» » skojarzenia

Po znakomitych albumach "Dead" i "White Men Are Black Men Too" wreszcie pojawiają się dwa debiutanckie, niedostępne w Europie, wydawnictwa grupy. W międzyczasie hip hopowe trio z Edynburga zostało uchonorowane nagrodą Mercury Award, zaś ich kawałek "Only God Knows" stał się motywem przewodnim filmu "T2 Trainspotting". Young Fathers pojawili się także w 2016 na wspólnej trasie, zaproszeni przez samych Massive Attack. Płyty "Tape One" i "Tape Two" pojawiają się zatem w doskonałym momencie, aby przypomnieć jak kształtował się styl grupy. Ich wydanie hip hopu, surowe, a jednocześnie niezwykle żarliwe wyrasta daleko poza standardy obowiązujące w tej stylistyce. Natchnione, chwilami mroczne, a chwilami lekko psychodeliczne i kolorowe utwory mogą budzić skojarzenia z najlepszymi dokonaniami Tv On The Radio. Tracklista: CD 1 1. Deadline 2. Sister 3. Rumbling 4. Romance 5. Fortunes 6. Remains 7. Rrramanda 8. Dar-Eh Da Da Du CD 2 1. I Heard 2. Come To Life 3. Only Child 4. Queen Is Dead 5. Bones 6. Freefalling7. Mr. Martyr 8. Way Down In The Hole 9. Ebony Sky


  • Wykonawca Young Fathers
  • Data premiery 2017-07-24
  • Nośnik CD
Więcej

Siedemdziesiąt minut muzyki jednego kompozytora to może być dużo, ale nie wtedy, gdy zapewniona jest taka różnorodność tematów, form, środków wykonawczych, środków wyrazu, wreszcie faktury. Nadto założenia estetyczne Szymańskiego, oparte na kilku stałych, dopuszczają znaczne różnice stylu końcowej wypowiedzi. Na płycie zawarto więc orkiestrową "Partitę III" z klawesynem solo, motet "Lux aeterna" na zespól śpiewaków oraz fortepiany, czelesty, harfy i wibrafony w podwójnej obsadzie, orkiestrową "Partitę IV", "Dwie etiudy na fortepian", a także psalm "Miserere" na zespół wokalny z kontratenorem, harfę, wibrafon i cztery wiolonczele. W każdym z tych utworów kompozytor proponuje jakąś grę i udział w niej jest na tyle atrakcyjnym zajęciem, że w siedemdziesiątej minucie nagrania nie czujemy jeszcze potrzeby odpoczynku. To dość rzadki przypadek w muzyce współczesnej. Każda gra jest inna, jednak zawsze Szymański operuje bardziej strukturami niż dźwiękami i wprzęga do niej na ogromną skalę naszą pamięć muzyczną i skojarzenia. Zawsze bowiem jego utwory są dialogiem z historią muzyki (szczególnie z barokiem), wolnym od nabożnego podziwu. Prowadzi to do swoistej dialektyki, o czym wiele ciekawego możemy przeczytać w omówieniu płyty. Wiele przy tej okazji niezwykłych pomysłów. Na przykład w "Particie IV" toczy się walka między hałasem i ciszą, ale to cisza przeszkadza hałasowi, nie odwrotnie - toż to niemal oksymoron...


  • Wykonawca Camerata Silesia
  • Data premiery 2013-04-17
  • Nośnik CD
Więcej

Małgorzata Sarbak, wszechstronna klawsynistka, której Paweł Szymański dedykował tytułową kompozycję tej płyty, przedstawia twórczość kompozytora z perspektywy trochę dla niego nietypowej. Klawesynowi bowiem towarzyszy cała paleta utrwalonych oczekiwań słuchaczy, diametralnie odległych od ulubionego instrumentarium Szymańskiego, w którym prym wiedzie ludzki głos. Klawesyn zaś to oczywiste skojarzenia z konkretną epoką, czy ograniczoną dynamiką i bardzo koherentną barwą. Warto posłuchać, jak Szymański niejako kontrapunktycznie i z subtelnym humorem składa słowa stylistyki brzmieniowej barokowego instrumentu ze współczesnym nam językiem muzycznym, z pozornie tylko nieuporządkowanych tytułowych dysocjacji.


