» » pisać » Strona 2

Drugi studyjny album metalowej amerykańskiej grupy Hollywood Undead. Formacja łącząca hardcore'owe brzmienie z muzyką rap rozpoczęła pracę nad „American Tragedy” z nowym wokalistą Danielem "Dannym" Murillo (ex-Lorene Drive) latem ubiegłego roku. Materiał, wyprodukowany przez Dona Gilmora był gotowy już w listopadzie. Tytuł „Amerykańska tragedia” odnosi się do „rozczarowania, jakie jest udziałem większości amerykańskich nastolatków, gdy dorastając odkrywają, że ideały, w których ich wychowywano okazują się mrzonką, czymś nieprawdziwym” wyjaśnia Johnny 3 Tears (jeden z raperów Hollywood Undead). W rezultacie powstał album cięższy niż debiutancka „Swan Songs”: „Jest bardziej rockowy, mocniejszy” - dodaje Johnny 3 Tears. - „W nowych piosenkach jest więcej bólu. Trudno pisać wesołe kawałki, gdy 14% populacji USA jest bez pracy. Staliśmy się bardziej wrażliwi na to co dzieje się wokół nas i tym razem przeniknęło to do naszych nowych utworów.”Edycja Deluxe została wzbogacona o cztery dodatkowe nagrania: „Mother Murder”, “Lump Your Head”, “Le Deux” oraz “S.C.A.V.A.”


  • Wykonawca Hollywood Undead
  • Data premiery 2011-04-01
  • Nośnik CD
Więcej

"Always Foreign" jest trzecim pełnowymiarowym albumem "The World is a Beautiful Place & I am No Longer Afraid To Die" i pojawia się po uznanej płycie "Harmlessness" z 2015 roku. Wyprodukowany przez gitarzystę Twiabp Christophera Tetiego "Always Foreign", jest konfrontacją wszystkiego, od opioidowej epidemii, przez ksenofobię, po emocjonalne nadużycia w związkach. Cały album charakteryzują rozbudowane aranżacje i złożone, surowo emocjonalne teksty. "Kiedy zaczynaliśmy pisać, byliśmy świeżo po wyborze Trumpa na prezydenta, więc jest tu nieco odmienny gniew od tego, który był na naszych płytach w przeszłości" - mówi wokalista Twiabp David F Bello. "W piosenkach jest więcej myślenia o oporze - nie chodzi tylko o opór anty-Trumpowy, ale także adresowany do takich rzeczy jak biała supremacja czy kontrolowanie elementów Stanów."


  • Wykonawca The World is a Beautiful Place & I Am No Longer Afraid
  • Data premiery 2017-11-24
  • Nośnik CD
Więcej

Organiczny brud riffów, potężna sekcja rytmiczna, kapitalne wokale, znakomite kompozycje. Szwedzi czwartym studyjnym albumem przebijają wszystkie dotychczasowe dokonania.To debiutancki materiał szwedzkiej kapeli dla wytwórni Nuclear Blast, ale kwintet z Örebro żadnym debiutantem nie jest. To poważna i poważana nazwa na scenie doom/stoner metalu od początku XXI wieku. Wokalista Magnus Pelander założył zespół w 2000 roku, aby oddać hołd takim artystom, jak Bobby Liebling z Pentagram czy Roky Erickson. I oddaje ten hołd aż do dziś. Aczkolwiek Witchcraft to coś więcej niż wypadkowa twórczości wymienionych plus Black Sabbath, Count Raven, Electric Wizard, itp. Szwedzi przez ponad dekadę wymościli sobie wygodne miejsce na scenie ciężkiego grania silnie zakorzenionego w latach 70., ale także w psychodelicznej muzyce z końca wcześniejszego dziesięciolecia. Witchcraft potrafią również pisać piękne, chwytliwe melodie i takich na krążku jest naprawdę sporo. Piosenki na czwarty album Witchcraft nagrał w swojej ojczyźnie z renomowanym Jensem Bogrenem (m.in. Opeth, Kreator). W zespole na "Legend" debiutuje trzech muzyków: perkusista Oscar Johansson oraz gitarzyści Tom Jondelius i Simon Solomon. To coś dla lubiących oldschoolowy ciężar z fajnym wokalem i miłymi melodiami.


