The Clash, by nagrać swój znakomity, pełen młodzieńczej energii i rockowej arogancji debiutancki album "Up The Bracket". Nadzieje pokładane w zespole kierowanym przez wokalistę Carla Barata zostały spełnione. Jak napisał jeden z krytyków, to był najlepszy brytyjski debiut od czasu "Definitely Maybe" Oasis. Jak zauważył ktoś inny, "Żaden zespól od czasów The Clash nie przywołał w swej muzyce tak precyzyjnie brudnych i ekscytujących stron życia młodego Londynu". Takie porównania przynoszą zaszczyt zespołowi, która gra szybko, głośno i brudno, ale też melodyjnie - jak przystało na spadkobiercę czterdziestoletniej historii brytyjskiego rocka, od wczesnych, liverpoolskich The Beatles i The Searchers, przez The Kinks i The Who oraz punkowe grupy z The Clash i The Jam na czele, po Britrockowe gwiazdy formatu Supergrass. Jak na dzisiejsze standardy, album "Up The Bracket" ze swymi 36 minutami muzyki nie jest długi, choć bardziej trafne byłoby sformułowanie, że nie jest przegadany. Każdy z dwunastu utworów (amerykańska wersja zawiera dodatkowo "What A Waister") mógłby samodzielnie startować na listach przebojów jako singel, a niejeden wykonawca dałby uciąć sobie mały palec, by po latach wydać podobny "greatest hits". Jednym słowem, produkt najwyższej brytyjskiej jakości.


  • Wykonawca The Libertines
  • Data premiery 2005-10-11
  • Nośnik CD
Więcej

Kultowy zespół The Libertines wznawia działalność! Po wieloletnich zmaganiach z uzależnieniem narkotykowym Pete’a Doherty, niekończących się konfliktach na linii Doherty – Barat, krótkiej solowej karierze tego pierwszego i kilku side projectach obu panów (Babyshambles i Dirty Pretty Things), The Libertines nareszcie nagrali nowy materiał! 


  • Wykonawca The Libertines
  • Data premiery 2015-09-18
  • Nośnik CD
Więcej

The Libertines - jeden z najważniejszych zespołów brytyjskich pierwszej połowy pierwszej dekady lat 2000 - jest już historią. Pozostawił po sobie dwa albumy definiujące nowe pokolenie wierne punkrockowej tradycji: "Up The Bracket" oraz "The Libertines". Składanka "Time For Heroes" przypomina najlepsze momenty z całej krótkiej, nagraniowej kariery grupy dowodzonej przez Pete'a Doherty'ego i Carla Barata.Album zawiera sześć utworów, które znalazły się na Top 40, oraz kilka piosenek z lat 2002 - 2004, które nie zmieściły się na żadnym z dwóch albumów, wyprodukowanych przez legendarnego Micka Jonesa z The Clash, w tym nagrane pod okiem Bernarda Butlera "Don't Look Back Into The Sun" i "What A Waster". Album zawiera także przebój nr 2 The Libertines, "Can't Stand Me Now" oraz "Death On The Stairs" (ale w wersji Butlera), kilka kompozycji wskazanych przez fanów i strony B singli ("The Delaney" i "May Day").


  • Wykonawca The Libertines
  • Data premiery 2007-11-30
  • Nośnik CD
Więcej

Kultowy zespół The Libertines wznawia działalność! Po wieloletnich zmaganiach z uzależnieniem narkotykowym Pete’a Doherty, niekończących się konfliktach na linii Doherty – Barat, krótkiej solowej karierze tego pierwszego i kilku side projectach obu panów (Babyshambles i Dirty Pretty Things), The Libertines nareszcie nagrali nowy materiał! 


  • Wykonawca The Libertines
  • Data premiery 2015-09-18
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej