Czy można "wyśpiewać obraz”? Owszem - chociaż brzmi to paradoksalnie, Marek Grechuta udowodnił, że jest to możliwe. Inspiracją do powstania cyklu nowych pieśni było tym razem… malarstwo. Grechuta lubi obrazy, zwłaszcza impresjonistów. Sam jest zresztą utalentowanym malarzem - swoje prace plastyczne wystawia od dawna. Wybrał więc ulubione obrazy swoich mistrzów i… ożywił je - muzyką i słowami, tworząc w pełni autorski album tematyczny i po raz kolejny zaskakując słuchaczy. "Kawiarnia w nocy” (Van Gogh). Grechuta wciela się tu w postać kloszarda, którego bełkotliwy monolog komentuje tytułową kawiarnię, ale też - w bezbłędnie trafionych obserwacjach - samą twórczość holenderskiego mistrza: "widać, że stół stoi trochę twardziej”. W tekście pojawia się również określenie "portrecik tej muzyczki” - autokomentarz odwracający sytuację: czy można "namalować muzykę”? "Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte” (Seurat). Autor muzyki i wiersza szuka sposobu na oddanie panującej na obrazie ciszy, dając zarazem wyraz swojej tęsknocie za odmalowaną tu sielanką. W kolejnych "śpiewających obrazach” pojawiają się głosy kobiece - Grechuta zaprosił do współpracy dwie śpiewające aktorki Teatru Starego w Krakowie: Dorotę Pomykałę i Urszulę Kiebzak. "Akrobatka na piłce” (Picasso) to utwór iście "akrobatyczny” i w muzyce i słowach. Natomiast "Parasole” (Renoir) natchnęły Grechutę do wyciągnięcia z odmalowanej sytuacji daleko idących wniosków - deszczyk ujawnia całą gamę tłumionych uczuć! "Portret Czechowskiej” (Modigliani) podsunął pomysł na rozpisanie w formie dialogu sceny w pracowni artysty - zziębnięta modelka fantazjuje niefrasobliwie na temat… aparatu fotograficznego ("ale to chyba kosztowałoby miliony”). "Tancerka z bukietem” (Degas) zawiera wyjątkowo współczesne przesłanie: artystka rewiowa marzy, by przynajmniej raz zrobić coś nie pod publikę. "Piruet przed nikim” to doskonały komentarz "medialny” w czasach, kiedy liczy się tylko "oglądalność”. "Śniadanie na trawie” (Manet) zainspirowało Grechutę do odbrązowienia polskiej fascynacji wszystkim co francuskie (kuchnia i moda) i artysta czyni z typową dla siebie ironią, ożywiając przy okazji liczne stereotypy, takie jak żabki i ślimaczki… "Pejzaż podwawelski” (Wyspiański) to silny akcent narodowy. Manifest polskości, zawarty w ostrej krytyce upadku pogrążającego się w brudzie Krakowa, wzbogacony świadomą stylizacją partii fortepianu na styl Chopina. Godne zwieńczenie dzieła. Drugą stronę oryginalnego longplaya otwierała muzyka do inscenizacji teatralnej "Otella” Szekspira, wystawionej w Zamościu z okazji 400-lecia miasta - rodzinnego miasta Grechuty. Po dynamicznym Otwarciu kurtyny pojawia się stylizowany hejnał dworski i krótkie utwory związane z charakterystyką postaci (Opowieść Otella o Desdemonie zdobi kobieca wokaliza i mormorando Grechuty). Pośród radosnych motywów muzycznych - poprzedzających w dramacie zbrodnię - wyróżnia się Pieśń biesiadna Otella, o iście biesiadnym tekście. Całość wieńczy piękna kompozycja Ostatnia pieśń Desdemony z wokalizą Urszuli Kiebzak. Dwie ostatnie piosenki na tej płycie powstały do wierszy Józefa Czechowicza, którego poezja zafascynowała Grechutę już wcześniej (Motorek). Księżyc w rynku to kameralna opowieść o mieście (Lublin), które przypominało artyście jego rodzinny Zamość, gdzie on sam widywał "księżyc w rynku” i mieszkał przy ulicy Grodzkiej. Knajpa, piosenka ekspresyjna jak sam wiersz, oddaje dekadencki nastrój nocnego życia Polski międzywojennej, świata fałszywego blichtru, gdzie limuzyny i gabinety nie chronią przed poczuciem zagrożenia, albowiem bal rozgrywa się nad przepaścią. Koncert zza ściany to utwór instrumentalny, ale nie powstał dla teatru, ani dla kina. Romantyczna muzyka wyrażała sprzeciw artysty przeciwko agresywnym dźwiękom dobiegającym zza ścian naszych domów - także dźwiękom muzyki rockowej, której nowe oblicze sam Grechuta kształtował kilka lat wcześniej z grupą "Wiem".  


  • Wykonawca Grechuta Marek
  • Data premiery 2016-03-25
  • Nośnik CD
Więcej

Płyta "Marek Grechuta & Anawa" to debiutancki album Marka Grechuty i grupy Anawa, nagrany i wydany w 1970 rok. Znajduje się na nim dziesięć utworów, z których większość stała się przebojami. Wszyscy znamy takie piosenki jak: „Nie dokazuj”, „Będziesz moją panią”, „Niepewność”, „Twoja postać”, „Serce”, Wesele”, „W dzikie wino zaplątani”. Są tu teksty: Wyspiańskiego, Tuwima, Mickiewicza, Przybosia, ale i samego Marka Grechuty.


  • Wykonawca Grechuta Marek
  • Data premiery 2008-06-27
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Wielka artystyczna podróż Marka Grechuty, piosenkarza, kompozytora i poety, rozpoczęła się - jak przystało - w Krakowie. Właśnie tam, na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej, student z Zamościa (ur. 1945) poznał nieco starszego kolegę, Jana Kantego Pawluśkiewicza (ur. 1942 w Nowym Targu). Dwaj entuzjaści poezji i muzyki - Pawluśkiewicz miał już za sobą staż pianisty jazzowego - założyli kabaret Anawa. Nazwa wywodzi się od francuskiego zwrotu en avant - "naprzód". Trupa rozpoczęła działalność w grudniu 1966 roku, od groteskowo-jarmarcznych przedstawień utrzymanych w konwencji happeningu, ale już po kilku miesiącach przeobraziła się w zespół muzyczny o zgoła niekonwencjonalnym składzie. Formuła stworzona przez Anawa nie znajduje porównania ani w muzyce polskiej, ani w światowej. Bogate, nieprzewidywalne kompozycje, pełne nieoczekiwanych zwrotów melodycznych, znalazły godną oprawę w grze tria, następnie kwartetu smyczkowego. Stylistyka Anawa bliska była klasycznym formom rodem z muzyki poważnej, ale wprowadzenie gitary i perkusji rozszerzyło możliwości aranżowania na niecodzienny skład. Grechuta i Pawluśkiewicz wykorzystali owe możliwości w pełni. Po sukcesach wczesnych utworów (m.in. nagroda TVP dla Wesela - Opole 1969) zespół nagrał "małą płytę", na której obok Tanga Anawa (piosenki-wizytówki) znalazła się Niepewność do wiersza Mickiewicza i Serce. Utwory Pawluśkiewicza, początkowo głównego autora muzyki, ukształtowały wizerunek Anawa jako zespołu "neoromantycznego", śmiało sięgającego po słowa klasyków i szokującego big-beatową publiczność niemal wszystkim - od instrumentarium, po wygląd (suknia wiolonczelistki i… fraki). Kluczem do powodzenia nowej formuły muzycznej stały się jednak interpretacje Grechuty - nikt nie śpiewał tak jak on. Prasa nazywała go "nowym romantykiem", "mistrzem nastroju", "księciem piosenki poetyckiej". Ale mistrz Jan Kanty nie stronił od poezji na wskroś nowoczesnej, czego wyrazem jest Piosenka do wiersza Juliana Przybosia, równie "futurystyczna" w eksplodujących smyczkach, co słowa poety. Potrafił też tworzyć liryczne miniatury bliższe kanonowi muzyki popularnej, jak Zadymka do strof Tuwima. Osobną kategorię stanowiły jego piosenki do przewrotnych, zadziornych tekstów Grechuty - kabaretowe Nie dokazuj i W dzikie wino zaplątani o faktycznie "zaplątanych" niczym winorośle słowach. Z trzech utworów z muzyką Grechuty wyróżnia się (nie tylko udziałem Alibabek) Wesele, piosenka napisana do… fragmentów dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Już w owej - debiutanckiej niemal - kompozycji zaznacza się naturalna swoboda artysty w przyporządkowaniu niełatwej muzyki trudnemu tekstowi. Ale szacunek do tekstu nie jest bałwochwalczy. Konstrukcja utworu Twoja postać wymagała większego skontrastowania nastrojów niż miało to miejsce w wierszu Micińskiego, więc kompozytor sięgnął po strofy innego poety. I tak "jasne smugi" Czechowicza rozświetlają mroczne obrazy Micińskiego, a nastrój wzbogacają gitarowe arpeggia Tadeusza Woźniaka. Będziesz moją panią to utwór o niemal ludowym charakterze - uwypuklonym przez prostotę porównań i użycie akordeonu w akompaniamencie. Jest to zarazem pierwsza "piosenka autorska" Grechuty - będzie ich coraz więcej. Album "Marek Grechuta & Anawa" zamyka kompozycja Jana Kantego inna od pozostałych, pozornie pozbawiona linii melodycznej, lecz o wyeksponowanym rytmie (także i tu słyszymy gitarę Tadeusza Woźniaka). Jest to jedyny na płycie utwór do słów poety-rówieśnika, Leszka A. Moczulskiego. Jego słowa okazały się jednak tak ważne, że Marek Grechuta postanowił nadać im własną oprawę muzyczną, tworząc tytułową kompozycję następnej płyty długogrającej.


  • Wykonawca Grechuta Marek
  • Data premiery 2016-03-25
  • Nośnik CD
Więcej

"Droga za Widnokres", to trzeci album Marka Grechuty, ale pierwszy nagrany bez zespołu Anawa. Został zarejestrowany i wydany  przez Polskie Nagrania w Warszawie w 1972 roku. Tytułowy utwór pochodzi z tomiku "Widnokres" Tadeusza Śliwiaka. Oszczędne kompozycje Grechuty pomogły wydobyć potencjał muzyczny drzemiący w wierszach poetów. Powstał album "undergroundowy" - oderwany od kontekstu historycznego i ówczesnych prądów - w pełni ponadczasowy, ciągle fascynujący. Reedycja została wydana na 180 g winylu. Jak napisał Daniel Wyszogrodzki – znawca i wielki miłośnik twórczości Marka Grechuty album to: "Prawdziwy polski underground. Grechuta zrywa z romantycznym wizerunkiem i nagrywa z jazzmanami wiersze współczesnych poetów. Porywająca, transowa muzyka i słowa, które zostają z nami na zawsze." Tracklista: Side A1. Jeszcze pożyjemy2. Gdziekolwiek3. Może usłyszysz wołanie o pomoc4. Wędrówka Side B1. Krajobraz z wilgą i ludzie2. Pewność3. Gdzieś w nas4. Droga za widnokres


  • Wykonawca Grechuta Marek
  • Data premiery 2016-10-07
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Seria reedycji płyt Marka Grechuty jest przedsięwzięciem bezprecedensowym. EMI Music Poland nie tylko wznowiła wszystkie oryginalne albumy tego artysty, ale wzbogaciła je o dodatkowe nagrania, publikowane po raz pierwszy. Powstała w ten sposób wyjątkowa, pełna edycja "Dzieł wszystkich" Marka Grechuty. Składają się na nią zremasterowane wersje wszystkich albumów rozszerzone o materiał "bonusowy" zawierający nagrania chronologicznie albo tematycznie związane z konkretnymi płytami. Główne kategorie utworów wydawanych po raz pierwszy to wersje radiowe i nagrania pochodzące z koncertów (z opolskich KFPP, Festiwali Piosenki Studenckiej w Krakowie, a także recitale Artysty z różnych okresów jego działalności estradowej). Prezentujemy, po raz pierwszy, bogatą twórczość Artysty dla teatru i telewizji (m.in. z widowisk poświęconych twórczości poetyckiej Słowackiego, Wierzyńskiego, Tetmajera i Gałczyńskiego). Nie brakuje interesujących duetów - piosenki nagrane wespół z Marylą Rodowicz i Teresą Haremzą zostały przypomniane m.in. w wersjach singlowych, wznowionych tutaj po raz pierwszy. Pośród fragmentów muzyki filmowej wyróżnia się niezwykłym pięknem oryginalna suita instrumentalna do filmu "Sztuka poetycka Mieczysława Jastruna", znana jako suita "Spotkania w czasie". Rozszerzyliśmy do pełnej postaci album "Śpiewające obrazy" - Marek Grechuta tworzył piosenki inspirowane malarstwem jeszcze po jej nagraniu i jest ich znacznie więcej, niż na oryginalnej płycie. Mamy okazję prześledzić ewolucję kompozycji, składających się na "Szaloną lokomotywę", przyglądamy się też uważnie, jak rozwijały się na przestrzeni lat tematy muzyczne Grechuty (np. Gdziekolwiek) i jak zmieniały się jego teksty (np. Jeszcze pożyjemy). Nie brakuje licznych niespodzianek m.in. premierowe nagranie kompozycji Marka Grechuty do wiersza Stanisława Barańczaka, Całe życie przed tobą (2000). Materiał składający się na kolekcję "Świecie nasz" - tak oryginalne albumy, jak nagrania dodatkowe - poddany zostały nowoczesnemu remasteringowi i odszumieniu, co pozwala na wydobycie pełni walorów artystycznych muzyki. Książeczka do każdej płyty zawiera szczegółowe omówienie zamieszczonych nagrań i atrakcyjne fotografie - duża część pochodzi z domowych archiwów Marka Grechuty i została opublikowana w naszej serii po raz pierwszy.Nowe wydanie serii, nagrodzonej w 2001 roku Fryderykiem w kategorii "Najlepsza reedycja", rozszerzyliśmy o najnowsze nagrania artysty oraz dalesze archiwalia. Zawartość repertuarowa wszystkich płyt serii konsultowana była z samym Artystą. Redaktorem serii "Świecie nasz" i autorem opisu jest znawca twórczości Marka Grechuty, dziennikarz muzyczny, Daniel Wyszogrodzki. Jesteśmy przekonani, że seria "Świecie nasz" stanie się wydarzeniem w polskiej fonografii, a dorobek Marka Grechuty nareszcie zajmie w polskiej kulturze miejsce należne od dawna "Dziełom wszystkim" tego wspaniałego, oryginalnego Artysty.


  • Wykonawca Grechuta Marek
  • Data premiery 2016-03-18
  • Nośnik CD
Więcej

Album "Pieśni Marka Grechuty do słów Tadeusz Nowaka" zawiera fragmenty widowiska "Zapach łamanego w rękach chleba”, którego premiera odbyła się w Poznaniu w ramach Wiosny Estradowej 1979 (Marek Grechuta zdobył nagrodę dla najlepszego kompozytora przeglądu). Materiałem literackim stały się tu wiersze Tadeusza Nowaka, najbardziej - po Leśmianie - metafizycznego z polskich poetów."Cudowny język Nowaka” zachwycił Grechutę już wcześniej, gdy komponował piosenkę Krajobraz z wilgą i ludzie, znaną z albumu "Droga za Widnokres". Tym razem sięgnął głównie po wiersze z tomików "Psalmy” (1971) i "Psalmy nowe” (1978). Grechuta po raz pierwszy komponował na tak wielki aparat wykonawczy - orkiestra i chór madrygalistów pomogły mu stworzyć brzmienie równie oryginalne, co sama poezja Nowaka. Artysta uważa, że "dopiero pracując nad PIEŚNIAMI pokazał w pełni swoje możliwości kompozytorskie”. W wierszach Nowaka ożywa galeria postaci - staruszek z fajką, kramarz i anioł, wiejski głupek i Magdalena, żebracy, królowie i zbójcy. Dlatego Grechuta zaangażował do projektu innych wykonawców i precyzyjnie rozdzielił pomiędzy nich role.Magda Umer, głos delikatny i liryczny, reprezentuje najbardziej ulotny, duchowy element PIEŚNI (Wody są czyste z "zaświatową” wokalizą Grechuty w zakończeniu). Teresa Haremza jest patetyczna, wręcz wzniosła - jej głos stworzony do śpiewania psalmów (Za lasami za wodami i W małym miasteczku). Marian Opania, świetny głos aktorski, wnosi tak niezbędny w poezji Nowaka element ludyczny - czy w recytacji (Spił się mój anioł ), czy w pieśni (Chcę być pomylony). Warto zwrócić uwagę, jak zróżnicowane tło muzyczne przypisał kompozytor każdemu z tych głosów.Sam Grechuta wykonuje utwory o wielkiej rozpiętości stylistycznej. Jest wśród nich senna ballada Bolą mnie nogi, jest przekorna deklaracja Nie wiem o trawie (jedyny utwór z tego projektu, który przetrwał w jego repertuarze estradowym). Żebrak bo żebrze to dzika, ekspresyjna pieśń zbójecka, skontrastowana z liryczną apoteozą brzozy - panny młodej, której białe "bandaże boże” symbolizują bezbronność i niewinność. Zwraca uwagę skala głosu Grechuty, rozpoczynającego utwór basem, by skończyć go w wysokim rejestrze tenoru.Psalm O Magdaleno otwiera brawurowo wykonana partia a cappella, a zamyka recytacja fragmentu Autoportretu Nowaka, wiersza z tomu "Kolędy stręczyciela” (1962). Jest to utwór o zmieniającej się niemal z taktu na takt płynnej, rozwijającej się formie, ale żadna z zamieszczonych tu kompozycji nie odznacza się tak rozbudowaną strukturą, jak kolęda karczmarza, Pod ubogie niebo. Jest to kompozytorskie arcydzieło Marka Grechuty, utwór, który sam artysta zalicza do swych największych dokonań. Mamy tu całe "Pieśni" w jednej kropelce: "90-sekundową operę”, której dynamika i kontrasty aranżacyjne wystarczyłyby do zbudowania monumentalnego dzieła muzycznego. Nigdy wcześniej nie wtopiono tak wielu muzycznych treści w tak miniaturową formę.Tę niezwykłą mozaikę psalmów, ballad i przewrotnych, świeckich kolęd, zamyka - paradoksalnie - psalm dziecinny, Dzieciństwo moje. Wiersz, tak intymny dla poety, wprowadza element spokoju i łagodności. I koi "odwiecznie jątrzącą się ranę”…Podobnie jak w "Szalonej Lokomotywie" (do tekstu Stanisława Witkiewicza), także w PIEŚNIACH harmonia muzyki i słów jest pełna, skończona, absolutna. Jednak poetycki świat Nowaka jest bardziej złożony (przez co bardziej hermetyczny), niż majaczenia i wizje Witkacego. Poezja Nowaka - symboliczna, pełna kontrastów i paradoksów, ale przede wszystkim metafizyczna, unosząca się ponad czasem i obok przestrzeni - znalazła w muzyce Grechuty nie tylko ilustrację, ale… reprezentację.Grechuta osiągnął w "Pieśniach" rzecz zgoła niemożliwą - stworzył "wokół” poezji Nowaka odmienny od wszystkich dotąd znanych, niepowtarzalny muzyczny świat.


  • Wykonawca Grechuta Marek
  • Data premiery 2016-03-25
  • Nośnik CD
Więcej

Recital zaprezentowany na tym albumie pochodzi z XX Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie, który odbył się w maju 1984 roku. Marek Grechuta był wtedy w szczytowej formie kompozytorskiej i wykonawczej. Był gwiazdą pierwszej wielkości. Na płycie, pomiędzy ulubionymi piosenkami Artysty, odnajdziemy jedno z najciekawszych z najrzadszych i najrzadsze z najciekawszych nagrań Marka Grechuty: Człowiek spotęgowany człowiekiem. Tylko Marek Grechuta był w stanie skomponować muzykę do fragmentu legendarnych (a w roku 1984 ciągle nielegalnych) „Dzienników” Witolda Gombrowicza. Ta pieśń nigdy nie została zarejestrowana w studio. To nagranie z festiwalu stanowi jej jedyny archiwalny zapis! Fenomenalny Gombrowicz Grechuty ocalony od zapomnienia.


  • Wykonawca Anawa , Grechuta Marek
  • Data premiery 2014-09-15
  • Nośnik CD
Więcej

W ciągu roku dzielącego pierwsze koncerty grupy "Wiem" od nagrania albumu "Magia obłoków" ukonstytuował się skład zespołu. Gitarzystę basowego Jerzego Redicha zastąpił Jan Adam Cichy, a na perkusji grał już na stałe Kazimierz Jonkisz.Marek Grechuta często i chętnie zasiadał przy fortepianie, zaś styl jego gry wykroczył poza prostą funkcję rytmiczną z "Drogi za widnokres". Ale też był to całkiem inny album - oszczędność środków zastąpiła wyrafinowana kolorystyka, a nowe kompozycje Grechuty zyskały bogate aranżacje, poszerzane o udział zaproszonych muzyków, sekcji smyczkowej i zespołów wokalnych.Pierwszy utwór - W pochodzie dni i nocy - zaskakuje niekonwencjonalną formułą: skandującą melorecytację przerywa nagle urzekająca melodia (wprowadzą ją chór, podchwytują skrzypce), która już po chwili umyka i nie znajduje kontynuacji. Równie nietypowa jest aranżacja Igły do słów Śliwiaka - realistycznie ilustracyjny, "kłujący” efekt, zapewnia gitara elektryczna. Tekst ten jest w duchu bliski piosenkom z "Drogi za widnokres" - surowy i krytyczny wobec pułapek cywilizacji ("Patrzę w rzekę, a ryba stoi w poprzek rzeki”).Świat w obłokach to nieskomplikowana piosenka - nieco "amerykańska” w sposobie, jaki przywołuje tradycję gospel. Tekst Krynickiego - autora dramatycznego songu Może usłyszysz wołanie o pomoc - tym razem tchnie nastrojem zadumy i filozoficznego spokoju.A więc to nie tak to - kolejna w dorobku Grechuty - "miniaturowa perła” na miarę Gdziekolwiek z poprzedniego albumu. Wzruszający wiersz Ewy Lipskiej jest zapisem rozczarowania, jakie towarzyszy wrażliwemu młodemu człowiekowi (kobiecie - ale wymiar tekstu jest uniwersalny) w konfrontacji z tzw. światem dorosłych. Grechuta ponownie "szafuje” melodiami - w zakończeniu pojawia się śpiewany przez chór temat, który z powodzeniem mógłby posłużyć za tworzywo odrębnego utworu.Godzina miłowania jest jedyną na albumie piosenką do tekstu Grechuty. To nagranie - chociaż studyjne - daje najlepsze pojęcie o progresywnym brzmieniu, jakie grupa WIEM uzyskiwała na koncertach. Jazzowy podkład fortepianu i gitary wtapia się w pracę sekcji tworząc pole do popisu improwizującym skrzypcom.Suita "Spotkania w czasie” narodziła się jako ścieżka dźwiękowa do filmu "Jastrun”, ale jej wersja płytowa nie pochodzi z filmu - została nagrana później, jest bardziej przemyślana i dłuższa. Szczególnie zyskuje na tym piękny Walc na trawie. Polska muzyka filmowa obfituje w porywające walce, ale kompozycja Grechuty zdumiewa świeżością i zwiewną melodyką nawet w kontekście tej tradycji. Ulica cieni i Zmierzch dopełniają suitę instrumentalną, zaś Ptak śpiewa o poranku to już czysty mariaż muzyki Grechuty z poezją Mieczysława Jastruna.Ten barwny i względnie pogodny album (w porównaniu do poprzedniego) zamyka utwór mroczny, Na szarość naszych nocy. Słowa Leszka Aleksandra Moczulskiego mówią o dogasaniu - uczucia w wymiarze jednostkowym i związku dwojga ludzi (pieśń znalazła się w repertuarze krakowskiego Teatru STU, gdzie - w wystawieniu "Exodusu” Moczulskiego - wykonywała ją Teresa Haremza).Druga płyta Marka Grechuty nagrana po rozwiązaniu zespołu Anawa zaskakiwała odkrywczością pomysłów aranżacyjnych i bujną melodyką - na przekór obrazowi artysty ukształtowanego przez "Drogę za widnokres" (tamten zaś powstał na przekór wizerunkowi stworzonemu w okresie współpracy z Anawa). Ta "przekora” przekonywała o jednym: Grechuta objawił się jako artysta, który tworzy własną "epokę muzyczną” ilekroć podejmuje się nowego dzieła.


  • Wykonawca Grechuta Marek
  • Data premiery 2016-03-25
  • Nośnik CD
Więcej

Album zawiera koncert z 14.10.1973 r. który się odbył w Teatrze Żydowskim w Warszawie.Słuchając tego koncertu trudno uwierzyć, że śpiewa ten sam artysta, który jeszcze niedawno prowadził zespół Anawa – romantyczne smyki, barokowe brody (albo na odwrót), kobiece głosy, wiersze liryków. Ale w 1973 roku, gdy Program III Polskiego Radia zarejestrował ten porywający występ, Marek Grechuta zdążył się już objawić jako artysta odmieniony. Nic nie pozostało z wizerunku „cherubina”, artystę otaczała formacja jazz-rockowa o nazwie Wiem. Lubimy akronimy? To dobrze, bo naleźliśmy się właśnie „W Innej Epoce Muzycznej”. To widać, ale to przede wszystkim słychać.Po zakończeniu współpracy z Anawa (a był to zespół, który dwoma albumami zmienił bezpowrotnie oblicze polskiej muzyki popularnej) Marek Grechuta dokonał zwrotu na miarę najbardziej progresywnych artystów swoich czasów: objawił się we wcieleniu nie tylko zupełnie nowym, ale wręcz rewolucyjnym. Z innymi muzykami i z innym, na wskroś współczesnym repertuarem, nagrał płytę Droga Za Widnokres (1972).Album utrzymany był w surowym, piwnicznym, undergroundowym klimacie, zatem stanowił zamierzone przeciwieństwo poprzednich dokonań artysty. Marek Grechuta zaprezentował na nim muzyczną galerię takich poetów jak Ryszard Krynicki, Jan Zych, Wincenty Faber, Ryszard Milczewski-Bruno. Sam również pisał wiersze.Występ otwierają dwie piosenki, których daremnie byśmy szukali w bogatym dorobku fonograficznym Marka Grechuty. Autorskie utwory, Nie szukaj niczego po kątach i W ciszy poranka, poznajemy wyłącznie dzięki taśmie z koncertu w Teatrze Żydowskim, artysta nigdy bowiem nie zapisał ich w studio, twierdził, że nigdy ich nie ukończył.Pierwszym łącznikiem pomiędzy „starym a nowym Grechutą” jest perła polskiej poezji śpiewanej: piosenka do fragmentu „Pieśni” Gałczyńskiego, Ocalić od zapomnienia. Wykonana tu przez artystę solo przy fortepianie dowodzi – i to po raz kolejny – że trudno doprawdy o bardziej doskonały mariaż słowa i melodii, nastroju i głosu.Seria piosenek z albumu Droga Za Widnokres przypomina, że jesteśmy w trasie koncertowej promującej najnowszy album Marka Grechuty. Każdy z trzech utworów prezentowany jest w wersji zmienionej w stosunku do nagrania studyjnego, jednak kiedy w Wędrówce bez trudu rozpoznajemy wzbogacony temat z płyty, tak piękna, eteryczna piosenka Gdziekolwiek, doczekała się radykalnej metamorfozy – wyniesiona na inną muzyczną orbitę natchnioną grą krakowskiego gitarzysty Antoniego Krupy, zaprasza słuchacza do świata, z którego szybko nie będzie chciał powrócić…Dwa wiersze jednego poety – Tadeusza Nowaka, którego twórczości Marek Grechuta poświęci w przyszłości cały album – złożyły się na piosenkę Krajobraz z wilgą i ludzie. Wiersze dwóch poetów – Józefa Czechowicza i Tadeusza Micińskiego – połączyły się w piosence z debiutanckiego longplaya zespołu Anawa, Twoja postać. Nic lepiej nie wytrzymuje próby czasu, niż niedopowiedzenia, a obie te poetyckie miniatury składają się z obrazów i ulotnych przebłysków pamięci i… niepamięci.Interesującym odkryciem jest na tym koncercie utwór Godzina miłowania – „łącznik” pomiędzy albumami Droga Za Widnokres i Magia Obłoków, na którym dopiero za rok znajdzie się jego wersja studyjna. Ten autorski utwór Marka Grechuty brzmi tu jak najnowsze światowe odkrycie tak popularnego na początku lat 70. jazz-rocka.Koncert zamyka – naturalnie – rozbudowana, brawurowo improwizowana wersja legendarnego Korowodu. Muzycy grupy Wiem mają w niej pełne pole do popisu i naprawdę dużo miejsca. Błyskotliwa, wypełniająca przestrzeń, ale też wypełniona przestrzenią gra gitarzysty Antoniego Krupy. Dynamiczne, najbardziej zbliżone do stylu fusion skrzypce Piotra Michery. Wreszcie niezastąpiona motoryka „poety perkusji”, Kazimierza Jonkisza, którego gra jest kluczem do stylu Wiem.Komentowało się w owym czasie „rockowe wcielenie” Marka Grechuty. A przecież wiemy, jak brzmiał rock w 1973 roku, jakie nagrywano płyty – w Polsce i na świecie. Artysta pokazał, że bez względu na gatunek muzyki jaki go właśnie inspiruje, zawsze nada swoim utworom niepowtarzalny, na wskroś oryginalny, zaskakujący kształt i nieznany wcześniej wymiar. Wszak sam Grechuta to „inna epoka muzyczna”.


  • Wykonawca Grechuta Marek , Grupa Wiem
  • Data premiery 2014-04-28
  • Nośnik CD
Więcej

"Droga za Widnokres", to trzeci album Marka Grechuty, ale pierwszy nagrany bez zespołu Anawa. Został zarejestrowany i wydany  przez Polskie Nagrania w Warszawie w 1972 roku. Tytułowy utwór pochodzi z tomiku "Widnokres" Tadeusza Śliwiaka. Oszczędne kompozycje Grechuty pomogły wydobyć potencjał muzyczny drzemiący w wierszach poetów. Powstał album "undergroundowy" - oderwany od kontekstu historycznego i ówczesnych prądów - w pełni ponadczasowy, ciągle fascynujący. Reedycja została wydana na 180 g winylu. Jak napisał Daniel Wyszogrodzki – znawca i wielki miłośnik twórczości Marka Grechuty album to: "Prawdziwy polski underground. Grechuta zrywa z romantycznym wizerunkiem i nagrywa z jazzmanami wiersze współczesnych poetów. Porywająca, transowa muzyka i słowa, które zostają z nami na zawsze." Tracklista: Side A1. Jeszcze pożyjemy2. Gdziekolwiek3. Może usłyszysz wołanie o pomoc4. Wędrówka Side B1. Krajobraz z wilgą i ludzie2. Pewność3. Gdzieś w nas4. Droga za widnokres


  • Wykonawca Grechuta Marek
  • Data premiery 2016-10-07
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej