» » lekko » Strona 2

"I Can Hear The Heart Beating As One" YO LA TENGO "And Then Nothing Turned Itself Inside-Out" Dwa ostatnie albumy działającego od połowy lat 80. tria z Hoboken w stanie New Jersey. Niegdyś wyraźnie zainspirowani muzyką nowojorskich rewizjonistów rocka pokroju Sonic Youth, później flirtujący z estetyką lo-fi, obecnie Yo La Tengo plasują się po tej samej stronie amerykańskiej sceny, co Mercury Rev i Flaming Lips. Na pierwszej z tych dwóch płyt zespół brawurowo nawiązuje do długiej tradycji amerykańskiego alternatywnego rocka, na drugiej - śmiało sięga po elementy z całej muzyki rozrywkowej z ostatnich 50 lat. Efektem są wyrafinowane brzmieniowo, nastrojowe, lekko swingujące utwory, w których zawarta jest afirmacja życia, przyjaźni i miłości. Na zasłużony sukces komercyjny i prestiżowy obu tych albumów Yo La Tengo pracowali długie lata, z dala od fleszów, bez rozgłosu i spektakularnych, medialnych akcji.


  • Wykonawca Yo La Tengo
  • Data premiery 2000-02-22
  • Nośnik CD
Więcej

Trójmiejskie Europeans Records nadal dziarsko podąża śladem takich tuzów niezależnego rocka jak Dischord czy Touch & Go. Dlatego na wstępie należy się plus za determinację. Bo łatwo dziś nie jest. Ludzie wolą ściągać niż kupować, a jak już kupują to zwykle tak, żeby było raczej lekko, łatwo i przyjemnie. A "Nothing Personal" do tego rodzaju produkcji zaliczyć bynajmniej trudno. Punktem odniesienia mogą być tu dokonania klasycznych składów Steve'a Albiniego w rodzaju Rapemana czy Shellaca. Pierwsze skrzypce gra więc sekcja - masywny, powłóczysty bas i garażowa, hałaśliwa perkusja. Ten rytmiczny szkielet spastykuje w nieco spazmatycznych podrygach, a wtórują mu adekwatne brzmienie gitary i zadziorne wokalizy. Muzycy z rozmysłem wykorzystują kontrapunkt na zmianę akcentując motoryczny drive i przesterowany jazgot, by w następnym momencie stworzyć z nich jednorodną agresywną hybrydę. Są też chwile wytchnienia, w których ujawnia się to bardziej akustyczne oblicze sześciu strun. Ogólnie nie jest ani lekko, ani przyjemnie. Ale na pewno warto zainwestować te trzy dychy. [Aktivist] Jedną z najświeższych propozycji Europeans Records jest nowa płyta zespołu Plum. Powstał on w 1999 roku w Stargardzie Szczecińskim, ma na koncie spore doświadczenie koncertowe i długogrający debiut z 2001r. "Nothing personal" jest kolejnym już efektem sesji nagraniowej z sierpnia 2003 w studio Rogalów Analogowy. Jako pierwsza, światło dzienne ujrzała czteroutworowa epka "Unrest". Nagrania te nie pokazują zapewne pełni możliwości zespołu, jako że zabrakło na nich etatowego perkusisty Plum. Jednak zastępujący go Marcin Piekoszewski, basista i wokalista w jednej osobie, poradził sobie na tyle dobrze, by nie wpłynęło to ujemnie na ogólny efekt. Już od pierwszych sekund słuchania, uwagę zwraca bardzo ciekawe brzmienie gitar, które są brudne i chropowate, a jednocześnie ciepłe i naturalne. Za to odpowiada specyfika Rogalowa i nic dziwnego, że coraz więcej zespołów udaje się tam, by realizować swoje pomysły. Muzykę Plum można pokrótce określić jako zmagania z hałasem, który przeważnie dając się ująć w pewne ramy, czasem wycieka, błyskawicznie zapanowując nad całością kompozycji. W swoich utworach mieszczą mnóstwo pomysłów, daleko wykraczając poza piosenkowy schemat. Motorem, który pcha wszystko do przodu jest bas, wokół którego obraca się gitara, oscylując pomiędzy czymś na wzór melodii, a swobodnymi solówkowymi wycieczkami. Czasem pojawiają się jakieś bardziej widoczne struktury czy melodyjne momenty, jednakże bardzo często muzycy uciekają w nieskrępowane improwizacje. Wrażenie pewnego chaosu potęguje śpiew Marcina, który przedstawia swoje ironiczno-depresyjne teksty w postaci opowieści płynących obok hałasu, dzieląc je na pojedyncze słowa czy frazy. Na tym tle zaskakującym wyjątkiem jest łagodny i łatwo przyswajalny, instrumentalny utwór "Te ludziki". Czyżby wynikał on z obaw, iż słuchacze nie wytrzymają tak długiej walki z hałasem? Słuchając "Nothing personal", odnoszę dwojakie wrażenie. Z jednej strony można z niej wyłowić wiele świetnych pomysłów, imponuje umiejętność ogarnięcia tego gitarowego hałasu, przez który, co ciekawe, przebija pewna skłonność do melodyjności. Z drugiej zaś, utwory momentami są niepotrzebnie rozwleczone, a nieuporządkowanie staje się nieznośne. Dodatkowo, niezmienna maniera przekazywania tekstów może po pewnym czasie zmęczyć. Z tej perspektywy dobrze, że płyta trwa niewiele ponad 33 minuty. Jednakże polecam ją nie tylko miłośnikom ujarzmiania hałasu. Warto posłuchać jak Plum eksploruje obszary gitarowego noise, gdyż robi to bardzo sprawnie i niezwykle pomysłowo. [Pop Up Magazine]


