» » potrafią » Strona 2

Organiczny brud riffów, potężna sekcja rytmiczna, kapitalne wokale, znakomite kompozycje. Szwedzi czwartym studyjnym albumem przebijają wszystkie dotychczasowe dokonania.To debiutancki materiał szwedzkiej kapeli dla wytwórni Nuclear Blast, ale kwintet z Örebro żadnym debiutantem nie jest. To poważna i poważana nazwa na scenie doom/stoner metalu od początku XXI wieku. Wokalista Magnus Pelander założył zespół w 2000 roku, aby oddać hołd takim artystom, jak Bobby Liebling z Pentagram czy Roky Erickson. I oddaje ten hołd aż do dziś. Aczkolwiek Witchcraft to coś więcej niż wypadkowa twórczości wymienionych plus Black Sabbath, Count Raven, Electric Wizard, itp. Szwedzi przez ponad dekadę wymościli sobie wygodne miejsce na scenie ciężkiego grania silnie zakorzenionego w latach 70., ale także w psychodelicznej muzyce z końca wcześniejszego dziesięciolecia. Witchcraft potrafią również pisać piękne, chwytliwe melodie i takich na krążku jest naprawdę sporo. Piosenki na czwarty album Witchcraft nagrał w swojej ojczyźnie z renomowanym Jensem Bogrenem (m.in. Opeth, Kreator). W zespole na "Legend" debiutuje trzech muzyków: perkusista Oscar Johansson oraz gitarzyści Tom Jondelius i Simon Solomon. To coś dla lubiących oldschoolowy ciężar z fajnym wokalem i miłymi melodiami.


  • Wykonawca Witchcraft
  • Data premiery 2012-09-24
  • Nośnik CD
Więcej

"Folk No More" trzecia płyta w dorobku szczecińskiej formacji Emerald zatytułowana jest dość przewrotnie, ale nie jest to tylko "perskie oko" puszczone do słuchacza. Na tej płycie, Emerald wchodzi bowiem w rejony bardzo rzadko eksploatowane do tej pory przez polskich wykonawców. Połączenie irlandzkiego folka z punkową energią i szantującymi harmoniami dało efekt, na który warto było czekać kilka lat, a dokładnie aż siedem, bo tyle upłynęło od wydania płyty "Rockin’ the Irish Pub". Zespół w zasadzie nigdy nie grał w sposób tradycyjny, jak czynią to tysiące innych kapel na całym świecie, co zaowocowało w przypadku Emerald smakowitą mieszanką rockowej wściekłości i radosnego, pubowego folka. Tym razem górę wzięły rockowe korzenie lidera kapeli i powstał materiał, z jakim Emerald śmiało mógłby wystąpić u boku the Pogues czy Dropkick Murphys. Ciekawe i odważne aranżacje tradycyjnych celtyckich tematów nie pozostawiają tu żadnej wątpliwości, że muzycy dobrze znają swoje rzemiosło ale potrafią też utrzymać dystans do muzycznej tradycji. Bardzo mocne, gitarowe numery, oparte na solidnej sekcji rytmicznej udowadniają, że mamy tu do czynienia z facetami od Molly Maguires…takimi, co to i przylać potrafią i na tacę dadzą kiedy trzeba. Płyta jest bardzo równa i w zasadzie kapela strzela tu cały czas samymi przebojami, które zostały już wcześniej odpowiednio ograne na koncertach. Jednak szczególnie warto posłuchać dwóch ballad, bo nie od dzisiaj wiadomo, że jak Emerald gra już wolny numer to musi to być killer i tak to się ma zarówno w przypadku pięknej, niemal krakowskiej, piwnicznej wersji "Aniołów", jak i "Limerick" , utworu, który dzięki hip-hopowej produkcji wprowadził zespół w mroczną strefę trip-folka. I wreszcie teksty, Lechoecho kolejny raz udowodnił, że należy do ścisłej czołówki fokowych poetów, opisuje nocne życie miasta z pozycji romantycznego łazika-zabijaki, a jego bohaterowie, czego możemy być pewni, na pewno istnieli w rzeczywistości. Taki Jarmush i MacGowan w jednym. Szczecińska grupa folkrockowa Emerald powstała w roku1991. W ciągu wielu lat swej kariery EMERALD przeszedł fazę szant i rockowej psychodelii, by na dobre zakotwiczyć w mieszance rocka i tradycyjnej, celtyckiej muzyki ludowej. Ich repertuar, jak wielki kocioł, zaspokaja gusta najróżniejszej publiczności. Mimo, że z żeglarstwem "znają się tylko z widzenia", często grywają, może nawet z przekory, swoje "zakręcone" wersje standardów żeglarskich odśpiewywanych zawsze chóralnie z publicznością. Głównymi atutami grupy są ; duża dawka rocka oraz perfekcyjne partie akordeonu i skrzypiec. Fani EMERALD mówią ; " jeśli słyszałeś już podobny zespół - mógł to być tylko jeden - The Pogues, a oni ostatnio mało koncertują...". Obecnie, na polskim rynku muzycznym EMERALD raczej nie ma sobie równych wśród tego typu koncertowych grup. Jak dotąd, EMERALD zagrał ponad 400 koncertów oraz nagrał o własnych siłach dwie kasety, a w 1998 roku CD pt. "Rockin’ the Irish Pub". Wiosną 2003 nagrali EP-kę, gdzie znalazły się m. innymi ich wersja żeglarskiego megahitu "Hiszpańskie Dziewczyny" zagranego, a jakże, w stylu ska oraz kolejne opracowanie "Whiskey in the Jar".


