"Wojna plemników” jest pierwszym utworem i wyśmiewa ograniczenia aborcyjne jakie w tamtym okresie zostały wprowadzone. „Towar schodzi cały dzień” wskazuje na rozwijający się w tamtym okresie narkomanię i siatkę dealerską. „Od przyjaciół moskali” to z kolei ironia do działalności gangsterów rosyjskich, wykorzystujących rosyjskie dziewczęta w klubach nocnych. Czwarta kompozycja jest nawiązaniem do hitu De Mono „Kochać Inaczej”. „Polska rodzina” obnaża dewocję i powierzchowność wiary Polaków. „Bałkański turysta” ukazuje problem emigrantów z południa, w tym przypadku Rumunii, oraz ich metody przetrwania. „Synagoga dla pieroga” prześmiewczo traktuje sklerykalizowanie państwa deklarującego się jako świeckie. „Berlin zachodni 2” jest nawiązaniem do pierwszego megahitu z pierwszej płyty, tym razem mówi on o nawrocie świadomości niemieckiej, po upadku muru berlińskiego, do ideologii faszystowskiej i nacjonalistycznej. „Jazda” to gorzka prawda o stanie państwa po ok. 4 latach rządów partii solidarnościowych. „Ostry dyżur” to sarkastyczne podejście do stanu ówczesnego stanu służby zdrowia. „Chuligani i złodzieje” przedstawiają historię fikcyjnej tzw. grubej ryby, czyli człowieka, który zdołał się dorobić nielegalnie znacznego majątku oraz sterującego grupami przestępczymi. „Kobiety z Sarajewa” to kpiarskie, lecz prawdziwe podejście do traktowania jeńców podczas wojny w byłej Jugosławii. „Piosenka o Solidarności” obnaża zakłamanie solidarnościowych działaczy dzierżących wówczas ster władzy oraz poczucie oszukania milionów Polaków liczących na poprawę bytu w nowej demokratycznej wersji kraju. wikipedia.pl Tracklista: 1. Wojna Plemników 2. Towar Schodzi Cały Dzień 3. Od Przyjaciół Moskali 4. De Mono 5. Polska Rodzina 6. Bałkański Turysta 7. Synagoga Dla Pieroga 8. Berlin Zachodni (Część II) 9. Jazda 10. Ostry Dyżur 11. Chuligani I Złodzieje 12. Kobiety Z Sarajewa 13. Piosenka O Solidarności Czyli Wszystko Gnije


  • Wykonawca Big Cyc
  • Data premiery 2018-01-18
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

„Rogaty album”, to tragikomedia w 9 aktach godna mistrzów absurdu! Rebeliant. Od zawsze i na zawsze w muzycznym nurcie społeczno-politycznym. Grubą kreską na pięciolinii paradokumentujący tych na przeważającym rozmiarami marginesie społeczeństwa, którzy w alkoholowym zwidzie marzą o wyimaginowanej zielonej wyspie, na której kupią dziecku… rowerek. Mentalnie ma… rogatą duszę. I bigla… w muzyce, którą z zawadiackim poczuciem humoru żongluje „po amerykańsku” od hard rocka po swojskie disco-polo. Pastisz, to jego muzyczne znamię! Odkąd 35 lat temu założył skórę, po stronie godności. Niemiłosiernie szczerze punktujący cywilizowany świat zmierzający z prędkością pendolino do punktu krytycznego, jak polish version easy rider , paranoidalnie pędzący w chocholim transie w rytm hard rocka… prosto w drzewo. W jądro otchłani bezsensu, a celem była… galaktyka miłości. Gdzieś tam czekała jakaś Zośka, Maryna, Hela... I do każdej jechał z darami, choćby z Ameryki! Wiara, nadzieja i przede wszystkim miłość, to osobny temat w twórczości tego Artysty. Od tej duchowej po tę cielesną, od tej wakacyjnej po tę na wieki wieków, nic nie boli tak jak miłość więc każdą jej formę bezkompromisowo obnaża do kości patologii, apatii serca, ostatniej toksyny krwi i obławy umysłu. Rząd i obywatele, kościół i wierni, mężowie i żony, rodzice i dzieci… Persyflaż, to jego twarz publiczna. Bo tutaj jest jak jest. Wierny sobie, bezsens życia wyautowanych dedykuje od lat elitom, formacjom, rządzącym. Nie zważa na sądy, hejty, wyrywane z kontekstu hasła bombardujące od Stoczni po Wawel bo w sercu ma falochron, za który emigruje w każdej wolnej chwili. Na tym falochronie, jakiś młody punkowiec dawno temu napisał: koniec serca za zakrętem więc o nic nie pytaj bo za tym zakrętem jest już tylko czysta miłość. „Rogaty album”, to płyta dla buntowników nie bez powodu!


  • Wykonawca Kukiz i Perverados
  • Data premiery 2018-11-09
  • Nośnik CD
Więcej

Druga płyta Marszałka nie bez powodu nosi tytuł „Split”, którym to zwykle określa się wspólne wydawnictwo dwóch zespołów. Na albumie Marszałek prezentuje dwa oblicza: tradycyjną, znaną już słuchaczom formułę one man band, w której odwołuje się do swych pierwszych nagrań, zanurzonych w bluesowo-countrowej tradycji i brudny, minimalny electro-punk, oparty o surowe brzmienie basu i automatu perkusyjnego. W warstwie lirycznej Marszałek nawołuje do aktów terroru, mordów na politykach i rowerzystach, wytyka złodziejstwo i głupotę Polaków, przepowiada koniec panowania chrześcijaństwa, obnaża łapówkarstwo w festynowym szołbizie i szydzi: z suvów, prywatnych przedszkoli, mediów społecznościowych, Trójki i konkretnych osób, wymienionych oczywiście z nazwiska, w sztubackiej nadziei na obrusz i oburz. Przeklina, pluje żółcią i jadem, ma syfiasty głos, nie umie śpiewać.


  • Wykonawca Marszałek Pizdudski One Man Band
  • Data premiery 2016-09-23
  • Nośnik CD
Więcej