» » Strona 653

To już drugi materiał tej toruńskiej formacji. Już na pierwszej płycie, lider Grzegorz Kopcewicz, dał się poznać jako uważny i wnikliwy obserwator naszej polskiej, zgoła absurdalnej rzeczywistości. Nie inaczej jest i tym razem. Po za nie wątpliwymi walorami muzycznymi (mocne, rasowe rockowe brzmienie i wyśmienita produkcja) mocną stroną wszystkich utworów jest warstwa tekstowa. Z bezwzględną celnością wytykająca sprawy, o których media najczęściej milczą (Radio dla Polaków, Spowiedź (nie) święta). „ZChN zbliża się" Piersi to przy tym przedszkole. Bez wątpienia kontrowersyjny, ale i bardzo dobry album. Każdy powinien się z nim zmierzyć.


  • Wykonawca Butelka
  • Data premiery 2005-01-01
  • Nośnik CD
Więcej

Erijef Massiv to zespół, który w sposób niezwykły dryfuje swoimi pozytywnymi tonami pomiędzy różnymi odmianami reggae i dancehallu. Oryginalne brzmienie zawdzięcza unikalnemu połączeniu elementów głębokiej, duchowej muzyki roots z elektronicznym ragga.  Na jedyny w swoim rodzaju styl grupy składają się akustyczne dźwięki tradycyjnych instrumentów jamajskich oraz elementy muzyki elektronicznej, a teksty mocno opowiadające się po stronie prawdziwych wartości, takich jak honor, miłość, wiara i nadzieja są pełne energii.


  • Wykonawca Erijef Massiv
  • Data premiery 2012-06-16
  • Nośnik CD
Więcej

Jaki jest przepis na sukces, kiedy chce się robić karierę na scenie? Trzy podstawowe składniki to talent, charyzma i przebojowość. Jeżeli dodać do tego jeszcze urodę, to sukces jest gwarantowany. W zespole 2 plus 1, wszystkie te elementy spotkały się w osobach Janusza Kruka i Elżbiety Dmoch, którzy od samego początku byli motorem napędowym całego projektu. Początkowo wspomagał ich Andrzej Rybiński (późniejszy założyciel duetu Andrzej i Eliza), a później Cezary Szlązak. Nagrali i wylansowali między innymi takie przeboje jak „Wielki mały człowiek”, „Nic nie boli” czy „Super szczur”.


  • Wykonawca 2 Plus 1
  • Data premiery 2015-07-13
  • Nośnik CD
Więcej

Wolf Spider doskonale znany jest polskim zwolennikom heavy i thrash metalu, grupa powstała w 1985 roku w Poznaniu, a tworzyli ją: Leszek Szpiegiel - wokal, gitarzyści Maciej Matuszak i Piotr Mańkowski, basista Marian Przybylski oraz bębniarz Tomek Goehs. Pierwotnie formacja nazywała się Wilczy Pająk, ale później przyjęła anglojęzyczną wersję tej nazwy. W latach 80tych grupa była stałym gościem festiwalu Metalmania. Płytowy debiut formacji to album "Wilczy Pająk" z 1989 roku. Potem zespół co roku wydawał nową płytę, aż do 1991 - w tym roku wydał czwartą a zarazem ostatnią płytę zatytułowaną "Hue of Evil". Teraz, po 18 latach powraca ona w odnowionej, zremasterowanej wersji z dodatkowymi utworami.


  • Wykonawca Wolf Spider
  • Data premiery 2009-04-13
  • Nośnik CD
Więcej

"Kiedy czytam dziś, w roku 2000 słucham piosenek śpiewanych przez Tolka Filipkowskiego, myślę o tym jak łatwo się zapomina. Myślę też o tym, jak pamięć potrafi uwierać, jak z nią niewygodnie, jak bywa z nią nie po drodze. Ale też jak jest nam - zwłaszcza dzisiaj, po latach - wszystkim potrzebna. Kiedy dziś nie bardzo potrafię wytłumaczyć swoim dzieciom z jakiego powodu mięso było na kartki, co to był wyrób czekoladopodobny i dlaczego ogłoszono stan wojenny, myślę czasami z ulgą, iż moje pokolenie jest ostatnim, które będzie pamiętać uroki socjalistycznego ustroju. Jedynie słusznego, w którego powszechnym dobrobycie społeczeństwo smakowało kawior i piło szampana nielicznymi ustami swoich zaufanych przedstawicieli. Myślę też o tym, jak łatwo niektórym przyszła przemiana w szczerych obrońców demokracji. A dziś taka obrona już nic nie kosztuje, w przeciwieństwie do tamtych szarych lat, kiedy powstawały te piosenki. Czy warto zatem do nich jeszcze powracać? Nie jest to chyba jednak kwestia jakiejkolwiek opłacalności. Dosłownie i w przenośni. Ta płyta bowiem nie będzie raczej handlowym hitem, gdyż teraz liczy się teraźniejszość i przyszłość. Przeszłość lepiej pozostawić w albumach i historycznych książkach – nawołują niektórzy. Co mają jednak zrobić ci, dla których wciąż jest ona żywa? Co mają z nią zrobić rodziny zabitych górników z kopalni "Wujek" i wszyscy poranieni przez polski walec najnowszej historii? Te piosenki, uchwycone właśnie w takiej niedoskonałej formie, są jednym z cennych dokumentów tamtych, nieodległych w końcu czasów, od których – wydawałoby się – dzielą nas już nie te zwykłe, ale świetlne, kosmiczne lata. To ważny fragment naszej zbiorowej pamięci, naszej pokoleniowej tożsamości. Dlaczego warto było go ocalić i warto przypominać – nie tylko naszym dzieciom…". Wojciech Fułek


