Dwanaście dźwięków. Taki materiał opracowują od czasów pierwszych notacji muzycznych. Tzw. muzyka poważna (klasyka) zbudowana jest na tych dwunastu dźwiękach. Podobnie jazz, rock’n’roll, pop, disco, itd. Wędrówki muzyczne prowadzą ich do atonalności, melodeklamacji, eksperymentów. Jakkolwiek usilnie szukają nowych środków wyrażania się w muzyce, ten dwunastotonowy system determinuje ich działania. Właśnie dlatego warto posłuchać płyty „Inside the Noise”. Face2Face to zespół złożony z gruntownie wykształconych muzyków, którzy współpracowali z wielkimi nazwiskami współczesnej sceny muzycznej w kraju i zagranicą. Darek Tarczewski to nazwany przez Maleńczuka „szopenista”, który rozpoczął naukę gry na fortepianie w wieku 4 lat. Ukończył klasyczne studia w klasie fortepianu, grając jednocześnie jazz i szeroko rozumianą muzykę rozrywkową. Wraz z Basią Szelągiewicz, która ukończyła tę samą uczelnię w klasie skrzypiec, grali z Rayem Wilsonem (ostatnim wokalistą legendarnej grupy Genesis). Darek ma słuch absolutny, jest tytanem pracy i molem książkowym. Cechą charakterystyczną Face2Face jest powrót do melodii. Zespół wyróżnia szczególne brzmienie, mieszające melodyjne tematy z klasycznie brzmiącymi instrumentami. Brawurowe partie skrzypiec i wiolonczeli tworzą unikalny klimat zespołu. Warstwa tekstowa nie kończy się na balladach traktujących o miłości. Zespół dotyka problemów wewnętrznej wolności, tolerancji, rozwijania horyzontów, sięgania głębiej, głodu świadomości, determinacji i pozytywnego myślenia.Zarówno płyta, jak i koncert Face2Face to prawdziwe zetknięcie się twarzą w twarz z muzykami, którzy przekazują wyjątkowe doznania muzyczne i intelektualne. To swoisty dialog z publicznością, która zapraszana jest do rozmowy. Wielokrotnie pytani nie potrafią opisać precyzyjnie stylu muzycznego, w którym się poruszają. Jak mówią „Być może jest to rodzaj pop-rocka progresywnego z elementami klasyki i jazzu. Mieszanka naszego wykształcenia, wzbogaconego o fascynacje ludzi z różnych obszarów muzycznych i geograficznych, którzy nie kochają określonego gatunku, a kochają muzykę, czerpiąc z niej to, co najlepsze.”


  • Wykonawca Face2Face
  • Data premiery 2016-09-09
  • Nośnik CD
Więcej

Debiut 19-letniej (co podkreśla tytuł płyty) wokalistki o imieniu Adele, która w swojej krótkiej karierze zdążyła już wzbudzić sensację występem w prestiżowym programie telewizyjnym "Later With Jools Holland" oraz jako support takich wykonawców, jak Jack Penate, Amos Lee i Devendra Banhart.Obdarzona mocnym, nieco matowym i podszytym chrypką głosem Adele śpiewa w niezwykle dojrzały sposób o tym, jak sama mówi, co to znaczy być zakochaną między 18. a 19. rokiem życia. To wygląda na sprzeczność, ale rzeczywiście ta młodziutka wokalistka - która podczas pobytu w Wielkiej Brytanii uczęszczała do tej samej szkoły, Selhurst College, co Amy Winehouse, członkowie grupy The Feeling i Kate Nash - brzmi niezwykle profesjonalnie i dojrzale, jakby od długich lat nie rozstawała się ze sceną i mikrofonem. Jej pierwsze fascynacje były oczywiste: Rhythm & Blues, podszyty soulem pop, Spice Girls, Destiny's Child... Jednak tworząc swój repertuar na debiutancką płytę Adele sięgnęła dalej w przeszłość, do muzyki Etty James, Peggy Lee, Burta Bacharacha czy nawet Jeffa Buckleya. To słychać w przejmujących, brzmiących jakby z dawnych winylowych płyt i bardzo emocjonalnych balladach w rodzaju "Chasing Pavements", "Make You Feel My Love" i śpiewanej z fortepianem i smyczkami "Hometown Glory" lub lekko jazz-bluesujących kawałkach "Best For Last" czy "My Same". Co najważniejsze i warte podkreślenia to to, że mimo tekstów o różnych miłosnych rozterkach i rozczarowaniach album "19" nie ma nic z taniego sentymentalizmu czy lukrowatego infantylizmu produkcji firmowanych przez przez znakomitą większość rówieśniczek Adele. To - po raz kolejny powtarzamy - bardzo dojrzały i godny uwagi debiut.


  • Wykonawca Adele
  • Data premiery 2008-03-03
  • Nośnik CD
Więcej

Kolekcja pieśni ukazujących niezwykły rozwój muzyki wokalnej na terenie północnej Europy. Utwory znane, ale i te mniej popularne. Cezura roku tysiąc pięćsetnego oddziela średniowiecze od renesansowego rozkwitu Cesarstwa Niemiec z jego gwałtownym rozwojem polifonii obecnej w utworach sakralnych ale też w świeckich pieśniach, balladach przeznaczonych nie tyle do kaplic kościelnych co dla sal bankietowych w połączeniu swobody stylu włoskiego i precyzji szkoły flamandzkiej.


  • Wykonawca The Song Company
  • Data premiery 2016-07-01
  • Nośnik CD
Więcej

Album "Angelina" pokazują swoją pełną gamę stylów, wpływów i umiejętności wokalnych tego niepowtarzalnego chóru. Pokazuje ich opanowanie bułgarskich form piosenek od charakterystycznych ostrych, dysonansowych jodeł i skowytów, po zadziorne piosenki ludowe w 12/16 i ⅝ rytmach, humorystycznych ditties, bujnych balladach i piosenkach o miłości.  Angelite to fantastyczni śpiewacy - a w rzeczywistości żywe instrumenty.  


  • Wykonawca The Bulgarian Voices Angelite
  • Data premiery 2013-01-30
  • Nośnik CD
Więcej

Ballady pisał Chopin na przestrzeni całego dojrzałego okresu swej twórczości, o czym świadczą ich numery opusowe: 23, 38, 47 i 52. Bezpośrednią inspiracją były najprawdopodobniej Ballady Mickiewicza. Tak twierdzi Robert Schumann, który miał to słyszeć od samego Chopina. Potwierdza to też fakt, że pierwszą z Ballad nazywano w kręgu przyjaciół Chopina balladą polską .O tym, że Chopin przypuszczalnie sięgnął głębiej w dzieje ballady może świadczyć występujący we wszystkich czterech balladach element taneczny (sprzyja temu metrum 6/4 i 6/8). W języku prowansalskim (Prowansja była kolebką zjawiska artystycznego, zwanego balladą) słowo ballar znaczyło tańczyć, a ówczesna ballada była połączeniem tańca, poezji i muzyki.


  • Wykonawca Paleczny Piotr
  • Data premiery 1995-01-01
  • Nośnik CD
Więcej