
Baroness zawarł na "Purple" jedne ze swoich najlepszych kompozycji, z genialnymi melodiami, harmoniami w chórkach, riffami i solówkami gitarowymi na najwyższym poziomie. Choć wydawnictwo jest pokłosiem niewesołych momentów z roku 2012, nie jest zanurzone w posępności, smutku, rozpaczy, czy beznadziei. Jest tu cały kalejdoskop emocji, jakie kwartet z miasta, o które walczył kiedyś nasz rodak, Kazimierz Pułaski - Savannah, oddał przy wielkim wsparciu znakomitego producenta, Dave'a Fridmanna (m.in. The Flaming Lips, Sleater-Kinney). "Z Davidem chciałem pracować odkąd założyłem zespół. Nie sądziłem, że kiedyś będzie mi to dane. Wielbię to, co robi" – zapewnia Baizley. Producent znacznie skrócił, zwykle mocno się przedłużające, procesy decyzyjne w Baroness. Podsuwał muzykom rozwiązania, które wielokrotnie z miejsca okazywały się idealnymi.Dziesięć piosenek z płyty jest niczym opowieść pełna niesamowitych przeżyć i przygód."Purple" to z pewnością najmocniejszy materiał w karierze Baroness, który ma wszelkie zadatki ku temu, by osiągnąć sukces. Jeśli tylko los nie stanie muzykom na drodze, z pewnością go skosztują. Zagrawszy powrotną trasę w 2013 i 2014 roku Amerykanie przekonali się, jak bardzo fani tęsknili za ich muzyką, jak mocno ich wspierali.
- Wykonawca The Baroness
- Data premiery 2015-12-18
- Nośnik CD
- Vinyle / Pop & Rock / Zagraniczna
- 1-05-2019, 23:19
- 0
- 0
- admin
