Piąty album grupy z Portland (Oregon), który zrodził się z fascynacji renesansem brytyjskiego folku z lat 60., a szczególnie dokonaniami Sandy Denny i Fairport Convention oraz EP-ką folkowej divy Anne Briggs z 1966 roku, zatytułowaną właśnie "The Hazards Of Love".Lider The Decemberists, Colin Meloy, po dłuższych wakacjach jako solista, zauważył, że na EP Briggs nie istnieje piosenka tytułowa, czyli "The Hazards Of Love". Postanowił ją więć ją napisać i na płycie jego zespołu pojawia się ona dwukrotnie: najpierw jako baśniowy song o bezpieczeństwie zacisznego domostwa w opozycji do niebezpieczeństw świata zewnętrznego, którego nieodmiennym symbolem w muzyce folkowej był las. Utwór ten w finale płyty powraca już jako 17-minutowa, rozbudowana epicka kompozycja narracyjna, w której kalejdoskopa zmienność ogniskuje w sobie tak folkowe motywe, jak i wręcz heavy-metalowe elementy. I nie ma w tym żadnej sprzeczności. Wszak nie na darmo - jak przypomina Meloy - Sandy Denny uczestniczyła w nagraniu "The Battle Of Evermore". To nie pierwszy tego rodzaju skok w stronę różnych ludowych tradycji, jaki wykonują The Decemberists w swojej karierze. W 2004 roku zespół wydał singel z 18-minutową kompozycją "The Tain", opartą na irlandzkiej legendzie. Dwa lata później na przełomowym w ich karierze albumie "The Crane Wife" odwołał się aż w trzech utworach do dawnej japońskiej klechdy ludowej, ale też do innych opowieści, których ukoronowaniem była 13-minutowa, trzyczęściowa ballada o morderstwie, zatytułowana "The Island". W dzisiejszym świecie rocka, zorientowanym na natychmiastowy poklask, doraźne - zsynchronizowane z aktualną modą przesłanie, The Decemberists odwołują się do starszej, niestety już odchodzącej w przeszłość rockowej tradycji, w której liczył się przede wszystkim wywodzący się ze starej tradycji ludowej kunszt snucia porywających opowieści o ludziach i zdarzeniach, którym dziś patronują postacie formatu Boba Dylana, Raya Daviesa (The Kinks) czy Toma Waitsa. "The Hazards Of Love" to z jednej strony płyta rockowa, jedna z ciekawszych w ostatnich miesiącach, kontynuująca wcześniejsze wybitne dokonania zespołu ("Her Majesty The Decemberists" i "Picaresque"), ale też jakby miejscami i rock-opera w starym stylu The Who, w której gościnnie z The Decemberists wystąpili m.in. Becky Stark (folkowa grupa Lavender Diamond), Shara Worden (kabaretowo-operowa formacja My Brightest Diamond), Rebecca Gates (The Spinanes) oraz Robyn Hitchcok i Jim James (My Morning Jacket).


  • Wykonawca The Decemberists
  • Data premiery 2009-03-23
  • Nośnik CD
Więcej

Piosenki Ludmiły Jakubczak, tragicznie zmarłej polskiej piosenkarki z lat 1958-61 stały się dla Iwony Loranc karmą w intensywnych poszukiwaniach repertuaru, który by nie odbiegał od jej aury a dał jej większą publiczność. Bossa nova i samba stały się wymarzonymi gatunkami muzycznymi dla Iwony. Pierwsze koncerty LORANC śpiewa JAKUBCZAK i opinie publiczności były fantastyczne. Ludmiła Jakubczak była młodą i wielce utalentowaną piosenkarką. Wszystko wskazywało na to, że może stać się gwiazdą estrady dużego formatu. Po 47 latach Iwona Loranc przypomina starszej publiczności ich ukochane przeboje, a młodej publiczności daje świeżą dawkę piosenek tak do śpiewania.Utwory:1. Ilusao2. Żurawi klucz3. Szeptem4. Gdy mi Ciebie zabraknie5. Wakacje z deszczem6. Alabama7. Tylko raz8. Dwie szklaneczki wina9. Se um dia se for10. Só ma vez


  • Wykonawca Loranc Iwona
  • Data premiery 2008-08-04
  • Nośnik CD
Więcej

Urban Latino to muzyka miejskich przestrzeni Ameryki Łacińskiej, gdzie żyjące w nieprzyjaznym, industrialnym otoczeniu ludzie, wypracowali własną, poskładaną z różnych elementów subkulturę. Pobrzmiewają więc w tej muzyce zarówno elementy starszej tradycji (son, ska, regge, salsa) ale wszystko to jest mocno ubarwione gorącymi i energatycznymi współczesnymi rytmami oraz wszechobecnym na przedmieściach miast rapem.


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2006-02-09
  • Nośnik CD