» » trochę » Strona 3

Muzyka formacji Igor Spolski & The Dudes to unikalne połączenie dokumentu, traveloga i muzyki pisanej w drodze. Jest ona zapisem wielomiesięcznej, kilkuczęściowej wyprawy do Azji (Nepal, Malayalam, Andamany, Laos), zrealizowanej na przestrzeni ostatnich dwóch lat przez Igora Spolski, lidera zespołu Płyny.The Dudes to akustyczne brzmienia w bardzo minimalnych i nietypowych instrumentacjach, gdzie brzmienia harmony, mandoliny, ukulele, perkusjonaliów, melodiki i wiolonczeli spotykają się, żeby zabrać w podróż tych, którzy nie wyjechali. Wielojęzyczne teksty, z przymrużeniem oka opisujące dalekie kraje, bardzo intymna atmosfera na koncertach, przepiękne zdjęcia i klipy-wizuale z podróży, okraszane oryginalnymi samplami nagrywanymi w drodze.Płyta to swoisty dziennik podróżny, który zabierze Cię do Indii ale także do kilku innych odległych azjatyckich krajów i opowie 11 różnych historii, trochę z tego, a trochę z tamtego świata. Na pewno się przy niej wzruszysz, uśmiechniesz, a może i sam wybierzesz się kiedyś na taką wyprawę, gdy nie wystarczą Ci już same, kolorowe jak Azja i pachnące podróżami piosenki.


  • Wykonawca Spolski Igor & The Dudes
  • Data premiery 2015-02-26
  • Nośnik CD
Więcej

Ladinola to godzina muzyki umiarkowanie młodzieżowej. Tytuł jest trochę zwodniczy, choć sporo piosenek nawiązuje do muzyki latynoskiej, ale takiej już oprowadzonej po Warszawie. Nieco się zmęczyła, a smog ją upudrował po naszemu. Na płycie zmieściło się 15 utworów, które skomponował zespół Ludziki, a słowa do nich napisał Pablopavo (i trochę Earl Jacob). Gościnnie na Ladinoli pojawili się: Ola Bilińska, Grzegorz Rytka i Lena Romul. To popowa płyta, zamieściliśmy na niej wiele melodii, które przy odrobinie dobrej woli można uznać za ładne. Gdyby wokalista umiał śpiewać, bylibyśmy od teraz popularni jak Eleni. Nagrania zostały zrealizowane przez Dj Zero i Karola Dobrowolskiego (AgroRecording) w bieszczadzkiej Zagrodzie Magija i na warszawskiej Pradze. Płyta została zmiksowana przez Dj Zero, za mastering odpowiedzialne jest Studio As One. Okładkę płyty zrobił postawny i genialny Krzysiek Bielecki.


  • Wykonawca Pablopavo & Ludziki
  • Data premiery 2017-03-30
  • Nośnik CD
Więcej

Wybitna piosenkarka pochodząca z Walii Bonnie Tyler (Gaynor Hopkins), urodziła się w 1951 roku w Skewen. Artysta jest aktywna na scenie od 1975 roku, a gatunki muzyczne jakie usłyszymy w jej repertuarze to: pop, pop rock, country rock, soft rock, Wagnerian rock, rock progresywny.  Bonnie była niesamowicie kreatywna podczas całego procesu nagrywania albumu. Mając wiele piosenek, które mogły być świetne na nowy album, trochę trwało zanim ostatecznie wybrała idealną listę utworów "Between The Earth And The Stars". Poza piosenką napisaną przez Barry'ego Gibiga specjalnie dla Bonnie, znajdziesz duety z Rodem Stewartem, Francisem Rossi i Cliffem Richardem.


  • Wykonawca Tyler Bonnie
  • Data premiery 2019-03-22
  • Nośnik CD
Więcej

Z kilkudziesięciu piosenek, które Kortez skomponował na "Mój dom", nagranych zostało piętnaście. Dziewięć trafiło na drugi album, pięć na EPki, a jedna "Hej wy" czekała ponad rok by promować tegoroczną jesienną trasę. "...Mieliśmy spory problem z wyborem utworów, które ostatecznie miały złożyć się na Mój dom. Na szczęście po zakończeniu nagrań okazało się, że kilka piosenek opowiada o podobnych sprawach i to ułatwiło nam dokonanie finalnego wyboru. Wyjątkiem może być utwór "Boję się", którego społeczno-obyczajowy charakter trochę nie pasował do tego albumu..." (Paweł Jóźwicki) Niesamowite było również to, że podczas sesji nie powstała ani jedna słabsza piosenka. To przekleństwo urodzaju zaowocowało dwiema EPkami, które towarzyszyły płycie "Mój dom" i były dostępne jedynie wysyłkowo, a także podczas koncertów Korteza. 21.09.2018 r. ukazuje się "Mini Dom", który jest zbiorem siedmiu piosenek. Na płycie znajdzie się również utwór "Stare drzewa" z filmu "Kamerdyner" oraz piosenka "Hej wy" promująca jesienną trasę koncertową.  


  • Wykonawca Kortez
  • Data premiery 2018-09-21
  • Nośnik CD
Więcej

„Uśmiech!” Dlaczego Jan-rapowanie i NOCNY właśnie tak nazwali swój album? Bo, jak pisał jeden stary Szkot, to w uśmiechu jest klucz do rozszyfrowania człowieka. I dlatego, że Janek trochę dojrzał, co nie znaczy, że przestał się uśmiechać. Czasem śmieje się smutno - po roku w częściach nie wszystko jest łatwo wyprostować. Choć wreszcie kupił sobie żelazko, to wersy nadal ma trochę pogniecione. Lekkie rapowanie o rzeczach ciężkich i świadomość tego, że słabość do tańca nie przeszkadza w tym, by sporo czuć i myśleć, to sedno w wypadku tej postaci. Jan-Rapowanie myśli również o ludziach. Wystarczająco dużo, by nie udawać starszego, niż jest. Nie ślepnie od świateł Warszawy, jednak mruży od niej oczy, odwracając czasem głowę w stronę Krakowa. Chociaż ma jeden semestr, z sympatią witają go w starej i nowej szkole. Egzaminy z refrenów zdaje śpiewająco. Tworzy całość ze świeżymi, eklektycznymi brzmieniami Nocnego, który znów udowadnia, że jego produkcje w niczym nie ustępują tym autorstwa bardziej popularnych kolegów po fachu. Możesz nazwać „Uśmiech” płytą środka, przy czym pamiętaj, że Janek w środku posprzątał i zaprasza cię do swego świata. To do wszystkich graczy, którym nie trzeba tłumaczyć. I do każdej laski, która umie fajnie tańczyć. Stary nowy Jan-Rapowanie. Człowiek, poza tym raper, cześć. ____ Autorem zdjęć wykorzystanych w poligrafii albumu, w tym zdjęcia okładkowego, jest Paweł Fabjański, a za oprawę wizualną i projekt wydania odpowiadają Bartek Walczuk i Julia Konopka, Osom Studios.


  • Wykonawca Jan Rapowanie , Nocny
  • Data premiery 2020-03-13
  • Nośnik CD
Więcej

Związany w latach 2002 - 2009 z wytwórnią Sub Pop, intrygujący neofolkowy wokalista Samuel Beam rodem z Południowej Karoliny, występujący pod kryptonimem Iron And Wine, debiutuje w barwach 4AD. Beam, absolwent uniwersytetów w Wirginii i na Florydzie, który swój sceniczny kryptonim zaczerpnął od przypisanego mu kiedyś suplementu diety Beef, Iron & Wine, był znaczącym odkryciem Jonathana Ponemana - współwłaściciela legendarnej firmy Sub Pop z Seattle. Jego kariera rozpoczęła się od wydania w 2002 roku albumu „The Creek Drank The Cradle", który był selekcją nadesłanych Ponemanowi domowych demo. To była płyta bardzo folkowa i bardzo lo-fi, ale już dwa lata później Beam nagrał z pełnym zespołem przełomowy album „Our Endless Numbered Days" (2004), po którym posypały się oferty tak ze strony realizatorów komercyjnych reklam, jak i filmowców, czego efektem były piosenki napisane do takich produkcji, jak „W doborowym towarzystwie" z Dennisem Quaidem i „Powrót do Garden State" z Peterem Sarsgaardem i Natalie Portman. Zwieńczeniem tego etapu działalności pieśniarza stała się bardzo upolityczniona, a jednocześnie najbardziej muzycznie komunikatywna - i o to chodziło w roku przedwyborczym w USA - płyta „Shepherd's Dog" (2007). „Kiss Each Other Clean" to następny krok Iron And Wine w pomysłowym łączeniu tradycji folkowej i country'owej z współczesnymi brzmieniami, w których obok dźwięków konwencjonalnych instrumentów (gitara, fortepian, znakomicie wykorzystana marimba) pojawiają się elementy dubu, elektroniczne „brudy" i skrecze (np. „Monkeys Uptown" czy „Rabbit Will Run"). To zbliża Beama - który jako wokalista kojarzyć się może starszym słuchaczom trochę z Timem Buckleyem, a trochę z Harrym Nilssonem (pamiętacie balladę „Everybody's Talking" z „Nocnego kowboja"?) - do takich współczesnych mu wykonawców, jak Sparklehorse, Smog, Bill Callahan czy Band Of Horses. Iron & Wine jednak śmiało sięga do innych amerykańskich gatunków muzyki, co słychać w leniwie funkującym, jakby odwołującym się do klimatów Nowego Orleanu sprzed potopu „Big Burned Hand" czy okraszonym gęstym brzmieniem sekcji dętej „Yr City Is A Sucker", przywodzącym na myśl klasyczne nagrania z logo wytwórni Stax z Nashville. Ludzie z 4AD postawili, jak zawsze na dobrego konia - dokładnie tak, jak przed laty na Johna Darnielle'a i jego projekt The Mountain Goats.  


  • Wykonawca Iron & Wine
  • Data premiery 2011-02-14
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

 Wspaniały głos, niezwykłe teksty i wpadające w ucho aranżacje - to składniki sukcesu Gosi Andrzejewicz. Na płycie hity: Lustro, Trochę ciepła - także w wersjach instrumentalnych i remiksach, oraz Pozwól żyć, Słowa, Latino, Siła marzeń, Piękno, Tęsknota i inne.


  • Wykonawca Andrzejewicz Gosia
  • Data premiery 2007-04-26
  • Nośnik CD
Więcej

„Wspomnienie... Był od zawsze... W latach 80-tych zaraził mnie Nim mój Przyjaciel Bogusław Krajewski... To dzięki Bogusiowi (jest jednym z tych pierwszych, których spotkałem na swojej drodze) prawdopodobnie w ogóle śpiewam... A na pewno śpiewam Cohena. Jako dwudziestoletni chłopak odbierałem pieśni Cohena zupełnie inaczej. To co z nich do mnie docierało, to zaledwie strzępy. Teraz  trochę więcej wiem, trochę więcej przeżyłem i rozumiem, wciąż jednak pozostałem naiwnym chłopcem wierzącym w bajki, dobre zakończenia, w Człowieka... I  w Miłość. Cohen nadawał chropowatości tym moim wyobrażeniom o wszelkich uczuciach świata. Z jednej strony był wysoko nad ziemią, z drugiej stąpał po niej bardzo twardo. Był moim Nauczycielem, Przewodnikiem... Jego Pieśni przez lata mi towarzyszyły i były taką wciąż rozwiązywaną krzyżówką, z której docierały do mnie kolejne hasła... Hasła-drogowskazy, tak bardzo potrzebne dla zrozumienia Człowieka i Życia, by jedno i drugie uwielbić jeszcze bardziej...” - Wojtek GęsickiWojtek Gęsicki - liryk i prześmiewca, autor tekstów, kompozytor. Ma dystans do siebie i do świata. Od pierwszych słów powitania łapie kontakt z widownią i trzyma go do końca swoją prawdą. Jego niesamowity ciepły głos wypełnia całą przestrzeń i skupia uwagę. Jest jednym z niewielu wykonawców naszych czasów, któremu zależy na rozmowie z Widzem.  Twórca wielu imprez i festiwali ogólnopolskich, zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Od  ponad 25 lat na profesjonalnej scenie. Laureat wielu prestiżowych festiwali związanych z piosenką poetycką.W nagraniach udział wzięli: Wojtek Gęsicki - śpiew, gitara klasyczna, instr. klawiszowe, Anna Wasielewska - chórki, Robert Bielak - skrzypce elektryczne, Marek Wierzchucki - skrzypce, Michał Chwała - gitara solowa elektryczna, Przemek Nowak - akordeon, Rafał Grząka - akordeon (10,12), Patryk Sztabiński - akordeon (10,12) Maciej Ostromecki - perkusja, Konrad Kubicki  -  basMastering - Marek Tyc Nagrano w latach 2010 - 2015 Utwory 10 i 12 nagrane w PRO Studio Radia Olsztyn - realizacja - Ryszard Szmit


  • Wykonawca Gęsicki Wojciech
  • Data premiery 2017-03-29
  • Nośnik CD
Więcej

„Let Love” to 12. album studyjny w podstawowej dyskografii Commona. Głównym singlem promującym wydawnictwo jest utwór „Hercules”, w którym gościnnie pojawia się Swizz Beatz. W klipie do kawałka w gościnnej roli można zobaczyć Vince’a Staplesa. Common mówi o albumie: „Zainspirowałem się książką „Let Love Have The Last Word”, która dała mi ujście do pisania o rzeczach, o których nigdy wcześniej nie wypowiadałem się publicznie. Sprawiła, że musiałem sięgnąć głębiej. Ponieważ otworzyłem się tam w wielu tematach, pociągnęło to za sobą nowy, bardziej osobisty, surowy i duchowy wymiar mojej muzyki. Z produkcyjnego punktu widzenia wiem, że dźwięki muszą mieć głębię, duszę i wielowymiarowość. Nie można też zapominać o potrzebie wytworzenia energii podczas występów na żywo. Chciałem trochę z tego uczucia zamknąć też w wersjach studyjnych. Kiedy usłyszałem od moich współpracowników: „Powinieneś nagrać coś, co ma związek z książką”, poświęciłem na to całą moją artystyczną uwagę. Nie grałem w filmach, reklamach, nie chodziłem na imprezy (nie żebym na co dzień często to robił) i po prostu pracowałem nad muzyką. Album „Let Love” to punkt kulminacyjny tej podróży.”


  • Wykonawca Common
  • Data premiery 2019-08-30
  • Nośnik CD
Więcej