» » wspomina » Strona 2

Claude Debussy skomponował suitę "Children's Corner" dla swojej córki Emmy. Czułą serenadę dla lalki, wirujących płatków śniegu i tańczącego pajacyka. Brazylijski kompozytor Heitor Villa-Lobos zadedykował uroczy cykl fortepianowy lalkom w pokoju dziecinnym. Zaś Robert Schumann w "Kinderszenen" wspomina swoje dzieciństwo poprzez poetyckie miniatury. Absorbująca zaduma, tęsknota za odległymi krajami, zachwyt nad dziwnymi opowieściami i dreszcz emocji przy tych niepokojących – oto muzyczna wycieczka do świata dzieciństwa.


  • Wykonawca Huang Helen
  • Data premiery 2014-08-18
  • Nośnik CD

Wyjątkowy, transmitowany na żywo w telewizji BBC koncert, jaki odbył się 24 grudnia 1975 w londyńskim Hammersmith Odeon. Wydarzenie było niejako zwieńczeniem najbardziej ekscytującego roku w karierze zespołu Queen – swoją wielką trasą koncertową, która obejmowała Europę, Amerykę i Japonię, zespół przypieczętował swój status globalnej gwiazdy rocka. Dlatego też świąteczne show zostało przygotowane z prawdziwym rozmachem ze spektakularną jak na owe czasy oprawą wizualną, czy specjalnie na tę okazję wypożyczonym dekadenckim białym fortepianem Bechsteina.„To był pierwszy w naszej karierze koncert w całości pokazany w telewizji i do tego w święta” – wspomina Brian May. Jednak dla Queen jak zawsze zresztą było ważne, by kosztowna produkcja i ekscentryczne kostiumy Freddiego nie przyćmiły samego występu. W Hammersmith Odeon Queen dali doskonały popis swoich umiejętności. Będąc w szczytowej formie zaprezentowali 15 utworów z pierwszych czterech wizjonerskich płyt w swojej dyskografii, a także 4 covery rock’n’rollowych klasyków.Wersja CD zawiera 2 dodatkowe utwory z koncertu, które zespół wykonał na bis, podczas gdy kamery zostały już wyłączone. Na szczęście koncert równocześnie był transmitowany w radiu BBC1, dzięki czemu ocalał pełen zapis audio tamtego wydarzenia. Wersje DVD i Blu-ray zawierają za to bonusowy materiał w postaci 22-minutowego wcześniej niepublikowanego wywiadu z Brianem Mayem i Rogerem Taylorem oraz rzadko oglądany materiał „Live At The Budokan – Japan 1975”. Super Deluxe Box Set zawiera ponadto nagrania z próby w Hammersmith Odeon, o których istnieniu nikt poza samym zespołem nie wiedział. Ówczesny prezenter BBC, Bob Harris, tak wspomina po latach świąteczny występ zespołu – „to był moment, w którym Queen stali się supergwiazdami”.Tracklista:1. Now I'm Here2. Ogre Battle3. White Queen (As It Began)4. Bohemian Rhapsody5. Killer Queen6. The March Of The Black Queen7. Bohemian Rhapsody (Reprise)8. Bring Back That Leroy Brown9. Brighton Rock10. Guitar Solo11. Son And Daughter12. Keep Yourself Alive13. Liar14. In The Lap Of The Gods... Revisited15. Big Spender16. Jailhouse Rock Medley (includes excerpts of Stupid Cupid & Be Bop A Lula)17. Seven Seas Of Rhye18. See What A Fool I've Been19. God Save The Queen


  • Wykonawca Queen
  • Data premiery 2015-11-20
  • Nośnik Blu-ray Disc
Więcej

Claude Debussy skomponował suitę "Children's Corner" dla swojej córki Emmy. Czułą serenadę dla lalki, wirujących płatków śniegu i tańczącego pajacyka. Brazylijski kompozytor Heitor Villa-Lobos zadedykował uroczy cykl fortepianowy lalkom w pokoju dziecinnym. Zaś Robert Schumann w "Kinderszenen" wspomina swoje dzieciństwo poprzez poetyckie miniatury. Absorbująca zaduma, tęsknota za odległymi krajami, zachwyt nad dziwnymi opowieściami i dreszcz emocji przy tych niepokojących – oto muzyczna wycieczka do świata dzieciństwa.


  • Wykonawca Huang Helen
  • Data premiery 2014-08-18
  • Nośnik CD

Pomimo, że poprzedni album Davida Garretta Rock Symphonies cieszy się wciąż olbrzymim powodzeniem (ponad 700 tys. sprzedanych egzemplarzy) artysta wydaje kolejny album. Tym razem z repertuarem klasycznym.Potwierdza tym samym dwutorowość swojej kariery, a także przypomina, że to właśnie muzyka klasyczna była obecna w jego życiu od samego początku. Wystarczy wspomnieć, że David Garrett jest artystą, który w wieku zaledwie czternastu lat podpisał swój pierwszy kontrakt z wytwórnią Deutsche Grammophon!„Koncert skrzypcowy Beethovena to największe dzieło literatury skrzypcowej. Jest dla mnie najbardziej poruszającym utworem, jaki kiedykolwiek skomponowano. Posiada wiele twarzy, można go interpretować z wielu różnorodnych perspektyw. Chyba każdy skrzypek marzy, by nagrać kiedyś tę kompozycję. Dla mnie był to zaszczyt, także dzięki temu, że towarzyszył mi wspaniały zespół orkiestrowy. To nie tylko wielkie doświadczenie artystyczne, ale i ogromne osobiste przeżycie”.Legacy daje niepowtarzalną okazję fanom Garretta, bardziej zaznajomionym z jego dotychczasową działalnością jako muzyka grającego rock, odkryć jego drugą, bliższą mu naturę.Niektórych może zaskoczyć fakt, że artysta znany z wykonań muzyki takich zespołów jak Nirvana, Aerosmith czy Led Zeppelin (Rock Symphonies, 2010) zaledwie kilka lat wcześniej podpisał kontrakt z Deutsche Grammophon jako młody geniusz światowej wiolinistyki.Jednak dla tych, którzy są tego świadomi, Legacy będzie uzupełnieniem albumów z koncertami Mozarta (KV271 i KV218) po dyrekcją Claudio Abbado, V Sonatą skrzypcową „Wiosenną” Beethovena i Partitą Bacha BWV 1004, a także z Koncertem skrzypcowego Czajkowskiego pod batutą Michaiła Pletneva.Legacy jest też osobistym wyznaniem artysty – Garrett deklaruje, że muzyka klasyczna jest jego największą miłością. Wszystko zaczęło się w Niemczech. Urodzony 4 września 1980 r. w Aachen młody David otrzymał pierwsze skrzypce w prezencie urodzinowym, gdy miał zaledwie cztery lata. Rok później został już laureatem pierwszej nagrody na konkursie muzycznym, a od siódmego roku życia regularnie występuje przed publicznością. Studia wiolinistyczne ukończył w konserwatorium w Lubece.W tamtym czasie jego nauczycielką była Ida Haendel, u której pobierał lekcje w Londynie. Nauczycielka, przyjaciółka i mentorka wspomina: „Grał dla swych kolegów Koncert Czajkowskiego. Nikt nie mógł uwierzyć, że ten młody chłopiec może grać z tak wielką dojrzałością”.Lata nauki były z jednej strony pasmem sukcesów i radości, z drugiej jednak okupione były wielkim wysiłkiem i poświęceniem. Sam artysta wspomina ten czas z mieszanymi uczuciami: „Ogromnie dużo wówczas ćwiczyłem. Miałem wtedy szansę zrozumieć, czym jest samotność, ale dzięki temu doświadczeniu moja muzyka dziś jest pełniejsza. Dzisiejsze interpretacje byłyby o wiele bardziej uboższe, gdybym nie doznał wówczas tego, czego doświadczyłem”.Pierwszy duży koncert Garretta miał miejsce w 1991 r. z Filharmonikami Hamburskimi. Wtedy jego nazwisko zaczęło być znane i szybko dotarło do Zubina Mehty, który kilka lat później przyjął trzynastoletniego Garretta pod swoje skrzydła, oferując mu występy na wielu prestiżowych festiwalach.„Jego talent pochodzi od Boga” – wspomina dyrygent. A David Garrett: „Mehta był pierwszym człowiekiem, który mnie nie krytykował, a dał mi potężną dawkę wsparcia, zaufania i pewności siebie”.Wielki dyrygent Claudio Abbado podsunął Garrettowi pomysł podpisania kontraktu z Deutsche Grammophon. Ojciec skrzypka zaproponował wówczas nagranie wszystkich kaprysów Paganiniego. „To świetny pomysł, tato” – skonstatował chłopiec – „pomijając fakt, że znam tylko dwa”.To był trudny okres dla młodego muzyka. Nie na tyle dojrzały, by móc decydować o sobie, musiał zgodzić się na wiele. Mnóstwo decyzji zapadło wówczas poza nim: „To wszystko potoczyło się błyskawicznie. Nie znajdowałem w tym siebie, to nie było dla mnie” – mówi.Wewnętrzny konflikt zaowocował protestem organizmu. Przez trzy lata artysta zmagał się z bólem ramienia: „Wszystko było niespójne – i moje ciało, i emocje”. Nadal jednak ćwiczył. Trafił wówczas do wielkiego skrzypka, Issaka Sterna, u którego pobierał lekcje. Nauczyciel ganił go bardziej niż wszystkich pozostałych swoich uczniów. „Zapytałem go kiedyś, dlaczego to robi. Dlaczego najwięcej krytykuje właśnie mnie” – wspomina Garrett. Stern odpowiedział wówczas: „Ponieważ niewiele mnie obchodzą inni uczniowie. Ty jeden mnie obchodzisz”. „To był największy komplement, jaki kiedykolwiek usłyszałem” – mówi artysta.W wieku siedemnastu lat Garrett znalazł się w Nowym Jorku, gdzie rozpoczął studia w  Julliard School. „Zrobiłem to bez wiedzy rodziców. Oni chcieli, bym po prostu dalej występował, a ja marzyłem, aby wreszcie zrozumieć, czego naprawdę chcę. Uznałem, że taka decyzja pomoże mi odzyskać kontrolę nad własnym życiem”.Dodatkową atrakcją był obecność w Nowym Jorku wybitnego skrzypka, Icchaka Pearlmana.Okres nauki w Julliard School był dla Garretta czasem odnajdywania siebie i swojej drogi jako skrzypka. Przyjaciół znalazł wówczas nie wśród wiolinistów, a na wydziałach tańca i dramatu: „Uwielbiam grać dla ludzi, więc czegokolwiek wówczas ode mnie chcieli, grałem. Muzyka taneczna, jazz, rock… wszystko. To był pierwszy raz, kiedy zorientowałem się, że lubię także inną muzykę niż klasyczna. Wtedy chyba zaczęła się moja przygoda z projektami crossoverowymi”.Pomimo jednak szerokich zainteresowań David nigdy nie porzucił swoich klasycznych korzeni: „ścieżka crossoverowa ma sens tylko wtedy, gdy istnieje jakaś baza, punkt, do którego można się odnieść. Dla mnie taką bazą zawsze była i jest muzyka klasyczna”.Jest to zaplecze, do którego właśnie odwołuje się na płycie Legacy, najnowszym nagraniu dla wytwórni Decca Records. Ambitny program z Koncertem skrzypcowym Beethovena na czele, oprócz niego inne kompozycje w aranżacjach Fritza Kreslera plus znakomite towarzystwo w postaci Royal Philharmonic Orchestra pod dyrekcją Iona Martina.Dyrygent twierdzi, że Garrett gra tak, jakby stapiał się ze swym instrumentem: „Skrzypce są jakby naturalną częścią jego ciała”. Pomimo dużego wysiłku mięśni jego gra jest niezwykle delikatna, co pozwala odbierać kompozycję Beethovena jako niezwykle świeżą, radosną.Kompozycje Fritza Kreislera (1875-1962) stanowią drugą ważną część materiału zarejestrowanego na płycie. To właśnie dzięki temu artyście koncert Beethovena został odkryty dla publiczności. Wybitny wirtuoz skrzypiec i kompozytor napisał kadencje do każdej części tej kompozycji, które obecnie mają okazję zabrzmieć w wykonaniu Garretta.„Zawsze podziwiałem Kreislera. Niezwykłe jest jego głębokie rozumienie muzyki, wyjątkowe interpretacje. Jego aranżacje i próby kompozytorskie od dawna mnie inspirują”.Wariacje na temat Corellego Kreislera stanowią przykład talentu tego twórcy. W jednym miejscu wirtuozowskie, za chwilę mienią się bogactwem melodyki. To muzyka pełna niczym nieskrępowanej wyobraźni. Dla wielu perełką może okazać się XVIII wariacja z Wariacji na temat Paganiniego Rachmaninowa w aranżacji Kreislera.Kreisler i David Garrett – dwaj artyści, których wiele łączy, ale to ten ostatni sięgnął do tradycji w sposób, który otwiera drzwi ku przyszłości, zapraszając do udziału w muzyce wszystkich słuchaczy. Legacy stanowi najnowszy rozdział w dotychczasowej podróży Garretta. Dziś możemy się nim cieszyć, choć na pewno skrzypek poczyni niebawem kolejny krok naprzód.


