Dana Lerska, właśc. Danuta Pełka (ur. 15 października 1935 w Psarach, zm. 27 grudnia 2006) – polska piosenkarka, z wykształcenia polonistka (absolwentka Wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego). Sztuki wokalnej uczyła się u Olgi Łady, Marii Kaweckiej i Wacława Brzezińskiego. Zadebiutowała w Klubie Piosenki Związku Polskich Autorów i Kompozytorów w roku 1960. Później nawiązała współpracę z Kwartetem Warszawskim i została jego solistką (1962–1966). W latach 1967–1968 współpracowała z zespołami Czarne Koty i Nowi Polanie. W czerwcu 1969 roku została solistką zespołu Wanderpol, którego założycielem był Włodzimierz Wander. Koncertowała w kraju i za granicą, m.in. w Austrii, Finlandii, Jugosławii, NRD, Rumunii, Szwecji, na Węgrzech i w ZSRR. Z grupą Wanderpol występowała dla Polonii w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Nagrała piosenki dla Polskiego Radia.


  • Wykonawca Dana Lerska
  • Data premiery 2016-06-17
  • Nośnik CD
Więcej

Lubimy nowości. Kochamy dobrze znane utwory, ale otwarci jesteśmy na wszelkie nowinki. W muzyce światy sztuki wysokiej i popkultury coraz bardziej na siebie zachodzą. Zbiorów wspólnych jest coraz więcej. Hartyści świata klasycznego marzą o popularności gwiazd muzyki pop, te zaś, może nie otwarcie, ale jednak, tęsknią za szacunkiem, jakim obdarza się kolegów klasycznych. W świecie kompozytorskim podziały przestały już obowiązywać, bowiem twórcy muzyki poważnej od dawna piszą lżejsze utwory (piosenki) oraz komponują muzykę do filmu i teatru. Kompozytorzy rozrywkowi zaś zawsze tęsknili do występów z orkiestrami. Jedni byli, i są, bardzo blisko drugich. Przełom wieków przyniósł zjawisko, które jeszcze bardziej połączyło oba światy. Rockmani, często świetnie muzycznie wykształceni, zaczęli próbować swych sił w poważnych kompozycjach. Porzucali gitary, by rozpisywać swe utwory na inne składy. Nie wystarczał im już kilkuosobowy band. Głównymi postaciami tego nurtu stali się: Jonny Greenwood (gitarzysta Radiohead; zafascynowany Pendereckim) oraz Bryce Dessner (The National; jego mentorami byli Adams i Lutosławski). Nagle okazało się, że obaj – mimo spełnienia w rockowym życiu – zaczęli mieć także wiele do powiedzenia w równoległym świecie muzyki poważnej. Grupa rockmanów "chcących inaczej" zaczęła pęcznieć. Pod gwiazdą minimalistów – Philipa Glassa, Steve’a Reicha (którzy jako pierwsi w latach 60. "wessali" kontrkulturę pop), Arvo Pärta (mistrza "nowej prostoty"), Henryka Mikołaja Góreckiego czy Erika Satiego – zaczęli tworzyć inni. Mówi się o nich postklasycy, nowi klasycy, nowi kameraliści (bo z reguły obsady ich utworów są niewielkie). Szturmem zdobyli kontrakty z dużymi firmami płytowymi, wykonywani są w filharmoniach i na festiwalach muzyki nowej, ich kompozycje rozbrzmiewają w popularnych serialach i filmach, do ich muzyki tańczy się w balecie. Max Richter, Ólafur Arnalds, Jóhann Jóhannsson, Gonzales, Lambert. Piszą swoje, ale też garściami czerpią ze… "starej klasyki". My pokazujemy ich z najlepszej strony, ale nie zapominamy, że podobne próby, przed laty, czynili inni, choćby Michael Nyman czy Gavin Bryars – twórcy, którzy nie mieli jednak tyle szczęścia, co ich młodsi koledzy. Ale bez nich trudno sobie tę współczesną "nową klasykę" wyobrazić. Tylko wciąż jakoś nie mogę się oswoić z tym terminem. Czy to aby na pewno "nowa"? I czy na pewno "klasyka"? Proszę posłuchać. Jacek Hawryluk, Polskie Radio Tracklista: Side A  Ólafur Arnalds; Alice Sara Ott 1. Ólafur Arnalds: Reminiscence  Ben Russell; Max Richter 2. Max Richter: Path 19 (yet frailest) from SLEEP (one-hour version)  Gavin Bryars Ensemble; Michael Riesman 3. Gavin Bryars: Jesus' Blood Never Failed Me Yet 4. Tramp with Orchestra (full strings) Side B  II. Spring 1 1. Max Richter: Recomposed By Max Richter: Vivaldi, The Four Seasons  Lambert; Jason Liebert; Sebastian Borkowski; Felix Weigt; Luca Marini 2. Paul Tony Lambert: Sweet Apocalypse  Ólafur Arnalds; Nanna Bryndís Hilmarsdóttir 3. Ólafur Arnalds: Particles  Jóhann Jóhannsson; Yuki Numata Resnick; Tarn Travers; Ben Russell; Clarice Jensen 4. Jóhann Jóhannsson: Flight From The City


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2018-02-02
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

„Lovely Creatures” to najbardziej złożone podsumowanie twórczości Nicka Cave’a & The Bad Seeds. Zawiera muzykę z ostatnich 30 lat – od debiutanckiego albumu „From Her To Eternity”, aż po „Push The Sky Away” – 15. album studyjny grupy. Znalazły się na nim zarówno koncertowe faworytki, takie jak „Stagger Lee”, czy „The Mercy Seat”, poprzez kultowe „Where The Wild Roses Grow”, aż po najnowsze - „Jubilee Street”  czy „We No Who U R”. Niektóre utwory nowi fani zespołu mogą kojarzyć z filmów i telewizji – jak np. „O Childern” (z Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. I) czy „Red Right Hand” znane z hitowego serialu „Peaky Blinders”.


  • Wykonawca Nick Cave and The Bad Seeds
  • Data premiery 2017-05-05
  • Nośnik CD
Więcej

Zdolna i pracowita Ania Shirley kończy studia i zostaje magistrem nauk humanistycznych. W tym samym czasie jej narzeczony Gilbert Blythe studiuje medycynę na Uniwersytecie Redmondskim w Kingsporcie. Żyją daleko od siebie i jedyną formą komunikacji są długie, niezwykle interesujące listy, które oboje piszą w każdej wolnej chwili. Właśnie z tych listów, składa się w dużej części kolejna część przygód Ani. Rudowłosa bohaterka pisze narzeczonemu o tym, jak została kierowniczką wyższej szkoły w Summerside, opisuje swoich uczniów i ich najróżniejsze przygody, wspomina o licznych wizytach na Zielonym Wzgórzu, gdzie spotyka starych przyjaciół, a także o kłopotach z klanem Pringle’ów, który dominuje w Szumiących Topolach. Problemy z nimi wynikają z rozczarowania faktem, że to Ania dostała posadę kierowniczki szkoły, a nie jeden z członków licznej rodziny Pringle. Nowi antagoniści, nowi przyjaciele i mnóstwo fascynujących historii, na to zawsze możemy liczyć w opowieściach o Ani. czyta: Krystyna Kozanecka-Kołakowska czas trwania: 10 godzin 38 minut


  • Wykonawca Kozanecka-Kołakowska Krystyna
  • Data premiery 2016-03-14
  • Nośnik CD
Więcej

Hasztagi: używamy ich do podkreślenia specjalnego znaczenia słów. W technologii informacyjnej zaznacza się nimi polecenia kluczowe, które mają być przetworzone przez procesor jako pierwsze. "W roku 2018 mija 25 lat od mojego debiutu na scenie. To skłania do zastanowienia, może trochę do podsumowania. W formie tej płyty los dał mi możliwość zebrania w jednym przedsięwzięciu muzyków, którzy w mojej dotychczasowej artystycznej drodze okazali się być najważniejsi. Dwanaścioro osób. Listę otwiera #Jagoda Naja, z którą 24 lata temu wyśpiewaliśmy razem dwie Pierwsze Nagrody Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie. W latach 90-tych to było coś! I coś z tym należało zrobić. Zaprosiłem wówczas do współpracy ówczesnych studentów Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Powstała #Grupa Niesfornych. Zaiskrzyło. Czuliśmy radość ze wspólnego muzykowania, z realizowania najdzikszych, młodzieńczych pomysłów. Rozpierała nas energia. Słychać to na mojej pierwszej autorskiej płycie "#Trolejbusowy Batyskaf". Po kilku latach jednak każdy z nas poszedł własną muzyczną ścieżką. Robiliśmy swoje, lecz już oddzielnie. Na płycie "#Hasztagi", tak jak 23 lata temu na "#Trolejbusowym Batyskafie", ponownie jesteśmy razem i znowu jest wrzenie. Bogatsi o #doświadczenie odrestaurowaliśmy nasze, #współbrzmienie i #porozumienie. Dołączyli też nowi muzycy. Charakterystyczne brzmienie sekcji dętej #Jarek i #Christian wzbogaciło się o #Hansa. W sekcji rytmicznej obok #Grzegorza i #Marka pojawił się #Robert. Konstelację urozmaicili #Kacha i #Kuba (moi wspólnicy z poprzedniej płyty "#Akustycznie"). Partie gitary elektrycznej nagrał niezawodny #Piotr (to jemu płyta "Elektryczny Sweter" sprzed 6 lat zawdzięcza swój zadziorny charakter). Natomiast za wszystkie instrumenty klawiszowe na płycie odpowiada mój syn #Michał. Zaiste niezwykły to czas. Zapraszam." Marek Andrzejewski


