» » zmian » Strona 3

„Silence In The Snow” – taki tytuł otrzymał następca wydanego w 2013 roku albumu „Vengeance Falls”, który w Japonii dotarł do pozycji drugiej, do 10. w Niemczech, zaś w ojczyźnie muzyków znalazł się na pozycji 15. „Billboardu”. Tak zatytułowany jest również pierwszy ujawniony kawałek z płyty Trivium. W lirycznym, utrzymanym w średnim tempie numerze, Matt w ogóle nie używa krzyku czy growlu. Operuje wyłącznie czystym wokalem.Album „Silence In The Snow” jest wielkim krokiem naprzód w rozwoju Trivium, jednocześnie z podkreśleniem tego, co charakteryzuje styl zespołu. Nie zabrakło, więc podniosłych refrenów, doskonałych popisów instrumentalnych i pięknych melodii. Ale nie będzie tym razem krzyków, growlu, brutalności. Trivium zbliży się stylistycznie do terytorium, na którym już są chociażby Avenged Sevenfold, Five Finger Death Punch, Alter Bridge. Z tymi ostatnimi łączy ich także nazwisko producenta płyty, Michaela „Elvisa” Baskette (także, m.in., Slash). Miksy wziął na siebie Josh Wilbur (Gojira, Lamb Of God).Dodajmy, że „Silence In The Snow” to pierwsza płyta Trivium, na której słychać perkusistę Mata Madiro, który dołączył do zespołu w 2014 roku w miejsce Nicka Augusto. Pozostała trójka muzyków pozostaje bez zmian, czyli: Matt Heafy (wokal, gitary), Corey Beaulieu (gitary) i Paolo Gregoletto (gitara basowa).Tracklista:1. Snøfall2. Silence In The Snow3. Blind Leading The Blind4. Dead And Gone5. The Ghost That's Haunting You6. Pull Me From The Void7. Until The World Goes Cold8. Rise Above The Tides9. The Thing That’s Killing Me10. Beneath The Sun11. Breathe In The Flames12. Cease All Your Fire13. The Darkness Of My Mind


  • Wykonawca Trivium
  • Data premiery 2015-10-02
  • Nośnik CD
Więcej

Mocny cios dla fanów death metalu. Na albumie w charakterze gościa pojawia się wokalistka Arch Enemy, Alissa White-Gluz. Ponadto grupa zapowiada szereg zmian, które mogą zaskoczyć fanów. Album „World War X” będzie miał swoją premierę 2 sierpnia.


  • Wykonawca Carnifex
  • Data premiery 2019-08-02
  • Nośnik CD
Więcej

Nagrań dokonano w składzie: Bass – Percy Heath, Drums – Kenny Clarke, Piano – John Lewis , Vibraphone [Vibes] – Milt Jackson. Modern Jazz Quartet – zespół jazzowy założony w 1952 przez Milta Jacksona (wibrafon), Johna Lewisa (fortepian, kierownik muzyczny), Percy’ego Heatha (kontrabas) i Kenny’ego Clarke’a (perkusja). W 1955 Clarke’a zastąpił Connie Kay. Jackson, Lewis i Clarke pierwotnie występowali razem jako kwartet w ramach orkiestry Dizzy’ego Gillespie'ego od 1946 do 1950. Razem z Rayem Brownem grali podczas gdy reszta orkiestry miała przerwę, a zwłaszcza trębacze musieli odpocząć po męczącej grze w wysokich rejestrach. Ta sama grupa nagrywała także w 1951 jako Milt Jackson Quartet, w skrócie – MJQ. Reorganizacja i zmiana nazwy zespołu pozostawiła ten skrót bez zmian. Tracklista: 1. Queen's Fancy 2. Delaunay's Dilemma 3. Autumn in New York 4. But Not For Me 5. Softly, As in a Morning Sunrise 6. Milt Meet Sid 7. Heart & Soul 8. Yesterdays 9. Love Me, Pretty Baby 10. Moving Nicely 11. True Blues 12. Between the Devil & The Deep Blue Sea 13. Autumn Breeze 14. D & E 15. Bluesology 16. Round Midnight


  • Wykonawca Modern Jazz Quartet
  • Data premiery 2019-01-04
  • Nośnik CD
Więcej

„Hyacinth” to album pełen poezji, lekkości i ciepłoty, prezentujący zespół nie oglądający się za siebie. Pokazuje szereg zmian w grupie od czasu ich debiutanckiego LP „Permo” z 2017 roku: zmian personalnych, zmian geograficznych, nowego kontekstu, ciągle zmieniającego się świata na zewnątrz. Kwartet zarówno stracił, jak i zyskał członka. Po odejściu z grupy Cala Donnelly”ego, do składu dołączyła Rachel Taylor. Rachel i Sean Armstrong przenieśli się, porzucając Glasgow na korzyść Berlina - pochodząca z Kanady Rachel nie miała innego wyjścia jak opuścić Wielką Brytanię, a Sean przeniósł się wraz z nią. Myślę, że jeśli coś się zmienia, zbliża nas jako zespół - mówi Rachel. Najważniejsze było dla nas, aby dalej tworzyć razem muzykę. Nagrywaliśmy w domu na starym czterościeżkowym magnetofonie Tascam, który dał nam Chris (White, perkusja) - mówi o procesie tworzenia Sean. Wysyłaliśmy pomysły między nami a Jackiem, a następnie ćwiczyliśmy je razem, zanim ruszymy w trasę.  Nowe piosenki Spinning Coin są tak samo powiązane i ważne, jak te z ich pierwszego albumu. W duchu tych piosenek i nagrań zapisano bliskość nas jako przyjaciół i jako zespołu - mówi Rachel A jakie to piosenki? Tutaj jest radość, ale także melancholia i opanowana furia, przeplatająca polityczną wizję grupy poprzez ich refleksje na tematy osobiste i interpersonalne. Mówiąc o nadrzędnym brzmieniu albumu, Sean zastanawia się: Myśleliśmy, że będzie znacznie mroczniejszy niż pierwszy album pod względem pisania piosenek. Nihilistyczny w ludzkim sensie, ale starający się zobaczyć szerszy obraz w kategoriach natury, przestrzeni i oczywiście muzyki. Ten nihilizm - a może raczej realizm polityczny - wciąż istnieje, w niektórych obserwacjach dynamiki między ludźmi, między ludzkością a strukturami politycznymi.  Na Permo piosenki Jacka były bardziej wymowne. Były fascynujące, ale na „Hiacynt” zbudował jeszcze większą złożoność w swoim materiale. Sean: Tworząc „Permo” chciałem, aby znalazły się na nim piosenki, które były tak oczywiste, jak to możliwe, często naiwne, chciałem podzielić ludzi na pół. Wydaje mi się, że na „Hiacynt” mniej kontroluję o czym jest dana piosenka. Na „Hiacynt” można usłyszeć grupę czterech osób, które wciąż znajdują drogę do świata, używając piosenek i dźwięków jako kompasu, dzieląc magię chwili poprzez swoją znajomość i przyjaźń. Sean mówi: To działa, ponieważ dbamy o siebie nawzajem, o zespół i ogólnie granie muzyki. Rachel zaś dodaje: To głębokie poświęcenie dla projektu, który wszyscy dzielimy. Dużo się też śmiejemy. „Hiacynt” został nagrany podczas kilku dni, przez Petera Deimela w Black Box Studios we Francji, gdy grupa była w trakcie letniego tournee.  To była sielanka, regenerujący odpoczynek. I słychać to na całym albumie, za sprawą poczucia społeczności i kolektywizmu w sercu tych popowych piosenek. Komentarz optymizmu woli, bez względu na to, jak ponure rzeczy dzieją się dookoła. „Hiacynt” przynosi typowy dla Spinning Coin etos, rozbudowany przez Seana o doświadczenia i motywacje stojące za tą nową muzyką: Próbuje się połączyć z innymi ludźmi na ludzkim poziomie, robiąc coś co kochamy i starając się wziąć w objęcia to co nieznane. Spinning Coin tworzą: Sean Armstrong (wokal, gitara), Jack Mellin (wokal, gitara), Rachel Taylor (bas, wokal, klawisze) i Chris White (perkusja).  Tracklista:  1. Avenues Of Spring  2. Feel You More Than World Right Now  3. Get High  4. The Long Heights  5. Despotic Sway  6. Ghosting  7. Laughing Ways  8. Black Cat  9. Soul Trader  10. Never Enough  11. Slips Away  12. It”s Alright  13. Thing Of The Past  


  • Wykonawca Spinning Coin
  • Data premiery 2020-04-10
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Szósty pełnowymiarowy materiał indierockowego duetu z New Jersey, który tworzą Brian Sella (wokal, gitara) i Mat Uychich (perkusja). Płyta "The Going Grey" została wyprodukowana przez zespół i Nick Furlonga. Prace przebiegały w kilku miejscach, Londynie, Teksasie, Kalifornii, Connecticut i rodzinnym New Jersey. Tematycznie płyta opowiada przede wszystkim o znajdowaniu w życiu elastyczności w obliczu nadchodzących zmian. Materiał zapowiadał singlowy utwór "Raining". Tracklista: 1. You Used To Say (Holy Fuck) 2. Peace Sign 3. Bae 4. Vacation Town 5. Don’t Fill Up On Chips 6. Grand Finale 7. Trampoline 8. Raining 9. Far Drive 10. Everyone But You 11. Ocean


  • Wykonawca The Front Bottoms
  • Data premiery 2017-10-13
  • Nośnik CD
Więcej

Edward Simon ma w swoim dorobku współpracę z wybitnymi amerykańskimi muzykami: Herbie Mann, Paquito D'Rivera, Bobby Hutcherson, Avishai Cohen, John Patitucci, Bobby Watson, Terence Blanchard, Milton Cardona, Anthony Jackson, Arturo Sandoval czy Don Byron. Oprócz działalności koncertowej i nagraniowej jest wykładowcą The New School for Jazz & Contemporary Music w Nowym Jorku. Jednak składem, w którym jego kunszt błyszczy najjaśniej jest trio wespół z Johnem Patituccim oraz Brianem Bladem. Druga płyta nagrana w tym składzie nie przynosi wielkich zmian, ale muzyka nabiera dojrzałości i głębi - wysmakowane muzyczne pejzaże nie zdają się być tylko i wyłącznie opisem - są raczej przeżyciem i skłaniają muzyków do większej niż na poprzedniej produkcji otwartości na brzmienie i niuanse. Sporo miejsca zostawia Simon dla czujnej i świetnie się rozumiejącej rytmicznej sekcji. 


  • Wykonawca Edward Simon Trio
  • Data premiery 2009-06-30
  • Nośnik CD
Więcej