  • Wykonawca Garrett David , Royal Philharmonic Orchestra
  • Data premiery 2012-04-03
  • Nośnik CD
Więcej

Wyjątkowy koncert Placebo w kultowej serii „MTV Umplugged”! Kiedy Placebo otrzymali zaproszenie do występu w ramach „MTV Unplugged” dla zespołu od razu było jasne, że nie chcą po prostu odegrać akustycznych wersji swoich największych przebojów. Wokalista Brian Molko wspomina – „wiedzieliśmy natychmiast, że nie wystarczy nam samo zagranie naszych piosenek przy pianinie”. A basista Stefan Olsldal dodaje – „kiedy tyko dowiedzieliśmy się, że zagramy ten koncert postawiliśmy sobie za cel mieć swój własny, znaczący wkład w historię MTV Unplugged”. Efektem jest wyjątkowy występ w sercu Londynu – miasta, w którym Placebo zagrali swój pierwszy w historii koncert. Wydarzenie zostało zrealizowane w The London Studios, ze spektakularną oprawą wizualną. Na scenie oprócz typowego akustycznego instrumentarium pojawia się cały szereg niecodzienne instrumentów – jak np. zaskakująca kolorowa tuba niezwykle wzbogacająca brzmienie zespołu. „Największym wyzwaniem było przearanżowanie utworów w nowy, atrakcyjny sposób. Sami też chcieliśmy dać się zaskoczyć” – mówi Molko. Artystyczna wizja Placebo i ich niespożyty apetyty na przygodę jest wprost zdumiewający. Z jednej strony zespół kipi prawdziwie rockową energią, z drugiej odkrywa swoją bardziej subtelną stronę – jak np. w utworze „For What It’s Worth” z delikatnym solo smyków, albo gdzie indziej wykorzystując arabskie i hinduskie instrumenty, które nadają znanym utworom zupełnie innego wymiaru. „Przygotowania trwały miesiącami” – wspomina Molko – „ciągle zmienialiśmy i przerabialiśmy utwory. Było to dla nas kompletnie nowe doświadczenie, daleko wykraczające poza naszą strefę komfortu”. Na scenie zespołowi towarzyszył nowy perkusista – Matt Lunn oraz kilkunastu zaproszonych muzyków. Na „MTV Unplugged” Placebo zdecydowanie nie poszli na łatwiznę. Wręcz przeciwnie – na warsztat wzięli nawet utwory, które nigdy wcześniej nie były wykonywane na żywo – jak np. „Bosco”. „MTV Unplugged stało się dla nas okazją do zgłębienia naszej muzyki od akustycznej i bardziej eksperymentalnej strony” – podsumowuje Molko.


  • Wykonawca Placebo
  • Data premiery 2015-11-27
  • Nośnik CD
Więcej

Album Omara, pod wszystko mówiącym tytułem "To Syria With Love", ukazuje się w ramach prowadzonego przez Diplo (czyli lidera projektu Major Lazer) labela Mad Decent. Tym razem syryjski wokalista wprowadza do swych kompozycji więcej elementów techno, w czym niebagatelny udział miał zaprzyjaźniony aranżer Hasan Alo. Wydawnictwo promuje hit "Ya Bnayya" ("Dziewczyna"), w którym Omar wspomina swoją miłość do pięknej brunetki. Warto przypomnieć że Souleyman ma za sobą współpracę z tej miary gwiazdami co Bjork i Four Tet, zaś jego poprzednie albumy przyniosły mu uznanie i sławę na całym świecie.


