» » piosenka » Strona 4

Album Alexii w stylu dance wydany w 2001 roku. Alexia, właściwie Alessia Aquilani (ur. 19 maja 1967 w La Spezia) – włoska piosenkarka eurodance. Dzięki promocji kierowanej przez Zanettiego, Alexia stała się jedną z największych gwiazd europejskiej muzyki dance. W 2003 Alexia wygrała Festiwal Piosenki Włoskiej w San Remo piosenką „Per dire di no”.   Tracklista: 1. The Real Thing 2. Money Honey 3. Summerlovers 4. In The Name Of Love 5. The One For Me 6. Sometimes 7. Little Sister 8. Lucky In Love 9. It's Not The End 10. Whenever You Want Me


  • Wykonawca Alexia
  • Data premiery 2017-12-19
  • Nośnik CD
Więcej

Låpsley - czyli Holly Lapsley Fletcher - miała tylko 17 lat, kiedy jej powściągliwe, własnej produkcji elektroniczne ballady rozpoczęły szturm na Soundcloudzie. Zmieniając głos w androgeniczną dwuznaczność i łamiąc tradycyjne struktury piosenek, skierowała swoją miłość do muzyki rave i takich ulubieńców jak Bengi i Joy Orbison, tworząc melancholijne, indywidualne brzmienie. Jej debiutancki album "Long Way Home" ukazał się nakładem XL Recordings, kiedy miała zaledwie 19 lat i zyskał uznanie i porównania na łamach The Guardian, Complex i The FADER, do Jamesa Blake'a i The XX. Album zaowocował jednym z największych klubowych przebojów ostatnich lat ("Operator" w wersji DJ"a Koze), a także zainspirował nową generację twórców elektronicznych, w tym Billie Eilish, która przyznaje się do wpływu Låpsley na jej brzmienie. Ale zanim skończyła tournée po świecie, wciąż jeszcze jako młoda dwudziestolatka, Holly poczuła się wypalona.  Potrzebowałam roku wolnego, żeby odzyskać siły, odnaleźć się trochę i zakochać się w muzyce - wyjaśnia. Przeniosła się na rok do Manchesteru, gdzie połowę swojego czasu, na ochotnika pracowała z nastolatkami, jako osoba do pomocy, zakochała się, odkochała ponownie i dużo pływała. Kiedy w końcu przeprowadziła się z powrotem do Londynu, chcąc mieć nowe doświadczenia, dołączyła do chóru społecznościowego The Mixed Up Chorus. Zanurzenie się w tych zajęciach pomogło jej zregenerować siły, otwierając nowe horyzonty i perspektywy. Bycie muzykiem, mówi Holly jest bardzo skupione na sobie i izolujące. Musisz znaleźć sposoby na zrównoważenie swojego życia. Potrzebujesz dobrej dawki nie bycia w centrum uwagi, normalności. Ten wolny rok pozwolił mi żyć życiem, o którym mogłabym wtedy pisać.  Ta rekalibracja nie tylko dała Holly trochę oddechu, ale głęboko zmieniła jej związek z procesem tworzenia muzyki. Uświadomiłam sobie, jak ważny był dla mnie proces twórczy. Pomyślałam, że mogę po prostu odejść i zrobić coś innego. Ale zdałam sobie sprawę, jak wiele mojego dobrego samopoczucia stanowi pisanie. To coś więcej niż pasja. To część mojej strategii radzenia sobie z życiem. Z dala od zgiełku przemysłu muzycznego Holly poczuła, że jest w stanie połączyć się z samotnym, intensywnym procesem tworzenia muzyki, który opracowała jako producent w sypialni. Na "Long Way Home" współpracowała z wieloma uznanymi twórcami piosenek i producentami, w tym Rodaidhem McDonaldem (The XX, Sampha), Paulem Stavely"em O'Duffy"m (Amy Winehouse) i Jimmy"m Napesem (Sam Smith, Clean Bandit). Wiele się nauczyła dzięki temu doświadczeniu, ale czasami czuła się skażona latami doświadczenia w sypialni i bardzo chciała przejąć kontrolę nad procesem produkcyjnym.  Pamiętam, jak patrzyłam na producentów i myślałam: Chciałbym być na twoim poziomie. Tworząc pracowała samotnie (przy wsparciu wewnętrznego inżyniera XL, Theo Browna, który stał się niezbędnym współpracownikiem podczas całego procesu). Rezultatem było około 100 jej najbardziej osobistych piosenek w historii, które następnie skurczyły się, aby stworzyć z nich nowy album, "Through Water". Przejęłam całkowitą kontrolę na tej płycie - mówi z dumą. Aby uczcić początek swojej zmiany jako artystki, pod koniec 2019 roku Holly wydała EP "The Elements", dając przedsmak tego, co miało znaleźć się na długo oczekiwanym albumie. "The Elements" jest wydawnictwem odzwierciedlającym pewną siebie osobę, którą Holly stała się w świetle reflektorów, oraz trudność, przez którą musiała przejść, aby się tam dostać. Ciężki od żałobnych akordów fortepianu "Drowning", to piosenka, która - co nie dziwi - dotyczy poczucia tonięcia.  