  • Wykonawca Plum
  • Data premiery 2005-01-01
  • Nośnik CD
Więcej

Po ośmiu latach ciszy frontman legendarnej grupy Turbonegro powraca nie tylko z nowym materiałem - to prawdziwy, rockowy majstersztyk."Egomania" to obowiązkowa pozycja dla każdego fana rocka, nie tylko wyznawców Turbonegro.  Album ukazuje się na płycie CD i dwóch oddzielnych winylach - czarnym i pomarańczowym (lekko zmieniona okładka).


  • Wykonawca Hank von Hell
  • Data premiery 2018-11-02
  • Nośnik CD
Więcej

Jedna z najjaśniej świecących gwiazd na szeroko pojętym rockowym firmamencie Kraju Kwitnącej Wiśni, grupa ONE OK ROCK, wydaje ósme studyjne wydawnictwo.Wokalista Taka, czyli naprawdę Takahiro Moriuchi, w następujący sposób wyjaśnia powód, dla którego okładka jest tak prosta i wykonana w takiej, a nie innej kolorystyce:– Żółty to kolor nadziei, a pracując nad tekstami do albumu, brałem pod uwagę takie kwestie jak nadzieja, inspiracja, uniesienie. Z tych tematów zrodził się tytuł "Ambitions". Chcieliśmy stworzyć płytę, do której wszyscy moglibyśmy śpiewać. Śpiewając unisono o nadziei, chcemy wzmocnić przekaz o tym, że nigdy nie wolno się poddawać.One Ok Rock  to: Taka (śpiew), Toru (gitara), Tomoya (perkusja) i Ryota (gitara basowa). W piosenkach kapeli słychać echa, biegnące od emo przez punk i metal, do rap-rocka i hard rocka. Znakiem odróżniającym grupę od innych wykonawców z Japonii, jest bardzo charakterystyczny, lekko chropawy  wokal Taki, a także fakt, że całkiem sporo piosenek śpiewanych jest po angielsku.Zespół ONE OK ROCK powstał w 2005 roku. Jego żywiołem są koncerty. Od momentu powstania, kwartet występuje w swojej ojczyźnie co najmniej 100 razy rocznie i zawsze daje z siebie 100 procent. Grał już w tych największych i prestiżowych arenach jak choćby tokijski Budokan albo Yokohama Stadium przed 60 tysiącami szalejących wielbicieli.


  • Wykonawca One Ok Rock
  • Data premiery 2017-01-13
  • Nośnik CD
Więcej

Pierwszą stronę osobowości Coxa dokładnie poznaliśmy niedawno, słuchając rewelacyjnego albumu jego grupy Deerhunter, zatytułowanego "Microcastle". Tę drugą, bardziej osobistą i introspektywną jego naturę znamy z klimatycznej, utrzymanej w ambientowej stylice płyty o intrygującym i wiele mówiącym tytule "Let The Blind Lead Those Who Can See But Cannot Feel" (2008). Ten tytuł jasno odwoływał się do powszechnej w dzisiejszym świecie atrofii uczuć, i czynił to w duchu być może lekko alarmistycznym, ale przecież nie pozbawionym racji. Po delikatnych, aż kruchych, atmosferycznych brzmieniach "Let The Blind...", gdzie nacisk został postawiony na wywoływanie u słuchaczy określonych nastrojów, "Logos" wydaje się propozycją nie mniej uroczą, lecz o wiele pełniejszą. Nie rezygnując z ambientowej atmosferyczności, bardziej wyraziście odwołuje się do wręcz atawistycznej tęsknoty słuchacza za wyrazistymi melodiami.


  • Wykonawca Atlas Sound
  • Data premiery 2009-09-14
  • Nośnik CD
Więcej

Ta niepozorna 24-latka z południowego Londynu jest absolutnym odkryciem tego roku w Wielkiej Brytanii. Najpierw caly świat obiegła historia serii koncertów, jakie organizowała we własnej piwnicy i z których relacje na żywo transmitowała na własnej stronie internetowej. W ciągu zaledwie tygodnia z 8 przyjaciół, którzy pierwszego dnia śledzili jej poczynania, w ciągu tygodnia publiczność Sandi wzrosła do ponad 200 tysiecy! Nie minął kolejny tydzień, a artystka podpisła kontrakt z należącą do Sony BMG wytwórnią RCA... nie gdzie indziej, tylko również w swojej piwnicy! Odtąd popularność Sandi Thom wykroczyła daleko poza grono Internautów, o czym świadczy jej kolejny sukces - to Sandi udało się po 9 tygodniach zrzucić z pierwszego miejsca niepokonany dotąd hit 'Crazy' grupy Gnarl Barkley! Jej lekko hippisowski singiel "I Wish I Was A Punk Rocker" stał sie wielkim przebojem w całej Europie, a o artystce rozpisywała się także polska prasa. Teraz czas zapoznać się z całą, równie interesującą zawartoscią płyty 'Smile... It Confuses People (Uśmiechnij się... to zawstydza ludzi)'.


  • Wykonawca Sandi Thom
  • Data premiery 2008-06-02
  • Nośnik CD
Więcej

1. Nowy Świat2. Ja nie wiem do kogo należę3. Ja jestem wamp4. Venus in Furs5. Tandetny show6. Balladka7. La vie en rose8. Pocałunek ognia9. W twoich doskonałych palcach10. Dziewczyna o perłowych włosach11. Piosenka lekko toporna12. Boskie Buenos13. Mechaniczna lalka14. Killer15. Las ich in Ruhe!16. Zły17. Pocztówka z Avignion


  • Wykonawca Radek Janusz
  • Data premiery 2004-01-01
  • Nośnik CD
Więcej

Debiutancki album grupy The Lollipops „Hold!” zawiera 12 kompozycji, na których nie zabrakło brudnych gitarowych brzmień i charyzmatycznego wokalu Kasi Staszko. Nagrania zrealizowano w warszawskim oddziale Studia im. A. Mickiewicza, pod czujnym okiem i sprawnym uchem Macieja Cieślaka. Produkcją zajął się Marcin Bors. Obaj panowie stanowią czołówkę krajowej sceny muzycznej: Marcin Bors szczególnie słynie z pracy z zespołem Hey i Katarzyną Nosowską, z kolei Maciej Cieślak to lider sopockiej Ścianki - postać niemalże kultowa, znana przede wszystkim z bezkompromisowego podejścia do grania i z zamiłowania do analogowej, prawdziwie brzmiącej muzyki. Album „Hold!” to wyraźny ukłon ku amerykańskiemu graniu z lat `60 i `70. Jest szorstko, brudno i nieznośnie charcząco, a momentami niezwykle ujmująco. Całości dopełnia sporadycznie użyty syntezator, przedstawiający twórczość The Lollipops z nieco innej, niż była znana dotychczas, strony.The Lollipops to przypomnienie o garażowych zespołach z lat `60. Grupa pokazuje, czym były piosenki, dopóki nie wymyślono muzyki pop. Gęsta ściana gitarowego brudu, pulsująca sekcja i wokal Kasi Staszko, lekko zachrypnięty i intrygujący, przypominający takie wokalistki jak Chrissie Hynde, Marianne Faithful czy Karen O - to znak rozpoznawczy zespołu. Może to tęsknota za amerykańskimi bezdrożami i plażami w Kalifornii sprawiają, że grupa prezentuje się tak autentycznie, szczególnie na koncertach w zadymionych klubach. Zespół otwarcie przyznaje, że lubi grać głośno, bo wtedy szczególnie uwidocznia się specyficzne połączenie głębokiego pogłosu gitar i melodyjnych piosenek. The Lollipops to także echo psychodelii i noise`owych wybryków sceny nowojorskiej, znany również z nastrojowości i lekko ,,tarantinowskiego” klimatu koncertów.Grupa ma na swoim koncie występy w klubach w całym kraju, a także na Festiwalu Heineken Open`er 2010 w Gdyni. Punktem zwrotnym w karierze zespołu był występ na „Dniach Białej Flagi” w toruńskiej Odnowie, gdzie zespół poznał producenta Leszka Biolika. Efektem tej znajomości był singiel „Good Girl”, który spotkał się z ciepłym przyjęciem na Liście Przebojów „Trójki”, utrzymując się na niej przez 10 tygodni. Grupa dwukrotnie gościła na antenie „Trójki” w programie „Offensywa” w ramach koncertów „na żywo” ze studia im. Agnieszki Osieckiej. O zespole pisała także prasa ogólnokrajowa, w tym „Machina”, a także liczne wydania internetowe.


  • Wykonawca The Lollipops
  • Data premiery 2011-03-21
  • Nośnik CD
Więcej

Słynna wokalistka i jedyna w swoim rodzaju gwiazda pop-kultury Mariah Carey wydaje długo oczekiwany album studyjny! "Caution" zawiera 10 zupełnie nowych kompozycji kompozycji – w tym udostępnione już wcześniej utwory "With You", "GTFO" i "The Distance" oraz faworyt wszystkich, którzy mieli okazję posłuchać albumu przed premierą: "A No No". Premierę płyty artystka zapowiedziała w październiku na American Music Awards występem, który rewelacyjnie przyjęty został przez fanów i media (magazyn People: “Carey powaliła całą salę na kolana”, serwis Vulture “Mariah zaprezentowała się w swojej najlepszej formie”. Przed singlową balladą ‘With You’ artystka zaskoczyła też wszystkich nieco kontrowersyjną balladą "GTFO", w którym obok najlepszego od dawna wokalu pokazała swoje dowcipne, lekko ironiczne oblicze. Mariah Carey to najlepiej sprzedająca się wokalistka na świecie, mająca na koncie ponad 200 milionów sprzedanych płyt i 18 (z czego aż 17 napisanych przez siebie) hitów ze szczytu listy Billboard Hot 100. Ostatnia płyta artystki “Me. I Am Mariah... The Elusive Chanteuse” ukazała się w 2014 roku. "Caution" ukazuje się w sprzedaży cyfrowej, na płycie CD oraz na winylu.  


  • Wykonawca Carey Mariah
  • Data premiery 2018-11-16
  • Nośnik CD
Więcej

Znany z zespołu Late Of The Pier Sam Dust przygotował pod szyldem La Priest wyborny zestaw piosenek. Podszyty funkującym pulsem basu, syntezatorowymi tłami i delikatnymi partiami gitar materiał stanowi idealną propozycję w świecie indie popowej piosenki. Zmysłowy, lekko soulowy falset La Priest decyduje o przebojowości kawałków zebranych na „Inji”. Uroku całości dodaje zaś szczypta egzotyki w duchu Davida Byrne’a i taneczny puls a la Arhur Russell. 


  • Wykonawca La Priest
  • Data premiery 2015-08-21
  • Nośnik CD
Więcej