» » Strona 559

„Byłam dzieckiem szczęśliwym” – mówiła w wywiadzie dla „Sukcesu”. – „Zawsze najlepsza: szkoła podstawowa z odznaczeniem, potem liceum pedagogiczne, miss szkoły, ulubienica wszystkich. Mogłam zostać nauczycielką, ale życie płata figle”. Urodziła się niedaleko Rzeszowa. Przeprowadzki na drugi koniec Polski do Sianowa nie pamięta, ale Koszalin zapadł w jej pamięci na zawsze. Z nim wiąże się cała jej młodzieńcza przeszłość, występy na scenie przedszkolnego teatrzyku, zajęcia w szkolnym kółku artystycznym, śpiewanie w amatorskiej grupie Biało-Zieloni, działającej przy miejscowym Wojewódzkim Domu Kultury, i w zespole estradowym Karmazyn.Kiedy do Koszalina zawitali Czerwono-Czarni objeżdżający po raz drugi kraj z konkursem dla piosenkarzy amatorów pod nazwą „Szukamy nowych talentów”, zgłosiła się natychmiast. Bez trudu zakwalifikowała się do finału tej imprezy w Szczecinie. Miała wówczas 18 lat i wielki zapał, aby zostać gwiazdą. Gdy znalazła się w tzw. Złotej Dziesiątce, rzuciła szkołę i ruszyła w trasę koncertową. Na krótko pojawiła się w zespole Nastolatki, a potem na kilka lat związała się z Czerwono-Czarnymi.Była niekwestionowaną ozdobą tego zespołu. Dorosłą kobietą o dziecinnej urodzie, ślicznej buzi, filigranowej sylwetce, pięknym głosie i estradowym wdzięku. Gwiazda? Ależ skąd.Mimo ogromnej popularności i imiennego zaproszenia samego Brunona Coquatrixa odmówiła udziału w międzynarodowym programie estradowym w słynnej Olympii. Skwapliwie (w wersji oficjalnej ufnie i z pokorą) przyjęła opinię krajowych specjalistów, że niedoświadczona jeszcze solistka nie poradzi sobie na paryskiej scenie. Prawdziwym jednak powodem były problemy sercowe młodziutkiej gwiazdki. Tak czy inaczej do Francji nie pojechała. A szkoda. Kariery zagranicznej nie zrobiła zresztą nigdy, chociaż bardzo się podobała publiczności m.in. Czechosłowacji, NRD, ZSRR i Węgier oraz ośrodków polonijnych USA i Kanady.Po latach powie: „Małe pieniądze i żadna przyszłość. Żyłam od koncertu do koncertu... całymi miesiącami poza domem”.W kraju oklaskiwano ją na festiwalach w Opolu i w Sopocie. Jej piosenki bezustannie nadawało Polskie Radio. Lansowała przebój za przebojem, dla wielu wyśpiewując nagrody i wyróżnienia, przede wszystkim w Opolu („O mnie się nie martw” – I nagroda, a „Biedroneczki są w kropeczki” – nagroda publiczności na KFPP Opole ’64, „Nie wiem, czy to warto” – I nagroda w kategorii piosenki rozrywkowej na KFPP Opole ’65, „Nie bądź taki szybki Bil”l – nagroda Przewodniczącego Komitetu ds. RiTV na KFPP Opole ’66, „Trzynastego” – nagroda Towarzystwa Przyjaciół Opola na KFPP Opole ’67). Wiele z nich wcześniej albo później trafiało do radia i telewizji, a piosenka „o szybkim Billu” uczyniła ją aktorką, panną Grabczyk w serialu telewizyjnym „Wojna domowa”.W Czerwono-Czarnych poznała piosenkarza i kompozytora Henryka Fabiana, prywatnie męża i ojca Sergiusza. Po narodzinach syna oboje zdecydowali się na artystyczną samodzielność.I znowu życie potoczyło się dawnym torem. Od koncertu do koncertu. Najpierw w duecie z mężem, potem razem z nim w polsko-czeskiej grupie The Samuels, w końcu z działającym niewiele ponad rok zespołem Wiatraki. W latach siedemdziesiątych, gdy rodzimy bigbit nabrał rozmachu i stał się wszechobecnym rockiem, cichł z dnia na dzień entuzjazm wokół uwielbianej przez lata Kasi. Owszem, pojawiała się na krajowych estradach. Na festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu zdobyła Złoty Pierścień. Koszalińskiej publiczności dedykowała „Wieczory z Katarzyną”, chętnie słuchane nawet wtedy, gdy stan wojenny wyeliminował z jej repertuaru ulubioną piosenkę „Trzynastego”. Nie mogło jej także zabraknąć na Old Rock Meeting, sopockim festiwalu dinozaurów polskiego bigbitu. Ale prawdziwą sensację wzbudziła współpraca z idolem nastolatek lat dziewięćdziesiątych, zespołem Papa Dance.Skończyło się na jednym tylko nagraniu piosenki „Był taki ktoś”. Zaczęły się natomiast kłopoty. Najpierw rozstanie z mężem, potem coraz częstsze niedyspozycje głosowe i nieudany występ na festiwalu sztuki progresywnej Art vis-a-vis Art w Chełmie. W wywiadzie dla miejscowej gazety powiedziała, że tęskni za dawną popularnością, że marzy o powrocie na scenę. Ale nie wróciła.Wyjechała do Chicago. Pojechała za głosem serca. Widziałem ją i słyszałem na własne oczy i uszy w Orbicie, lokalu pana Teda (Kowalczyka). Zaglądała do restauracji Włodka Wandera, godzinami przesiadywała (i czasami śpiewała) w Café Lura, uchodzącą za centrum polonijnego plotkarstwa. Dowiedziałem się wtedy, że jest znowu jak dawniej. Żyje od koncertu do koncertu, śpiewa okazjonalnie, z przyjaciółmi nagrała dwie płyty i... czeka na propozycje. Jednak amerykański sen o wielkiej sławie nie chciał się spełnić, a emigracyjna codzienność dostarczała ciągle różnorakich problemów oddalających ją nieustannie od muzyki. Do macierzyńskich, finansowych i sercowych doszły jeszcze zdrowotne.Wtedy postanowiła wrócić do kraju. Miejscowa Polonia żegnała ją największym jej przebojem „O mnie się nie martw”. I tą samą piosenką powitano ją w Warszawie. W Koszalinie przyjęto ją owacyjnie na koncercie zorganizowanym w miejscowym amfiteatrze. Obok zaproszonych gwiazd estrady (śpiewali m.in. Halina Frąckowiak, Bogusław Mec, Edward Hulewicz, Skaldowie i Czerwone Gitary) wystąpiła mama Kasia i akompaniujący jej syn Sergiusz ze swoim zespołem Marrakesh.Korzystając z ofiarnej pomocy dawnych przyjaciół, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz władz Koszalina dostała w tym mieście mieszkanie. Poddała się też leczeniu, wierząc uparcie, że wygra z chorobą. Niespełniony sen o sławie dodawał jej otuchy. Za namową Ryszarda Poznakowskiego nagrała raz jeszcze swoje największe przeboje: „Biedroneczki są w kropeczki”, „Trzynastego”, „Mały książę”, „O mnie się nie martw” i chicagowską pamiątkę „Ogrzej mi serce”. Ale na powrót na estradę z zespołem syna, który odziedziczył po rodzicach zdolności muzyczne, zabrakło już sił. Wojnę o życie niestety przegrała.


  • Wykonawca Sobczyk Katarzyna
  • Data premiery 2015-10-16
  • Nośnik CD
Więcej

Tracklista: LP 1 Side A 1. Lightning Strikes 2. Suicide, Producer – Mikhail Davies, Vocals – Bionik 3. Sound Gun 4. Eazy, Rap [Featuring] – Chali 2Na, Vocals – Bionik Side B 1. Genie 2. Pick-A-Part, Rap [Featuring] – Jah Orah 3. Shango, Producer – DJ Chuckie 4. To The Top LP 2 Side C 1. When I Woke Up, Rap [Featuring] – Zulu 2. Pose (Remix), Vocals – Bionik 3. Supercool 4. Master, Rap [Featuring] – Jah Orah, Vocals – Bionik Side D 1. Help Us All 2. Jungle Muzik, Rap [Featuring] – Jah Orah 3. Top Choice, Vocals – Bionik


  • Wykonawca Aceyalone
  • Data premiery 2017-11-09
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Wydanie na winylu 180 g. Tracklista: LP 1 Side A 1. Intro 2. Shimmy Shimmy Ya 3. Baby C'mon 4. Brooklyn Zoo          Side B 1. Hippa To Da Hoppa 2. Raw Hide 3. Damage 4. Don't U Know LP 2 Side C 1. The Stomp 2. Goin' Down 3. Drunk Game (Sweet Sugar Pie) 4. Snakes           Side D 1. Brooklyn Zoo Ii (Tiger Crane) 2. Proteck Ya Neck Ii The Zoo 3. Cuttin' Headz 4. Dirty Dancin' * 5. Harlem World * * Bonus Tracks


  • Wykonawca Ol' Dirty Bastard
  • Data premiery 2019-09-25
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Oto zdarzenie, zapisane na taśmie, przepuszczone przez złącza, kable, efekty, zmęczenia, kompromisy, kłótnie i radości. Swoisty występ przed realizatorami, producentami, osobami które posiadają ten cudowny dar cierpliwości i celności w podejmowaniu decyzji. Obecność w studiu to dla naszego zespołu- sytuacja dość skomplikowana. Trudno bowiem natrafić na te prostotę i wymierne emocje, które łączą nas z publicznością na koncertach. W studio, albo coś się udaje, albo nie. Albo jest się naprawdę i do końca skoncentrowanym, albo nie.Albo w nagraniu słychać „to coś”, albo nie. A występuje się przecież tylko i aż przed producentem, realizatorem czy kolegą. I jest w tym jakiś absurd, że muzycy kryją się za ścianami dźwiękochłonnymi robiąc coś dla ludzkości, a ludzkość cierpliwie czeka, aż akcja promocyjna zaskoczy ją i spowoduje chęć nabycia produktu.W salonie muzycznym, na stacji benzynowej, w supermarkecie, czy na bazarze (sic!).Cała ta tajemnica studyjna jest po to, żeby za pomocą elektroniki tak skontrolować „dzieła zebrane w system zerowo jedynkowy” i na zasadzie jakiejś boskiej, czy diabelskiej sztuczki ulokować słowa i dźwięki w zakamarkach ludzkiej duszy, umysłu, serca. Na koncercie publiczność ma szanse zapamiętać sposób gestykulacji, światło, zapach, cały kontekst doznań jakie towarzyszą śpiewaniu piosenek przez ludzi, dla i do ludzi. Wierzę, że artysta pojawiając się na scenie jest instrumentem, przez który przechodzą dźwięki, czy słowa, a publiczność jest po to, żeby wchłonąć lub odrzucić to, co prezentuje artysta. Tego wszystkiego nie znajdziecie na produkcie opatrzonym projektem graficznym z etykietką, na której znajduje się cena. Znajdziecie tylko i aż to, co jest w Was.Chciałem napisać, że daje, ale to nie prawda. Sprzedaję Wam trzynaście namagnesowanych utworów na tak zwanym nośniku i tylko od własnej wyobraźni zależy, czy piosenki na nim umieszczone pozostaną dla Was tylko i wyłącznie produktem.cznie produktem.


  • Wykonawca Raz Dwa Trzy
  • Data premiery 2016-04-29
  • Nośnik CD
Więcej

„Legendy polskiej sceny” to seria kompilacji dedykowana najważniejszym wykonawcom w historii rodzimej muzyki rozrywkowej. Każdy tytuł poświęcony jest innemu, ale za każdym razem tak samo istotnemu, artyście lub całemu zespołowi. Takiemu jak na przykład Perfect. Na płycie znalazło się aż siedemnaście utworów z dorobku grupy, w tym sześć w wykonaniu koncertowym. Tracklista tej kompilacji pęka w szwach od wielkich przebojów. Począwszy od „Co za hałas, co za szum”, przez „Idź precz!”, „Ale w koło jest wesoło”, „Nie płacz Ewka”,  "Kołysankę dla nieznajomej” i „Nie mogę Ci wiele dać”, aż do słynną „Autobiografię”. Znalazło się tutaj również miejsce dla wybranych piosenek z bardzo dobrej, ale niedocenionej płyty „Schody”.


  • Wykonawca Perfect
  • Data premiery 2019-06-14
  • Nośnik CD
Więcej

Kolejny debiut w stajni Olifanta. Młody zespół ale mający już bardzo duże umiejętności. Prawdziwy melodyjny ale surowy Oi!Music. Na płycie znajdziesz i covery i balladę... Polecamy - Pozycja Obowiązkowa na półce! Przed tym zespołem przyszłość na scenie!


  • Wykonawca Ring
  • Data premiery 2006-01-01
  • Nośnik CD
Więcej

Tracklista: LP 1 SIde A 1. Whatcha Got  2. Lookin' At Me Sideways 3. Truth Is 4. The Puzzle  Side B 1. Pedigree  2. Daylight  3. Freedom Ain't Free  4. Letter From The Government  LP 2 Side C 1. Here  2. Listen Up (Feat. Whipper Whip) 3. Take Me Home Side D 1. Uncle Sam Goddamn  2. Walkign Away  3. Faheem.  4. Ear To Ear


  • Wykonawca Brother Ali
  • Data premiery 2020-03-27
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Po 10 latach od debiutu, oraz po dwóch latach od przełomowej płyty „Zew", Mrozu serwuje nam kolejną porcję muzyki. Iskrą do powstania piątego już albumu było ponowne połączenie sił kompozytorsko – producenckich z Dryskullem. Rok spotkań w domowych studiach zamienił się w podróż przez euforię, nostalgię, metafizykę, aż po szorstką prozę życia. Cała ta rezonująca energia wybrzmiała w dźwiękach ich wspólnych fascynacji rock'and'rollem, soulem czy bluesem. Marcin Bors pomógł zespoić świat korzeni ze światem współczesnych nagrań, przyprawiając utwory szczyptą swojego producenckiego pieprzu, nie tylko w warstwie gitarowej. Parę numerów łobuzerską liryką wsparł Ras (Rasmentalism), tworząc kolejny wymiar tej muzycznej opowieści. „Aura" kontynuuje myśl, dzięki której narodził się „Zew", wynosząc ją na jeszcze wyższy poziom energetyczny.


  • Wykonawca Mrozu
  • Data premiery 2019-04-12
  • Nośnik CD
Więcej