  • Wykonawca Sarbak Małgorzata
  • Data premiery 2016-10-24
  • Nośnik CD
Więcej

Oktet wiolonczelowy może wydać się zespołem niezwykłym. Wbrew pozorom nie jest jednak zespołem niespotykanym. Upodobanie do zwielokrotnionego, monochromatycznego, nasyconego brzmienia niskich instrumentów smyczkowych przejawiano już w XVII wieku. Popularne wówczas w Anglii consorts – a więc kameralne zespoły tworzone z instrumentów tylko jednej rodziny, wśród których szczególnie popularne były consorts of viols – mogły składać się z instrumentów różnej bądź tej samej wielkości, przy czym niskie instrumenty nadawały się do gry zespołowej znacznie lepiej niż wysokie, używane raczej do popisów solistycznych. W XX wieku ten szczególny consort stał się twórczym wyzwaniem, którego chętnie podejmowali się kompozytorzy tacy, jak Luciano Berio (Korót na 8 wiolonczel), Steve Reich (Cello Conterpoint na 8 wiolonczel), Pierre Boulez (Messagesquisse na 9 wiolonczel) czy Horatiu Radulescu (Credo na 9 wiolonczel), widząc w nim potencjał do eksplorowania barw instrumentalnych, nowoczesnych technik gry czy spektrum dźwięku. Niewątpliwie wiolonczela jest instrumentem inspirującym, a co dopiero osiem lub więcej wiolonczel! Specyfika instrumentu sprawia, że w zespole wiolonczel doskonal brzmi zarówno muzyka renesansu i baroku, jak i XX i XXI wieku. To właśnie miała na względzie Warszawska Grupa Cellonet, kiedy układała program niniejszej płyty: pokazać potencjał zespołu z możliwie wielu stron. Mamy więc i Bacha, i da Venosę, i Berio, i Recha, i Wojciechowskiego. A na dokładkę jeszcze muzykę filmową – "Kołysankę" Krzysztofa Komedy, z udziałem pianisty jazzowego Leszka Możdżera i w adaptacji muzycznej Krzysztofa Lenczowskiego. W każdym z tych utworów wiolonczele brzmią inaczej – w zależności od epoki i stylu, ewoluuje inne barwy i skojarzenia muzyczne. Jak to się dzieje, że w utworze Bacha słychać trąbki barokowe? Skoro w rockowo-heavy metalowym repertuarze fińskiej grupy Apocalyptica cztery wiolonczele brzmią jak gitary elektryczne, to skojarzenia wydają się nieograniczone. Muzycy: Andrzej Bauer – cello (1, 2) / conductor (3–10) Warsaw Group Cellonet: Magdalena Bojanowicz Michał Borzykowski Robert Dacko Miłosz Drogowski Marta Kordykiewicz Bartosz Koziak Mikołaj Pałosz Dominik Płociński Filip Syska Marcin Zdunik Special guest: Leszek Możdżer – piano


  • Wykonawca Bauer Andrzej
  • Data premiery 2017-12-01
  • Nośnik CD
Więcej

Siedemdziesiąt minut muzyki jednego kompozytora to może być dużo, ale nie wtedy, gdy zapewniona jest taka różnorodność tematów, form, środków wykonawczych, środków wyrazu, wreszcie faktury. Nadto założenia estetyczne Szymańskiego, oparte na kilku stałych, dopuszczają znaczne różnice stylu końcowej wypowiedzi. Na płycie zawarto więc orkiestrową "Partitę III" z klawesynem solo, motet "Lux aeterna" na zespól śpiewaków oraz fortepiany, czelesty, harfy i wibrafony w podwójnej obsadzie, orkiestrową "Partitę IV", "Dwie etiudy na fortepian", a także psalm "Miserere" na zespół wokalny z kontratenorem, harfę, wibrafon i cztery wiolonczele. W każdym z tych utworów kompozytor proponuje jakąś grę i udział w niej jest na tyle atrakcyjnym zajęciem, że w siedemdziesiątej minucie nagrania nie czujemy jeszcze potrzeby odpoczynku. To dość rzadki przypadek w muzyce współczesnej. Każda gra jest inna, jednak zawsze Szymański operuje bardziej strukturami niż dźwiękami i wprzęga do niej na ogromną skalę naszą pamięć muzyczną i skojarzenia. Zawsze bowiem jego utwory są dialogiem z historią muzyki (szczególnie z barokiem), wolnym od nabożnego podziwu. Prowadzi to do swoistej dialektyki, o czym wiele ciekawego możemy przeczytać w omówieniu płyty. Wiele przy tej okazji niezwykłych pomysłów. Na przykład w "Particie IV" toczy się walka między hałasem i ciszą, ale to cisza przeszkadza hałasowi, nie odwrotnie - toż to niemal oksymoron...


