» » pytanie » Strona 3

Pytanie "Od czego zacząć?" jest często stawiane przez wielu słuchaczy i wykonawców, którzy dopiero zapoznają się z konkretnym instrumentem. Seria "Best Loved" firmy Naxos stanowi w jakimś stopniu pomoc w tej sprawie. Jest ona doskonałym wprowadzeniem do stulu i specyfiki muzycznych instrumentów. Niniejsza płyta poświęcona jest mandolinie i lutni.


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2020-06-12
  • Nośnik CD

„Być może to mój najbardziej osobisty projekt ze wszystkich,  jakie dotąd robiłam” tak amerykańska mezzosopranistka, Joyce DiDonato, opisuje  In War and Peace - Harmony through Music. Jeśli chodzi o zbiór arii z oper barokowych, to jej ambicje są są konkretne i poważne.Wokół nas nic nie wydaje się stabilne, a ona ma nadzieję, że pomoże nam znaleźć odpowiedź na niezwykle ważne pytanie: ”Jak można odnaleźć spokój w środku chaosu?"


  • Wykonawca DiDonato Joyce , Emelyanychev Maxim
  • Data premiery 2016-11-11
  • Nośnik CD
Więcej

Byli punkowcami, gdy ponad dziesięć lat temu zaczynali karierę w Toronto i pozostali punkowcami nawet gdy wspięli się na wyżyny kariery, o której nigdy nie śnili. Jak zostać punkowym zespołem, równocześnie pojawiając się na okładkach magazynów, czy dzieląc scenę na stadionach z Foo Fighters? To pytanie Fucked Up zadawali sobie nagrywając „Glass Boys”. Odpowiedzią okazał się gwałtowny, triumfalny rockowy album.


  • Wykonawca Fucked Up
  • Data premiery 2014-06-26
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Odkąd odnalazłem informację, że Franciszka Raczkowskiego inspirują Michel Wintsch i Keith Jarrett, łatwiej mi zrozumieć, skąd taka szczegółowość w jego muzyce. Ta wiedza nie zmienia mojego rozumienia jego twórczości, a tym bardziej nie wpływa na odbiór tej płyty, lecz stanowi znakomity punkt wyjścia do szukania odpowiedzi na ważniejsze pytanie, co stanowi o wyjątkowości Franciszka Raczkowskiego. 


  • Wykonawca Franciszek Raczkowski Trio
  • Data premiery 2015-08-28
  • Nośnik CD
Więcej

Co warto wiedzieć nabywając tę płytę: 1. Voo Voo jest jednym z najbardziej wszechstronnych polskich zespołów. 2. A Wojtek Waglewski jest jednym z najbardziej oryginalnych autorów i kompozytorów. 3. W jego najnowszych dokonaniach, na plan pierwszy, wysuwa się przejrzystość rysunku melodycznego... Tę spotykamy - a niejednokrotnie bliżej poznajemy - na całym "21". 4. "21" to zbiór przekrojowy, zawierający największe "Voo Voo przeboje". Od "F-1" (najstarszy utwór znajdujący się na tej płycie), po "Turczyńskiego" (najmłodszy utwór, z tych już "historycznych", zarejestrowanych na tej płycie). 5. Voo Voo nie byłoby sobą, gdyby do takiegoż przekroju nie dorzuciło swych kilku wystąpień prapremierowych. 6. "21" to projekt wyjątkowy, zrealizowany z towarzyszeniem Orkiestry Kameralnej Miasta Tychy "Aukso" pod dyr. Marka Mosia. Aukso to wielka otwartość na muzykę, także na muzykę nową. Jest to ciekawość wciąż nie tak powszechna w środowisku muzyków wykształconych klasycznie... Grają Mozarta. Grają z Tomaszem Stańko. Wsłuchują się, obserwują, przeróżne, często krańcowo odmienne, pola rozwoju kultury... 7. Podobna otwartość cechuje i dwie gwiazdy zaproszone do "21": Małgorzatę Walewską i Tomasza Stańko. Ich udział jest tu bardziej symboliczny, są niewątpliwie płyty ciekawą ozdobą. 8. Instrumentacji na Voo Voo i Aukso dokonali Mateusz Pospieszalski i Karim Martusewicz. Dzięki ich wrażliwości i pomysłowości (bo pewnych rozwiązań muzycznych nie można nauczyć), dzięki ich poczuciu (przeczuciu?) jedności tworzywa muzycznego (bo z tej jedności wyrastają wszak i harmonia i melodia w muzyce) "21" jest spotkaniem naturalnym, w swej naturalności prostym. Nie drażniącym więc jakimś "przekombinowaniem", tak charakterystycznym dla różnych artystów i ich "okazjonalnych kaprysów"... 9. "21" to jasność i pewność. Dojrzałość - zwieńczenie jakiegoś procesu, jakiejś drogi. 10. Bo "21" ma w sobie coś i z ducha Koncertów WOŚP. Tych świątecznych - Wielkanocnych i Bożonarodzeniowych. Tam właśnie, choć przecież i znacznie wcześniej, na początku lat 90. (kiedy to Voo Voo zaczęło wspólnie koncertować z kwartetami smyczkowymi) należy szukać najpierwszych pomysłów zrealizowanych w pełni teraz - na przełomie 2005/06. 11. Fani Voo Voo (co już zdążyło oznajmić niejedno czasopismo periodyczne) to szczęśliwi ludzie. To szczęście bierze swój początek jakże często z pytań: Co to? Czy to Voo Voo? I tu też... Od pierwszych dźwięków, od klasycznego oboju, w walczyku "Jesteś fajna kobieta", zadajemy sobie pytanie: To Voo Voo jest? 12. To pytanie musi powrócić - przynamniej kilkakrotnie - podczas uważnej lektury "21"... 13. Kiedy dumamy przy przeszywającym i wielkim "Zbiera mi się", albo przy mollowej, wzruszającej części "Łobi Jabi". 14. Kiedy zdumiewamy się zupełnie nowym swingiem np. "Papierosów i ginu", albo "bardzo esencjonalnej herbaty" ("F -1"). 15. I kiedy uśmiechamy się -chyba najbardziej w dur!- przy dynamicznej, mocnej, pełnej fanfar obietnicy... "Jak gdyby nigdy nic"... 16. Dla wielu z nas, niemałym zaskoczeniem tejże obietnicy (ale i całego "21") jest tak wyraźne użycie (raz punktowo, raz melodycznie) klasycznych instrumentów dętych: fletów poprzecznych, obojów, trąbek i puzonów. 17. Z drugiej strony - i tu szczęście jest niemniejsze - wystarczy, żeby Mateusz zagrał kilka pierwszych nut "Sfory zmor" (a potem mistrzowskie saksofonowe solo w tejże) żeby nie było wątpliwości żadnych, że to wciąż jedyne w swoim rodzaju Voo Voo jest. 18. To samo dotyczy Wojtkowej gitary - wirtuozowskiej i lekkiej, np. w "Odpływie", czy "Nabroiło się". 19. "21" nie jest jednak wydawnictwem "tylko dla fanów Voo Voo!" Kto wie, która z zawartych tu historii może uwieść nieznajomego? 20. "Duże Voo Voo" - powiedzą jednak bardziej fani niż nieznajomi... 21. Ale i jedni i drudzy mogą mieć podobną trudność z dopowiadaniem czegokolwiek więcej...


  • Wykonawca Voo Voo
  • Data premiery 2006-03-17
  • Nośnik CD
Więcej

Płyta jest niezwykła. Muzyka jest tu trudnym do zdefiniowania zjawiskiem i prawdopodobnie niewielu z nas miało w życiu okazję spotkać się z czymś podobnym. Decydując się na słuchanie, musimy być świadomi, że znajdziemy się pod wpływem nadzwyczajnej, nieokreślonej siły, zdolnej sforsować bramę, za którą sami przed sobą kryjemy naszą podświadomość . Należy tu jasno zadać pytanie, czy jesteśmy gotowi na taką podróż do wnętrza własnego ja.


  • Wykonawca Second Exite
  • Data premiery 2014-05-10
  • Nośnik CD
Więcej

„Matronika” to debiutancki album zespołu SALK (Selkie And the Lighthouse Keepers), ukazujący się pod szyldem wytwórni Nextpop. To również tytuł pierwszego singla zapowiadającego album – utworu, który zespół wykonał na Festiwalu Debiutów w Opolu (2016). Ich występ określono mianem najbardziej tajemniczego i elektryzującego. W wywiadach, na pytanie, jak jednym zdaniem określiliby swoją twórczość, odpowiadają: ”elektroniczna ryba głębinowa, która lubuje się w szpinaku i oszałamia basem przypadkowo napotkane meduzy…”


  • Wykonawca Salk
  • Data premiery 2017-04-21
  • Nośnik CD
Więcej

Jest to debiutancka płyta Charlesa-Antoine’a Duflot - francuskiego wiolonczelisty, laureata wielu prestiżowych nagród. Projekt jest intrygujący. Jako pierwsze wybrzmiewają recercady Diego Ortiza (ok. 1510- ca. 1570). Wiolonczeliście towarzyszy zespół złożony z klawesynu, lutni, gitary oraz instrumentów perkusyjnych. Następnie słyszymy tytułowy utwór napisany przez Isabel Mundry (*1963) na zlecenie Kulturkreis der Deutschen Wirtschaft w 2013 roku.Przeskok stylistyczny jest ogromny. Po czym wracamy do wieku XVIII i solowej "VI Suity BWV 1012" Johanna Sebastiana Bacha napisanej na wiolonczelę solo. Jest to suita,  które od lat prowokuje pytanie: Na jaką wiolonczelę Bach napisał ten instrument? Duflot wykonuje ten utwór na wiolonczeli piccolo. Płytę zamyka "Sonate fur Violoncello und Klavier" Francisa Poulenca (1899-1963). Elementem spajającym tę "muzyczną mieszankę" jest wiolonczela, a solista jawi się tu jako muzyk o nieograniczonej ciekawości w doborze repertuaru, który ma do przekazania przemyślany sposób jej prezentacji.


  • Wykonawca Duflot Charles-Antoine
  • Data premiery 2015-05-01
  • Nośnik CD
Więcej

Album jednej z najbardziej charyzmatycznych postaci młodej polskiej sceny jazzowej, to nie tylko hołd złożony kobiecości, ale także godzina pełna emocji, znakomitego brzmienia, pięknych melodii i wirtuozerii.Tak o albumie mówi Wojtek Mazolewski: „Oddaję w Wasze ręce płytę pełną pasji i emocji. Zabieram Was w podróż. Odwiedzając kolejne inspirujące miejsca, zastanawiam się, kim jest Polka w dzisiejszym świecie?...Ta nostalgiczna, szalona i kontemplacyjna muzyczna opowieść jest naszą odpowiedzią na to pytanie. Polka to dla mnie synonim wielkiej mocy i życiowej energii. To uosobienie piękna, odwagi i pasji. Ta płyta to hołd dla wszechobecnej kobiecej aury. Emanuje z niej miłość i ciepło. Z tym kojarzy mi się pierwiastek kobiecy, który wiruje w moim życiu od zawsze, wiele mu zawdzięczam".


  • Wykonawca Wojtek Mazolewski Quintet
  • Data premiery 2014-11-14
  • Nośnik CD
Więcej