
Płyta zawiera ponad 2 godziny nigdy niepublikowanych nagrań John'a Zorn'a z lat 1994-1997.
- Wykonawca Masada
- Data premiery 2005-06-07
- Nośnik CD
- Jazz/Blues / Jazz
- 30-06-2019, 10:40
- 0
- 0
- admin

Płyta zawiera ponad 2 godziny nigdy niepublikowanych nagrań John'a Zorn'a z lat 1994-1997.

Płyta zawiera ponad 2 godziny nigdy niepublikowanych nagrań John'a Zorn'a z lat 1994-1997.

Wydawało się, iż wraz ze skończeniem 40-ki papież postmoderny zostanie poczciwym ojczulkiem radykalnej kultury żydowskiej. A jednak na stare lata Zorna zafascynowała ekstatyczna duchowość zreformowanej magii Alistera Crowleya. Efektem seria płyt, gdzie wraca do muzyki okrutnej niczym z czasów Naked City. "Astronom" to pierwsza w dorobku Zorna opera, inspirowana niezrealizowanym projektem Artuada i Varese. Opera to nietypowa, zamiast libretta są opisy scen, ale i tak słychać, iż chodzi o nawiedzenie przez demony. Przekonują o tym obchodzące się bez słów wokalizy Mike Pattona. Muzycznie rzecz rozwija brzmienie znane z "Moonchild". Trio bas, bębny i głos z finezją mieszają ekstrema jazzu i heavy rocka, a potęga brzmienia ścina z nóg. Ponoć ostatnio Patton zamknął się na odwyku. Po wysłuchaniu "Astronoma" wcale się nie dziwię. (Rafał Księżyk)Tracklista:1. Act 1 - A Satanic Baptism 2. Act 2 - Alchemy And The Magic Circle 3. Act 3 - TransvectionMuzycy: John Zorn - composer, leader Mike Patton - vocals Trevor Dunn - bass instrument Joey Baron - drums

Plazmatikon to zespół, który swoje utwory inspirowane współczesną muzyką elektroniczną (broken beat, elektro, avant) wykonuje w improwizowanej formie na instrumentarium... made in ZSRR, PRL, NRD! To aktywnie koncertująca po całym kraju ekipa. To inicjatywa oraz pomysł. To 4 osobowości kreujące na żywo unikalny dźwięksystem. Zespół ma za sobą blisko 50 koncertów w ostatnim roku m.in. z ColdCut (Free Form Festiwal), klarnecistą Jerzym Mazzollem (festiwale Art. Depot, Jazz OD Nowa), czy nowojorskimi muzykami spod znaku Zorna (Frank London, Paul Brody). 16 kwietnia odbędzie się premiera płyty zespołu pt "DżemSesje” - zawierającej utwory grupy wykonywane z zaprzyjaźnionymi muzykami. Płytę promuje singiel pt "Drops”, a całość będzie wspierać ogólnopolska trasa koncertowa.

John Zorn kompozytor, wizjoner, lider, dyrygent. Takiego właśnie Zorna spotykamy na wydanej właśnie płycie "On Leaves Of Grass" formacji Nova Express Quartet. Kwartet mistrzów, chciałoby się powiedzieć. Ale jak inaczej nazwać zespół złożony z perkusisty Joey'a Barona (znany ze składów Billa Frisella, Stana Getza, Johna Zorna. Współpracował również z filharmonią w Los Angeles, Tonym Bennettem, Carmen McRae, Laurie Anderson, Johnem Scofieldem, Alem Jarreau, Jimem Hallem, Dizzym Gillespie, Artem Pepperem, Johnem Abercrombie i Timem Berne'em), basisty Trevora Dunna (współzałożyciel zespołów Mr. Bungle, Secret Chiefs 3 i Fantomas, współpracował również z Johnem Zornem, Melvins, Jonem Hassellem, Jamie'm Saftem, Benem Goldbergiem), pianisty Johna Medeskiego (lider amerykańskiej formacji Medeski, Martin & Wood, współpracował również z Iggy'm Popem, Johnem Scofieldem, Markiem Ribotem, DJ Logikiem) i wibrafonisty Kenny'ego Wollesena (Tom Waits, David Byrne, Crash Test Dummies, Rickie Lee Jones, John Patton, Sean Lennon, Bill Frisell, Norah Jones, John Lurie, Myra Melford, Steven Bernstein).Jest to trzecia odsłona tego wybornego kwartetu. Pierwsza "Nova Express" z 2011, poświęcona była Williamowi Burroughsowi, obok Allena Ginsberga i Jacka Kerouaca głównemu przedstawicielowi ruchu artystycznego znanego jako Beat Generation. Druga "Dreamachines" z 2013, podobnie jest w przypadku poprzedniej, inspirowana jest dorobkiem Williama Burroughsa, ale także Briona Gysina (Zorn szukał natchnienia w dokonaniach autora „Nagiego lunchu” poczynionych do spółki z zapomnianym już nieco malarzem, pisarzem, poetą i performerem Brionem Gysinem). "On Leaves Of Grass" wyrasta z fascynacji poezją Walta Whitmana, szczególnie jego zbioru poezji "Leaves Of Grass/Źdźbła trawy" z 1855 roku. W pisanych wolnym wierszem poematach-rapsodach sławił człowieka jako istotę zdobywczą, twórcę cywilizacji urbanistyczno-przemysłowej, a zarazem integralną cząstkę przyrody i wszechświata. Ameryce przypisywał misję szerzenia postępu i wolności w świecie. Za sprawą Whitmana po raz pierwszy poezja amerykańska odzywa się pełnym, własnym głosem, ustawiając go na kolejne dziesiątki lat na częstotliwości szczegółu, konkretu, powierzchni rzeczy, teraźniejszości.Mimo, że skład Nova Express Quartet pozostał niezmieniony a charakterystyka stylistyczna muzyki wykonywanej na trzech płytach zamyka się w świecie kameralistyki, jazzu i muzyki serialnej, każdy album dzieli od siebie przepaść, źródła inspiracji kompozytora w zasadniczy sposób wpływają na kształt muzyki każdej z płyt. Stąd 'Nova Express' zawierała więcej wstrząsów, porwane kompozycje, zmieniające się w czasie rzeczywistym, zgodnie z techniką kolażową cut-up Burroughsa (postulował o to, by ciąć i układać w nowe konfiguracje nie tylko tekst, ale taśmę dźwiękową i filmową). "Dreamachines" bardziej hipnotyczna, transowa. Odwołująca się do doświadczeń Burroughsa i Gysina, którzy posiłkując się wskazówkami zawartymi w książce amerykańskiego neurofizjologa i cybernetyka pochodzenia brytyjskiego Williama Grey’a Waltera „The Living Brain”, wpadli na pomysł, aby stworzyć, opartą na efektach stroboskopowych i wykorzystującą ruch obrotowy gramofonu, „maszynę snów” (względnie „maszynę marzeń”), czyli Dreamachine.Trzecia płyta Nova Express Quartet, poświęcona Waltowi Whitmanowi to bardziej epickie i zarazem liryczne dzieło, każdy tytuł z kolejnych utworów zaczerpnięty jest z tytułów wierszy opublikowanych w zbiorze "Leaves Of Grass/Źdźbła trawy". Pierwszoplanowe role Zorn na "On Leaves Of Grass" przydzielił pianiście i wibrafoniście. Maestria, z jaką muzycy zapuszczają się w około jazzowe obszary, dla wielu uprawiających radykalne formy muzykowania pozostanie poza zasięgiem... Nadanie klasycznym tematom rockowej energii, cyrkowego wigoru, przy porozumieniu i komunikacji między muzykami w najwyższym stopniu jazzowymi, po raz kolejny przynosi zdumiewający efekt. Czwórka wybornych instrumentalistów, prowadzonych prze Johna Zorna, potwierdza fenomenalne wyczucie artystycznego smaku i autentyczną radość z każdego muzycznego spotkania. (Witek Leśniak)Muzycy: Joey Baron - Drums Trevor Dunn - Bass John Medeski - Piano Kenny Wollesen - Vibes

"[...] Za filmowymi wydawnictwami Zorna zaiste trudno nadążyć. Dla artysty stały się one platformą śmiałych poszukiwań, eksperymentów które w pełni ujawniały niebywałe bogactwo jego zainteresowań. Niejednokrotnie tworząc muzykę ilustracyjną realizował swe najbardziej karkołomne i schizofreniczne wizje. To już 16. nagrana w doborowym, sprawdzonym składzie, przynosi głownie wyśmienite lounge'owe etno. Jest też ciut burzącej sielankę elektroakustyki i elektronicznego noise'u. Dominuje jednak plemienne bębnienie, gamelanowe medytacje, exotica - wszystko w wysublimowanym, wymuskanym, acz nie pozbawionym zdecydowanie korzennego posmaku wydaniu. Działka to na wskroś spenetrowana przez Zorna - z towarzyszeniem członków tej ekipy [...]" Łukasz Iwasiński Muzycy: Cyro Baptista - percussion Ikue Mori - electronics Jamie Saft - electric piano, guitar John Zorn - organ, gamelan Shanir Ezra Blumenkrantz - bass

Długo oczekiwane pierwsze wydanie najmocniejszego ze wszystkich wcieleń Masady. Prawdziwa supergrupa, łącząca surową moc Naked City z improwizowanym szaleństwem Cobry oraz liryzmem czerpanym z klasycznego repertuaru Masady. Elektryczna Masada, uważana przez wielu, za jeden z najlepszych zespołów Johna Zorna - to najdzikszy oktet; niesamowite solówki, zapierająca dech ekwilibrystyka kompozytorska i ... wiele, wiele więcej niż można opisać.

"Trzy miniaturowe arcydzieła z alchemicznego tygla Johna Zorna. "Orphée" to bujne romantyczne dzieło francuskiej tradycji Debussy'ego, Bouleza i Jean'a Cocteau. Inspiracja zaczerpnięta z prastarej greckiej legendy Orfeusza, który zapuścił się do Zaświatów, by odzyskać utraconą miłość i Sonaty Debussy'ego na flet, altówkę i harfę. Jest to jedna z najbardziej emocjonalnych i klasycznych kompozycji Zorna, z instrumentacją wzbogaconą perkusją, klawiszami i iskrzącą elektroniką Ikue Mori. "Frammenti Del Sappho" to zapierający dech w piersiach piękny motet na pięć kobiecych głosów, przemawiający poprzez język renesansowego minimalizmu. Na zakończenie Zorn celebruje Sabat czarownic "Walpurgisnach" poprzez dynamiczne medium trio smyczkowego. Piętnaścioro najlepszych wykonawców na świecie spotyka się w tym odkrywczym tryptyku kompozytorskim John Zorna". Wydawca)