Cztery lata kazała nam czekać Plebania na swoją nową płytę. Pochodząca z Helu Plebania, to jedno z najoryginalniejszych zjawisk polskiego undergroundu. Ich muzyka to trudny do sklasyfikowania, mix punkowej energetyczności, wibracji reggae i przede wszystkim pierwotnego głosu Indian Ameryki Północnej, których kultury Plebania jest niestrudzonym orędownikiem. Swoim oryginalnym stylem Plebania zjednała sobie publikę zarówno na festiwalach reggae, jak i imprezach folkowych. Choć - jak przyznaje sam zespół - najbliższa jest im atmosfera małego punkowego klubu, kiedy jest "ciasno, duszno a pot spływa po plecach”. Plebania obchodziła w zeszłym roku swoje pierwsze "10 lat bez gitary”. Jest ewenementem, wręcz trudnym do uwierzenia, że ich brzmienie oparte jest tylko na sekcji rytmicznej, czyli perkusji i potraktowanym melodycznie basie, oraz przeszkadzajkach. Mimo ograniczonych środków efekt potrafi zaskoczyć barwą, klimatem, czadem i przebojowością. "Teksty” zaśpiewane są w wymyślonym języku wokalisty kapeli, jednak bardzo łatwo wyłapać w nich czytelne słowa-klucze. Tym bardziej, że na okładce nowej płyty Plebania zamieściła wskazówki dotyczące znaczeń poszczególnych utworów. Utwory Plebanii choć inspirowane i stylizowane na indiański folk nie są odbiciem żadnego konkretnego stylu, ani transformacją autentycznych motywów na potrzeby zespołu za wyjątkiem wojennej pieśni plemienia Kiowa, w autorskiej wersji pałkera kapeli - Piotra Wiele Wiatrów.
- Wykonawca Plebania
- Data premiery 2007-01-01
- Nośnik CD