Kari Bemnes po angielsku. Znakomity, również anglojęzyczny album "Norwegian Mood" był sukcesem nie tylko artystycznym, lecz również komercyjnym. Tym razem nie aż tak nostalgicznie, choć na pewno nie drapieżnie. Kari Bremnes to definicja kobiecości. Na "You'd Have To Be Here" zbliżamy się do współczesnej tradycji muzycznej Europy i Ameryki. Specyficznie norweska stylistyka poddaje się uniwersalnej kobiecej wrażliwości. Stąd skojarzenia z balladami Natalie Merchant (10.000 Maniacs), Sinead O'Connor czy nawet spokojniejszych kompozycji Skinny ze Skunk Anansie, a w tle: refleksyjność Nicka Cave'a. To nie plastikowe zabawki w ręku żądnych zysków producentów. Jest w tej muzyce artystyczna dojrzałość muzyków świadomych swej wartości i doświadczenia. Kari Bremnes jest autorką większości tekstów i muzyki. Można tej płyty słuchać raz - do kolacji przy świecach - będzie to na pewno miła i przyjemna przygoda, można ją zgłębiać i poznawać kolejne poziomy; ile ich jest - jeszcze nie sprawdzono. Wśród muzyków towarzyszących Kari Bremnes słynny norweski trębacz: Nils Petter Molvaer. Tracklista: 1. You'd Have To Be Here 2. Protection 3. Can It Really Be Years 4. Zarepa 5. A Fantastic Time Already 6. Full Controll 7. I See You 8. I Would Like To Go 9. Waltz 10. Look Homeward, Angel 11. Who Knows Where The Time Goes


  • Wykonawca Bremnes Kari
  • Data premiery 2003-10-13
  • Nośnik CD
Więcej