  • Wykonawca Andrzejewski Marek
  • Data premiery 2018-04-13
  • Nośnik CD
Więcej

Pochodząca z Piekar Śląskich grupa Oberschlesien, grająca industrial metal, w nietuzinkowy sposób łączy ciężkie brzmienia z rodzimym dziedzictwem gwary śląskiej. Zespół stał się rozpoznawalny po zdobyciu II miejsca  w finale czwartej edycji talent show "Must Be the Music. Tylko Muzyka" w 2012 roku. Od tej pory przeszedł gruntowną transformację, a w 2017 roku do Marcela Różanki - perkusisty, lidera, kompozytora i autora tekstów - dołączyli nowi członkowie: Tomasz "Haja" Dawid i Dawid "Nagi" Nagiet, Mateusz "Termit" Buhl (klawisze), Grzegorz "Brecha" Badora, Radosław "Redvard" Dolański, i Radosław Matysek (z zespołu Strzyga). W tym też składzie powstała nowa płyta "III" zawierająca 12 utworów, bo jakżeby inaczej, w dialekcie śląskim.


  • Wykonawca Oberschlesien
  • Data premiery 2019-12-04
  • Nośnik CD
Więcej

Lubimy nowości. Kochamy dobrze znane utwory, ale otwarci jesteśmy na wszelkie nowinki. W muzyce światy sztuki wysokiej i popkultury coraz bardziej na siebie zachodzą. Zbiorów wspólnych jest coraz więcej. Artyści świata klasycznego marzą o popularności gwiazd muzyki pop, te zaś, może nie otwarcie, ale jednak, tęsknią za szacunkiem, jakim obdarza się kolegów klasycznych. W świecie kompozytorskim podziały przestały już obowiązywać, bowiem twórcy muzyki poważnej od dawna piszą lżejsze utwory (piosenki) oraz komponują muzykę do filmu i teatru. Kompozytorzy rozrywkowi zaś zawsze tęsknili do występów z orkiestrami. Jedni byli, i są, bardzo blisko drugich. Przełom wieków przyniósł zjawisko, które jeszcze bardziej połączyło oba światy. Rockmani, często świetnie muzycznie wykształceni, zaczęli próbować swych sił w poważnych kompozycjach. Porzucali gitary, by rozpisywać swe utwory na inne składy. Nie wystarczał im już kilkuosobowy band. Głównymi postaciami tego nurtu stali się: Jonny Greenwood (gitarzysta Radiohead; zafascynowany Pendereckim) oraz Bryce Dessner (The National; jego mentorami byli Adams i Lutosławski). Nagle okazało się, że obaj – mimo spełnienia w rockowym życiu – zaczęli mieć także wiele do powiedzenia w równoległym świecie muzyki poważnej. Grupa rockmanów „chcących inaczej” zaczęła pęcznieć. Pod gwiazdą minimalistów – Philipa Glassa, Steve’a Reicha (którzy jako pierwsi w latach 60. „wessali” kontrkulturę pop), Arvo Pärta (mistrza „nowej prostoty”), Henryka Mikołaja Góreckiego czy Erika Satiego – zaczęli tworzyć inni. Mówi się o nich postklasycy, nowi klasycy, nowi kameraliści (bo z reguły obsady ich utworów są niewielkie). Szturmem zdobyli kontrakty z dużymi firmami płytowymi, wykonywani są w filharmoniach i na festiwalach muzyki nowej, ich kompozycje rozbrzmiewają w popularnych serialach i filmach, do ich muzyki tańczy się w balecie. Max Richter, Ólafur Arnalds, Jóhann Jóhannsson, Gonzales, Lambert. Piszą swoje, ale też garściami czerpią ze… „starej klasyki”. My pokazujemy ich z najlepszej strony, ale nie zapominamy, że podobne próby, przed laty, czynili inni, choćby Michael Nyman czy Gavin Bryars – twórcy, którzy nie mieli jednak tyle szczęścia, co ich młodsi koledzy. Ale bez nich trudno sobie tę współczesną „nową klasykę” wyobrazić. Tylko wciąż jakoś nie mogę się oswoić z tym terminem. Czy to aby na pewno „nowa”? I czy na pewno „klasyka”? Proszę posłuchać. Jacek Hawryluk, Polskie Radio


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2017-07-28
  • Nośnik CD

The Stooges wyruszył w trasę koncertową wiosną 1971 roku i byli zupełnie inną grupą niż jakakolwiek jej wersja, która wcześniej weszła do studia. Dołączając do pozostałych weteranów Fun House - Iggy na wokalu, Ron Asheton na gitarze i Scott Asheton na perkusji, byli nowi chłopcy Jimmy Recca na basie i James Williamson na gitarze - tak, tak - podwójna gitara w Stooges!


  • Wykonawca The Stooges
  • Data premiery 2018-01-12
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej