» » » Strona 215

Debiutancka płyta YU “We Are Sorry”, mimo że jest utrzymana w intrygującym gatunku Spandau Synth Pop, ma bardzo silny motyw punkowego buntu i odrzucenia. Yu jest nawet krok dalej. Jest przeciwko wszystkiemu. Przeciwko wszystkim radykalizmom, fundamentalizmom i skrajnościom. Przeciwko spodniom i spódnicom. Yu jest wszystkim tym, co pomiędzy. Yu jest jak spódnico-spodnie.


  • Wykonawca Yu
  • Data premiery 2016-05-06
  • Nośnik CD
Więcej

Po znakomitym, ubiegłorocznym albumie TOMASZA BUDZYŃSKIEGO „Osobliwości” i w oczekiwaniu na najnowszy album ARMII otrzymujemy specjalny box zbierający dwie ostatnie płyty zespołu. „Der Prozess” to jedno z najintensywniejszych dokonań grupy, oparte na słynnej powieści Franza Kafki. Album w 2010 roku był nominowany do nagrody Fryderyka na najlepszy rockowy album. „Freak” to ostatnia jak do tej pory płyta zespołu. Wzbogacone o elementy rocka psychodelicznego, jazzu, stoner rocka, partie instrumentów dętych wydawnictwo, do tej pory należy do najbardziej ambitnych dokonań ARMII. Niepowtarzalna okazja nabycia obydwu albumów w cenie jednego!!CD 1:1. Zły porucznik2. Proces3. Statek burz4. Katedra5. Przed prawem6. Anima7. UndergroundCD 2:1. Home2. You Know I Am3. Break Out4. Grot the Engine Driver5. Green6. Freak7. In the Land of Afternoon (Amagama)8. The Other Side


  • Wykonawca Armia
  • Data premiery 2012-02-28
  • Nośnik CD
Więcej

Młody PSZ, przedstawiciel andrychowskiego podziemia, producent, jeden z artystów wytwórni RPS Enterteyement wydaje swój debiutancki album zatytułowany „Drugi początek”. 


  • Wykonawca Młody Psz
  • Data premiery 2013-05-11
  • Nośnik CD
Więcej

"Terrrrapia" to trzeci studyjny album Raggafaya - zespołu barwnie i energetycznie łączącego ze sobą elementy reggae, danehallu, hip-hopu, funku, ale nie stroniącego również od ostrych, gitarowych brzmień. Do tej wybuchowej mieszanki dochodzi jeszcze szczera i bezkompromisowa liryka. 


  • Wykonawca Raggafaya
  • Data premiery 2014-09-08
  • Nośnik CD
Więcej

"Browka Szpinak" to drugi projekt firmowany przez Łysonziego Dżonsona. Debiutanckie wydawnictwo reprezentanta warszawskiego Ursynowa pt. "Dżonson" ukazało się we wrześniu 2009 i do dziś uważane jest za klasykę gatunku. Nad nowym albumem Łysonżi pracował przez półtora roku w stołecznym Erem Studio pod okiem Staszka Koźlika i Marcina "Kuza" Kuśmierczyka, którzy zajęli się realizacją i miksem materiału. 


  • Wykonawca Łysonżi Dżonson
  • Data premiery 2014-10-31
  • Nośnik CD
Więcej

Historia zespołu sięga jesieni 2005 r., kiedy to w Chorzowie, Michał Jednaki i Kuba Kurzela ustalili orientacyjny kierunek rozwoju tworzonej przez siebie kapeli oraz rozpoczęli poszukiwania innych muzyków zainteresowanych uczestnictwem w tym projekcie. Wkrótce potem rozpoczęło się tworzenie materiału i w styczniu 2006 r. grupa Progres wkroczyła do studia nagrań celem realizacji materiału na płytę. Pod koniec tego samego roku rozpoczęły się jej pierwsze koncerty promocyjne. W 2007 zespół własnym sumptem, rozpoczyna produkcję płytki demo. Podczas koncertów między innymi z zespołami Farben Lehre, KSU, IRA, The Bill, płyta demo rozdana zostaje wśród publiki w ilości 2,5 tyś sztuk. Rok 2008 to dalsze, liczne koncerty oraz tworzenie nowego materiału. W 2009 roku zespół podejmuje współpracę z wytwórnią Lou & Rocked Boys, która decyduje się wydać debiutancki krążek pod nazwą „Bumzzaga”.Muzyka zespołu Progres to połączenie melodyjnego punk-rocka z elementami ska oraz wstawkami beatbox , żywiołowo odbierana przez publikę podczas energicznych koncertów.Tracklista:1. INTRO2. Szu3. Nasza Nowa Walka4. Bumzzaga5. Kolorki6. Reset7. Miasto8. Mój jest ten kawałek podłogi9. Sam na sam10. Ponton11. Idealna12. Siedem słów13. Inny14. Ostatni Wałek


  • Wykonawca Progres
  • Data premiery 2010-01-18
  • Nośnik CD
Więcej

Trójmiejskie Europeans Records nadal dziarsko podąża śladem takich tuzów niezależnego rocka jak Dischord czy Touch & Go. Dlatego na wstępie należy się plus za determinację. Bo łatwo dziś nie jest. Ludzie wolą ściągać niż kupować, a jak już kupują to zwykle tak, żeby było raczej lekko, łatwo i przyjemnie. A "Nothing Personal" do tego rodzaju produkcji zaliczyć bynajmniej trudno. Punktem odniesienia mogą być tu dokonania klasycznych składów Steve'a Albiniego w rodzaju Rapemana czy Shellaca. Pierwsze skrzypce gra więc sekcja - masywny, powłóczysty bas i garażowa, hałaśliwa perkusja. Ten rytmiczny szkielet spastykuje w nieco spazmatycznych podrygach, a wtórują mu adekwatne brzmienie gitary i zadziorne wokalizy. Muzycy z rozmysłem wykorzystują kontrapunkt na zmianę akcentując motoryczny drive i przesterowany jazgot, by w następnym momencie stworzyć z nich jednorodną agresywną hybrydę. Są też chwile wytchnienia, w których ujawnia się to bardziej akustyczne oblicze sześciu strun. Ogólnie nie jest ani lekko, ani przyjemnie. Ale na pewno warto zainwestować te trzy dychy. [Aktivist] Jedną z najświeższych propozycji Europeans Records jest nowa płyta zespołu Plum. Powstał on w 1999 roku w Stargardzie Szczecińskim, ma na koncie spore doświadczenie koncertowe i długogrający debiut z 2001r. "Nothing personal" jest kolejnym już efektem sesji nagraniowej z sierpnia 2003 w studio Rogalów Analogowy. Jako pierwsza, światło dzienne ujrzała czteroutworowa epka "Unrest". Nagrania te nie pokazują zapewne pełni możliwości zespołu, jako że zabrakło na nich etatowego perkusisty Plum. Jednak zastępujący go Marcin Piekoszewski, basista i wokalista w jednej osobie, poradził sobie na tyle dobrze, by nie wpłynęło to ujemnie na ogólny efekt. Już od pierwszych sekund słuchania, uwagę zwraca bardzo ciekawe brzmienie gitar, które są brudne i chropowate, a jednocześnie ciepłe i naturalne. Za to odpowiada specyfika Rogalowa i nic dziwnego, że coraz więcej zespołów udaje się tam, by realizować swoje pomysły. Muzykę Plum można pokrótce określić jako zmagania z hałasem, który przeważnie dając się ująć w pewne ramy, czasem wycieka, błyskawicznie zapanowując nad całością kompozycji. W swoich utworach mieszczą mnóstwo pomysłów, daleko wykraczając poza piosenkowy schemat. Motorem, który pcha wszystko do przodu jest bas, wokół którego obraca się gitara, oscylując pomiędzy czymś na wzór melodii, a swobodnymi solówkowymi wycieczkami. Czasem pojawiają się jakieś bardziej widoczne struktury czy melodyjne momenty, jednakże bardzo często muzycy uciekają w nieskrępowane improwizacje. Wrażenie pewnego chaosu potęguje śpiew Marcina, który przedstawia swoje ironiczno-depresyjne teksty w postaci opowieści płynących obok hałasu, dzieląc je na pojedyncze słowa czy frazy. Na tym tle zaskakującym wyjątkiem jest łagodny i łatwo przyswajalny, instrumentalny utwór "Te ludziki". Czyżby wynikał on z obaw, iż słuchacze nie wytrzymają tak długiej walki z hałasem? Słuchając "Nothing personal", odnoszę dwojakie wrażenie. Z jednej strony można z niej wyłowić wiele świetnych pomysłów, imponuje umiejętność ogarnięcia tego gitarowego hałasu, przez który, co ciekawe, przebija pewna skłonność do melodyjności. Z drugiej zaś, utwory momentami są niepotrzebnie rozwleczone, a nieuporządkowanie staje się nieznośne. Dodatkowo, niezmienna maniera przekazywania tekstów może po pewnym czasie zmęczyć. Z tej perspektywy dobrze, że płyta trwa niewiele ponad 33 minuty. Jednakże polecam ją nie tylko miłośnikom ujarzmiania hałasu. Warto posłuchać jak Plum eksploruje obszary gitarowego noise, gdyż robi to bardzo sprawnie i niezwykle pomysłowo. [Pop Up Magazine]


  • Wykonawca Plum
  • Data premiery 2005-01-01
  • Nośnik CD
Więcej

 Debiutancka płyta grupy „Tysiąc lat” zawiera 15 utworów o różnej dynamice nawiązujących muzycznie do różnych stylów punk-rocka od hc po melodyjny punk'n'roll. W warstwie tekstowej poruszany jest bardzo szeroki i w pewnych aspektach nigdzie dotąd nie spotykany zakres tematów: od przewrotnie ujętego poczucia tożsamości („Jestem Nikim”) i więzi społecznych („Koleś z pogranicza”, „Wszyscy moi kumple”), poprzez typowo filozoficzne („Archaik”, „Sługa Światów”, tytułowa „Tysiąc lat”), po związane z wizjami artystów, między innymi dotyczącymi miłości i śmierci. W repertuarze znajduje się też utwór będący luźną impresją na temat medytacji („Na północ od Niebios”) oraz w pewnym sensie wyjątkowa piosenka „Wspominanka dla Żółwika” napisana na prośbę jednej z przyjaciółek Harry'ego, należącej do grona dziewcząt zwracających się doń per „Mamo”. Kompozytorem wszystkich piosenek jest Zbyszek „Ozi” Szmatłoch. Autorem zaś tekstów Dominik „Harry” Pyrzyna – wszystkich poza słowami do „Prześlicznej Maud”; utwór ten jest muzyczną aranżacją wiersza Marii Konopnickiej o tym samym tytule, a przy okazji zawiera najbardziej „średniowieczną” solówkę w historii polskiego punk-rocka. Utwory oznaczone na trackliście sygnaturą (2010) pierwotnie powstały przy okazji prac nad płytą solową Harry'ego, która dzięki zaangażowaniu wielu osób nigdy nie ujrzała światła dziennego, a nad którą prace prowadzone były właśnie w 2010 roku. Materiał nagrano w Albert Hofmann Studio w Poznaniu (perkusja) oraz w studiu nagraniowym domu producenckiego „Mania Studio” w Koluszkach w lutym 2017 roku. Żeńskie chórki oraz szept w utworze „Archaik” zawdzięczamy uprzejmości Marty „Wiśni” Winkiel (ex Beri-Beri, ex Sinners, ex Rich Bitch), w męskich partiach chóralnych zaś udzielali się Michał „Berson” Berensztajn, Przemek „Benon” Kaczmarek (The Analogs, ex Way Side Crew) oraz kolega Orlik. Partie basowe w utworach „Marzenia”, „Prześliczna Maud”, „Sługa Światów”, „Włącz muzykę” i „Śmierć” gościnnie zagrał Przemysław „Benon” Kaczmarek (The Analogs, ex Way Side Crew) Zespół gra w składzie: Dobromił Shargut – perkusja Zbyszek „Ozi” Szmatłoch – gitara Tomasz „Tornado Tom” Majorek – bas Dominik „Harry” Pyrzyna – vocal  


  • Wykonawca Harusha
  • Data premiery 2017-01-12
  • Nośnik CD
Więcej