  • Wykonawca Souleyman Omar
  • Data premiery 2017-10-20
  • Nośnik CD
Więcej

Wyjątkowy, transmitowany na żywo w telewizji BBC koncert, jaki odbył się 24 grudnia 1975 w londyńskim Hammersmith Odeon. Wydarzenie było niejako zwieńczeniem najbardziej ekscytującego roku w karierze zespołu Queen – swoją wielką trasą koncertową, która obejmowała Europę, Amerykę i Japonię, zespół przypieczętował swój status globalnej gwiazdy rocka. Dlatego też świąteczne show zostało przygotowane z prawdziwym rozmachem ze spektakularną jak na owe czasy oprawą wizualną, czy specjalnie na tę okazję wypożyczonym dekadenckim białym fortepianem Bechsteina.„To był pierwszy w naszej karierze koncert w całości pokazany w telewizji i do tego w święta” – wspomina Brian May. Jednak dla Queen jak zawsze zresztą było ważne, by kosztowna produkcja i ekscentryczne kostiumy Freddiego nie przyćmiły samego występu. W Hammersmith Odeon Queen dali doskonały popis swoich umiejętności. Będąc w szczytowej formie zaprezentowali 15 utworów z pierwszych czterech wizjonerskich płyt w swojej dyskografii, a także 4 covery rock’n’rollowych klasyków.Wersja CD zawiera 2 dodatkowe utwory z koncertu, które zespół wykonał na bis, podczas gdy kamery zostały już wyłączone. Na szczęście koncert równocześnie był transmitowany w radiu BBC1, dzięki czemu ocalał pełen zapis audio tamtego wydarzenia. Wersje DVD i Blu-ray zawierają za to bonusowy materiał w postaci 22-minutowego wcześniej niepublikowanego wywiadu z Brianem Mayem i Rogerem Taylorem oraz rzadko oglądany materiał „Live At The Budokan – Japan 1975”. Super Deluxe Box Set zawiera ponadto nagrania z próby w Hammersmith Odeon, o których istnieniu nikt poza samym zespołem nie wiedział. Ówczesny prezenter BBC, Bob Harris, tak wspomina po latach świąteczny występ zespołu – „to był moment, w którym Queen stali się supergwiazdami”.