  • Wykonawca Tolek Filipkowski
  • Data premiery 2018-08-14
  • Nośnik CD
Więcej

Ósmy studyjny album Armii. Nagrań dokonano od października 2004 do grudnia 2004 w Studio CRS w Poznaniu oraz w Małym Studio w Puszczykowie. Płyta stanowi powrót do surowego i agresywnego brzmienia zespołu. Utwór tytułowy to 30-minutowa suita. Wydawnictwo w wersji ze zmianami w poligrafii oraz dodaną historią powstawania płyty. Muzycy: Tom - Głos, Syntezator Dr Kmieta - Bas Paweł Klimczak - Gitary Ślepy - Perkusja Banan - Waltornia, Syntezatory Popkorn - Gitary Tracklista: 1. Biesy (P.A.F.) 2. Dobra śmierć 3. Strzały znikąd 4. Poza prawem 5. Ulica jaszczurki 6. Oddech 7. Przemiany 8. Echo 9. Zła krew 10. Sygnały 11. Nocny lotnik 12. Ultima Thule


  • Wykonawca Armia
  • Data premiery 2020-03-27
  • Nośnik CD
Więcej

Nazywana „pierwszą polską grupą ambient-jazzową” Muariolanza przedstawia swój czwarty album  „Muafrika”. Płyta ukazuje się nakładem nowego, niezależnego wydawnictwa Falami (jego założycielem jest Marcin Babko, wokalista Muariolanzy). Promuje ją singel „Przerwany lot”.Na płycie znalazło się 12 premierowych utworów inspirowanych Czarnym Lądem. Zespół zarejestrował je w częstochowskim Studiu Radioaktywni (tym samym, w którym rok wcześniej nagrał swój trzeci album „Wszystko będzie inaczej” - Płyta Tygodnia w radiowej Trójce i w Radiu Euro). Zaraz potem ruszył w krótką trasę po północnej Polsce, ukoronowaną rewelacyjnie przyjętym koncertem na Heineken Open'er Festival. Zagrał też m.in. na Tauron Nowa Muzyka.„Muafrika” to duży progres w twórczości zespołu -  piosenki łączą w sobie wszystko co najlepsze z poprzednich płyt i sięgając do afrykańskich korzeni tworzą nową, nieznaną wcześniej jakość. To również przepiękna szata graficzna – najlepsza okładka, jaka w 2010 r. ukazała się na polskim rynku muzycznym. Na projekt autorstwa Marty J. Strzody składa się m.in. 12 grafik - ilustracji do każdej z piosenek. Każda grafika wydrukowana jest w formie karty pocztowej –  pozdrowienia z Muafriki można wysłać na cały świat.Prapremiera 11 grudnia 2010 na Silos Falami Fest. Mecenat: miasto Sosnowiec i firma JBL.Na koncertach zespół Muariolanza prezentuje utwory z trzech dotąd wydanych płyt („Muarioland” 2006, „Po drugiej stronie Przemszy” 2008, „Wszystko będzie inaczej” 2009) wysoko ocenionych przez krytykę zarówno w środowisku muzyki jazzowej, jak alternatywnej.Muariolanza to pierwszy w Polsce przedstawiciel muzyki ambient-jazz, łączącej ambientowe przestrzenie z jazzową improwizacją. W ich muzyce znaleźć też można elementy rocka, reggae, funku i dużo transowego brzmienia. Założycielem zespołu jest Mariusz Orzełowski, absolwent Instytutu Jazzu AMuzycznej w Katowicach. Zespół wyznaje zasadę klasyka awangardy XX wieku, Johna Cage'a: „Cisza nie istnieje - wszystko to muzyka”, dlatego przy tworzeniu muzyki wykorzystuje nie tylko instrumenty, ale też dźwięki otoczenia.Od końca 2006 r. zespół dał ponad 90 koncertów,  m.in. na Off Festivalu (dwukrotnie), na JAZ Festiwalu Muzyki Improwizowanej, 10. edycji festiwalu Bielska Zadymka Jazzowa, festiwalach Ars Cameralis i Jazz w Ruinach, Festiwalu Muzyki Nieprzewidywalnej, Festiwalu Filmów Kultowych i w warszawskim klubie Akwarium (koncert transmitowany przez PR2). Zarejestrował także występ dla TVP Kultura. Ma na koncie koncerty z muzyką improwizowaną do niemych filmów („Nosferatu. Symfonia Grozy” i  „Zaginiony Świat”) - Ta muzyka jest totalnie transgresyjna. Muariolanza odkrywa nowe oblicze jazzu - napisał diapazon.plSkład:Mariusz Orzełowski (gitara), Marcin Babko (głos, pogłos), Dominik Mietła (trąbka), Sylwester Walczak (bas), Pierre (perkusja, biały stolik), Marcin Szwajcer (realizacja dźwięku).W przeszłości muzycy współpracowali m.in. z legendą space-rocka, brytyjską grupą Hawkwind, ze Zbigniewem Namysłowskim, Edytą Jungowską, Acoustic Ladyland (Wielka Brytania), Hansem Peterem Salentinem (Niemcy), Robstar (Wielka Brytania) i grupą Pogodno.


