Ascetyczne skupienie, głębia i płynące, afrykańskie melodie. Oto muzyczna mozaika pozornie niedopasowanych do siebie elementów: zachodnioafrykańska harfa, czyli kora to pudło rezonansowe wykonane z tykwy, na której rozpięta jest krowia skóra. Z korpusu instrumentu wystaje duży mostek, a między nim i długą szyjką instrumentu rozpięte jest 21 strun. Ich rozmieszczenie po obu stronach mostka pozwala na symetryczną grę obiema rękami i budowanie zachwycającej polifonicznej faktury. Do tego klarnet basowy, o zdecydowanie europejskim rodowodzie, obdarzony charakterystycznym i rozpoznawalnym brzmieniem, o bardzo niskiej, hipnotycznej barwie. Duet Buba Badjie Kuyateh / Michał Górczyński skupia się na procesie improwizacji, która uwalnia wyobraźnię i pozwala komunikować się muzykom ponad doświadczeniami kulturowymi. Utwory rodzą się ze wspólnego odczuwania i łączenia doświadczeń muzyki klasycznej z muzyką afrykańską. Tematy, melodie to efekty emocji, reakcji na nowe obrazy. Ich utwory, to najczęściej jazzowe improwizacje, bazujące na muzyce tradycyjnej, tworzące naturalną i pełną maestrii syntezę dźwięków - ludowych i klasycznych, tradycyjnych i nowoczesnych. Ich wspólna płyta obfituje w sugestywne, mistyczne dźwięki, budujące rytualny nastrój i uduchowioną atmosferę. "Cut The Air" to duchowy pomost między abstrakcyjnym światem duchów, dawnych, zaginionych cywilizacji, a wrażliwością współczesnego słuchacza. Pięknie udało się wydobyć zarówno ciepłe, głębokie brzmienie egzotycznego instrumentu, jak i naturalną barwę klarnetu basowego. Dźwięk jest przestrzenny i krystalicznie czysty! Muzycy: Michał Górczyński: bass clarinet Buba Badjie Kuyateh: kora


  • Wykonawca Górczyński Michał , Buba Badjie Kuyateh
  • Data premiery 2017-12-01
  • Nośnik CD
Więcej

Bubę B. Kuyateh poznałem w Café Baobab, senegalskiej klubokawiarni na mojej ulicy Francuskiej w Warszawie. Odkąd „Baobab” istnieje, a będzie to już dziesięć lat, na Saskiej Kępie zaczęli pojawiać się warszawscy Afrykanie. Senegalczycy, Gambijczycy, Malijczycy, ale i Nigeryjczycy, ludzie z Mauritiusa i wielu innych stron Afryki. Pięć, może cztery lata temu, latem w weekendy Aziz (właściciel miejsca) zaczął organizować afrykańskie koncerty uliczne.Jako sąsiad chętnie witałem te spotkania najpierw jako słuchacz, a wkrótce także uczestnik tych muzycznych spotkań. Dla nich odkurzyłem moje skrzypce i zacząłem dołączać. To były chwile fascynujące. Któregoś razu pojawił się nowo przybyły z Gambii korysta, griot Buba Badjie Kuyateh.To spotkanie zaowocowało kilkoma innymi. Tu i ówdzie. Dni Kultury Afrykańskiej w Warszawie, jakiś folk festiwal w Sandomierzu, prywatne spotkanie majowe u Jacka Kleyffa. Poczuliśmy z Bubą jakąś więź mimo obcości. Nie znałem jego pieśni, ale i on nie znał niczego z moich stron, jednak ładunek emocjonalny podczas tych spotkań mówił: trzeba coś razem zagrać. Sam na sam. Kora i skrzypce, spotkanie dalekich światów. Muzyka nie zna granic. Dla mnie spotkanie z griotem grającym na korze (zachodnioafrykańskim instrumencie dworskim) było eureką. Umówiliśmy się, że się spotkamy w studio. Byłem przekonany, że takie spotkanie ma sens i wróży ciekawy rezultat. Wiosną wczesną 2016 roku doszło do spotkania w Studio Załuski.Siedząc pod mikrofonami uzbrojeni we własne umiejętności, wrażliwość muzyczną, talenty improwizatorskie, oceany dobrej woli – zamieniliśmy się w słuch. Akcja bezpośrednia to nic innego jak muzyka improwizowana.Zastanawiałem się po udanej sesji, co z tym zrobić. Zaprezentowałem nagrania przyjaciołom, różnymi innym cywilom a w końcu wierchuszce Universal Music Polska, z którym to wydawnictwem łączą mnie przyjacielskie związki. Wszyscy byli na tak.Griot to opowiadacz historii rodziny, plemienia. Kora to instrument strunowy szarpany. Strun 24. służy opowieści. Nasze nagrania to siedem opowieści i jedna staroafrykańska pieśń ludowa.Kiedy dochodzi do oficjalnego publikowania dzieła, trzeba nadać mu tytuł. „Stanisław Soyka & Buba Badjie Kuyateh. Action Direct” to jedna z możliwości. „Siedem opowieści i stara pieśń” to druga możliwość.Ta sesja w Studio Załuski, to dowód na to, że muzyka jest językiem uniwersalnym. W Cafe Baobab można porozumieć się po polsku, po angielsku, a i po francusku. Kiedy jednak „moi warszawscy Afrykanie” rozmawiają językiem wolof – porozumienie się urywa. Jesteśmy daleko od domu.Jednak jest język, który nas łączy przyciąga do siebie, jakoś cholernie zaciekawia. To jest muzyka.Ta płyta trwa niewiele ponad 50 minut. Bywa, że to dużo, za dużo. W tym jednak wypadku kończy się za szybko, czyli coś w rodzaju dużo za mało. Na mnie ta muzyka działa kojąco i pobudzająco jednocześnie. Mam nadzieję, że i was nie zdoła znudzić.


  • Wykonawca Soyka Stanisław , Kuyateh Buba Badjie
  • Data premiery 2017-03-10
  • Nośnik CD
Więcej

Buba Badjie Kuyateh, jeden z najbardziej utalentowanych współczesnych korzystów, pochodzi z zachodnioafrykańskiego rodu griotów, legendarnych mistrzów muzyki i strażników - opowiadaczy historii. Dziadek Buby, Alhaji Bai – nazywany "ojcem chrzestnym kory" - jako pierwszy rozsławił ten wyjątkowy instrument poza Afryką. Mama Buby, Tuti jest znaną w Gambii śpiewaczką – griotką. Jego wuj to legendarny mistrz kory Dembo Konte, a ojciec to pochodzący z Senegalu Kausu Kuyateh, uważany za jednego z najwybitniejszych korzystów. Buba jest dzisiejszym pokoleniem legendarnych korzystów, łączącym pierwotne brzmienie staroafrykańskiej kory z nowatorskim "stylem funky". Od 2012 r. mieszka w Warszawie, gdzie współpracuje z wieloma znanymi artystami, m.in. Marią Pomianowską, Marcinem Maseckim, Włodzimierzem Kiniorskim, a ostatnio ze Stanisławem Soyką. Stworzył tu również własny zespół - złożony z polskich muzyków - Bantamba, dla którego inspiracją jest łączenie brzmienia tradycyjnej kory z muzyką latynoską, jazzem, rockiem. Skład: Buba Badjie Kuyateh – kora, vocal Kuba Pogorzelski – calabash, djembe Piotr Żak – bass guitar Nikodem Bąkowski – congas, bongos Aleksander Sucharski - giutar


  • Wykonawca Kuyateh Buba Badjie , Bantamba
  • Data premiery 2017-10-20
  • Nośnik CD
Więcej