  • Wykonawca Queen
  • Data premiery 2015-11-20
  • Nośnik DVD
Więcej

Winylowa, pojedyncza edycja najnowszego albumu Moderat „III”.  Po kultowym już krążku „II”, Sascha, Sebastian i Gernot wracają z finałową częścią swej wspaniałej albumowej trylogii - wydawnictwem „III”. Można ich nazywać supergrupą. Sami muzycy rozumieją, że to właśnie „zespołowy” aspekt ich aktywności sprawia, że odnoszą sukcesy. Gernot Bronsert i Sebastian Szary (aka Modeslektor) oraz Sascha Ring (Apparat) zaczęli współpracę, jako trio mniej więcej równolegle ze startem ich pozostałych projektów. Początki były niełatwe - Sascha ze śmiechem wspomina, że zaczynali, jako „laptop boys-band”, samodzielnie tworząc software, bo „w tamtym czasie nie było żadnego softu do występów live”. Ring przyznaje, że „jako Moderat z początku nie planowali nagrywać w studio”. Z kolei Bronsert wspomina, że spotykali się „tak naprawdę dla zabawy”. To może tłumaczyć sześcioletnią przerwę między ich pierwszą EPką, a debiutanckim albumem „I” z 2009 roku. Ich intencją od początku było jednak tworzenie muzyki nieco odmiennej od tej, jaką firmowali innymi projektami. Owocem wspólnych doświadczeń był znakomity krążek Moderat „II”. Podczas gdy debiut stanowił kombinację brzmień Modeslektor i Apparat, w pracy nad „Dwójką” muzycy zbliżyli się do siebie w poszukiwaniu dojrzalszej syntezy. Zwieńczeniem tej trylogii jest najnowszy krążek „III”, na którym, jak przyznają muzycy, Moderat wreszcie brzmi jak w pełni świadomy swego stylu, dojrzały i zjednoczony zespół! Zarówno Szary jak i Ring przyznają, że grupa przeszła trudną drogę od tworzenia „kawałków”, do bardziej tradycyjnego komponowania „piosenek”, a efekty tego procesu słyszymy na „III”. Choćby, dlatego wyraźniej wybrzmiewają tu wokale. W głównej roli występuje przede wszystkim Sascha Ring (tym razem na płycie nie ma gości), podobnie jak w Apparat, jednak gdy wsłuchać się uważniej, w utworze „Ghostmother” wychwycimy też głosy Bronserta i Szarego. Na tym polega bowiem magia Moderat - unikanie bezpiecznych rozwiązań pozwala im wykrzesać pełne emocji napięcie między popem i elektroniką. Dzięki temu świetnie wypadają też na koncertach - nieprzypadkowo już w 2009 roku prestiżowy portal Resdent Advisor przyznał im nagrodę „Best Live Act”. Moderat zdobyli ogromną popularność, równocześnie zachowując klubową wiarygodność. Dziś znani są już na całym świecie, choć wciąż pozostają niezależni i undergroundowi. Szary mówi, że idea jaka im towarzyszy jest prosta: „wyobrażamy sobie, że siedzimy w ciemnym kinie oglądając pasjonujący film ze wspaniałym soundtrackiem”. To prawda, że muzyka Moderat zawsze miała w sobie ten obrazowy, a jednocześnie emocjonalny walor, jednak w pełnej krasie ta ich sugestywna i zmysłowa muzykalność rozkwita na płycie „III”. „Trójka” to album, na którym Moderat brzmi niezwykle dynamicznie, a zarazem głęboko (także w warstwie lirycznej). Można podejrzewać, że ich intencją było wciąganie słuchacza w świat dźwięków i muzycznej wyobraźni w podobny sposób, w jaki czynią to choćby John Wiliams czy Hans Zimmer z tradycyjną orkiestrą. Bronsert wyjaśnia: „nowy album nie powstawał na bazie elektronicznych jam sessions. Do studia wchodziliśmy dokładnie wiedząc, co każdy z nas ma do zrobienia”. Jedną z największych artystów Moderat jest umiejętność wykorzystania elektronicznych narzędzi dla osiągnięcia niemal orkiestrowego bogactwa dźwięku. Ich kompozycyjny talent idzie w parze z niezwykłą dbałością o każdy dźwiękowy detal i producenckim warsztatem wykształconym przez niemal 25 lat działalności w klubowym świecie. Nie zapominajmy, że kariera tego niezwykłego trio to nieodłączny fragment historii legendarnej już berlińskiej sceny rave. Te inspiracje nadal są niezwykle istotne na „III” - przetworzone i przefiltrowane przez indywidualną wrażliwość każdego z muzyków, przepięknie wybrzmiewają w nowoczesnej popowej formule. Bronsert przyznaje „nasza muzyka z pewnością dojrzała” i trudno się z tym nie zgodzić. Moderat wciąż zachowując chłopięcą niemal świeżość i spontaniczny klubowy sznyt, niesamowicie rozwinęli się, jako grupa. Przez lata wypracowali własny, unikalny styl, który z dumą manifestują na albumie „III”. To niezwykłe osiągnięcie tego wyjątkowego zespołu. Znakomicie, że nowy materiał Moderat zaprezentują też podczas trzech polskich występów. Tracklista:Side A1. Eating Hooks 2. Running 3. Finder4. GhostmotherSide B1. Reminder2. The Fool3. Intruder4. Ethereal


  • Wykonawca Moderat
  • Data premiery 2016-04-01
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

