Ta muzyka jest daleka od jazzowych płyt Pierończyka. Wydaje mi się, że inspiracje są tu zupełnie różne. Jest klubowy groove, są elektroniczne efekty stymulowane przez Sudnika, wspomniane elementy piosenek. W sumie bodaj jedynie saksofon Adama „jeśli w jakiejś muzyce jest saksofon to musi być jazz” jest elementem nawiązującym do jazzu. Płyta wpisuje się, zatem ogólnie w poetykę stylistycznie pokrewną np. nu jazzowi, choć stanowi zupełnie swoisty krajobraz dźwiękowy. W moim pojęciu udana pozycja, jednak może być zaskakująca dla tych, którzy muzykę Pierończyka kojarzą z bardziej akustycznymi propozycjami jazzowymi.


  • Wykonawca Pierończyk Adam
  • Data premiery 2003-01-01
  • Nośnik CD
Więcej