
Cykl legendarnych paryskich koncertów „Le Domaine Musical” pod dyrekcją Pierre’a Bouleza.
- Wykonawca Boulez Pierre
- Data premiery 2015-03-10
- Nośnik CD
- Muzyka poważna / Inne
- 5-10-2020, 17:00
- 0
- 0
- admin

Cykl legendarnych paryskich koncertów „Le Domaine Musical” pod dyrekcją Pierre’a Bouleza.

Trzeci tom w serii symfonii organowych Charles-Marie Widora w wykonaniu Josepha Nolana na wspaniałych organach paryskich Cavaille-Coll de L'Eglise de la Madeleine w Paryżu.

Kolejna duetowa kreacja supergwiazdy wiolonczeli – Sol Gabetty, której towarzyszy tym razem jeden z najlepszych przedstawicieli młodej pianistyki francuskiej - Bertrand Chamayou. Artyści wielokrotnie koncertowali wspólnie i szybko stali się artystycznymi partnerami i przyjaciółmi. Materiał z tej płyty składa się wyłącznie z utworów Fryderyka Chopina, który dedykował je swemu przyjacielowi, wielkiemu wiolonczeliście francuskiemu, bywalcowi salonów paryskich Auguste-Joseph Franchomme. Na deser zaś usłyszymy nocturn autorstwa tego ostatniego.

Wybór dzieł fortepianowych jednego z najciekawszych Paryskich (właśnie tak: paryskich - nie jedynie francuskich) kompozytorów 20 wieku. Syn pianistki bardzo szybko opanował ten instrument. Claude Rostand pisał o nim: "Pół mnich, pół łobuz". Jeden z pierwszych artystów, którzy nie ukrywali swojej homoseksualnej orientacji. Komponował w stylu neoklasycznym pod wpływem Bartoka, Schönberga, Debussy’ego czy Ravela.

Od czasu gdy Jackson wyłonił się ze świata paryskich dyskotek, kiedy tą sceną opiekowali się tacy artyści jak Daft Punk czy Phoenix, zarówno Paryż, jak i reszta świata uległ przeobrażeniu. Kiedy w 2005 roku zadebiutował albumem Smash, francuska muzyka klubowa wkraczała właśnie w główny nurt. Jackson Fourgeaud rozdrobnił wówczas funkowy dorobek paryskich poprzedników, a to co zostało wymieszał z obłędnym orkiestrowym patosem, szalonym techno i gotyckim hip-hopem... A następnie zamilkł na długie lata. W międzyczasie po bulwarach Paryża roznosiły się dźwięki szalonych imprez ekipy Ed Banger, Phoenix stał się jednym z największych popowych zespołów dekady, dubstep opanował Amerykę, a robotyczne sylwetki Daft Punk rozbłysły po raz kolejny. To wszystko przyćmiło zuchwały, symfoniczny futuryzm muzyki Jacksona. A jednak nie wycofał się. Zaszył się gdzieś głęboko w trzewiach Paryża, by z dala od świateł rampy rzeźbić swoje arcydzieło. Teraz mistrz powraca, a wraz z nim kipiąca romantyczna elektro-orgia zatytułowana Glow.

Wybór dzieł fortepianowych jednego z najciekawszych Paryskich (właśnie tak: paryskich - nie jedynie francuskich) kompozytorów 20 wieku. Syn pianistki bardzo szybko opanował ten instrument. Claude Rostand pisał o nim: "Pół mnich, pół łobuz". Jeden z pierwszych artystów, którzy nie ukrywali swojej homoseksualnej orientacji. Komponował w stylu neoklasycznym pod wpływem Bartoka, Schönberga, Debussy’ego czy Ravela.