
Tracklista:
- Wykonawca Pospieszalski Mateusz
- Data premiery 2013-12-03
- Nośnik CD
- Rap & Hip Hop / Polska
- 17-09-2019, 20:00
- 0
- 0
- admin

Tracklista:

Tracklista: CD 1 1. Miłość od pierwszego spojrzenia 2. Kocham cię, kochanie moje 3. Róża (zdrada i wniebowstapienie) 4. Luciolla 5. Szał niebieskich ciał 6. O! Nie rób tyle hałasu 7. Szare miraże 8. Oprócz błękitnego nieba 9. List (to nie hołd) 10. Wyjątkowo zimny maj 11. Espana Forever 12. Smycz 13. Lipsitck on the glass 14. Paranoja jest goła 15. Szare miraże 16. Twist 17. Zapatrzenie 18. Puerto Rico 19. To tylko tango 20. Boskie Buenos CD 2 1. Anioł 2. Simple Story 3. Ta noc do innych jest niepodobna 4. Krakowski Spleen 5. Się ściemnia 6. Jestem kobietą 7. To mi się śni 8. Ty - nie Ty 9. Co znaczą te słowa 10. Do kogo biegłam 11. Cykady na Cykladach 12. Raz - dwa - raz - dwa (live) 13. Hotel Nirwana 14. Jak Ty to robisz 15. Po prostu bądź 16. Wolno, wolno płyną łodzie 17. Bądź ostrożny 18. Ocean wolnego czasu - Kraków 19. Bez Ciebie umieram 20. Tu jest mój dom

Pod koniec 1980 roku na Wrocławskiej dzielnicy Krzyki kilku młodzieńców zakłada zespół punk rockowy o nazwie Sedes. Zespół po kilku kosmetycznych zmianach składu zaczyna grać koncerty biorąc udział m.in. w przeglądzie „Muzyczny Start” we Wrocławskim Parku Południowym. W ciągu następnych kilkunastu miesięcy staje się najważniejszym zespołem punk rockowym, tak we Wrocławiu, jak i na całym Dolnym Śląsku. W 1984 szeregi zespołu opuścił „Kucharz”, a na jego miejsce dołączył gitarzysta Sławomir Celej. Do zespołu dołączył również basista Dariusz „Maju” Maj. Materiał zawarty na płycie jest historycznym zapisem działalności zespołu i jego występów na dwóch kolejnych festiwalach Fmr Jarocin 1983/1984. Po latach okazuje się że dla wielu osób ten zespół w tamtym składzie jest jednym z najważniejszych zespołów Punk w Polsce. W latach 1980-1984 w zespole Sedes grali i tworzyli: Adam „Kucharz” Zalewski, Jan „Młody” Siepiela, Mariusz „Kajtek” Janiak, Jacek „Bomers” Bomersbach, Mirek „Kufel” Wesołowski, Sławomir „Klaudiusz” Celej, Dariusz „Maju” Maj. Sedes 1983 Adam „Kucharz” Zalewski - gitara, wokal Jan „Młody” Siepiela - wokal, bas Mariusz „Kajtek” Janiak - perkusja Sedes 1984 Sławomir „Klaudiusz” Celej - gitara, wokal Dariusz „Maju” Maj - bas, wokal Jan „Młody” Siepiela - wokal Mariusz „Kajtek” Janiak - perkusja

Dynamika punk rocka i hardcore, melodyjność glamu, surowością hard rocka i feeling korzennego rock'n'rolla, to wszystko znajdujemy na debiutanckiej płycie "... Gonna Burn Your Soul", warszawskiej formacji Soulburners, której członkowie mają za sobą doświadczenie wielu lat aktywności w licznych projektach rockowych (Poker Face, Coalition, 100 Inch Shadows, El Dupa, Benedek, Ztvorky, Wrinkled Fred, Neolitic, Pressure Rising, Delate, Annalist...). Repertuar Soulburners to wybuchowa mieszanka wszystkiego, z czym kojarzy się soczysty, ciężki i przebojowy rock'n'roll. 11 autorskich kompozycji zespół uzupełnił coverem "C'mon And Love Me" z repertuaru grupy Kiss... "... Gonna Burn Your Soul" to album porywający, doskonale nagrany i skutecznie pozostający w uszach słuchaczy długo po tym jak wybrzmią ostatnie dźwięki muzyki. Jedyny sposób aby sprawdzić czy Soulburners są najbardziej rock'n'rollową premierą tego roku to zapoznanie się z tym krążkiem.

Opis: Wszystkie najważniejsze nagrania 50 Centa zebrane na jednej płycie! „Best Of” zawiera materiał z całej dotychczasowej kariery rapera. Wydawnictwo jest dostępne w formie CD, a także 2LP i trafiły na niego utwory z płyt wydanych w latach 2003-20009 – „Get Rich or Die Tryin’”, „The Massacre”, „Curtis”, „Before I Self Destruct”, a także bonus track „How to Rob” – debiutancki singiel rapera z udziałem The Madd Rapper. Wśród słynnych kolaboracji rapera znalazły się m.in. wspólne utwory z takimi gwiazdami jak Mobb Deep, Akon, Ne-Yo, The Madd Rapper, Nate Dogg, Timbaland, Justin Timberlake, a także Olivia – pierwsza artystka, jaka podpisała kontrakt z należącą do 50 Centa wytwórnią G-Unit. Curtis „50 Cent" Jackson został odkryty przez Eminema, który zaoferował raperowi kontrakt ze swoją wytwórnią Shady Records. Z pomocą Eminema i Dr. Dre „50 Cent” w krótkim czasie stał się jednym z najbardziej wpływowych artystów sceny hip-hop. Raper ma na swoim koncie 30 milionów sprzedanych płyt oraz wiele nagród, w tym statuetkę Grammy, 13 Billboard Music Award, 6 World Music Award, 3 American Music Award oraz 4 BET Award.Tracklista:LP 1Side A1. In Da Club2. 21 Questions (Feat. Nate Dogg)3. P.I.M.P.4. Disco InfernoSide B5. Candy Shop (Feat. Olivia)6. Just a Lil Bit7. Outta Control (Remix) (Feat. Mobb Deep)8. Hustler's AmbitionLP 2Side C9. Best Friend (Remix) (Feat. Olivia)10. Window Shopper11. Ayo Technology (Feat. Justin Timberlake and Timbaland)12. I Get Money13. Straight to the BankSide D14. I’ll Still Kill (Feat. Akon)15. Get Up16. I Get It In17. Baby By Me (Feat. Ne-Yo)18. How To Rob (Feat. The Madd Rapper) (BONUS

9 i ½ balladowo-smutnych pieśni o zabarwieniu industrialno-rockowej w polewie eschatologicznej. Skład: Tomasz Radziszewski – gitary, głosy Piotr Korsuń – maszyny Twins – śpiew.

Singiel zwyciężczyni tegorocznego konkursu Eurowizji Junior. Edycja limitowana - do sprzedaży internetowej trafi tylko 500 sztuk. Liczy się kolejność składania zamówień. Singiel do nabycia tylko w empik.com i w salonach empik. „Superhero” – drugi oficjalny singiel Viki Gabor, a zarazem utwór, którym artystka wyśpiewała historyczne zwycięstwo na 17. edycji Eurowizji Junior! Fizyczne wydanie singla zawiera dwie wersje hitu: polsko-angielską oraz anglojęzyczną. Każdy egzemplarz limitowanego nakładu został własnoręcznie podpisany przez Viki.

Naprawdę jaki był? Spokojny, zrównoważony, czasem zamyślony, trochę romantyczny. Gdy pojawiał się na estradzie w kapeluszu à la Danyel Gerard, w garniturze z różą w klapie, niekiedy okryty jeszcze czarną peleryną, emanowała z jego postaci aura tajemniczości. Na pozór. Był bowiem postacią wyjątkowo barwną. Inteligentny, błyskotliwy, elokwentny, pedantyczny. Kochał i nienawidził. U jednych budził zachwyt, drugich zrażał swoją nonszalancją. Ale we wszystkim, co robił, miał klasę i swój styl. Jako piosenkarz, kompozytor, autor tekstów i plastyk – niezwykle umiejętnie łączył te umiejętności i pasje w malowanie swoich piosenek. Tak, tak. On je malował. Nawet wtedy, kiedy w jego artystycznej karierze było więcej w nim malarza niż śpiewającego barda.Dzieciństwo i młodość spędził w rodzinnym Tomaszowie Mazowieckim. Tam uczono go muzyki i gry na kilku instrumentach. Poznał scenę i kulisy teatru, a w liceum zaśpiewał po raz pierwszy przed szkolną publicznością. Na studia wybrał się do Łodzi. Do Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych. W 1968 roku został studentem Wydziału Projektowania Ubiorów. Warto o tym pamiętać, albowiem gdy znalazł się przed publicznością Studenckiej Giełdy Piosenki, pojawił się na scenie nie tylko wokalista obdarzony charakterystycznym, głębokim, aksamitnym i trudnym do podrobienia głosem, ale też artysta, który swym wyglądem i ubiorem wywarł ogromne wrażenie, nie mniejsze niż muzyczne.Od łódzkich giełd – w 1969 roku zdobył I nagrodę i nagrodę publiczności za interpretację oraz wyróżnienie za Obłąkanego kataryniarza, a w 1971 roku nagrodę główną za To nie był sen – aż do końca swej aktywności artystycznej będzie dzielił Mec czas między piosenkę i malarstwo. A dzieląc, łączył.Nagrodzona w Łodzi piosenka To nie był sen pozwoliła mu wygrać debiuty na KFPP Opole ’71. Rok później powtórzył sukces. Namalowany przezeń Jej portret stał się jego muzyczną wizytówką. A w środowisku słusznie zaczęto nazywać go polskim Nat King Colem, piosenkarzem, który śpiewa wprawdzie po polsku, ale z jakże amerykańską ekspresją.Festiwale kusiły, mamiły estrady krajowe i zagraniczne, dokąd wyjeżdżał coraz częściej. Jednakże mimo popularności, jaką zdobył, zdecydował się Bogusław Mec na krok zdumiewający. Powrócił na uczelnię, by dokończyć studia.Przypomniał się publiczności dopiero po dwóch latach, wyśpiewując wraz z Ewą Dębicką wyróżnienie dla piosenki Mały, biały pies na KFPP Opole ’77. Dwa lata później sięgnął tam po trofeum dla piosenki W białej ciszy powiek, nagrodzonej także na festiwalu OIRT w Pradze w 1980 roku. I znowu zaczął powiększać swój repertuar. Nad każdą nową piosenką pracował z wrodzoną sobie starannością. „Nie kieruję się żadnym stylem – powtarzał wielokrotnie w wywiadach – śpiewam to, co chcę”.Sięgał zazwyczaj po to, czego oczekiwała jego publiczność – nietuzinkowych interpretacji. Z takich właśnie wykonań znane są m.in. melodie międzywojennego kina, światowe przeboje, piosenki retro, a nawet ballady w stylu country.„Strzaskał lirę na dobre”? – pytała jedna z gazet, gdy zauważono jego nieobecność po wprowadzeniu stanu wojennego. Tymczasem Mec koncertował w klubach polonijnych Chicago i Nowego Jorku, zadawalając rodzimą publiczność wydaną „z poślizgiem” debiutancką płytą Nie biegnij tak. Po powrocie nagrał drugą płytę, pojawił się przed łódzką i ogólnopolską telewidownią i znowu pełno go było na estradzie, w kraju i na świecie.Na początku lat 90. pokazał się w zupełnie nowej roli – artysty malarza. Wielokrotnie demonstrował swoje obrazy na indywidualnych wystawach malarskich w Europie, Kanadzie i USA. Nie zerwał jednak z piosenką, dodając do niej specyficzną w formie scenografię.Odtąd słuchać można było Meca pośród własnych prac plastycznych na Śpiewających wernisażach, jedynym w swoim rodzaju koncercie łączącym wystawę plastyczną z recitalem piosenkarskim. Oprócz sztalug z obrazami pełno było wokół bibelotów – jego plakatów, folderów reklamowych, okładek wydawnictw fonograficznych, kapeluszy i strojów estradowych.W 2001 roku choroba zachwiała jego popularnością. Nie zdołała jednak pozbawić go szansy nagrania płyty, zatytułowanej nomen omen Recepta na życie. W końcu wrócił na scenę. W 2005 roku na festiwalu w Opolu wystąpił w duecie z Anną Marią Jopek z piosenką Jej portret. Zachęcony ciepłym przyjęciem przez publiczność i telewidzów postanowił zwielokrotnić opolski sukces, nagrywając płytę Duety. Wkrótce nastąpił jednak nawrót choroby, którą przegrał z kretesem. Ostatni raz pokazał się publicznie widzom programu telewizyjnego Szansa na sukces, ale nie zdołał już zobaczyć go osobiście.

Legalny debiut opolskiego Okolicznego Elementu pt. „Kosze Zerwane”. Słowo „debiut” w tym wypadku należy traktować umownie, gdyż zespół od lat znany jest wszem i wobec słuchaczom alternatywnej sceny polskiego rapu, między innymi za sprawą działalności Mejdeja w legendarnej już ekipie Dinal Tim, czy też dwóch poprzednich, świetnie przyjętych pozycji w swojej dyskografii: „Pierwsza Rozgrzewkowa” oraz „Schody Donikąd”, które w dniu premiery najnowszej płyty zostaną po raz pierwszy wprowadzone do sprzedaży sklepowej za sprawą Step Records . „Kosze Zerwane” to zestawienie 12 pełnoprawnych numerów, poprzeplatanych skitami budującymi klimat i atmosferę krążka. Całość należy traktować jako podsumowanie dotychczasowej muzycznej drogi Mejdeja oraz Ninjy oraz otwarcie kolejnego, całkiem nowego rozdziału, już „na legalu”. Co ciekawe, na płycie raperzy podejmują wiele poważniejszych tematów, nie stroniąc rzecz jasna od i tak sporej dawki humoru, z którym od zawsze byli kojarzeni, dzięki czemu jesień stała się idealną porą roku na premierę krążka zespołu kojarzonego do tej pory z mocno wakacyjnym brzmieniem. Jeżeli już przy brzmieniu jesteśmy, za produkcję „Koszy Zerwanych” odpowiada podziemny „mistrz pętli” Mejdej oraz Urb (Dinal), który po latach stagnacji dostarczył słuchaczom naprawdę sporą dawkę bitów. Gościnnie udzieliła się zaś cała plejada raperów / wokalistów w mniejszym lub większym stopniu kojarzonych z zespołem. Ich ksywki zostaną ujawnione w późniejszym etapie promocji. Do tej pory album promuje teledysk do utworu „Szczęście”. Zespół zdradził jednak, że planuje realizację jeszcze 4 klipów, które obecnie znajdują się w fazie produkcji.

Klasyczny zespół polskiego folk-rocka, czyli... big-beatu ze szczyptą ludowości. Jedna z najpopularniejszych grup swoich czasów, nieporównana w dostarczaniu melodyjnych, lekkich przebojów, z których większość przetrwała próbę czasu. Sama nazwa - pierwotnie w anglojęzycznej wersji: The Troubadours - narodziła się w 1964 r. w Łodzi. Założycielem zespołu był wokalista i gitarzysta basowy Sławomir Kowalewski. Jedynie on oraz śpiewający perkusista, Marian Lichtman, pozostawali niezmiennie w jego składzie od początku do chwili obecnej. Obaj też komponowali.