Pomysł na ten album narodził się na planie "Piratów z Karaibów: Skrzyni umarlaka" i jako producenci wykonawczy figurują tu reżyser filmu Gore Verbinsky i aktor Johnny Depp. Po zwerbowaniu producenta Hala Willnera i przyłączeniu się do projektu Billa Frisella i muzyków z kręgu Akron/Family pomysł urzeczywistnił się jako jeden z najbardziej niezwykłych i fascynujących albumów, który w nie mający precedensu sposób prezentuje aż 43 tradycyjne pieśni morskie wywodzące się z kultury anglosaskiej i celtyckiej i to w gwiazdorskim wykonaniu. Wśród wykonawców są artyści tej klasy, co Nick Cave, Richard Thompson, Gavin Friday (The Virgin Prunes), David Thomas (Pere Ubu), Bryan Ferry, Lucinda Williams, Bono, Mary Margaret O'Hara, Sting, Van Dyke Parks. Jarvis Cocker, Lou Reed, Stan Ridgway, Ed Harcourt... by wspomnieć tylko niektórych. A wszystko to są nagrania premierowe, przygotowane specjalnie na ten album. I to - jak słychać na płycie - przygotowane z wielkim zaangażowaniem i miłością do tradycji. Zadziwia ogromna stylistyczna różnorodność zebranych tu pieśni z różnych epok, przez które przewijają się pracujący w pocie czoła, dręczeni przez okrutnych kapitanów majtkowie, postacie piratów i włóczęgów, prości pracownicy morza z załóg statków wielorybniczych i dumnych okrętów walczących w wojnach napoleońskich, portowe dziwki, ukochane oczekujące w dalekich stronach, duchy zmarłych tragicznie marynarzy czy historyczne postacie, jak admirał Nelson. Obok elegijnych ballad, wskrzeszających zmarłych na morzu ("Lowlands Away") są tu klasyczne rytmiczne pieśni pracy, towarzyszące codziennej harówce na pokładzie oraz jurne, świńskie i pijackie kawałki w rodzaju "Baltimore Whores" czy "Drunken Sailor" i "Bully In The Alley" i wreszcie takie, które potwierdzają słynną definicję służby w brytyjskiej marynarce (które znalazło się w tytule klasycznego albumu The Pogues): "Rum, Sodomy and the Lash" - Rum, sodomia i chłosta. Na zmienność nastrojów i poetyki nakłada się różnorodność traktowania muzycznego materiału przez poszczególnych artystów. Joseph Arthur nadaje na przykład klasycznemu songowi "High Barbary" szlif a la Tom Waits, Cave potraktował "Fire Down Below" jak coś z katalogu "Murder Ballads", zaś Sting wystylizował "Blood Red Roses" na autentyk z okresu wojen napoleońskich. Obok znanych gwiazd rocka i nurtu singers-songwriters pojawiają się tu prominentne postacie ze sceny folkowej, dość wspomnieć irlandzką kapelę The Old Prunes czy otoczonego kultem 64-letniego barda Baby'ego Grampa z Seattle, który tu wykonuje klasyczną balladę wielorybników z Nowej Anglii, "Cape Cod Girls", ale też - co jest odstępstwem od zasady na płycie, uzasadnionym tylko statusem Grampa - jedyną autorską piosenkę: "Old Man Of The Sea". Reasumując, bez tego albumu kolekcja żadnego miłośnika folkowej tradycji, już nie wspominając o fanach piosenek o tematyce morskiej i szant, nie będzie pełna. To jednak nie koniec morskich opowieści, bo - jak zapewnia Verbinsky, Depp i Willner - za rok, wraz z premierą trzeciej części "Piratów z Karaibów", ukaże się "Rogue's Gallery... Volume 2".
- Wykonawca Various Artists
- Data premiery 2006-01-01
- Nośnik CD