„What’s My Name” pokazuje chęć muzyka do tworzenia świeżych, żywych dźwięków, zarówno dzięki temu, że zatrudnia nowych współpracowników (np. Sam Hollander), jak i dzięki chęci komponowania piosenek, których wcześniej na próżno było szukać w katalogu Ringo Starra.  Na krążku pojawia się mnóstwo znakomitych gości, w tym Paul McCartney,  Joe Walsh, Edgar Winter, Dave Stewart, Benmont Tench, Steve Lukather, Nathan East, Colin Hay, Richard Page, Warren Ham, Windy Wagner, Kari Kimmel i wielu innych. Nagrania odbyły się w studiu Roccabella West należącym do Ringo Starra. Sam artysta tak wspomina ten proces: – „Mam już dosyć oldskulowego studio, w którym wielka szklana ściana oddziela nas wszystkich. W moim studiu wszyscy jesteśmy razem, a mogę tu zaprosić każdego. To najmniejszy klub w mieście. Uwielbiam to, czuję się w domu, w każdej chwili mogę przywitać się z moją żoną Barb. To świetnie wpływa na mnie i na muzykę”. Utwór tytułowy i pierwszy singiel powstał przy wsparciu Colina Haya. Autorem wzruszającego „Grow Old With Me” jest John Lennon. Całość jest jeszcze bardziej poruszająca, gdy zdamy sobie sprawę, że Ringo spędza późne lata swojego życia w otoczeni ukochanych osób u boku, a John, pisząc ten kawałek, marzył o podobnej historii dla siebie i Yoko. Dla Starra perkusja wciąż pozostaje największą pasją, która pcha go do przodu. Jak wspomina muzyk: – „Kiedy byłem nastolatkiem, moja mama zawsze powtarzała: „synu, jesteś najszczęśliwszy, gdy grasz”. To wciąż prawda. Mam prawdziwe szczęście. Jako trzynastolatek miałem pewne marzenia o karierze muzyka, a wczoraj grałem z przyjaciółmi w Greek i dowodzę All-Starr od 30 lat. Wciąż daje mi to olbrzymią satysfakcję”.


  • Wykonawca Starr Ringo
  • Data premiery 2019-10-25
  • Nośnik CD
Więcej

„What’s My Name” pokazuje chęć muzyka do tworzenia świeżych, żywych dźwięków, zarówno dzięki temu, że zatrudnia nowych współpracowników (np. Sam Hollander), jak i dzięki chęci komponowania piosenek, których wcześniej na próżno było szukać w katalogu Ringo Starra.  Na krążku pojawia się mnóstwo znakomitych gości, w tym Paul McCartney,  Joe Walsh, Edgar Winter, Dave Stewart, Benmont Tench, Steve Lukather, Nathan East, Colin Hay, Richard Page, Warren Ham, Windy Wagner, Kari Kimmel i wielu innych. Nagrania odbyły się w studiu Roccabella West należącym do Ringo Starra. Sam artysta tak wspomina ten proces: – Mam już dosyć oldskulowego studio, w którym wielka szklana ściana oddziela nas wszystkich. W moim studiu wszyscy jesteśmy razem, a mogę tu zaprosić każdego. To najmniejszy klub w mieście. Uwielbiam to, czuję się w domu, w każdej chwili mogę przywitać się z moją żoną Barb. To świetnie wpływa na mnie i na muzykę. Utwór tytułowy i pierwszy singiel powstał przy wsparciu Colina Haya. Autorem wzruszającego „Grow Old With Me” jest John Lennon. Całość jest jeszcze bardziej poruszająca, gdy zdamy sobie sprawę, że Ringo spędza późne lata swojego życia w otoczeni ukochanych osób u boku, a John, pisząc ten kawałek, marzył o podobnej historii dla siebie i Yoko. Dla Starra perkusja wciąż pozostaje największą pasją, która pcha go do przodu. Jak wspomina muzyk: – Kiedy byłem nastolatkiem, moja mama zawsze powtarzała: „synu, jesteś najszczęśliwszy, gdy grasz”. To wciąż prawda. Mam prawdziwe szczęście. Jako trzynastolatek miałem pewne marzenia o karierze muzyka, a wczoraj grałem z przyjaciółmi w Greek i dowodzę All-Starr od 30 lat. Wciąż daje mi to olbrzymią satysfakcję. Tracklista: 1. Gotta Get Up To Get Down 2. Its Not Love That You Want 3. Grow Old With Me 4. Magic  5. Money (That’s What I Want) 6. Better Days 7. Life Is Good 8. Thank God For Music 9. Send Love Spread Peace 10. What’s My Name


  • Wykonawca Starr Ringo
  • Data premiery 2019-10-25
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej