
Wolfgang Amadeusz Mozart pozostawił nieukończone wielkie dzieło, gdy zmarł w Wiedniu w grudniu 1791 r., zaledwie kilka tygodni przed swymi 36 urodzinami. Przedziwnym zrządzeniem losu jego ostatnią kompozycją, było... Requiem.Wiele mitów narosło wokół tego dzieła i wokół ostatnich miesięcy życia kompozytora. W ostatnich dekadach, Amadeusz ¬¬- sztuka Petera Shaffera, która stała się oskarowym filmem w 1984 r., odegrała kluczową rolę w powtarzaniu i wzmacnianiu tych domysłów. Teatralna spekulacja Shaffera – w której Mozart zostaje otruty przez swego rywala, kompozytora Antonio Salieriego – przemawia do wyobraźni. Jednakże możemy być całkowicie pewni, że Requiem nie powstało na zamówienie zamaskowanego Salieriego, jako część planu unicestwienia Mozarta i przywłaszczenia sobie jego dzieła. Niemniej jednak, Requiem zamówione zostało w dziwnych okolicznościach. W lipcu 1791 r. Mozart przygotowywał się do premiery swych dwóch oper, które miały mieć miejsce we wrześniu – La clemenza di Tito (wspaniałe dzieło powstałe dla uczczenia koronacji w Pradze) oraz Die Zauberflote (sztuka muzyczna przeznaczona dla prowinzcjonalnej publiczności na przedmieściach Wiednia). Posłaniec, ubrany cały na szaro, pojawił się w drzwiach kompozytora i poprosił Mozarta o napisanie Requiem w imieniu człowieka – jego pana – który chciał pozostać anonimowy. Zaproponował także sowite wynagrodzenie. Wiele wskazuje na to, że zleceniodawcą był hrabia Franz von Walsegg, którego młoda żona zmarła wcześniej w tym samym roku. Mozart szczęśliwie rozpoczął pracę nad dziełem już jesienią, ale wkrótce poważnie zachorował. Przypuszcza się, że miał kłopoty z nerkami. Mimo to nie przestał komponować Requiem, ale był coraz bardziej przekonany, że pisze je dla samego siebie. Gdy zmarł pozostawił połowę dzieła ukończoną i szkice do dalszych części. Wdowa po kompozytorze – Konstancja – przekonała studenta Mozarta (Franz Xaver Sussmayr) aby dokończył dzieło. Zrobił to tak zręcznie, że nawet badacze mają wątpliwości, które części Requiem są oryginalnie stworzone przez kompozytora, a które uzupełnione przez Sussmayra. Najważniejsze jednak, że możemy dziś cieszyć się niepowtarzalnym pięknem tej legendarnej kompozycji. Tracklista:Side A1. Introitus: Requiem - KyrieSequentia:2. Dies irae3. Tuba mirum4. Rex tremendae majestatis5. Recordare6. Confutatis7. Lacrimosa Side BOffertorium:1. Domine Jesu2. Hostias3. Sanctus4. Benedictus5. Agnus Dei - Communio: Lux aeterna
- Wykonawca Giulini Carlo Maria , Philharmonia Orchestra and Chorus
- Data premiery 2016-02-19
- Nośnik Płyta Analogowa