Jak to ujęła Holly: Zawsze byłam bardzo kompetentnym dzieckiem; a piosenka mówi o tym, że mam około 20 lat i jestem bardzo niekompetentna. Czasami czuję się, jakbym żeglowała, a czasem tonę. Jako osoba dorosła, muszę lawirować pomiędzy tymi dwoma stanami. Album i EP są połączone ze sobą, jak ujście łączy rzekę z oceanem; oba badają historię dojrzewania Holly na tle wody. Holly - która przed podjęciem decyzji o kontynuowaniu tworzenia muzyki w pełnym wymiarze godzin, miała czas, by studiować geografię na Uniwersytecie Bristolskim - jest zagorzałym czytelnikiem na temat klimatu, pogody, a zwłaszcza wody. Jej tata jest wiodącym inżynierem wodnym, działającym na rzecz zrównoważonego globalnego rozwoju. Dorastałam nad morzem i pływam - mówi Holly. Więc to jest głęboka obsesja i jest dość emocjonalna. W tytule i utworze otwierającym album sampluje notatkę głosową, w której recytuje fragmenty jednego z wystąpień ojca, na temat tego, jak skutki zmian klimatu będą odczuwane przez wodę. Jak tłumaczy, teksty piosenek są moimi opiniami na temat klimatu i mojego miejsca na świecie.  Chodzi o szerszy obraz. To tak, jakby woda była metaforą życia - mówi Holly, zastanawiając się nad tematem całego albumu. W okresie między pierwszym a drugim albumem Holly zagłębiła się w historię muzyki elektronicznej i miała obsesję na punkcie wydawnictw 4AD z lat 80. XX wieku, This Mortal Coil, Cocteau Twins, a także Kate Bush. Paleta dźwięków, którą opracowała na potrzeby tego albumu, rozpoczęła się od "Womxn", będącej pierwszą piosenką, którą Holly napisała po wyjściu z okresu izolacji w Manchesterze,była pierwszym singlem. To piosenka o tym, że nie wiem, co robić, ale wiem, że w pewnym momencie będę wiedziała - wyjaśnia. Śpiewa ponad syntezatorami do przyszłej wersji siebie, którą nazywa "dziwną dalekowzrocznością", obiecując, że pewnego dnia poczuje się zdolna. Jak wyjaśnia sama Låpsley: Miałam 20 lat i byłam w dość złym miejscu, gdy pisałam "Womxn". Jest hipotetycznie napisany w przyszłości, w miejscu które jest o wiele bardziej pozytywne. Chodzi mi o zaufanie do upływu czasu; nie wiedząc, co zrobić w tej chwili, ale mając nadzieję, że w pewnym momencie będę to wiedzieć. I oto jesteśmy w przyszłości, a ja jestem silniejsza, bardziej pewna siebie. Odnosząc się do słowa Womxn, Holly mówi: termin częściej używany w świecie LGBTQ+ - świecie, którego jestem częścią - i rozumiem, że język jest ważny, szczególnie jeśli masz platformę, a zwłaszcza w odniesieniu do grup ludzi i płci. Tekstury albumu są bogatsze niż cokolwiek, co Holly zrobiła wcześniej. "Bonfire" to elektroniczna ballada, "Leeds Liverpool Canal" przenika słuchacza długimi, wolno kwitnącymi nutami syntezatora i dźwiękiem płynącej wody. W "My Love Was Like the Rain", skrzeczącej, ogrzanej syntezatorami piosence z niespokojnym rytmem, śpiewa z dumą o tym, jak trudno jej było kochać.  To piosenka o radykalnej samoakceptacji. Holly mówi, że proces tworzenia tego albumu był pierwszym w życiu, gdy pomyślałam "Jestem artystką". W przeszłości myślała: "próżno tak się nazywać; tak pobłażliwie". Podczas gdy teraz myślę, że szacunek do samej siebie musi odnosić się do sposobu mówienia o sobie. Album kończy się wraz z "Speaking of the End", minimalistyczną balladą fortepianową, w stylu Ryuichiego Sakamoto. Mówi o końcu związku i rozpoczęciu kolejnego, ale także o rozpoczęciu kolejnego związku ze samej ze sobą. Nagrywanie tej płyty było procesem przywracania jej wiary w siebie po tym, jak straciła ją w chaosie stania się sławnym muzykiem będąc nastolatką. Nawiązuje do tego dorosłego związku ze sobą, który musi być milszy, bardziej wyrozumiały i dawać więcej - poczucie pełni nadziei.  Tracklista:  1. Through Water  2. My Love Was Like The Rain  3. First  4. Ligne 3  5. Our Love Is A Garden  6. Leeds Liverpool Canal  7. Sadness Is A Shade Of Blue  8. Womxn  9. Bonfire 10. Speaking Of The End  


  • Wykonawca Lapsley
  • Data premiery 2020-04-10
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Debiutował, mając 15 lat. Zdobywał liczne nagrody i wyróżnienia na terenie całej Polski m.in. II nagroda Ogólnopolskiego Konkursu Muzyki, Pieśni i Tańca, Wrocław, 1961; finalista Konkursu Piosenki Studenckiej w Krakowie 1965; I miejsce na Giełdzie Piosenki Polskiej, Warszawa 1966. Ogólnopolska Studencka Piosenka Roku - "32-go Grudnia" 1966; wykonawca Lubelskiej Piosenki Roku 1966; III nagroda Festiwalu Artystycznej Młodzieży Akademickiej (FAMA) 1967 Świnoujście; Brał udział w IV Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu 1966 w Maratonie Kabaretowym oraz Echu Giełd i Estrad. Nagrywał dla III programu Polskiego Radia. Wprowadził piosenkę z kabaretu "Cyrulik" krakowskich autorów Jacka Dybka i Franciszka Serwatki "Konik na Biegunach" na estrady ogólnopolskie. Po raz pierwszy wykonał Konika w audycji radiowej "Mikrofon dla Wszystkich" w 1962 roku. Piosenka stała się olbrzymim przebojem lat 60-tych. Od roku 1969 mieszka w Nowym Jorku. Koncertuje w USA, Kanadzie, Polsce i na Ukrainie.


  • Wykonawca Hochman Michał
  • Data premiery 2017-10-05
  • Nośnik CD
Więcej

Uwodzicielsko piękna Angielka o kosowskich i albańskich korzeniach, Dua Lipa, już w tej chwil jest jedną z najgłośniejszych młodych europejskich gwiazd popu. 21-latka z przeszłością modelki, z każdą kolejną piosenką szturmuje listy przebojów w wielu krajach. Jej debiutancki album nosi tytuł "Dua Lipa". Dua jest współautorką wszystkich utworów na swojej pierwszej płycie. Młoda wokalistka skorzystała także ze wsparcia kilku doświadczonych i uznanych kompozytorów oraz producentów, wśród których są: Stephen "KOZ" Kozmeniuk (Kendrick Lamar, Nicki Minaj), laureat Grammy Emile Haynie (Lana Del Rey, FKA Twigs), Nineteen85 (Drake, Majid Jordan) i Jon Levine (Drake, Nelly Furtado). Utwory nagrywano w Nowym Jorku, Londynie, Los Angeles i Toronto. Na płycie znajdzie się oczywiście megahit Duy, "Hotter Than Hell", który dotarł do piątego miejsca na liście iTunes i ósmego w notowaniu aplikacji Shazam. Do tej pory singel sprzedał się w przeszło 300 tys. kopii. W serwisie Spotify posłuchano go ponad 43 mln razy. Teledysk do utworu "Hotter Than Hell" wyreżyserował Emil Nava (m.in. Ed Sheeran, Calvin Harris, Jennifer Lopez, Tove Lo, Kwabs). Wcześniej poznaliśmy utwór "Be The One". Powstał do niego teledysk, który wyreżyserowała znana ze współpracy z Laną Del Rey Nicole Nodland. Kolejny singiel z płyty to piosenka "Blow Your Mind (Mwah)" Napisałam utwór "Blow Your Mind" w Los Angeles. To dla mnie szczególna piosenka, bo opowiada o ludziach, którzy nie boją się być sobą. Jakby oda dla tych, którzy są otwarci i szczerzy. Opowiada o osobach, którym ktoś wmówił, że powinny się zachowywać inaczej. Ale pomimo tego potrafią pozostać wiernymi sobie. Niezależnie od tego, co inni o nich mówią. "Blow Your Mind" to utwór, który dedykuję Wam – mówi artystka. Tracklista: 1. Utwór 12. Last Dance3. Hotter Than Hell4. Be The One5. Utwór 56. Blow Your Mind (Mwah)7. New Love8. Utwór 89. Utwór 910. Room For 211. Utwór 1112. Utwór 12


  • Wykonawca Lipa Dua
  • Data premiery 2017-06-02
  • Nośnik CD
Więcej

Utwory: PAMIĘTASZ BYŁA JESIEŃ 1 Pamiętasz była jesień 2 Żyje się raz 3 Gdzie są kwiaty 4 Słodkie fiołki 5 Krakowska kwiaciarka 6 Na Francuskiej 7 Malaquena 8 Gorącą nocą 9 Galapagos 10 Taka jestem zakochana TBILISO 11 Uralska jarzębina 12 Samotna harmonia 13 Jestem brzydka 14 Batumi 15 Tbiliso 16 Ballada o Suliko 17 Wybaczcie piechocie 18 Balonik 19 Dobry świat 20 Żurawie nad Warszawą CD 2 OKULARNICY ? piosenki do słów Agnieszki Osieckiej 1 Widzisz mała 2 Piosenka o okularnikach 3 Miłość w Portofino 4 To wszystko z nudów 5 Siedzieliśmy na dachu 6 Murka 7 Była sobie raz dziewczyna 8 Czasem chce się do człowieka 9 Kochankowie z ulicy Kamiennej 10 Cum gali, gali NA WSPOMNIENIACH FALI 11 Już nigdy 12 Tango notturno 13 Za późno 14 Dla ciebie chcę być białą 15 Nie kochać w taką noc to grzech 16 Powróćmy jak za dawnych lat 17 Wspomnij mnie 18 Wańka 19 Co bez miłości wart jest świat 20 Nie dotykaj gwiazd


  • Wykonawca Przybylska Sława
  • Data premiery 2009-03-13
  • Nośnik CD
Więcej

Zacznę nieco górnolotnie, ale naprawdę tak uważam. Polska piosenka to polska kultura. Wiem, że niektórzy nie zgodzą się ze mną. Powiedzą: piosenka to twór ulotny, szybko przemija, nie może równać  się z teatrem, literaturą, filmem. A jednak… kiedy staje się przebojem, jej audytorium może być ogromne, o wiele większe niż wielkich literackich bestsellerów, sztuk teatralnych czy dzieł filmowych. Piosenka ma w sobie wielką moc. Czasami nawet nie musi mieć fantastycznego tekstu i super melodii, wystarczy, że jest zapisem chwili, wiarygodnym dokumentem epoki, w której powstała. Choć oczywiście najlepiej, żeby była jednocześnie  i dokumentem i dziełem artystycznym. To się zdarza i wcale nie tak rzadko. W naszym cyklu mamy wiele takich piosenek. Dobre, bo polskie. Więcej powiem: najlepsze, bo polskie. Wiem, znowu pomyślicie sobie, że przesadzam. Przecież tyle jest na świecie świetnych piosenek, znakomitych tekstów, wspaniałych melodii, gwiazd większych niż nasze. To prawda. Ale czy jakiś amerykański, angielski czy francuski przebój potrafi Was wzruszyć tak, jak „Pokolenie” Kombii czy „Wymyśliłam cię” Jarockiej… Albo rozśmieszyć i jednocześnie zmusić do zastanowienia tak, jak hity Skiby i Big Cyca? Albo przypomnieć ciemne czasy komuny, z którą słowami i muzyką walczyli: Kazik z Kultem czy Tomek Lipiński z Tiltem? A przeboje Izabeli Trojanowskiej, SBB czy Róż Europy nie przywołują fantastycznych wspomnień? To jest właśnie moc  naszej piosenki!  Najlepszej, bo polskiej. Miłego słuchania! Pierwszy koncert dali w 1990 roku w warszawskim klubie Hybrydy. Założenie było proste: gramy piosenkę autorską w oprawie rockowej, rocka nie traktujemy zbyt poważnie i ortodoksyjnie, a naszym naczelnym autorem i kompozytorem jest Kuba Sienkiewicz. I tak się dzieje do dziś. Popularność przyszła jeszcze przed debiutancką płytą, radia zaczęły grać ich „elektryczne piosenki”. Kiedy ukazała się płyta „Wielka radość”, a był rok 1992 i już nowa rzeczywistość, Polska oszalała. Na koncerty waliły tłumy. Czuliśmy się jak Beatlesi, wspominają Gitarzyści. „Jestem z miasta” czy „Przewróciło się” stały się wielkimi przebojami. Druga płyta „A ty co” była już o wiele mniej pogodna, ale równie prawdziwa, jeśli chodzi o opisywanie tego, co działo się dookoła. Kuba Sienkiewicz, doktor nauk medycznych, praktykujący neurolog i autor podręcznika dla chorych na Parkinsona, okazał się znakomitym obserwatorem i znawcą ludzkiej natury. Docenił to reżyser Juliusz Machulski i poprosił go stworzenie ścieżki dźwiękowej do filmu „Killer”. Płyta stała się najlepiej sprzedającym się soundtrackiem do polskiego filmu w historii fonografii. W „Killerach Dwóch” również brzmi muzyka Elektrycznych Gitar. Juliusz Machulski, zapytany, dlaczego, odpowiedział: - Bo kocham ten zespół. Ja też ich kocham. Za muzykę i inteligencję. Maria Szabłowska


  • Wykonawca Elektryczne Gitary
  • Data premiery 2017-09-22
  • Nośnik CD
Więcej

Wznowienie czwartego studyjnego albumu znakomitej formacji The Hold Steady z Nowego Jorku. "Stay Positive" okazał się przełomem w karierze zespołu, docierając do pierwszej 30 na "Billboardzie" i plasując się na pozycji 15 w notowaniu brytyjskim. Płytę o godnym starzeniu się promowała na singlu znakomita piosenka "Sequestered In Memphis". Brzmienie całości nadał John Agnello (m.in. Sonic Youth, Kurt Vile).


  • Wykonawca Hold Steady
  • Data premiery 2019-02-15
  • Nośnik CD
Więcej

Album "Into The Wild Life" to następca znakomitego krążka "The Strange Case Of…" z 2012 roku, na którym znalazła się nagrodzona Grammy piosenka "Love Bites (So Do I)", został nagrany w Nashville, a za brzmienie odpowiada nominowany do Grammy Jay Joyce (m.in. Eric Church, Cage The Elephant).


  • Wykonawca Halestorm
  • Data premiery 2015-04-13
  • Nośnik CD
Więcej

Zacznę nieco górnolotnie, ale naprawdę tak uważam. Polska piosenka to polska kultura. Wiem, że niektórzy nie zgodzą się ze mną. Powiedzą: piosenka to twór ulotny, szybko przemija, nie może równać  się z teatrem, literaturą, filmem. A jednak… kiedy staje się przebojem, jej audytorium może być ogromne, o wiele większe niż wielkich literackich bestsellerów, sztuk teatralnych czy dzieł filmowych. Piosenka ma w sobie wielką moc. Czasami nawet  nie musi mieć fantastycznego tekstu i super melodii, wystarczy, że jest zapisem chwili, wiarygodnym dokumentem epoki, w której powstała. Choć oczywiście najlepiej, żeby była jednocześnie  i dokumentem i dziełem artystycznym. To się zdarza i wcale nie tak rzadko. W naszym cyklu mamy wiele takich  piosenek. Dobre, bo polskie. Więcej powiem: najlepsze, bo polskie. Wiem, znowu  pomyślicie sobie, że przesadzam. Przecież tyle jest na świecie świetnych piosenek, znakomitych tekstów, wspaniałych melodii, gwiazd większych niż nasze. To prawda. Ale czy jakiś amerykański, angielski czy francuski przebój potrafi Was wzruszyć tak, jak „Pokolenie” Kombii czy „Wymyśliłam cię” Jarockiej… Albo rozśmieszyć i jednocześnie zmusić do zastanowienia tak, jak hity Skiby i Big Cyca? Albo przypomnieć ciemne czasy komuny, z którą słowami i muzyką walczyli: Kazik z Kultem czy Tomek Lipiński z Tiltem? A przeboje Izabeli Trojanowskiej, SBB czy Róż Europy nie przywołują fantastycznych wspomnień? To jest właśnie moc  naszej piosenki!  Najlepszej, bo polskiej. Miłego słuchania! Jako dziecko marzył o „stadionach wypełnionych ludźmi śpiewającymi jego piosenki”. Ojciec, który był perkusistą jazzowym, chciał, żeby syn został saksofonistą. Jednak Jacek zbuntował się już w wieku lat 13 i zamiast na saksofonie, zaczął  uczyć się gry na gitarze. Grał w kilku kapelach, był wokalistą Eve Boys. Trafił do radia w Pszczynie, gdzie zaczął pracować jak DJ, używając pseudonimu Stachursky  ( naprawdę nazywa się Jacek Łaszczok ) i tam ktoś zasugerował mu, żeby spróbował nagrać proste piosenki do tańca. Sukces był nieprawdopodobny i zaskakujący,  tak zaczęła się jedna z największych karier przełomu lat 90. i dwutysięcznych. To był jego złoty czas. Debiutował piosenką i płytą „Taki jestem”, potem przyszły następne. Kolejne płyty, które starał się wydawać mniej więcej co roku, stawały się złote, platynowe albo multiplatynowe. Królował na listach przebojów. Były to czasy wielkiego piractwa, więc żeby sprostać konkurencji piratów, w 2001 roku sam obniżył ceny swoich legalnych płyt. W sumie sprzedał ich prawie milion. Starał się i stara, żeby brzmiały światowo. Nagrywa jednocześnie w kilku krajach, angażuje producentów amerykańskich, niemieckich, włoskich. Krytycy dyskutują, czy jego muzyka to pop czy dance, dla publiczności nie ma to najmniejszego znaczenia. Ludzie po prostu lubią tego „Typa niepokornego”, więc jestem pewna, że chętnie posłuchają Państwo jego przebojów. Maria Szabłowska


