To jest album, który przejdzie do historii jako jeden z najbardziej porywających dokumentów koncertowych pierwszej dekady XXI wieku. Zarejestrowany podczas trasy po Kanadzie w 2007, zawiera dodatkowo 90-minutowy film DVD.Trzeba tu zaznaczyć, że The White Stripes, początkowo lekko dziwaczny duet utworzony przez rodzeństwo (?), małżeństwo (?) - spekulacjom nie było końca - niby garażowy, a jednocześnie solidnie zakotwiczony w długiej tradycji rock and rolla, bluesa i folku, okazali się jedną z najważniejszych grup ostatnich lat. Jak słusznie zauważył krytyk „The New York Timesa”, Jack White jest nie tylko wybitnym gitarzystą – czego dowodzi już choćby ta płyta – ale być może ostatnim niezależnym artystą na rockowym poletku. On sam – po doświadczeniach z pobocznymi zespołami The Raconteurs i The Dead Weather – mówi, że nie należy do osób, które się przejmują niepowodzeniami. Zawsze – jak twierdzi - w którymś momencie można z czegoś zrezygnować i zacząć coś nowego. Jego hiperaktywność jest dziś legendarna, podobnie jak jego erudycja. I nie zraża go to, iż prowadzi ustabilizowane życie rodzinne w Nashville z drugą żoną, modelką Karen Elson i dwójką dzieci. Problem jest raczej z tym, że – jeśli chodzi o The White Stripes – coraz gorzej koncerty znosi Meg White. Po kanadyjskiej trasie w 2007 roku zespół niewiele koncertował. Być może coraz trudniej pogodzić Meg życie na trasie ze szczęśliwym małżeńskim pożyciem z Jacksonem Smithem – synem Patti Smith i nieżyjącego już Freda „Sonica” Smitha z legendarnej formacji MC5.Tak czy inaczej, zdaje się, że akurat dzisiaj nadszedł właściwy moment, by ukazał się koncertowy album The White Stripes. I Jack i Meg dołożyli wszystkich starań, aby to był ich totalny rock’n’rollowy tour de force. Z rzadka przerywany folkowymi stylizacjami („Little Ghost”, „Prickly Thorn But Sweetly Worn”) „Under Great White Northern Stars” koncentruje się na ciężkim, mocnym, hard-rockowym graniu, w którym słychać echa tak obowiązkowych wpływów, jak Led Zeppelin, Black Sabbath i Deep Purple, jak i cokolwiek już zapomnianych wykonawców, w rodzaju Blue Cheer i Big Brother And The Holding Company, których wokalistką była przez chwilę Janis Joplin („Ball And Biscuit” na tej płycie zawiera aż nadto aluzji do utworu „Ball And Chain” z albumu „Cheap Thrills” BB&THC).W sumie na płycie znalazło się 16 utworów, z bodaj najważniejszym w dorobku The White Stripes, siedmioipółminutowym „Seven Nation Army” w finale. Dodatkowo, 90-minutowy dokument DVD pozwala wejrzeć nie tylko w to, jak inspirującym zespołem byli (są?) The White Stripes na scenie, ale jak pełna napięć, no i trochę złośliwości, było „pożycie” Jacka i Meg za kulisami. Jeśli nawet jest to pożegnanie duetu z publicznością, to każdemu zespołowi należałoby życzyć tak efektownego odejścia do historii. No, ale nie traćmy nadziei, że jeszcze o nich usłyszymy. Under Great White Northern Lights:01 Let's Shake Hands02 Black Math03 Little Ghost04 Blue Orchid05 The Union Forever06 Ball and Biscuit07 Icky Thump08 I'm Slowly Turning Into You09 Jolene10 300 M.P.H. Torrential Outpour Blues11 We Are Going to Be Friends12 I Just Don't Know What to Do With Myself13 Prickly Thorn, But Sweetly Worn14 Fell In Love With a Girl15 When I Hear My Name16 Seven Nation Army
- Wykonawca The White Stripes
- Data premiery 2010-03-15
- Nośnik CD+DVD