» » powszechnej

Od pięciu dekad, wokalistka i kompozytorka Meredith Monk zgłębiała tajniki sztuki, którą sama nazywa “wypowiedzią pierwotną”. Innymi słowy, jest to śpiew niewerbalny, nienależący do żadnego języka, którego celem jest wyrażenie “tego, czego nie da się opowiedzieć słowami”. Długoletnia praca doprowadziła artystkę do stworzenia własnego stylu, który The New Yorker opisuje jako “intuicyjny i eteryczny, surowy i głęboki”. Takiego, który “śpiewa, tańczy i medytuje nad odwiecznymi mocami.” Na swoim najnowszym albumie, wydanym przez ECM New Series, Monk porusza tematy związane z ekologią i zmianami klimatycznymi. Jak mówi sama artystka: “Głęboko wierząc, że muzyka wyraża się w bardziej precyzyjny sposób niż słowa, poświęciłam się pracy nad tworem, który ma celu zwrócenie powszechnej uwagi na fakt, że znaleźliśmy się w niebezpieczeństwie. On Behalf of Nature to medytacja o naszym związku z naturą, jej wewnętrznych strukturach, jej kruchości, a także o naszej współzależności”. Głosy i instrumenty są tu sobie równe. Czasem każdy odzywa się osobno, a czasem wszystkie mieszają się ze sobą, formując nowe, tajemnicze brzmienia lub nakładają się na siebie, tworząc zawiłe, wielowarstwowe, lecz w pełni przejrzyste dźwiękowe krajobrazy. 


  • Wykonawca Monk Meredith
  • Data premiery 2016-10-28
  • Nośnik CD
Więcej

Rzucił to wszystko, co złe Powiadają, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale na pewno bywają tacy, których brak pozostaje na zawsze stratą niepowetowaną. Jego charakterystyczna sylwetka i głos przez cztery dziesięciolecia były ozdobą wielu audycji radiowych, programów telewizyjnych, koncertów i festiwali. Te cztery dziesięciolecia bez trudu można opisać czterema – jakże znaczącymi – słowami: skrzypce, trąbka, pszczółka i Bach. Albowiem… …muzyczną edukację zaczął dosłownie i w przenośni od Bacha. W piątym roku życia wziął po raz pierwszy do ręki podarowane mu przez rodziców skrzypce. Średnią szkołę muzyczną w klasie Juliusza Webera ukończył z wyróżnieniem. Po przesłuchaniach w Łańcucie zakwalifikował się do grona stypendystów konserwatorium w Leningradzie. Ale studiów muzycznych nie podjął. Bardziej zainteresował go żywy kontakt z bohemą artystyczną Krakowa, występy w różnych klubach studenckich i w Piwnicy Pod Baranami, klasyka grywana z kameralistami pod batutą Kazimierza Korda i współpraca z zespołem Anawa Marka Grechuty, muzyczne wojaże po świecie z Ewą Demarczyk i z grupą smyczkową towarzyszącą duetowi Marek i Wacek. Piosenkarską karierę rozpoczął od nagrania utworu Piotra Figla i Wojciecha Manna Znajdziesz mnie znowu, który szybko stał się jego pierwszym przebojem, nagrodzonym za udany debiut na festiwalu w Opolu w 1972 roku. Przebój ten uczynił go wkrótce częstym gościem i laureatem kolejnych nagród tej imprezy. Z kolei wykonanie piosenki z czołówki serialu animowanego "Pszczółka Maja" uczyniło go niewolnikiem powszechnej popularności. Wszędzie podobał się jego ciepły głos, skrzypcowe wirtuozostwo i soczysty dźwięk trąbki. Muzykalność i profesjonalizm towarzyszyły wszystkim jego zajęciom. Także wtedy, gdy komponował i aranżował, grał w widowiskach muzycznych i w filmie, gdy „jurorował” w Tańcach z gwiazdami, gdy ze swadą, potoczyście i dowcipnie opowiadał o swoim życiu, karierze artystycznej i marzeniach. Jednym z nich była muzyczna podróż w czasie, wspomnienie debiutanckiej płyty w postaci retrospektywnego krążka "1976: A Space Odyssey" z repertuarem odtworzonym w nowych aranżacjach wespół z inicjatorami tego przedsięwzięcia – zespołem Mitch & Mitch. Zadowolony z powtórnego debiutu napomknął – jak zwykle żartem – "Mam teraz takie marzenie, że za jakieś dziesięć lat, jadąc Brooklynem, po obu stronach Manhattanu zobaczę billboard z napisem: Zbigniew Wodecki. Koncerty: 16.00, 18.00, 20.00. Biletów brak".


  • Wykonawca Wodecki Zbigniew
  • Data premiery 1999-01-01
  • Nośnik CD
Więcej