
Trzeci albumu zespołu MAŁE INSTRUMENTY. Po utworach Antonisza i Chopina, których kompozycje gościły na pierwszych dwóch płytach zespołu, przyszła kryska na matyska, i oto mamy pierwszy krążek z utworami założyciela zespołu Pawła Romańczuka, a więc w pewnym sensie pierwszy właściwy. Co tu jest i czego tu nie ma, na wołowej skórze by nie spisał. Zamykam oczy. Przydrożna kuźnia małych instrumentów, których jest bezlik. A ściany jej koronkowe, kruche, złożone z kart długoletnich lektur awangardy rocka, kobajańskiego fenomenu Zeuhl, rzeźby elektro-akustycznej i uciesznej muzyki francuskiej w kaszkiecie. Spoceni kowale posapują mrucząc gniewnie. Problemat chemii w środowisku fizyki. Wtem znikąd pojawia się tłustawy pancernik i jak gdyby nigdy nic, grzebie nosem w mrowisku. Mrówki robią mu kuku. Bociany spacerują po desce stołowej, na odpust przyjechał sam Ennio M. Przez szpary między deskami widzę stertę pianin przykrytą dziurawym garniturkiem komunijnym. Gdzie mieszkają lwy? O co tu chodzi? Podwinięte rękawy, w cichości ducha pilne stukanie przekuwanych stopów co by uzyskać ten splot jedyny. Wystrój kuźni jest karkołomny, wręcz utopijny. Bagatela. Nagranie z Rogalowa Analogowego, wyniesione przez Piotra Nykiela.
- Wykonawca Małe Instrumenty
- Data premiery 2012-10-06
- Nośnik CD
- Rap & Hip Hop / Polska
- 23-04-2020, 14:46
- 0
- 0
- admin