"Takin' Off" był imponującym debiutem Herbiego Hancocka, a jego drugie nagranie - "My Point Of View", udowodniło, że pierwsza płyta nie była wynikiem szczęścia. Hancock podjął dwa ryzykowne ruchy - jego pięć oryginalnych kompozycji cechowała większa różnorodność, niż te w pierwszej płycie. Do sesji został zaproszony duży, siedmioosobowy zespół. Trębacz Donald Byrd, saksofonista, Hank Mobley, perkusista Tony Williams, gitarzysta Grant Green, basista Chuck Israels i puzonista Grachan Moncur III. To rzadka okazja, aby każdy z siedmiu muzyków występował w tym samym utworze, co dobrze świadczy o umiejętnościach kompozycyjnych pianisty. Hancock wiedział, jak wycisnąć wszystko ze swoich piosenek oraz instrumentalistów, co czyni "My Point Of View" urzekającą płytą. Innym aspektem jest muzyczna kompletność nagrań. Hard bop pozostaje fundamentem muzyki Hancocka, który jednak poszerza horyzonty pokazując swoję soulową stronę ("Watermelon Man" przerobiony na "Blind Man, Blind Man"), odważna piosenka "King Cobra", czy piękna w swej prostocie ballada "The Pleasure Is Mine". W "And What If I Don't" widzimy zanużony w blues groove zespół, prezentujący bogate, wpadające w ucho solówki. To płyta bardziej relaksująca niż "Takin' Off", lecz na swój sposób "My Point Of View" jest niemal tak samo oszałamiająca.
- Wykonawca Hancock Herbie
- Data premiery 2000-09-14
- Nośnik CD