
5 cd w kopertach ubrane dodatkowo w elegancki kartonik , artyści tacy jak: FRANK SINATRA , BILIE HOLIDAY , ELLA FITZGERALD , BING CROSBY , DORIS DAY
- Wykonawca Various Artists
- Data premiery 2005-01-01
- Nośnik CD

5 cd w kopertach ubrane dodatkowo w elegancki kartonik , artyści tacy jak: FRANK SINATRA , BILIE HOLIDAY , ELLA FITZGERALD , BING CROSBY , DORIS DAY

10cd Mingus Charles , oryginalny zestaw nagrań Charlesa Mingusa , 10 cd zapakowane w koperty i ubrane w twardy kartonik.

Melancholy Noise - to co wiąże tę miksturę, to piękno ostrych melodii. Słychać tu wiele elementów rocka i metalu. Development Disorder grają czasem hardcore a czasem posługują się dźwiękiem, który raz koi a innym razem drażni. Są zawsze rozmarzeni i emocjonalni, gniewni i wymagający. "Melancholy Noise” to ich debiutancki album. Pokazują na nim wiele twarzy nie zamykając sobie drogi do innowacji, bo do kresu swego artystycznego rozwoju na pewno jeszcze nie dotarli. Podczas występów przekazują słuchaczom ciągle nowe przesłania ubrane w pasję i nasycone energią. Grając live porywają słuchaczy powabną ale i agresywną piękną muzyką. Warto ich zobaczyć i posłuchać.

Drugi album pod wezwaniem Celebration świadczy, że w barwach 4AD wokalistka Katrina Ford i jej mąż, multiinstrumentalista Sean Antanaitis, zrezygnowali z nagrywania każdej płyty pod coraz to nowym szyldem. A tych szyldów było wcześniej kilka, by wspomnieć Jaks, Love Life i Birdland. To słuszna decyzja, bowiem debiut Celebration w 2005 roku zasługiwał wręcz na miano sensacyjnego. "The Modern Tribe" potwierdza, że muzyka grupy z Baltimore to nie tylko jedno z bardziej oryginalnych zjawisk na indie-rockowej scenie, ale też jakby kontynuacja dawnej, zaniechanej po odejściu Cocteau Twins artystycznej linii kultowej wytwórni 4AD."The Modern Tribe" być może nie jest tak rozwibrowaną i krzykliwą fuzją rocka z poetyką horrorów Wesa Cravena, parnym klimatem southern gothic, kiczowatością Halloween czy berlińskim kabaretem okresu międzywojennego jak "Celebration". Ale to dobrze, bo tym razem otrzymujemy płytę bardziej artystycznie wyważoną i konsekwentną, która - z jednej strony - odwołuje się do nowojorskiej i wciąż żywej w tej metropolii tradycji Blondie, a z drugiej - do bardziej atmosferycznych brzmień, jakie zwykliśmy kojarzyć z eksponującymi kobiece głosy produkcjami z logo 4AD czasów Cocteau Twins i projektu This Mortal Coil. To wszystko ubrane jest zwykle w niekonwencjonalne, miejscami nawet upiorne brzmienia organów i analogowych syntezatorów, choć - już na tej płycie - zdarzają się zdecydowane odstępstwa od tej reguły. Dość wspomnieć oparty na gitarowym soundzie "Fly The Fly", wyraźny ukłon w stronę Yeah Yeah Yeahs, lekko punkujący "Pony" czy jakby w domyśle nawiązujący do nibyafrykańskich brzmień w stylu "Black Market" Weather Report utwór "Hands Off My Gold". Głos i interpretacja Katriny ma oczywisty, południowy, swamp-bluesowy rodowód, a to przydaje i tak fascynującej muzyce Celebration dodatkowego splendoru.

„Take Me To The Alley” - następcą sprzedanego w milionie egzemplarzy, uhonorowanego nagrodą Grammy „Liquid Spirit”. Gregory Porter - artysta, którego muzyka jest jednocześnie ponadczasowa i niezwykle aktualna, albumem „Take Me to the Alley” umacnia swoją pozycję najwrażliwszego wokalisty i kompozytora jazzowego swojego pokolenia.Album otwiera znakomity utwór „Holding On”. Fani, którzy znają ten tytuł dzięki wspólnemu nagraniu Portera i Disclosure (piosenka znalazła się na płycie „Caracal” brytyjskiego duetu), będą zaskoczeni tym, co usłyszą. Porter świadomie odszedł od tanecznej wersji, której jest współautorem. Jak tłumaczy sam artysta: „Zdecydowałem, że ten utwór zasługuje na nagranie, które mógłbym umieścić na swojej płycie. Chciałem też przez to powiedzieć, że piosenka tak naprawdę zawsze jest jedna, niezależnie od wersji. Przesłanie, które niosą słowa pozostaje niezmienne, niezależnie od tego, w jakie dźwięki jest ubrane”. Porywający, bluesowy „Don’t Lose Your Steam”, pierwszy oficjalny singiel promujący album, dedykowany jest trzyletniemu synowi Portera. Słowa piosenki o trwaniu przy swoich celach, mimo kłód rzucanych pod nogi przez los, to olbrzymia dawka pozytywnego myślenia.

5 cd box -100 Hits of the 50's ,zestaw hitów z lat 50-tych , 5 cd w kopertach i ubrane w twardy kartonik.

Słowo Z'UMBA (albo ZUMBA) ma dwa znaczenia. Jest to gruzińska nazwa kamienia filozoficznego oraz skrót od pierwszych liter gruzińskiego powiedzenia "czasem wystarczy tylko czegoś zechcieć, a to się spełni"...Zespól o takiej nazwie powstał w Tbilisi w 1995 roku.Z powodów politycznych i polityczno-ekonomicznych członkowie ZUMBY zostali zmuszeni do wyjazdu z Gruzji . Byli w Rosji, w Turcji , Ukrainie i innych krajach, a w 1997 roku znaleźli się w Polsce - najpierw w Warszawie, potem w Krakowie.ZUMBA jest zespołem międzynarodowym gruzińsko - ukraińsko - polskim.ZUMBA gra piękne autentyczne pieśni gruzińskie ubrane w mocne szaty rockowe, podkreślające niesamowitą moc wewnętrzną muzyki Kaukazu.Zumba zagrała m.in.- koncert w Trójce w Studio im. Agnieszki Osieckiej,- na festiwalu Rozstaje w Krakowie- dwukrotnie na festiwalu Transkaukazja- w Studio Radia Kraków- w programie TVP "Podróże z żartem"1. Intro2. Mtiuluri3. Ajaruli4. Satrpialo5. Kakhuri6. Sayatnova7. Patara Gogo8. Daukarit9. Panduri10. Shemodgoma

Ekskluzywne wydanie płytowe ubrane dodatkowo w kartonik , zestaw zawiera przekrój muzyki latyno-amerykańskiej .

„Take Me To The Alley” - następcą sprzedanego w milionie egzemplarzy, uhonorowanego nagrodą Grammy „Liquid Spirit”. Gregory Porter - artysta, którego muzyka jest jednocześnie ponadczasowa i niezwykle aktualna, albumem „Take Me to the Alley” umacnia swoją pozycję najwrażliwszego wokalisty i kompozytora jazzowego swojego pokolenia.Album otwiera znakomity utwór „Holding On”. Fani, którzy znają ten tytuł dzięki wspólnemu nagraniu Portera i Disclosure (piosenka znalazła się na płycie „Caracal” brytyjskiego duetu), będą zaskoczeni tym, co usłyszą. Porter świadomie odszedł od tanecznej wersji, której jest współautorem. Jak tłumaczy sam artysta: „Zdecydowałem, że ten utwór zasługuje na nagranie, które mógłbym umieścić na swojej płycie. Chciałem też przez to powiedzieć, że piosenka tak naprawdę zawsze jest jedna, niezależnie od wersji. Przesłanie, które niosą słowa pozostaje niezmienne, niezależnie od tego, w jakie dźwięki jest ubrane”. Porywający, bluesowy „Don’t Lose Your Steam”, pierwszy oficjalny singiel promujący album, dedykowany jest trzyletniemu synowi Portera. Słowa piosenki o trwaniu przy swoich celach, mimo kłód rzucanych pod nogi przez los, to olbrzymia dawka pozytywnego myślenia.

Ekskluzywne wydanie płytowe ubrane dodatkowo w kartonik , zestaw zawiera głównie tanga argentyńskie ale czesto w nowych interpretacjach .