» » ludzie » Strona 6

Wielki powrót albumu, który do tej pory sprzedał się w liczbie ponad 100 tys. egzemplarzy!Dzieło Gavina Bryarsa z udziałem legendarnego amerykańskiego wokalisty i autora piosenek Toma Waitsa.W 2012 roku upływa 40 lat od premiery (Londyn, grudzień 1972), a w 2013 minie 20 lat od pierwszego wydania na płycie (1993). Kompozytor, Gavin Bryars, mówi: „W 1971 roku, kiedy mieszkałem w Londynie, współpracowałem z Alanem Powerem nad filmem o ludziach mieszkających w rejonie Elephant, Castle i Waterloo Station (centrum Londynu). Kiedy filmowaliśmy tych ludzi, niektórzy intonowali pijackie piosenki, czasami jakieś fragmenty z oper, ckliwe ballady, a jedyna osoba, która była trzeźwa, zaśpiewała pieśń religijną Jesus’ Blood Never Failed Me Yet. Ostatecznie ten fragment nie został użyty w filmie, a ja postanowiłem skomponować utwór wykorzystujący odrzucone podczas montażu nagrania. Kiedy grałem je w domu, okazało się, że ten śpiew religijny zestrojony był pod względem intonacji najlepiej z moim pianinem, więc zacząłem grać do niego zaimprowizowany akompaniament. Zauważyłem, że pierwsze trzynaście taktów, pierwsza sekcja, utworzyła efektowną pętlę, która powtarzała się w dość nieoczekiwany sposób. Zabrałem nagranie do Leicester, gdzie pracowałem wówczas na Wydziale Sztuk Pięknych i zgrałem na taśmę, myśląc o dodaniu do tego w przyszłości orkiestrowego akompaniamentu. Drzwi od studia nagraniowego miałem otwarte, w związku z czym widziałem, co się dzieje w przylegającym do niego jednym ze studiów malarskich. Zostawiłem włączone nagrywanie i poszedłem zrobić sobie kawę. Kiedy wróciłem, w zwykle tętniącym życiem pomieszczeniu było dziwnie cicho. Ludzie poruszali się jakby w zwolnionym tempie, a kilka osób siedziało samotnie w ciszy. Zdziwiłem się, ale za chwilę dotarło do mnie, że muzyka nadal dobiegała z mojego magnetofonu, a ludzie byli jakby pod wpływem głosu tego starego człowieka śpiewającego pieśń religijną. To przekonało mnie, jak duży ładunek emocjonalny niesie z sobą ta melodia i jaki potencjał może mieć dodanie do niej akompaniamentu orkiestry, który będzie rozwijał się od bardzo prostego opracowania po skomplikowane układy dźwiękowe, który odzwierciedlałby i potęgę tej wiary i jej prostotę. Pomimo że ów człowiek umarł wcześniej nim mógł usłyszeć skończony utwór, to nagranie pozostaje świadectwem jego duchowości i optymizmu”.


  • Wykonawca Waits Tom
  • Data premiery 2012-09-18
  • Nośnik CD

Jose James powraca w świetnym stylu współczesnego R&B na albumie „A Love In A Time of Madness”. Nawet dla nieustającego w poszukiwaniach artysty, jakim niewątpliwie jest James, nowy krążek to coś zupełnie nowego. Połączenie R&B, nastrojowego soulu, elektronicznego popu, trapowych bitów, z domieszką afro-folku, gospel oraz funku, to iście wybuchowa mieszanka, która zaskoczy fanów wokalisty. Krążek ma w sobie coś magnetycznego, muzyka kipi energią, a James jest w doskonałej formie wokalnej.Artysta otwarcie przyznaje, że od jakiegoś czasu nosił się z zamiarem porzucenia przypisanej mu roli muzyka jazzowego. Chęć tą uzasadnia „potrzebą dotarcia do ludzi”. Jak mówi sam James: „Chcę, żeby ludzie tańczyli do mojej muzyki. Mógłbym nagrywać jazzowe albumy do końca swoich dni, ale prawda jest taka, że pragnę dotrzeć do jak największej widowni. Uwielbiam Jamiego xx tak samo jak Milesa Davisa!”


  • Wykonawca James Jose
  • Data premiery 2017-03-03
  • Nośnik CD
Więcej

Drugi album Kultu, na którym zespół zagrał piosenki Stanisława Staszewskiego. Tym razem na płycie pojawiło się więcej piosenek zdecydowanie mniej pogodnych, czego dowodem jest zamieszczenie utworu, który Stanisław Staszewski napisał na kilka dni przed swoją śmiercią („A gdy będę umierał”), pieśni do gorzkich słów poety Konstantego Gałczyńskiego, „Śmierć poety”, czy refleksyjne „Nie dorosłem do swych lat”. Tracklista: LP 1 Side A 1. Jeśli zechcesz odejść - odejdź 2. Kochaj mnie, a będę twoją 3. Śmierć poety 4. Nie dorosłem do swych lat Side B 1. Ty albo żadna 2. Samotni ludzie 3. Zastanówcie się sami LP 2 Side C 1. Gwiazda szeryfa 2. Ballada o dwóch siostrach 3. Kołysanka stalinowska 4. Latający Holender Side D 1. A gdy będę umierał 2. Prowokator 3. Dolina 4. Marianna (inaczej niż na 1) 5. Kochaj mnie, a będę twoją (wersja bez V.V.)