  • Wykonawca Camerata Silesia
  • Data premiery 2013-04-17
  • Nośnik CD
Więcej

Płyta od pierwszego dźwięku wzbudza sympatię i wprowadza w pogodny nastrój. Choć ani Mozart, ani Francaix nie byli klarnecistami, a saksofonista Marek Podkowa po raz pierwszy zmierzył się z materią muzyki klasycznej, potrafili oni doskonale wykorzystać możliwości wyrazowe klarnetu, nie żałując także wykonawcom możliwości popisania się techniką. W zawartych na płycie utworach nie słyszymy jednak owych trudności – pierwsze skojarzenia dotyczą muzyki filmowej, pogodne tematy natychmiast wpadają w ucho i zostają w nim na dłużej. Sinfonietta Cracovia zalicza się do najlepszych orkiestr kameralnych w Europie, a Roman Licznerski daje prawdziwy popis muzykalności i mistrzowskiej techniki.


  • Wykonawca Sinfonietta Cracovia , Licznerski Roman
  • Data premiery 2014-05-06
  • Nośnik CD
Więcej

Nils Økland: fidelePer Steinar Lie: gitaryØrjan Haaland: perkusja Lumen Drones to fascynujący i pełen mocy album powstały dzięki współpracy Nilsa Øklanda grającego na skrzypcach hardanager, Pera Stainera Lie i Ørjana Haalanda grających na gitarze i perkusji z norweską postrockową grupą The Low Frequency In Stereo. Uczestnicy projektu określają się jako psychodeliczny zespół grający muzykę drone, ale styl albumu jest o wiele bardziej szeroki i poruszający i budzi różne muzyczne skojarzenia. Możemy tu zauważyć wpływy takich zespołów jak the Doors, Sonic Youth, Durutti Column oraz “jazz z zestawu Dave'a Pike'a”, ale zespół Lumen Drones zapożycza także ze sfery muzyki modalnej, ambientu, multi-folku, klimatów minimalistycznych i związanych z muzyką noise, cały czas tworząc ekscytującą materię muzyczną.


  • Wykonawca Okland Nils , Haaland Orjan , Lie Per Steinar
  • Data premiery 2014-11-04
  • Nośnik CD
Więcej

Zapewne nazwa Gemini 4 nic Wam nie powie, ale jeśli dodam, że za tą grupą stoją Hugo Race & Michelangelo Russo, którzy w ubiegłym roku wydali w Gusstaff Rec. i Glitterhouse Records rewelacyjną płytę "John Lee Hooker`s World Today"? Ale to też nieco mylny trop, jeśli chodzi o zawartość płyty, bo jako Gemini 4 (wraz z Julithą Ryan i Andrew 'Idge' Hehir) stworzyli album instrumentalny, nasiąknięty elektroniką, transem (to akurat nic dziwnego), psychodelią tanecznymi wręcz beatami i fantastycznymi dźwiękami harmonijki.  "Znajdziemy tu różne odcienie eksperymentalnych brzmień - od otwierających płytę melodyjnych, spokojnych i miękkich pasaży, poprzez surowe elektroniczne pejzaże okraszone charakterystycznymi partiami gitar Race'a (skojarzenia z jego solowym krążkiem "Between Hemispheres" mile widziane) aż po minimal techno i psychodeliczne, ambientowe wycieczki w muzyczny kosmos. Nie zabrakło również sporej dawki psychodelii i specyficznego, odrealnionego klimatu." Wojciech Żurek, E-S  


