Inger Marie Gundersen pochodzi z miasta Arendal w Norwegii. Świat zachwycił się nią w 2004 r., kiedy wydała swój debiutancki album -Make This Moment". I nie można się temu dziwić, gdyż jej interpretacje standardów i hipnotyzujący głos zachwycają słuchaczy wrażliwych, szukających w muzyce czegoś więcej, niż wygładzonych fraz, czy mdłych aranżacji. A niestety takie coraz częściej serwują nam wokalistki, które z biegiem lat po prostu nie mają pomysłu na siebie. Najlepszym przykładem mogą być choćby ostatnie dokonania Norah Jones.Tymczasem głos Inger przyciąga i hipnotyzuje, nie brak mu pewnej szorstkości, którą otacza jednak fala ciepłej, niezobowiązującej nutki melancholii. Słychać w nim bagaż życiowych doświadczeń i może dlatego chcemy zatrzymać go w sobie? Momentami przypomina Dianę Krall, innym razem K.d. Lang. A wokół harmonia i wyczucie, oszczędne brzmienie instrumentów: fortepian, bas, saksofon, gitara, delikatna perkusja... Czy trzeba więcej?Zanim jednak ta sympatyczna blondynka zdobyła popularność, poświęciła muzyce 25 lat życia, aktywnie udzielając się w różnych zespołach lokalnych scen - od rocka począwszy, na jazzie skończywszy. Założyła własny kwintet My Favourite Strings, w którym na gitarze grał Tom Lund - jeden z najlepszych norweskich instrumentalistów, założyciel słynnego w tym kraju Trio de Janeiro.Gdy nastał rok 2004, artystka podjęła decyzję o nagraniu własnej płyty. I był to odpowiedni czas. Jej możliwości wokalne okazały się zdumiewające. Umiejętność stopniowania napięcia to dziś w muzyce jazzowej rzadkość, a Inger Marie Gundersen nauczyła się operować głosem i panować nad nim w taki sposób, że jej pierwszy producent, znany w środowisku muzyk i artysta Lars Martin Myhre, gdy usłyszał ją w studiu, nie mógł się nadziwić i stał długo z otwartymi ustami, słuchając kogoś, kto nie potrzebował już specjalnych wskazówek, jak należy wydobywać dźwięk, by osiągnąć zamierzony efekt.Debiutancki album -Make This Moment" okazał się strzałem w dziesiątkę. Nagrania podobały się w Norwegii. Z czasem do interpretacji znanych miłosnych tematów -Always On My Mind" (Elvis Presley), czy -Will You Still Love Me Tomorrow" (Carole King) zaczęli chętnie sięgać słuchacze z innych krajów. Jej muzyka i głos spodobały się przede wszystkim odbiorcom azjatyckim. O ile na początku sprzedaż krążka liczona była w setkach egzemplarzy, to potem produkcja wzrosła do tysięcy. W najbliższym czasie ta ilość płyt na pewno się nie zmniejszy. Sklepy muzyczne musiały bowiem dostarczyć album spragnionym delikatnego, nienachalnego brzmienia melomanom z Japonii, Korei, Filipin.Tracklista:1. Let it be me2. Make this moment3. Blame it on my youth4. Will you still love me tomorrow5. But beautiful6. Melancholy blue7. Fool on the hill/Nature boy8. Song for you far away9. Allways on my mind10. Just a song before I go11. Sebastians waltz
- Wykonawca Gundersen Inger Marie
- Data premiery 2006-01-01
- Nośnik CD