  • Wykonawca Stachursky
  • Data premiery 2017-11-06
  • Nośnik CD
Więcej

Zacznę nieco górnolotnie, ale naprawdę tak uważam. Polska piosenka to polska kultura. Wiem, że niektórzy nie zgodzą się ze mną. Powiedzą: piosenka to twór ulotny, szybko przemija, nie może równać  się z teatrem, literaturą, filmem. A jednak… kiedy staje się przebojem, jej audytorium może być ogromne, o wiele większe niż wielkich literackich bestsellerów, sztuk teatralnych czy dzieł filmowych. Piosenka ma w sobie wielką moc. Czasami nawet  nie musi mieć fantastycznego tekstu i super melodii, wystarczy, że jest zapisem chwili, wiarygodnym dokumentem epoki, w której powstała. Choć oczywiście najlepiej, żeby była jednocześnie  i dokumentem i dziełem artystycznym. To się zdarza i wcale nie tak rzadko. W naszym cyklu mamy wiele takich  piosenek. Dobre, bo polskie. Więcej powiem: najlepsze, bo polskie. Wiem, znowu  pomyślicie sobie, że przesadzam. Przecież tyle jest na świecie świetnych piosenek, znakomitych tekstów, wspaniałych melodii, gwiazd większych niż nasze. To prawda. Ale czy jakiś amerykański, angielski czy francuski przebój potrafi Was wzruszyć tak, jak „Pokolenie” Kombii czy „Wymyśliłam cię” Jarockiej… Albo rozśmieszyć i jednocześnie zmusić do zastanowienia tak, jak hity Skiby i Big Cyca? Albo przypomnieć ciemne czasy komuny, z którą słowami i muzyką walczyli: Kazik z Kultem czy Tomek Lipiński z Tiltem? A przeboje Izabeli Trojanowskiej, SBB czy Róż Europy nie przywołują fantastycznych wspomnień? To jest właśnie moc  naszej piosenki!  Najlepszej, bo polskiej. Dawno temu w serialu TVP „Strachy” pojawiła się zjawiskowo piękna dziewczyna. Potem zobaczyłam ją w „Karierze Nikodema Dyzmy” i byłam pewna, że zostanie wziętą aktorką. Tymczasem ona już wcześniej szła ścieżką piosenki. W 1971 roku na festiwalu Sacrosong zdobyła nagrodę im. Maksymiliana Kolbego, którą wręczał jej Karol Wojtyła. Rok później, w Opolu – nagrodę za debiut. Miała wówczas 16 lat.„Piosenka to moje przeznaczenie” – powiedziała potem. W 1980 roku okazało się, że rzeczywiście tak jest. Pojawiła się w Opolu z Budką Suflera i zelektryzowała wszystkich. Wrażenie zrobiły nie tylko dwie specjalnie dla niej napisane piosenki, kreujące ją na mocną kobietę: „Tyle samo prawd ile kłamstw” i „Wszystko czego dziś chcę”, ale także, a może przede wszystkim, stylizacja Izy. Męski garnitur i ta fryzura, którą wymyślił dla niej światowej sławy fryzjer Vidal Sassoon. Zdecydowanie przyćmiła Grażynę Szapołowską, która ją zapowiadała. Została Miss Obiektywu. Piosenki  stały się przebojami, debiutancka płyta cieszyła się ogromnym powodzeniem  ( zamówiono milion egzemplarzy ). W 1982 roku nagrała z Tadeuszem Nalepą płytę „Pożegnalny cyrk”, którą zatrzymała cenzura. Iza wyjechała do Berlina Zachodniego, by wrócić dopiero w latach 90..Jeśli Trojanowska to dla Was tylko Monika z „Klanu”, musicie posłuchać tej płyty! Ja z wielką przyjemnością wrócę do przebojów Izy. Maria Szabłowska


  • Wykonawca Trojanowska Izabela
  • Data premiery 2017-11-21
  • Nośnik CD
Więcej