  • Wykonawca Muariolanza
  • Data premiery 2011-01-17
  • Nośnik CD
Więcej

Album „Jestem”, pierwsza autorska płyta Janka Pęczaka - gitarzysty, kompozytora, autora tekstów i wokalisty, a także producenta.  Po 10 latach grania w T.Love Janek Pęczak przedstawia zupełnie inną muzykę. Jest to powrót do korzeni, do prostego grania bazującego na gitarach akustycznych, do piosenek z tekstem poruszającym uczucia i niosącym szczere pozytywne przesłanie. Płyta jest nagrana w stroju 432 Hz, na polskim rynku w tym stroju nagrywa Leszek Możdżer, ostatnio zrobiła to również Mela Koteluk. Strój ten przez wielu uważany jest za bardziej naturalny, łagodniejszy, bliższy naturalnym wibracjom Ziemi i przyrody. Brzmienie, choć akustyczne, jest mocne i dynamiczne, co dotyczy zarówno partii wokalnych, jak i podkładu instrumentalnego. Na płycie słychać elementy folk rocka, które mogą kojarzyć się z piosenkami Neila Younga, Boba Dylana czy Travelling Willburys, jednak całość utrzymana jest w nastrojowym łagodnym klimacie. Do piosenki „Szedłem do Ciebie” powstał teledysk wyreżyserowany przez Jacka Kościuszko, twórcę wielu teledysków różnych artystów: T.Love, Kazika, Dawida Podsiadło, Katarzyny Nosowskiej i wielu innych. Wydawcą płyty jest Serce Muzy, niezależne wydawnictwo powstałe specjalnie na potrzebę wydania płyty „Jestem”. Dystrybutorem jest polska firma My Music. Płyta będzie dostępna w dobrych sklepach muzycznych. Janek Pęczak o sobie: „Nadszedł dla mnie czas tworzenia i występowania pod własnym nazwiskiem. (...) Po dwudziestu latach doświadczeń jestem gotowy, by przekazywać to co czuję przez swoją twórczość i być w tym w pełni sobą. Odkryłem swoje uczucia i to, że nic nie powstrzymuje mnie przed użyciem słów i muzyki, aby je przekazać. Nie interesuje mnie perfekcyjna zafoliowana forma z doskonale strojącymi wokalami i wojskowo równym graniem. Stawiam na prawdę. W niej mi dobrze. Może też Wam będzie w niej dobrze :) Zapraszam do mojego świata”. „Lubię Janka jako człowieka, lubię jak gra, lubię jego temperament i lubię jego piosenki. „Płynę” jest znakomita – ładna, oszczędna, bardzo szczera i bez nadmiernej produkcji. W muzyce Janka jest coś, co mi przypomina „W moim ogrodzie” Daabu i inne nośne songi łatwe do nucenia. Teksty są z fajnym przekazem i to wszystko powoduje, że mocno trzymam kciuki za całą płytę „Jestem” i czekam na następne. Janek za długo się obijał, grając tylko w T.Love :)” - Zbyszek Hołdys. „Janek Pęczak opowiada swoją muzyką historie, które są przepięknie szczere i prosto z serca. Niezwykła wrażliwość i cudowne brzmienie gitar. Polecam!”- Pola Rise. „Polecam płytę Janka, bo nie ma w niej kalkulacji. Janek śpiewa i gra dokładnie to co czuje. A umie robić to bardzo dobrze. Ma świetny głos i jest wybitnym gitarzystą. Jego piosenki sączą się jak buddyjska mantra. Pozwalają na chwilę zatrzymać się i pomyśleć o tym co ważne. Są jak duchowa medytacja w zalewie blichtru i oczywistości. Polecam wszystkim szukającym wytchnienia w muzyce” - Sidney Polak. „Płynąca prosto z serca szczera muza, ze szczerym przekazem, w fajnym folkowo rockowym sosie. Lubię takie klimaty” - Muniek Staszczyk.


  • Wykonawca Pęczak Janek
  • Data premiery 2020-04-03
  • Nośnik CD
Więcej