Messelia, jak pisze Mihaly Borbely, to niewysokie wzgorze niedaleko miast, z ktorego pochodzi. To miejsce zamieszkałe przez rożne narodowości (Węgrow, Serbow, Słowakow, Niemcow i Cyganow), miejsce gdzie kultury i języki wspołegzystują, mieszają się, gdzie ludzkie losy się przecinają. Do takiej wielokulturowej stylistyki Borbely odwołuje się na tej płycie. Sam wykształcony gruntownie muzyk, nauczyciel w Bela Bartok Conservatory, serwuje nam tutaj mieszankę jazzu i tego wszystkiego co z Meselii ze sobą wyniosł. Podkreślone jest to dodatkowo przez instrumentarium, po ktore sięga jego zespoł - cymbały i skrzypce oraz ludowe, drewniane flety podkreślają rdzennie bałkańskie korzenie jego muzyki. Ale i klasyczne fascynacje dochodzą tutaj do głosu - nieprzypadkowa jest dedykacja dla Bartoka w jednym z utworow. Sam Borbely schodzi jednak na dalszy plan w tym nagraniu - zarysowuje tematy, gra solowki - to prawda, ale pojawia się w poszczegolnych kompozycjach często na ledwie chwilkę, ustępując pola partnerom, wykorzystując drzemiący w nich potencjał - na pierwszy plan najczęściej wysuwa się tutaj fortepian Gabora Cseke.


  • Wykonawca Mihaly Borbely Quartet
  • Data premiery 2005-08-09
  • Nośnik CD

Pierwszy album POE z 2005 roku. POE to wspólny projekt Ostrego i Emade – najbardziej wówczas oczekiwanego duetu producent/raper na rynku. Produkując album POE, Emade chciał pogodzić esencję brzmienia ze złotego okresu rapu z tym co najbardziej interesuje go we współczesnej muzyce europejskiej. Starał się kontynuować to co rozpoczął solowym „Albumem producenckim” przekładając dotychczasowy styl na nowszy język. Jest to dla niego nowy etap w rozwoju muzycznej produkcji, ale jednocześnie dalszy ciąg podróży przez świat samplerów i analogowych brzmień, podróży która na pewno kontynuowana będzie na swój sposób w przyszłości. Dla Ostrego, który uważany jest przez wielu za najlepszego polskiego rapera, była to przede wszystkim pierwsza w karierze próba sprawdzenia się na cudzych bitach. Próba, z której Ostry jak zwykle wyszedł zwycięsko. 


  • Wykonawca Poe Projekt Ostry Emade
  • Data premiery 2019-11-29
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

POE to wspólny projekt Ostrego i Emade - najbardziej oczekiwanego duetu producent/raper na rynku. Produkując album POE, Emade chciał pogodzić esencję brzmienia ze złotego okresu rapu z tym co najbardziej interesuje go we współczesnej muzyce europejskiej. Starał się kontynuować to co rozpoczął solowym "Albumem producenckim" przekładając dotychczasowy styl na nowszy język. Jest to dla niego nowy etap w rozwoju muzycznej produkcji, ale jednocześnie dalszy ciąg podróży przez świat samplerów i analogowych brzmień, podróży która na pewno kontynuowana będzie na swój sposób w przyszłości. Dla Ostrego, który uważany jest przez wielu za najlepszego polskiego rapera, była to przede wszystkim pierwsza w karierze próba sprawdzenia się na cudzych bitach. Próba, z której Ostry jak zwykle wyszedł zwycięsko.


  • Wykonawca Poe
  • Data premiery 2007-02-01
  • Nośnik CD
Więcej

Pierwsze wspólne nagranie Tima Daisy'ego i Wacława Zimpla z gościnnym udziałem w dwóch utworach chicagowskiego saksofonisty Dave Rempisa (The Vandermark 5, Triage, Ken Vandermark's Territory Band, Dave Rempis Percussion Quartet, Ingebrigt Haker Flaten Quintet, Ken Vandermark's Resonance Project) i Marka Tokara (Ken Vandermark's Resonance Project, Yatoku). Materiał został zarejestrowany 4 kwietnia 2008 w krakowskim klubie Alchemia bez udziału publiczności. Płyta zawiera duetowe i kwartetowe improwizacje w oparciu o wcześniej uzgodnioną strukturę improwizacji - w jednym tylko utworze wykorzystano fragment kompozycji Antona Weberna z Kantaty II (Chorale). Płyta bdzie miała także swój "dalszy ciąg" - trasa koncertowa kwartetu Dave Rempis / Wacław Zimpel / Tim Daisy / Mark Tokar oraz rejestracja kolejnego materiału - tym razem w oparciu o autorskie kompozycje muzyków - odbędzie się dniach 16-22 lutego 2009 roku.


  • Wykonawca Zimpel Wacław
  • Data premiery 2008-12-09
  • Nośnik CD
Więcej

„Blues For Salvador” został wydany w 1989 roku i został poświęcony żonie Santany - Deborah Santana. Jest też piosenka dla jego córki („Bella”) i tytułowy utwór dla jego syna „Salvadora”. Płyta została wydana jako solowy projekt, który pozwolił Carlosowi Santanie nagrać album z dala od ograniczeń „Santana Band” i zgromadzić grupę innych muzyków, aby uzyskać unikalny sposób grania. W towarzystwie przyjaciół, takich jak Buddy Miles, Alphonso Johnson, Tony Williams i wielu innych, którzy tworzą z „Blues For Salvador” wraz z wspaniałą instrumentalną grą Santany udało się nagrać jeden z jego najlepszych albumów. Carlos Santana za tą płytę zdobył swoją pierwszą w historii „Nagrodę Grammy za „Best Rock Instrumental Performance”. Skład zespołu:  Carlos Santana — gitara Orestes Vilato — flet, perkusja, timbales, Dalszy wokal Chris Solberg — gitara, keyboard, wokal Alphonso Johnson — bas Graham Lear — perkusja, Instrumenty perkusyjne Tony Williams — Instrumenty perkusyjne Alex Ligertwood — perkusja, wokal Buddy Miles — Dalszy wokal Armando Peraza — perkusja, bongosy,Wokal Raul Rekow— perkusja, konga, wokal, Dalszy wokal Greg Walker — wokal. Krążek został wydany ponownie w 2019 roku nakładem wydawnictwa Music On Cd.  Tracklista:   1. Bailando/Aquatic Park 2. Bella 3. I'm Gone 4. 'Trane 5. Deeper, Dig Deeper 6. Mingus 7. Now That You Know 8. Hannibal 9. Blues for Salvador


  • Wykonawca Santana Carlos
  • Data premiery 2019-04-25
  • Nośnik CD
Więcej

Dla każdego, kto jakimś przypadkiem zetknął się wcześniej z będącymi w dystrybucji Sonic Records albumami "Tiny Voices", "Civilians" czy "Blood From The Stars", Joe Henry okazywał się odkryciem. Jak bardzo jest on ceniony w USA świadczy fakt, że jest on cenionym producentem, który ma na koncie tak płyty Aimee Mann, Ani DeFranco czy Elvisa Costello, jak i udane powroty legend czarnej muzyki, Salomona Burke'a i Bettye LaVette. Na swoich autorskich płytach Henry prowadzi nieustający dialog - czasem czuły, czasem gniewny - z całą amerykańską tradycją muzyczną. Jak jednak widać coraz wyraźniej - przynajmniej od czasu "Civilians" (2007) - jego serce należy do bluesa. "Reverie" to dalszy krok w tym kierunku: album zaskakująco surowy, ascetyczny, nagrany w ciągu ledwie trzech dni, oparty na akustycznych brzmieniach fortepianu (Keefus Ciancia), basu (David Piltch), perkusji (Jay Bellerose) i gitary Marca Ribota, który dołączył do zespołu odrobinę później. 


  • Wykonawca Henry Joe
  • Data premiery 2011-10-10
  • Nośnik CD
Więcej

Dla każdego, kto jakimś przypadkiem zetknął się wcześniej z będącymi w dystrybucji Sonic Records albumami "Tiny Voices", "Civilians" czy "Blood From The Stars", Joe Henry okazywał się odkryciem. Jak bardzo jest on ceniony w USA świadczy fakt, że jest on cenionym producentem, który ma na koncie tak płyty Aimee Mann, Ani DeFranco czy Elvisa Costello, jak i udane powroty legend czarnej muzyki, Salomona Burke'a i Bettye LaVette. Na swoich autorskich płytach Henry prowadzi nieustający dialog - czasem czuły, czasem gniewny - z całą amerykańską tradycją muzyczną. Jak jednak widać coraz wyraźniej - przynajmniej od czasu "Civilians" (2007) - jego serce należy do bluesa. "Reverie" to dalszy krok w tym kierunku: album zaskakująco surowy, ascetyczny, nagrany w ciągu ledwie trzech dni, oparty na akustycznych brzmieniach fortepianu (Keefus Ciancia), basu (David Piltch), perkusji (Jay Bellerose) i gitary Marca Ribota, który dołączył do zespołu odrobinę później. 


  • Wykonawca Henry Joe
  • Data premiery 2011-10-10
  • Nośnik CD
Więcej