
Naturę – zmieniające się pory roku, odgłosy zwierząt – od zawsze opisywano muzyką. Pierwotny śpiew był zapewne, prócz swoistego komunikatu, także próbą oddania głosem ludzkim zasłyszanych dźwięków otoczenia. Już w średniowieczu wędrujący muzykanci i poeci – trubadurzy, truwerzy – obok miłości doczesnej wielbili także piękno natury. I tak przez całe wieki.Prawdziwym przebojem stały się kompozycje Antonia Vivaldiego, cztery koncerty na skrzypce solo opisujące poszczególne pory roku. By być precyzyjnym, do wydania nut dołączono sonety opisujące dany okres (niewykluczone, że autorstwa samego Vivaldiego). W ten sposób słuchacz wiedział więcej…Takie „malowanie dźwiękami” stało się w kolejnych epokach niezwykle popularne. Stąd w muzyce: ptasie śpiewy, wiosenne odgłosy, letnie burze, jesienne polowania, trzaskający mróz. Oczywiście wszystko to kwestie umowne, bo przecież nie każdy w precyzyjnie opisanych słowami dźwiękach usłyszy dokładnie to samo. Ale przecież wyobraźnia kompozytorów podpowiada wiele...My kroczymy wraz ze zmieniającym się cyklem pór roku. Przewodnikiem jest Vivaldi. Po jego Porach roku słuchamy następujących po sobie obrazów natury. A jest w czym wybierać, choć chyba statystycznie wiosna – czyli budzący się do życia świat po srogiej zimie – wzbudza najwięcej muzycznych skojarzeń. Wystarczy tylko wsłuchać się w temat pierwszej części Sonaty Beethovena, w Scherzo z Symfonii Schumanna czy w Pieśń bez słów Mendelssohna. Święto wiosny Strawińskiego to już prawdziwy rytuał – obrzęd, niemal szamańska, wciągająca furia dźwięków. Natomiast Pory roku Josepha Haydna są, de facto, metaforą ludzkiego życia. Od dzieciństwa i pełnej uciech młodości, po dostojną, zacną starość. Zmieniający się tu cykl natury pokazuje kolejne etapy naszej ziemskiej wędrówki. Piękna i wzruszająca historia.Kolejne skojarzenia są mniej lub bardziej oczywiste. Skoro Szekspir i Mendelssohn to Sen nocy letniej i Marsz weselny. Delius fantastycznie maluje dźwiękami letnią noc nad rzeką, Gershwin zaś swą kołysanką, Summertime, kreśli gorący dzień gdzieś na plantacji bawełny.Mistrzem w opisywaniu natury był Czajkowski. W jego Porach roku odnajdziemy zilustrowany muzyką każdy z dwunastu miesięcy. A przecież i jego I Symfonia nosi znamienny tytuł Zimowe marzenia. Jak sam bowiem pisał: Lubię naszą rosyjską przyrodę bardziej od jakiejkolwiek innej i rosyjski zimowy pejzaż ma dla mnie z niczym nieporównywalny urok.To tylko kilkanaście muzycznych obrazów/skojarzeń. Nieważne, czy za oknem tropikalna gorączka, czy siarczysty mróz. Poddajmy się sile muzyki!Jacek Hawryluk, Polskie Radi
- Wykonawca Various Artists
- Data premiery 2017-03-10
- Nośnik CD
- Muzyka filmowa i teatralna / Kompilacje
- 8-01-2020, 20:48
- 0
- 0
- admin