  • Wykonawca Witchcraft
  • Data premiery 2012-09-24
  • Nośnik CD
Więcej

Po genialnym powrocie - "Blood Of The Nations" z 2010 roku, i niezwykle udanej światowej trasie koncertowej, która objęła także Polskę, jedna z największych legend heavy metalu przedstawia drugi po reaktywacji krążek studyjny! Fani Accept na pewno się nie zawiodą. Accept po fenomenalnym sukcesie "Blood Of The Nations" (płyta nominowana do tytułu "Metalowy album roku" w ponad 50 krajach!) postawił ponownie na współpracę z producentem Andym Sneapem. W jego studiach powstało kilkanaście piosenek na "Stalingrad". Choć trudno w to pewnie wielu będzie uwierzyć, Accept przebił samych siebie. Stworzył jeszcze lepiej brzmiący materiał, a każda z piosenek to potencjalna kandydatka na metalowego evergreena. Niemiecka grupa nie szła przy tym na żadne kompromisy. I wierzy, że fani to docenią. "Sami wywarliśmy na sobie ogromną presję, aby po tym koncertowym maratonie, podczas którego dwa razy okrążyliśmy naszą planetę, jak najszybciej zabrać się za nowy materiał. Ale jesteśmy bardzo dumni z rezultatu, który uzyskaliśmy na »Stalingrad«. Mamy wielką nadzieję, że nasi fani również będą z nas dumni. Niezwykle trudno jest pisać utwory, które w jakimś stopniu przypominają przeszłość, ale jednak nią nie są".Dumni fani będą na pewno, co do tego trudno mieć wątpliwości. I na pewno chętnie pospieszą, aby wyrazić swoje uwielbienie dla Accept 22 kwietnia 2012, kiedy to formacja wystąpi w warszawskiej Stodole. Obok nieśmiertelnych klasyków niemieckiego zespołu na pewno będzie można usłyszeć kompozycje ze "Stalingrad". Bitwa o to miasto zakończyła się dla hitlerowskiej armii klęską, która odmieniła oblicze wojny. Niemiecki Accept płytą "Stalingrad" z pewnością wygra bitwę… o serca i dusze kolejnych fanów metalu.


  • Wykonawca Accept
  • Data premiery 2012-04-09
  • Nośnik CD
Więcej

Debiutancki album nowej nadziei indie popu i electropopu, fantastycznie zdolnej mieszkanki Nowego Jorku, Melanie Martinez, która zasłynęła udziałem w konkursie talentów "The Voice". Znalazła się w nim w zespole Adama Levine'a z Maroon 5, który nie szczędził jej komplementów.Wprawdzie "The Voice" Melanie nie wygrała, ale zostawiła po sobie przez parę tygodni doskonałe wrażenie. Zresztą, aż trzy z czterech gwiazd będących trenerami zespołów, wcisnęło guzik, kiedy Martinez interpretowała akustycznie "Toxic" Britney Spears. Jako mała dziewczynka była edukowana muzycznie przez ojca płytami Beatlesów, a także Tupaca i Notoriousa B.I.G. Nastoletnia Melanie zakochała się w piosenkach Britney Spears i Christiny Aguilera, a gdy już nieco dojrzała, skierowała swe zainteresowania na to, co tworzyły Regina Spektor, Fiona Apple, Neutral Milk Hotel. "Tak naprawdę, to właśnie dzięki tym artystkom zaczęła pisać piosenki i zapragnęłam sam zostać artystką" – mówi Melanie.Piosenki pisze odkąd skończyła osiem lat. Akompaniuje sobie na gitarze, na której sama nauczyła się grać, gdy miała lat 13. Wszystko zaczęło się w… piwnicy domu Martinez. "Zawsze śpiewałam w piwnicy, bo nie miałam odwagi występować przed rodzicami. Ale oni zakradali się i filmowali mnie. Są nagrania jak śpiewam w piwnicy, ubrana w aksamitną sukienkę" – wspomina Amerykanka. Ciągiem dalszym było pokazywanie filmików znajomym, następnie zamieszczanie ich na YouTubie, a potem zgłoszenie się do "The Voice".Po występie w popularnym show pojawiła się pierwsza singlowa piosenka Melanie, "Dollhouse", która znalazła się również na płycie "Cry Baby". Wcześniej utwór zamieszczony został EP-ce "Dollhouse"."Większość moich piosenek inspirowana jest moim dzieciństwem. Lubię używać dźwięków wydawanych przez zabawki dziecięce. Lubię też opowiadać szczere, choć mroczne historie, opowiadające o sprawach, o których ludzie zazwyczaj nie chcą mówić poprzez piosenki" – przybliża swoją twórczość Melanie. "Mam wrażenie, że większość popowych piosenek mówi o dobrym życiu i byciu bogatym. Ja chcę pisać o tych, którzy takiego życia nie mają. Chcę pisać o tym, przez co oni przechodzą".Takie były piosenki Melanie na EP-ce "Dollhouse", takie są również na płycie "Cry Baby". Zaś wspomniany utwór "Dollhouse" okazał się wielkim hitem.Pierwszym oficjalnym singlem z debiutu Amerykanki została piosenka "Pity Party", do której nakręcono teledysk. Za jego scenariusz i reżyserię odpowiada sama Melanie Martinez.Swoim wielkim talentem kompozytorskim wspomogła debiutantkę między innymi słynna kompozytorka i jurorka "American Idol" Kara DioGuardi. Warto też wspomnieć, że – również znajdująca się na pierwszej płycie Melanie – kompozycja "Carousel" pojawiła się w słynnym serialu "American Horror Story: Freak Show".W USA płyta "Cry Baby" dotarła do wysokiego szóstego miejsca "Billboardu", ale na liście "Top Alternative" znalazła się, nomen omen, na topie.Melanie Martinez to nie kolejny "produkt" wytwórni. Choć jest młoda, jest bardzo świadoma tego, co chce robić i osiągnąć, o czym opowiadać. Oprócz muzyki fascynuje ją fotografia oraz intensywne kolory. Ciekawa, charyzmatyczna artystka.


  • Wykonawca Martinez Melanie
  • Data premiery 2015-10-23
  • Nośnik CD
Więcej

Seria wydawnicza „Spoko Jazz” to kompilacja utworów jazzowych do przyjemnego słuchania, na której każde nagranie będzie nietuzinkową atrakcją, bo choć cytaty muzyczne, stanowiące istotę każdej kompozycji są doskonale znane, rodzaj i ilość wprowadzonych zmian ale przede wszystkim urozmaicona obsada, czynią tę kompilację nieprzewidywalną. O smooth jazzie nie powinno się pisać za dużo, ponieważ zagłębianie się w szczegóły aranżacyjne odebrałoby słuchaczom całą przyjemność z odkrywania muzycznych niespodzianek. A tych na płytach „Spoko Jazz” nie brakuje, ponieważ inwencja wykonawców jest ogromna. „Spoko Jazz” podzielony jest na kategorie, m. In. Spoko Jazz Lounge i Classic. Zapraszamy do słuchania!


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2014-04-29
  • Nośnik CD
Więcej

Seria Wydawnicza Spoko Jazz to kompilacja utworów jazzowych do przyjemnego słuchania, na której każde nagranie będzie nietuzinkową atrakcją, bo choć cytaty muzyczne, stanowiące istotę każdej kompozycji są doskonale znane, rodzaj i ilość wprowadzonych zmian ale przede wszystkim urozmaicona obsada, czynią tę kompilację nieprzewidywalną. O smooth jazzie nie powinno się pisać za dużo, ponieważ zagłębianie się w szczegóły aranżacyjne odebrałoby słuchaczom całą przyjemność z odkrywania muzycznych niespodzianek. A tych na płytach Spoko Jazz nie brakuje, ponieważ inwencja wykonawców jest ogromna. Spoko Jazz podzielony jest na kategorie, m.in Spoko Jazz Lounge, Classic... zapraszamy do słuchania!


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2014-04-29
  • Nośnik CD
Więcej

W sierpniu 2010 poznaliśmy jej debiutanckiego singla "Slow", teraz możemy się rozkoszować pełnowymiarowym debiutem Rumer, czyli naprawdę Sarah Joyce. A rozkoszować się naprawdę jest czym! Przepiękny głos urodzonej w Pakistanie, a mieszkającej w Anglii artystki, czaruje od pierwszej do ostatniej minuty. Sposób śpiewania Rumer przywodzi na myśl Karen Carpenter, słychać w nim też soulowość Arethy Franklin. Dla świata Rumer odkrył sam Burt Bacharach. Legendarny artysta był tak oczarowany pięknem jej głosu, że zapłacił z własnej kieszeni za to, by przyleciała do Kalifornii i zgodziła się pisać razem z nim piosenki. Czy potrzeba lepszej rekomendacji?! "Popłakałam się z radości, gdy dowiedziałam się, że Burtowi podoba się mój śpiew" - wspomina Rumer. "Jeśli ktoś taki mówi ci, że jesteś dobra, lepiej w to wierzyć i zacząć ciężko pracować". Poza Rumer i Bacharachiem w album "Seasons Of My Soul" uwierzyły też tysiące fanów na Wyspach Brytyjskich, gdzie krążek zadebiutował na trzecim miejscu, ustępując tylko Cheryl Cole i Bon Jovi. Pełny pięknych aranży, urzekających harmonii i autobiograficznych treści materiał pomimo późnej, jesiennej premiery typowany jest jako jedno z najwspanialszych wydarzeń na scenie pop w 2010 roku. Biografia artystki z powodzeniem nadawałaby się do sfilmowania. Rumer w Pakistanie mieszkała przez kilka pierwszych lat życia, ponieważ - jak się wtedy wydawało - jej ojciec, z zawodu inżynier, brał udział w budowie zapory Tarbela. Ma sześcioro rodzeństwa, które rodzice wychowywali przez pierwsze lata bez telewizji i gazet! Rumer od małego pisała i śpiewała folkowe piosenki wraz z rodziną. W Anglii najpierw pokochała musicale, później ponownie próbowała swych sił w folku, jako członkini indiefolkowego zespołu La Honda. W Anglii też dowiedziała się, że mężczyzna, którego brała za biologicznego ojca, nie jest nim. Matka ujawniła jej prawdę po rozwodzie, gdy Rumer miała 11 lat. Tatą przyszłej artystki okazał się kucharz, z którym rodzicielka miała przelotny romans w czasie pobytu w Pakistanie. W 2003 roku mama Rumer zmarła na raka piersi. Córka była przy jej łóżku do samego końca. Aby zarobić na życie parała się różnymi pracami, między innymi myła naczynia i sprzedawała popcorn. Żyła w biedzie, mieszkała w komunie i wtedy właśnie, dla zapomnienia o całym otaczającym ją złu, zaczęła na poważnie pisać piosenki oraz występować w otwartych konkursach wokalnych. Na jednym z nich wypatrzył ją producent telewizyjny Steve Brown. To właśnie on wyprodukował zarówno pierwszego singla Rumer, jak i album "Seasons Of My Soul". Został również jej menedżerem. W marcu 2010 Rumer podpisała kontrakt z wchodzącą w skład koncernu Warner wytwórnią Atlantic. 1. Am I Forgiven? 2. Come To Me High 3. Slow 4. Take Me As I Am 5. Aretha 6. Saving Grace 7. Thankful 8. Healer 9. Blackbird 10. On My Way Home 11. Goodbye Girl 12. Alfie 13. It Might Be You (Theme from Tootsie)


  • Wykonawca Rumer
  • Data premiery 2011-03-07
  • Nośnik CD
Więcej

„Ona przyszła prosto z chmur” to pierwsza z dwudziestu katalogowych płyt zespołu Budka Suflera, które pragniemy Państwu pokazać w serii wznowień wszystkich płyt zespołu. „Ona przyszła ” to jeden z nielicznych albumów w dorobku Budki, którą śpiewa inny niż Krzysztof Cugowski wokalista. Romuald Czystaw (bo o nim mowa) wziął na siebie ciężar odpowiedzialności I przez 6 lat unosił cały repertuar tworzony przez zespół.„Ona przyszła ...” to płyta ważna, która nie tylko pokazuje możliwości twórcze I wykonawcze zespołu, ale w sposób skuteczny broni zespół przed trudnymi konsekwencjami wynikającymi ze zmian na stanowisku frontmena. Romek Czystaw w sposób niezwykle bezpośredni, muzykalny i subtelny nadał nowego charakteru Budce Suflera, a Romek Lipko udowodnił, że potrafi pisać piękne utwory nie tylko dla Krzyśka Cugowskiego. Na tej płycie pojawia się również Andrzej Mogielnicki. To niezwykle ważny dla całej polskiej branży muzycznej autor. Autor, który w przyszłości stworzy wiele pokoleniowych przebojów. Smutną okolicznością towarzyszącą temu wydawnictwu jest 5-ta rocznica śmierci Romka Czystawa.


  • Wykonawca Budka Suflera
  • Data premiery 2015-10-09
  • Nośnik CD
Więcej