  • Wykonawca Emerald
  • Data premiery 2006-01-01
  • Nośnik CD
Więcej

8 listopada 2017 roku w Londynie znakomite szkockie trio Biffy Clyro zagrało niesamowity koncert akustyczny z serii "MTV Unplugged". Zapis wydarzenia z Londynu przygotowano w kilku formatach. Wersja CD składa się z 15 kompozycji. Fenomenalny, magiczny – takich epitetów używały brytyjskie media dla opisania wydarzenia, które miało miejsce w słynnej Sali Roundhouse. Simon Neil (wokal, gitara, fortepiano, theremin) i bracia Johnstonowie, James (gitara basowa, syntezatory, wokal) oraz Ben (perkusja, wokal) udowodnili, że potrafią nie tylko zagrać energetyczny, rockowy koncert, lecz również odnajdują się w intymnej, akustycznej otoczce i potrafią wzruszać. Dając ten pamiętny występ, w którego trakcie zaprezentowali 15 piosenek, dołączyli do grona wielkich, którzy także pojawili się w serii "MTV Unplugged", jak chociażby Nirvana, Oasis, Pearl Jam, R.E.M., George Michael, Alice In Chains. W zestawie nie mogło zabraknąć koncertowych pewniaków Biffy Clyro, chociażby "Machines" (wykonany tylko z towarzyszeniem gitary akustycznej), "Many Of Horror", "Re-arrange", "Medicine", "The Captain", "Black Chandelier", "Bubbles". Prezentem specjalnym dla fanów jest świetny cover "God Only Knows" grupy Beach Boys, a także premierowa piosenka "Different Kind Of Love".


  • Wykonawca Biffy Clyro
  • Data premiery 2018-05-25
  • Nośnik CD+DVD
Więcej

Ta składanka udowadnia, że Irlandczycy potrafią tworzyć jedną z najpiękniejszych muzyk na świecie! A to co najlepsze w irlandzkiej muzyce znajdziecie na Simply Ireland!


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2009-07-01
  • Nośnik CD
Więcej

Duet sióstr Casady wraca z nowym albumem. COCOROSIE od czasu debiutanckiego albumu „La Maison de Mon Reve” wypracowały unikalny sposób na komponowanie uroczych melancholijnych piosenek. Zafascynowane wokalistkami w typie BILLIE HOLIDAY, amerykańskim folkiem, muzyką operową i hip hopem stworzyły jedyny w swoim rodzaju muzyczny świat. Na kolejnych albumach widać było ciągły rozwój sióstr I nieustanne poszukiwania. Tak jest też w przypadku “Tales Of A Grasswidow”. To krok dalej w porównaniu do znakomitego poprzednika, “Grey Oceans” sprzed paru lat. Na nowej płycie pojawia się dobry znajomy COCOROSIE, słynny ANTHONY HEGARTY. Nagrany z jego udziałem “Tears For Animals” pokazuje dobitnie jak wybitnymi w skali światowej zjawiskiami są zarówno siostry jak i Anthony. Dziś już wprawdzie COCOROSIE nie nagrywają swych płyt, jak to miało miejsce przy okazji debiutu, w łazience, ale nadal potrafią zauroczyć swym nieszablonowym podejściem zarówno do sfery muzycznej jak i wokalnych kreacji. Dbałość o produkcyjne detale i dopieszczone brzmienie jeszcze mocniej uwypuklają doskonałe piosenki zawarte na “Tales Of A Grasswidow”. Sierra i Bianca ponownie zapraszają nas do swojego pięknego, odrealnionego, muzycznego świata. Wydanie albumu zbiega się z promocyjną trasą koncertową, która nie ominie też polski.


  • Wykonawca Cocorosie
  • Data premiery 2013-06-18
  • Nośnik CD
Więcej

„Muzyka zaczyna się tam, gdzie słowo jest bezsilne – nie potrafi oddać wyrazu; muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego” – twierdził francuski kompozytor Claude Debussy (1862-1918). Trudno się z nim nie zgodzić. Odpowiednio ułożone dźwięki potrafią opisać niemal każdy stan, nawet ten najbardziej beznadziejny. To dzięki muzyce przenosimy się w nieznane, ale też powracamy do… normalności. Odbywamy swoistą podróż w czasie. W obie strony.


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2016-10-21
  • Nośnik CD

Piotr Czajkowski jest autorem jednego z najbardziej rozpoznawalnych koncertów fortepianowych na świecie. Mimo to jego nazwisko dosyć rzadko pojawia się w repertuarze utworów solowych na fortepian. Jego solowe dzieła, mimo że mało znane, potrafią być jednak zaskakująco urocze, co odkrywa znakomity pianista Freddy Kempf.


  • Wykonawca Kempf Freddy
  • Data premiery 2015-10-01
  • Nośnik SACD
Więcej

Bracia to bez wątpienia najbardziej utalentowane muzycznie rodzeństwo w Polsce. „Zmienić zdarzeń bieg” powstawał ponad rok, a jego nadejście zapowiadała ballada „Nad przepaścią” z gościnnym udziałem Edyty Bartosiewicz, który stał się jednym z największych hitów 2012 roku. Tym utworem Bracia udowodnili, że potrafią grać więcej niż tylko ciężkie brzmienia. Fani z niecierpliwością czekali zatem na czwarty album Piotra i Wojciecha Cugowskich. 


  • Wykonawca Bracia
  • Data premiery 2013-05-14
  • Nośnik CD
Więcej

Way Out West to pionierski duet, który w ciągu 25 lat osiągnął reputację jednego z najbardziej wpływowych aktów elektronicznych w Wielkiej Brytanii. Nick Warren i Jody Wisternoff, mogą pochwalić się singlami na listach przebojów, występami na topowych festiwalach i remiksami m.in. dla Orbital, Jamesa Holdena, Etienne czy Iana Browna. Poza wspólnym projektem, sporo czasu poświęcają na kariery solowe. Nick zarządza bardzo wpływowym labelem Soundgarden, nakładem którego ukazało się osiem części popularnej serii „Global Underground”. Jody blisko współpracuje z Anjunadeep, gdzie wydaje swoje produkcje i miksuje serię flagowych albumów z logo tej wytwórni. Teraz panowie ponownie wracają jako Way Out West, z piątym studyjnym albumem pt. „Tuesday Maybe”, który ukazuje się po prawie ośmiu latach milczenia. Nick i Jody potrafią umiejętnie łączyć różne odmiany muzyki elektronicznej, od break i techno, po trance i progressive house. Znajdziemy tu znane utwory „Tuesday Maybe”, „Set My Mind” i „Oceans”, a także nowe produkcje, z udziałem takich artystów jak Eli & Fur, Doe Paoro czy Krister Linder.


  • Wykonawca Way Out West
  • Data premiery 2017-06-23
  • Nośnik CD
Więcej

Pierwsze koncertowe DVD w dyskografii The Gaslight Anthem. Po wydaniu znakomitego albumu „Handwritten” i po prawie rocznej trasie koncertowej oraz występach na wszystkich najważniejszych festiwalach zespół podsumowuje ten okres na „Live in London”. DVD jest zapisem dwóch koncertów, jakie odbyły się 29 i 30 marca 2013r. w londyńskim The Troxy Theatre i świetnie pokazuje, z jaką łatwością The Gaslight Anthem potrafią porywać tłumy. Doskonałe wydawnictwo w oczekiwaniu na nową studyjną płytę zespołu, która zapowiadana jest na połowę 2014r.


  • Wykonawca Gaslight Anthem
  • Data premiery 2014-02-06
  • Nośnik DVD
Więcej