  • Wykonawca Kult
  • Data premiery 2018-10-19
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

"Exitoca" jest podróżą do alternatywnej rzeczywistości, gdzie ludzie dbają o siebie i środowisko, cenią zmysłowe doświadczenia i z problemami radzą sobie tańcem. Tytuł jest odniesieniem do ruchu zwanego Exotica, który reprezentował eskapistyczne marzenia amerykańskich kobiet i mężczyzn w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Ich pragnienie przeniesienia się do nieskomplikowanego raju, z dala od kłopotów, gdzie wyrażaliby własną kreatywność. "Exitoca" Cristobal And The Sea to próba odzyskania tego marzycielskiego ruchu dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują. Dla Cristobal And The Sea, emigrantów z Portugalii, Hiszpanii, Francji, Egiptu i USA, mieszkających obecnie w Londynie, idea Exotica jest czymś więcej, niż tylko ucieczką od pędzącego świata i toksycznych terenów Brexitu. Obecna sytuacja polityczna zagraża ich dostępowi do sztuki i stylu życia, które są niezbędne dla muzyków, by wykonywać swoją pracę. "Exitoca" jest wezwaniem do poszanowania odmienności.


  • Wykonawca Cristobal And The Sea
  • Data premiery 2017-09-22
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Tak miłość do swojego rodzinnego miasta, Las Vegas, wyznaje pochodząca z niego grupa Panic! At The Disco. "Too Weird To Live, Too Rare To Die!" to album pełen niespodzianek. Miłych niespodzianek, należy koniecznie dodać. Tytuł czwartego studyjnego krążka Panic! At The Disco zaczerpnęli ze słynnej powieści Huntera S. Thompsona w Polsce znanej pod tytułem "Lęk i odraza w Las Vegas" (w oryginale "Fear And Loathing In Las Vegas"), która posłużyła za kanwę scenariusza niesamowitego filmu "Las Vegas Parano" Terry'ego Gilliama z Johnnym Deppem w roli głównej. Ale darmo szukać na płycie porównywalnych odjazdów, jakich doznawał w obrazie bohater grany przez Deppa. Przeciwnie, "Too Weird To Live, Too Rare To Die!" to materiał bardzo mainstreamowy, zabawowy, powstały pod silnym wpływem tego, co w Las Vegas obecnie się dzieje. Zresztą, oddajmy głos frontmanowi i głównemu kompozytorowi Panic! At The Disco, Brendonowi Urie: "Zanim cokolwiek napisałem na płytę, wybrałem się do Las Vegas i poszedłem do klubu. Słuchałem porywających beatów i obserowałem ludzi, którzy tańczyli i dobrze się bawili. Pomyślałem sobie wtedy »Chcę skomponować taką muzykę, bo ci ludzie cieszą się życiem«. Ostatnio dotarło do mnie, że ludzie wybierają się do Vegas, aby porzucić wszelkie ograniczenia i dać sobie na luz. Zainspirowało mnie to. Teraz już jestem zakochany w Las Vegas. Nawet napisałem hymn na jego cześć. Nazywa się »Vegas Lights«". "Teraz", bo kiedyś Brendon na Miasto Grzechu się obraził na długi czas.Panic! At The Disco wykorzystali w studiu sporo vintage'owych syntezatorów (m.in. Mooga), które kolekcjonowali przez lata. Korzystania z komputera w czasie sesji uczył muzyków producent Butch Walker (odpowiedzialny za brzmienie płyty "Vices & Virtues" z 2011 roku) oraz inżynier dźwięku Jake Sinclair. Jako pierwsza płytę "Too Weird To Live, Too Rare To Die!" promowała piosenka "Miss Jackson", z gościnnym udziałem wokalistki soulowej i aktorki Lolo (jej prawdziwe personalia to Lauren Pritchard). Tekst kawałka odnosi się do niemiłego doświadczenia Brendona z byłą dziewczyną, z którą rozstał się, gdyż ta go zdradziła. Na drugiego singla wybrano numer "This Is Gospel".Jeśli myślicie, że poznaliście na wylot Panic! At The Disco, że wszystko o nich wiecie, posłuchajcie "Too Weird To Live, Too Rare To Die!". Niejednokrotnie zrobicie wielkie oczy, ale będą do wyłącznie miłe zaskoczenia.


  • Wykonawca Panic! at the Disco
  • Data premiery 2013-10-07
  • Nośnik CD
Więcej

"Ludzie przestają się bawić nie dlatego, że się starzeją, ale starzeją się, bo przestają się bawić” - tę maksymę Marka Twaina wcielają w życie czterej koledzy.  Przy dźwiękach muzyki zarażają nas swoją pozytywną energią.


  • Wykonawca Hamak Band
  • Data premiery 2013-06-17
  • Nośnik CD
Więcej

Bastille nareszcie zdradzają szczegóły długo oczekiwanego drugiego albumu „Wild World”. Wydawnictwo zwiastuje nowy singiel „Good Grief”, utrzymany w dobrze znanym, wyjątkowym stylu Bastille – jest euforyczny i melancholijny jednocześnie. W nagraniu wykorzystano sample z kultowego filmu „Weird Science” z Kelly Le Brock. Surrealistyczne video do „Good Grief” w zaledwie 48 godzin zanotowało ponad pół miliona odtworzeń!Album intryguje już samą okładką, na której widnieje filmowe wręcz zdjęcie dwóch mężczyzn na krawędzi olbrzymiego wieżowca. Dlaczego tam trafili? Co się potem wydarzy? „Nie chodzi o to jak się tam dostali ani jak zejdą na dół. Chodzi o wspólne przeżywanie tej chwili – dwójka przyjaciół znajdujących się w danym ułamku sekundy w tej przestrzeni, dwójka ludzi umieszczonych w kontekście wielkiej metropolii” – wyjaśnia Dan Smith.Album powstawał w tym samym maleńkim studio w piwnicy w południowym Londynie, gdzie została nagrana debiutancka, multi platynowa już płyta „Bad Blood”. „Nasz pierwszy album był o dorastaniu. Drugi jest o próbie zrozumienia otaczającego nas świata. Chcieliśmy, że był trochę dezorientujący – introwertyczny i ekstrawertyczny, jasny i mroczny” - mówi o „Wild World” Dan Smith wokalista i kompozytor materiału Bastille. Za produkcję materiału osobiście odpowiada Dan Smith wraz z piątym członkiem zespołu – Markiem Crew. Na płytę trafiło 14 utworów, które opowiadają o kondycji współczesnego człowieka i trudnych życiowych relacjach. „Świat może się wydawać popieprzonym miejscem. Ale ludzie, ludzie bywają wspaniali” – wyznaje Dan Smith. Muzycznie „Wild World” kontynuuje bogato aranżowany, mocno inspirowany filmem styl jaki znamy z „Bad Blood”, ale równocześnie przenosi też brzmienie Bastille w nowe, nieeksplorowane do tej pory rejony.„Wild World” to zdecydowanie Bastille w swoim najlepszym i najodważniejszym wydaniu!


  • Wykonawca Bastille
  • Data premiery 2016-09-09
  • Nośnik CD
Więcej

Legendarny koncert w Roskilde nagrany w 30 urodziny Józefa Skrzeka (02/07/1978). Nigdy w historii muzyki rockowej żaden polski wykonawca nie zagrał przed tak liczną publicznością. Kultowe wydarzenie i koncert, choć dzisiaj trochę zapomniane. Z tym większą przyjemnością mamy zaszczyt Państwu go przypomnieć z nową szatą graficzną i zremasterowanym dźwiękiem. To jedno z kluczowych wydarzeń w historii SBB – zespół zagrał na najważniejszym europejskim festiwalu. Trio weszło na scenę o godzinie 0:20 już 2 lipca i zagrało świetny prawie 80 minutowy koncert. Józef Skrzek: „Roskilde to był europejski Woodstock. To, że zaakceptował nas Bob Marley miało bardzo duże znaczenie. To w końcu ludzie z topu. Zostaliśmy świetnie przyjęci, było to dla nas potwierdzeniem, że możemy zagrać na każdej scenie, z każdym artystą.”  Jerzy Piotrowski: „Gwiazdą tego dnia był Bob Marley i my mieliśmy po nim zagrać jako zespół, przy którym wszyscy ci ludzie rozchodzą się do swoich namiotów. Okazało się, że nikt nie odszedł, a ci, którzy wyruszyli wrócili żeby nas posłuchać. Był niesamowity sound, po prostu czad.” Muzycy: Józef Skrzek - vocal, keyboards (Polymoog, Minimoog, Micromoog, Sonicsixmoog, SLM Concert Spectrum, Fender Piano, Hohner Clavinet D6) Apostolis Anthimos - guitar, drums Jerzy Piotrowski - drums Recorded live 2.07.1978 in Roskilde (DK)


  • Wykonawca SBB
  • Data premiery 2019-05-24
  • Nośnik CD
Więcej