  • Wykonawca Gemini 4
  • Data premiery 2019-01-25
  • Nośnik CD
Więcej

„Wyjątkowy i rozbrajający debiut” BBC„Melodie przywołujące echa Erica Satie’go, Debussy’ego, Joanny Newsom i Feist. Album słuchany z należytą uwagą zachwyca bogactwem odkryć” IndependentPo wspólnych koncertach z Jonsim (Sigur Ros) Agnes Obel zyskała opinie jednej z najciekawszych młodych artystek na europejskiej scenie. Jej debiutancki krążek „Philharmonics’ nie zawodzi - to cicha eksplozja niezwykłego wokalnego i lirycznego talentu. Piękny kobiecy głos, pianino i liryczne piosenki dla fanów Cocorosie, Tori Amos czy Soap And Skin.„Philharmonics” przynosi liryczne, niezwykle kruche popowe piosenki zaśpiewane zazwyczaj z towarzyszeniem pianina czy delikatnych dźwięków wiolonczeli, harfy i perkusji. Prosta i surowa fotografia z okładki budzi jednoznaczne skojarzenia - Agnes Obel wygląda tu jak Liv Ulmann w „Personie” Bergmana. Tak rozumiana skandynawskość to wyznacznik jej wrażliwości -  debiut młodej Dunki to płyta głęboka, choć równocześnie subtelnie piękna.Krytycy pisali o  niej:”Philharmonics” przez swą subtelną delikatność nasuwa skojarzenia z krążkiem „Under The Pink” Tori Amos. Na albumie Agnes czuć napięcie między tęsknotą za wiejskim spokojem, i w kontraście, znużeniem obrazami miejskiego szaleństwa. Fuzja sielskich wspomnień i niepokoju w tym przypadku owocuje jednak pięknymi, refleksyjnymi, angażującymi piosenkami.”Tori Amos nie jest jednak jedynym punktem odniesienia młodej Obel. Agnes chętnie przyznaje się do fascynacji twórczością Roya Orbisona i inspiracji czerpanych z dzieł Hitchcocka, które uczyły ją budowania nastroju i napięcia. Jej piosenki świetnie sprawdziły się zresztą w filmie „Submarino” Thomasa Vinterberga , wraz z Larsem Von Trierem współtwórcy manifestu Dogma 95. Słuchając „Philharmonics” trudno nie pomyśleć też o melancholii pianistycznych kompozycji Erika Satie czy Claude’a Debussy’ego. „Pianino i śpiew to dla mnie równorzędne rzeczy - niemal nierozdzielne, bardzo blisko połączone” - mówi Obel.Na płytę Obel trafiła też medytacyjna wersja piosenki Johna Cale’a  „I Keep A Close Watch” zatytuowana tu prosto „Close Watch”. Na „Philharmonics” nie brakuje jednak odniesień współczesnych. „Beast” budzi skojarzenia z dokonaniami  Joanny Newsom, nowofolkowe echa słuchać także w „Just So” wybrzmiewającym melodyką Cocorosie. Z kolei „Avenue” to wspomnienia wirujące w niespiesznym rytmie walca, piękny singlowy „Riverside” brzmi jak stara folkowa piosenka, ktorej refren powraca w pięknym śnie. Niebezpodstawne są też odniesienia do PJ Harvey i jej „White Chalk”. Pierwsze słowa Agnes na “Philharmonics” - „zgadnij, kto dziś umarł” wprowadzają w podobny „cmentarny”, mroczny klimat ewokujący jednak piękne poetyckie doznania. Wszystkie kulturowe asocjacje nie przeszkadzają w docenieniu artystki z Kopenhagi jako osobnego, oryginalnego głosu na światowej scenie.


  • Wykonawca Obel Agnes
  • Data premiery 2011-04-26
  • Nośnik CD
Więcej

Francuscy mistrzowie downtempo, nowoczesnej elektroniki i grania, które określono mianem nowej psychodelii, z wydaniem następcy znakomitego krążka „Moon Safari” czekali ponad trzy lata. W międzyczasie Air nawiązali współpracę z producentem Tonym Hofferem, odpowiedzialnym za brzmienie albumu Becka „Midinte Vultures”. I właśnie z amerykańskim producentem duet pracował nad piosenkami, które wypełniły wydany w 2001 roku krążek „10 000 Hz Legend”. Płyta pokryła się złotem w Wielkiej Brytanii, zaś na Wyspach oraz we Francji dotarła do wysokiego siódmego miejsca na liście albumów. Skojarzenia z Beckiem nie kończą się na personaliach producenta. Amerykański artysta pojawia się gościnnie w dwóch piosenkach z płyty „10 000 Hz Legend”. Tracklista: LP 1 Side A 1. Electronic Performers     2. How Does It Make You Feel? 3. Radio #1 Side B 1. The Vagabond 2. Radian 3. Lucky And Unhappy LP 2 Side C 1. Sex Born Poison 2. People In The City 3. Wonder Milky Bitch     Side D 1. Don't Be Light 2. Caramel Prisoner


  • Wykonawca Air
  • Data premiery 2015-05-18
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej