» » kwartety » Strona 6

Wybitny kompozytor pochodzący z Włoch Gian Francesco Malipiero, urodzony w 1882 roku w Wenecji, zmarł w 1973 roku w Treviso. Artysta prócz kompozytorem, był również uznanym muzykologiem zafascynowany dziełami Claudio Monteverdiego i Antoniego Vivaldiego. Autor monografii o Monteverdim (1929) i Strawińskim (1945). W jego repertuarze usłyszymy: balety, kantaty, oratoria, oper, symfonie, koncerty fortepianowe, skrzypcowe, oraz kwartety smyczkowe. Tracklista: Sette Invenzioni 1. Non Troppo Mosso 2. Mosso 3. Non mosso Ma Allegro 4. Lento ma Non Troppo 5. Allegro Agitato 6. Lento Ma Non Troppo 7. Allegro Quattro Invenzioni 8. Allegro Grazioso - Leggero 9. Allegro - Grazioso 10. Andante - In Due 11. Allegro - Festoso Opera 'Il Finto Arlecchino': Symphonic Fragments 12. Allegro  13. Largo 14. Allegro Gaio Assai 15. Andante Non Ritenuto Vivaldiana 16. Adagio - Allegro  17. Andante Piu Lento Un Poco 18. Allegro - Allegro Molto  


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2014-12-04
  • Nośnik CD

„Na program trzeciej płyty z cyklu prezentującego komplet kwartetów smyczkowych Mieczsława Wajnberga w wykonaniu Kwartetu Śląskiego, składają się kwartety Jedenasty, Dwunasty i Trzynasty. Repertuar koncertowy można wyobrazić sobie jak ocean, do którego spływają dwie rzeki. Jedną płyną utwory, dla których impulsem była przede wszystkim emocja; starożytni Grecy uważali, że u początków muzyki legła rozpacz – krzyk Meduzy widzącej nadchodzącą śmierć miał natchnąć Atenę do przejmującej gry na aulosie. Na ogół jest to nostalgia, smutek, a nawet wyżej wspomniana rozpacz (m.in. wywołana poczuciem tragizmu).  Kwartety smyczkowe Wajnberga zamieszczone na tej płycie wyraźnie mieszczą się w tym właśnie nurcie, zwłaszcza Jedenasty i Trzynasty. Starożytni Grecy opowiadali też, że zdarzyło się, iż Hermes dostrzegł wysuszoną skorupę żółwia z paroma napiętymi ścięgnami. Poruszone, wydawały dźwięki – i to nasunęło bogu pomysł liry.  Drugą rzeką do repertuarowego oceanu spływałyby zatem utwory zrodzone z ciekawości. Za-silił ją wiek XX, sprzyjający twórcom poszukującym nowych środków wyrazu. Przebłyski nowatorstwa odnajdziemy w dwóch późniejszych kwartetach Wajnberga, jednak głównie w Dwunastym. W imponującym ilościowo dorobku Mieczysława Wajnberga kwartetów jest 17. Obok nich – 22 symfonie, 9 koncertów, 7 kantat, ponad 50 utworów kameralnych na rozmaite obsady, prawie 30 cyklów pieśni oraz 8 oper. Największą pasją życiową Wajnberga było bo-wiem komponowanie, trochę bez względu na dalszy los powstających dzieł. Kolejne stronice zapisywał nutami prawie każdego dnia, jakby szukając w muzyce schronienia przed światem, który niejednokrotnie był dla niego źródłem zagrożenia i nieszczęść. Jesienią 1939 i latem 1941 roku nieomal cudem uratował życie, uciekając przed Niemcami najpierw z Warszawy, a potem z Mińska. W ZSRR z początkiem 1953 roku padł ofiarą antysemickich prześladowań; z więziennej celi wypuszczono go dopiero po śmierci Sta-lina. Do końca życia cierpiał z powodu tragedii najbliższych, zamordowanych w obozie zagła-dy. Z nostalgią wspominał utraconą ojczyznę, gdzie przeżył 20 pierwszych lat. „W Warszawie spędziłem najlepszy i najszczęśliwszy okres” swego życia, wyznał kiedyś rozmówcy z Polski, o czym warto pamiętać, słuchając wielu jego utworów.” Danuta Gwizdalanka, fragment eseju z bookletu płyty.


  • Wykonawca Kwartet Śląski
  • Data premiery 2019-02-22
  • Nośnik CD
Więcej

Artyści Artemis Quartet postanowili na płycie połączyć intensywny pierwszy kwartet smyczkowy Brahmsa z nieco lżejszym jego trzecim kwartetem. Oba dzieła wiolonczelista Artemis (Eckart Runge) opisuje, jako „niezwykłe i wielopłaszczyznowe”.Mówi on także, że „Brahms łączy romantycznego ducha z klasyczną strukturą i formą. W jego muzyce, nawet kameralnej, widzimy podejście symfonika, ale jednocześnie kwartety są przepojone ciepłem, bliskością, przyjaźnią i miłością, które wplecione są w duchowe, ponadczasowe piękno tej muzyki”. „Brahms stworzył trzy niezwykłe i wielopłaszczyznowe kwartety, a my nagraliśmy pierwszy i trzeci z nich” tłumaczy Eckart Runge. „Długo były one postrzegane, jako dość konserwatywne, ponieważ ich struktura i praca tematyczna pozostają w zasadzie w tradycji beethovenowskiej, ale nie, kto inny, jak innowator Schoenberg nazwał Brahmsa „rewolucyjnym tradycjonalistą” i zobaczył w jego kwartetach nowoczesność”.


  • Wykonawca Artemis Quartet
  • Data premiery 2015-09-18
  • Nośnik CD

Młodzi, utalentowani, obsypani międzynarodowymi narodami, w życiu kierują się prostą zasadą – najważniejsze są harmonia i szczęście. I pasja, która dla nich stała się sposobem na życie. Niepokorny Meccore String Quartet – jeden z najgorętszych polskich zespołów tego typu – wszedł dynamicznie na międzynarodowe sceny i przekonuje, że muzyka wysmakowana może nas pochłonąć bez reszty! Oni po prostu kipią energią!Żywiołowe i super emocjonalne interpretacje stały się znakiem firmowym Meccore. Młodzieńcza ekspresja połączona z wybitnymi umiejętnościami i prawdziwą wirtuozerią zachwyca publiczność w wielu krajach świata. Zespół tworzy czterech młodych artystów (Wojciech Koprowski, Jarosław Nadrzycki, Michał Bryła i Karol Marianowski), których osobowości zderzają się w muzyce, tworząc wibrującą emocjami mieszankę wybuchową. Nazywani „bad boyami” polskiego kwartetu, udowadniają, że muzyka i prawdziwy talent nie znają granic. Pytani o to, z czego nie zrezygnowaliby w sztuce za nic w świecie, odpowiadają prosto – z własnej osobowości! I dodają: „walczymy każdą nutą, by przełamać stereotypowy wizerunek kwartetu, który przeciętnemu słuchaczowi kojarzy się ze ślubem lub z muzeum”. I chociaż Meccore to przede wszystkim ultra profesjonalny zespół „filharmoniczny”, artyści lubią nas zaskakiwać czymś zupełnie nowym. Stąd np. projekt z Mietkiem Szczesniakiem, czy przyszłoroczne występy na Festiwalu Beethovenowskim, gdzie Meccore zaprezentuje się w musicalowym repertuarze.Ich płyta prezentuje dzieła dwóch kompozytorów – Karola Szymanowskiego i Claude’a Debussy’ego, którzy również nie mieścili się w standardowych ramach, a koleje ich życia i (nie tylko artystycznych) wyborów budzą wiele kontrowersji do dzisiaj. Ich muzykę przepajają na wskroś intensywne odcienie zmysłowości, kwartety bywają tajemnicze i porywcze, spazmatyczne i kojące, pozostawiają słuchaczowi niezliczone możliwości interpretacji. Ale jedno jest pewne – mają w sobie pazur, który sprawia, że są uwielbiane wśród szerokiej publiczności.W omówieniu do płyty znana polska krytyczka muzyczna i blogerka – Dorota Szwarcman – pisze: „Każdy z czołowych polskich zespołów kwartetowych – więc w końcu również i Meccore String Quartet – prędzej czy później mierzy się z oboma dziełami Karola Szymanowskiego z tego gatunku. To po prostu obowiązek, ponieważ w polskiej literaturze muzycznej są to dzieła wyjątkowe. Tak jak wielki talent Szymanowskiego rozkwitł w Polsce przełomu XIX i XX wieku niby egzotyczny kwiat, tak oba jego kwartety smyczkowe jawią się, jako egzotyczne kwiaty na tle dotychczasowych polskich kwartetów (...). Utwory Szymanowskiego objawiły się nagle i ukazały zupełnie inny, głęboko osobisty świat” – i dodaje także na temat kwartetu Debussy’ego: „Prawykonanie odbyło się 29 grudnia w 1893 r. w Societé Nationale w Paryżu w wykonaniu samego Eugene’a Ysaye’a z jego kwartetem smyczkowym. Utwór został początkowo przyjęty przez krytykę dość chłodno, nawet życzliwa recenzja w Le Guide Musical wytykała mu „wpływy młodej Rosji”. Także wykonanie dzieła w Brukseli w rok później nie wywołało entuzjazmu: anonimowy krytyk w Le Patriote z jednej strony dopatrzył się w Kwartecie „impresjonizmu” (co wówczas zapewne miało być inwektywą), z drugiej zarzucił kompozytorowi oscylowanie między Borodinem a Griegiem i Wagnerem. W innej recenzji można było też przeczytać o „orientalizmie przypominającym ulice Kairu na Wystawie 1889”, padło też określenie „puentylizm”. „Dokąd nas ta szkoła (puentylizmu muzycznego i ogólnego amorfizmu) zawiedzie, do czego dojdzie, trudno przewidzieć, i nie nasza to sprawa. Wnuki nasze zadecydują o tym i poczytają nas być może za wsteczników, żeśmy nie potrafili zrozumieć Debussy’ego” – pisał Maurice Kufferath w Le Guide Musical. W istocie tak właśnie się stało: trudno dziś właściwie powiedzieć, czemu ta łagodna i jeszcze stosunkowo mało rewolucyjna muzyka wzbudzała takie protesty. Dziś słuchamy jej, jako zapowiedzi późniejszego, naprawdę rewolucyjnego Debussy’ego”.Nagrań dokonano dzięki wsparciu fundacji Irene Steels-Wilsing Stiftung w Filharmonii Świętokrzyskiej im. Oskara Kolberga w Kielcach, a nad ich jakością czuwali znakomici reżyserzy dźwięku: Thomas Bössl oraz Leonie Wagner. Pozostając pod opieką prestiżowego Warner Classics zespół zdecydował się na promocję rodzimej marki.


  • Wykonawca Meccore String Quartet
  • Data premiery 2015-10-23
  • Nośnik CD
Więcej

Song of Songs to efekt wyjątkowej współpracy Rosamunde Quartet i The Hilliard Ensemble, debiut płytowy kompozytora Borisa Yoffego dla wytworni ECM.Yoffe pisał kwartety począwszy od 1995 r., w większości krótkie, jednostronicowe. Dotychczasowy zbiór zawiera niemal tysiąc kompozycji, ale cały czas sukcesywnie się powiększa. Nie ma porównywalnego do Book of Quartets cyklu. Porównuje się go swoistego pamiętnika czy materiału do medytacji, kierującego słuchacza, poprzez formułę niedomknięcia, ku nieskończoności czy, przyjmując inną perspektywę, wieczności.Boris Yoffe: „Kiedy napisałem pierwszy kwartet w 1995 r., nie miałem pojęcia, w jakim kierunku mnie on zaprowadzi. Kolejne tygodnie przyniosły jednak następne kwartety o podobnej fakturze, budowie i czasie trwania, co dało mi impuls do stworzenia cyklu tych kompozycji. Początkowo myślałem o zbiorze dwudziestu kwartetów, ale kiedy ta ilość była już gotowa, moi znajomi z Tel Awiwu wykonali cały cykl i wówczas uświadomiłem sobie, że jeszcze w tej kwestii nie powiedziałem wszystkiego. Czasem mam wrażenie, że pisanie kwartetów jest obecnie dla mnie synonimem życia”.Book of Quartets napisany jest bez żadnych wskazówek wykonawczych czy sugestii interpretacyjnych. „Byłem przygotowany, że moje oczekiwania, nieprzelane na papier, nie zostaną dostrzeżone i zrealizowane. Myślałem też, że pod fragmentami wirtuozowskimi zginą wszystkie subtelności. Tym większą radością przejęło mnie wykonanie Kwartetu Rosamunde”.Obecne nagranie stanowi pokłosie występu w Monachium zatytułowanego From the Quartet Book. W książeczce płytowej Yoffe zamieszcza także podziękowania dla Hilliard Ensemble, „którego wykonania Machauta, Palestriny czy di Lassa przez lata stanowiły wyznacznik kunsztu, ponad który chciałem się wznieść w muzyce instrumentalnej”.Song of Songs wyprodukowane zostało przez Manfreda Eichera w 2009 r. tuż po premierze albumu Officium Novum Hilliard Ensemble.  Kwartet „Rosamunde Quartet” powstał w Monachium w 1992 r. Wśród kompozytorów wykonywanych przez ten zespół i zarejestrowanych dla wytwórni ECM są: Othmar Schoeck, Thomas Larcher, Tigran Mansurian, Valentin Silvestrov, Joseph Haydn, Dymitr Szostakowicz, Dino Saluzzi i inni. Zespół rozpadł się w 2010 r.Grupa wokalna „The Hilliard Ensemble” założona została w 1974 r. Słynie z wykonań muzyki dawnej i współczesnej. Dla ECM zarejestrował nagrania utworów Perotina, de Machauta, Tallisa, Gesualda, di Lassa, Pärta, Schnittkego, Kancheliego, Bryarsa czy trylogii Officium nagranej wraz z saksofonistą, Janem Garbarkiem.


  • Wykonawca Yoffe Boris , Hilliard Ensemble
  • Data premiery 2011-10-21
  • Nośnik CD
Więcej