
Pierwszy od 19 lat studyjny album niemieckiej grupy deathmetalowej założonej w 1985 roku.
- Wykonawca Morgoth
- Data premiery 2015-03-31
- Nośnik Płyta Analogowa
- Ciężkie brzmienia
- 21-09-2020, 05:36
- 0
- 0
- admin

Pierwszy od 19 lat studyjny album niemieckiej grupy deathmetalowej założonej w 1985 roku.

Kiedy rozmawiamy o Noisettes zawsze najlepiej spodziewać się niespodziewanego! Dwa lata po debiucie, płycie, która łączyła w sobie z pozoru odległe elementy punk rocka i bluesa, londyńskie trio wraca z "Wild Young Hearts”, albumem złożonym z popowych hitów, ozdobionych estetyką soul, disco a miejscami nawet bluesa i tanecznego jazzu!Nowe brzmienie zespołu słuchać we wszystkich kompozycjach, począwszy od mocnego electro rockowego "Saturday Night”, poprzez super energetyczny, funkowy "Don’t Upset The Rhythm”, utwór tytułowy nasączony jazzem, "Never Forget You” brzmiący niczym soul z lat 60’, czy wreszcie chwytliwy pop w "24 Hours”. Nie ulega wątpliwości, że Noisettes stworzyli jeden z najciekawszych i najbardziej wyzywających albumów roku 2009!Niemożliwa do wyczerpania formuła rockowego trio, dała Noisettes doskonały strat w postaci "What’s The Time Mr. Wolf?”. To album, z którego wykrojono aż pięć singli! Popularność piosenek pomogła ruszyć zespołowi w trasę u boku takich sław jak Muse, TV On The Radio czy Bloc Party!“Niketóre zespoły wtapiają się konkretny styl na wieki” mówi, porównywana do Bille Holiday, Debbie Harry czy Diany Ross, wokalistka Shingai Shoniwa. "Tacy muzycy grają razem, bo mają podobne gusta i upodobania i nigdy nie zrobią niczego innego. My też jesteśmy gangiem, ale równocześnie trzema indywidualistami, którzy mają totalnie różne spojrzenie na muzykę. Na naszych półkach z płytami znajdzie i muzykę afrykańską i Van Morrisona i… Black Sabbath. W naszym wypadku, tworzenie muzyki oznacza otwieranie uszu na nowe rzeczy”."Napisaliśmy niezliczoną ilość pięknych, naprawdę znakomitych popowych piosenek, a potem stopniowo redukowaliśmy wszystko żeby zobaczyć, co zostanie”. Dodaje perkusista Jamie Morrison. "Nic z tego nie trafiło na album, ale dzięki temu otworzyliśmy się na zupełnie nowy sposób pisania piosenek. Łaziliśmy sporo po klubach i szukaliśmy brzmień, które potem udało się "wkleić” do naszych kompozycji. To nas wyzwoliło z ram komponowania typowych, gitarowych piosenek”.To, co się zmieniło w Noisettes to z pewnością energia, która powstaje na koncertach. The Guardian okrzyknął ich swego czasu najlepszym koncertowym zespołem w UK. "Pomysł na dobry koncert to coś, czego brakuje wielu młodym kapelom” przyznaje Shoniwa. "My zawsze staramy się pójść o krok dalej niż inni i dać ludziom coś naprawdę wyjątkowego, czego nigdy nie zapomną. Nie próbujemy być modni, po prostu chcemy grać muzykę dostępną dla wszystkich. Naszym celem jest udowodnienie, że muzyka pop może być wciąż alternatywna i ekscytująca!”.Pierwszy singel ‘Don’t Upset The Rythm (Go BABY GO)’ wykorzystany w kampanii reklamowej nowej Mazdy 2 już zawładnął europejskimi listami przebojów - miejmy nadzieję że wkrótce tak stanie się i unas!

Album został wydany przez wytwórnię Hyperion (CDA 68305). Tracklista: 1. Piano Trio No. 1 In D Minor, Op. 47 2. Piano Trio No. 2 In E-Flat Major, Op. 56 3. Serenade For Violin And Piano, Op. 91

Legendarny duet producencki White House powraca po czterech latach przerwy z kolejną kompilacją, tym razem o tytule "White House Connection". Magiera i L.A. zaprosili na album czołówkę polskiej sceny rapowej.

Filmy Alfreda Hitchcocka to nie tylko trzymające w napięciu sceny, nie tylko doskonała gra aktorska. To również wspaniała muzyka, idealnie kolorująca klimat obrazów. Na prezentowanej podwójnej kompilacji zebrano muzyczne perełki z obrazów mistrza suspensu. Premiera prezentowanej kompilacji miała miejsce również dlatego, że pojawił się fabularny film Sachy Gervasiego "Hitchcock", opowiadający o pracy nad legendarną "Psychozą". Wśród kilkunastu utworów na płycie znajdziemy pochodzącą z tego filmu kompozycję "Suite", autorstwa Bernarda Herrmanna. Utwory tego kompozytora zdominowały pierwszy album. Na drugim można znaleźć kompozycje autorstwa takich mistrzów muzyki filmowej jak Dimitri Tiomkin, Franz Waxman, czy Miklos Rosza, które znalazły się w filmach "M jak morderstwo", "Podejrzenie", czy "Urzeczona".

Poprzedni album wokalistki, „E*Mo*Tion”, otrzymał entuzjastyczne recenzje m.in. w takich mediach jak „Time”, „Entertainment Weekly”, Pitchfork, „People”, Stereogum, Vulture, Complex czy Noisey. Wydawnictwo królowało na szczytach list najlepszych albumów pop 2015; na krążku znalazł się m.in. platynowy singiel „I Really Like You”. Rok później Jepsen w ramach niespodzianki dla fanów wydała „E*Mo*Tion Side B”. Przełomem w karierze Carly Rae Jepsen był album „Kiss”, na którym znalazł się światowy hit „Call Me Maybe”. Utwór trafił na pierwsze miejsce iTunes w niemal 50 krajach i sprzedał się w ponad 20 mln egzemplarzy. Album „Dedicated” promują single „Now That I Found You” oraz „No Drug Like Me”.

Dwa lata temu Sinseanum zelektryzowało scenę metalową. Pod nową nazwą kryli się doświadczeni muzycy, perkusista Joey Jordison (ex-Slipknot) i multiinstrumentalista Frédéric Leclercq (Dragonforce), wspierani m.in. przez wokalistów: Attilę Csihara (Mayhem) i Seana Zatorsky’ego (Dååth). Wydany wówczas album "Echoes of the Tortured", błyskotliwy hołd złożony klasycznemu death metalowi, spotkał się z szeregiem entuzjastycznych recenzji, a opublikowana rok później EP-ka "Ashes" zaostrzyła jeszcze apetyty na następcę wybuchowego debiutu. A ten zbliża się właśnie wielkimi krokami… "Repulsion for Humanity", dzieło Sinsaenum to idealna propozycja dla zwolenników muzycznej ekstremy. "Jest radykalne, brutalne, wściekłe" – wylicza Leclerq – "Jest kontynuacją "Ashes" w kwestii brzmienia i stylu, ale dodaliśmy do niego pewne nowe inspiracje. Album to w 100% my – nie staramy się przypodobać masom, nie ulegamy schematom i nie staramy się dostać na antenę radia. Począwszy od okładki po teksty i samą muzykę, nie uświadczycie tutaj ani odrobiny komercyjnego kompromisu". Jak wyjaśniają sami jej twórcy, płyta powstała w trakcie długiej i mrocznej zimy ubiegłego roku, w domu, w którym wspólnie przemieszkiwali. Dzięki temu doświadczeniu Sinsaenum nabrało nowej wyrazistej tożsamości, odróżniającej zespół od typowych reprezentantów nowoczesnego death metalu. "W pewien sposób "Repulsion…" wydaje się naszym właściwym debiutem, ponieważ wreszcie miałem możliwość nagrać ścieżki perkusji we Francji w obecności reszty składu" – przekonuje Jordison – "To podpowiedziało mi pewne pomysły, a możliwość wspólnego konstruowania utworów dały nam mocne podstawy do dalszego tworzenia. Ten album jest zabójczy, a nasz sposób pisania muzyki niebywale się rozwinął!". "To z pewnością najcięższy, najbardziej brutalny i najbardziej niesamowity album, w jakiego powstaniu uczestzyłem" – dodaje Sean Zatorsky – "Riffy są obłędne – zainspirowały mnie do nagrywania wokali, których kiedyś nie byłbym w stanie nagrać, a jednocześnie zawsze chciałem. Poczułem, że nic mnie nie krępuje, bo podobnie jest i z muzyką". W jednym z utworów gościnnie pojawiła się Lauren Hart (Once Human), okładkę zaprojektował zaś Travis Smith, autor oprawy graficznej płyt m.in., Cradle of Filth, Katatonii i Opeth i Riverside. Tracklista: 1. Repulsion for Humanity 2. Final Resolve 3. Sworn to Hell 4. I Stand Alone 5. Rise of the Lightbearer 6. Manifestation of Ignorance 7. Sacred Martyr (feat. Lauren Hart) 8. My Swan Song 9. Nuit Noire 10. Insects 11. Forsaken

1980 ALBUM, INCL. 2 BONUS TRACKS

„News of the World” – szósty studyjny album brytyjskiego zespołu rockowego Queen, wydany w 1977.

"4 Works 4 Orchestra" to symfoniczno-jazzowa płyta Włodka Pawlika, jedynego polskiego zdobywcy nagrody Grammy w kategorii jazzu. Na płycie znalazły się powstałe na przestrzeni kilku ostatnich lat utwory symfoniczne: II Koncert Fortepianowy, „We Are From Here”, „Cellomania” oraz „Puls 11/8”. W roli solistów obok Włodka Pawlika występują: Łukasz Pawlik – pianista i wiolonczelista oraz Natalia Jarząbek – flecistka. W nagraniach wzięła udział jedna z najbardziej obiecujących młodych orkiestr w Polsce - Myślenicka Orkiestra Kameralna "Concertino" pod dyrekcją Michała Maciaszczyka. Jak mówi sam autor, utwory te wywodzą się z jego twórczości jazzowo-symfonicznej i prezentują ten sam rodzaj podejścia do tworzenia muzyki, które zachwyciło krytyków amerykańskich i przyniosło mu nagrodę Grammy za album „Night in Calisia”. Płyta prezentuje ten sam tak zwany „trzeci nurt”, tylko proporcje są odwrotne, tzn. więcej jest na niej symfoniki niż jazzu. Wspólnym mianownikiem tych kompozycji jest udział jazzowej sekcji rytmicznej (oprócz II Koncertu Fortepianowego). Utwory te charakteryzuje jazzowy drive i w ten sposób nawiązują one do wcześniejszych cross-overowych płyt Pawlika, jak „Tykocin” i „Night in Calisia”.