
Sermon Of Mockery to debiutancki album death metalowego zespołu Pyrexia, który ukazał się w 1993 roku.
- Wykonawca Pyrexia
- Data premiery 2015-04-27
- Nośnik CD
- Vinyle / Pop & Rock / Zagraniczna
- 28-10-2019, 03:19
- 0
- 0
- admin

Sermon Of Mockery to debiutancki album death metalowego zespołu Pyrexia, który ukazał się w 1993 roku.

Album „United” jest efektem pracy wielu członków zespołu, grających w składzie zarówno teraz, jak i w przeszłości. Pierwsze studyjne rejestracje materiału powstały dwa lata po wydaniu krążka „Street ska”, jednakże częste zmiany składu w szczególności na perkusji, gitarze i wokalu uniemożliwiały tworzenie oraz nagrywanie nowych kompozycji. W roku 2017 z okazji jubileuszu 20-lecia istnienia zespołu ukazał się krążek o tytule „XX”. Oprócz nowych kompozycji umieszczono na nim nowo nagrane utwory z trzech dotychczas wydanych albumów. Rok później dokończono rejestrację nagrań w studiu, gdzie efektem sesji jest 12 utworów stylistycznie łączące przebojowe kompozycję współczesnego ska z tonowanym brzmieniem jamajskim. Grupa Skampararas zadebiutowała w 2000 roku, albumem o tytule „Jedność i zwycięstwo”, zespół zaprezentował na nim dynamiczny materiał, w którym ska dominowało nad pojawiającymi się niekiedy rytmami punkowymi. Dwa lata później grupa zarejestrowała kolejny materiał na płytę. Krążek o tytule „Bawcie się” wydany został w Czechach, a następnie w Polsce przez wytwórnię Jimmy Jazz Records. W 2008 roku nowe kompozycje zespołu, pojawiły się na płycie o tytule „Street Ska”. Także tym razem zespół skupia się na jamajskim brzmieniu porywając słuchaczy do tańca przy kompozycjach utrzymanych w stylistyce współczesnego ska. W 2017 roku z okazji jubileuszu 20lecia istnienia, grupa nagrała ponownie najlepsze utwory z trzech dotychczasowych wydanych albumów. Na płycie o tytule „XX” wydanej przez Kontrowers & Skampararas Records gościnnie pojawili się byli członkowie grupy. Rok później zespół zarejestrował nowe kompozycję. Efektem sesji jest album o tytule „United”. Na płycie znajdziecie 12 utwory stylistycznie łączące przebojowe kompozycję współczesnego ska z tonowanym brzmieniem jamajskim. Muzycy: Karolina Marek – wokal, Rafał Marek –perkusja, Piotr Metlak – bas, Krzysztof Latośiński – gitara, Adam Wsuł – instrumenty klawiszowe, Marcin Grygierek –trąbka, Wacław Mitko – puzon, Tomasz Wrzeszcz – saksofon. Limitowany i numerowany żółto-czarny splatter. Tracklista: 1. United 2. Jesteśmy 3. Pech 4. Reset musi być 5. Krzyczę 6. Heniek 7. Robotnicze Ska 8. Zenek Swędera 9. Knajpa 10. Czyny się liczą 11. 1919 12. Nie robić nic

"Wasteland” to pierwszy studyjny album skomponowany bez udziału tragicznie zmarłego w lutym 2016 roku współzałożyciela i gitarzysty zespołu Piotra Grudzińskiego. Tym razem Riverside zdecydował się nagrać płytę jako trio, przy udziale zaproszonych gości. Płyta porusza tematykę post-apo. Mariusz Duda, lider zespołu, komentuje: Tematyka "post-apokaliptyczna" chodziła za mną już od dawna - książki, filmy, gry video, opowieści o próbie przetrwania w świecie, który się skończył. Dopiero teraz jednak napisanie takiej historii nabrało sensu i znaczenia, kiedy to Riverside rozpoczyna swój nowy rozdział. "Wasteland" mówi przede wszystkim o tym, co dzieje się obecnie na świecie oraz nawiązuje do tragedii jaka wydarzyła się w zespole w 2016 roku. Muzycznie powróciliśmy do mroczniejszego grania, ale i stworzyliśmy nową jakość i charakter. To wciąż Riverside, ale znacznie głębsze i dojrzalsze w swojej wymowie. Wszyscy artyści podczas promocji nowych płyt mówią o tym, że stworzyli swoje najlepsze dzieło. Ja tego nie powiem, bo wszystko co udało nam się do tej pory napisać, było bardzo dobre, wyjątkowe i na poziomie. Jednak takiego ładunku emocjonalnego, jaki ma miejsce na najnowszym albumie, nie było jeszcze nigdy i najprawdopodobniej nigdy już nie będzie. "Wasteland" to duży, poetycki, wielowymiarowy i bardzo głęboki album. Taki, co to być może powstaje raz na całe życie. Tracklista: 1. The Day After 2. Acid Rain 3. Vale Of Tears 4. Guardian Angel 5. Lament 6. The Struggle For Survival 7. River Down Below 8. Wasteland 9. The Night Before

W 2015 roku, po trzech dekadach na scenie Jarocina odtworzony został legendarny koncert zespołu Republika z 1985, wydarzenia zajmującego szczególne miejsce na kartach historii festiwalu. Projekt "Nowe sytuacje" - powołany przez członków Republiki (Zbyszek Krzywański, Leszek Biolik, Sławek Ciesielski z gościnnym udziałem wokalistów – Tymona Tymańskiego, Jacka Bończyka i Jacka "Budynia" Szymkiewicza oraz pianisty Bartka Gasiula) - zaprezentował na scenie wszystkie utwory z ówczesnej setlisty, w tym m.in. legendarne: „Kombinat”, „Biała flaga”, „Sexy doll” oraz „Moja krew”. Festiwalowa publiczność nie kryła zachwytu nad doskonałą formą muzyków, a w przerwach między utworami bez wahania skandowała "Republika!". Album Jarocin 2015 Live to muzyczny zapis wyjątkowego wydarzenia - koncertu zespołu, który już zakończył działalność. Jedyna szansa, aby poczuć magiczną atmosferę kiedy grupa przyjaciół przypomniała na żywo Republikę. Doskonała produkcja, niepowtarzalny klimat przenoszą słuchacza na koncert sprzed lat, o którym w recenzji do magazynu Non Stop (nr. 10, październik 1985 / z książki "Resortowe Dziecko Rock’n'rolla") tak pisał Grzegorz Brzozowicz:"Koncert Republiki przypominał najlepszy amerykański thriller. Zaczęło się od gwizdów, obelżywych okrzyków i transparentów. Wyjście zespołu na scenę przywitał grad pomidorów i torebek z mlekiem. Po kilkunastominutowej przepychance Republika zaczęła grać… Tylko wielkie zespoły mogą wyjść z takiej sytuacji obronną ręką, a największe przekształcić w swój triumf. Republika wybroniła się swoją muzyką i to nie starymi hitami, lecz właśnie nowymi numerami. W odróżnieniu od naszych dinozaurów, zajętych podbijaniem rynków zachodnich, którzy przy tym doprowadzają swoją muzykę do granic groteski, Republika ewoluuje. Pytaniem jest tylko, czy Ciechowski pójdzie w tych przeobrażeniach do końca i nie będzie starał się nadać nowym utworom pewnej dozy komercyjności. Jeżeli się nie zawaha, to możemy spodziewać się jednej z najlepszych płyt w historii naszego rocka".

Depeche Mode – jeden z najważniejszych i najbardziej innowacyjnych zespołów w historii muzyki – wydaje nową, 14. w karierze studyjną płytę „Spirit". Jest to efekt współpracy z producentem Jamesem Fordem z Simian Mobile Disco (odpowiedzialnym za płyty m.in. Foals, Florence & The Machine, Arctic Monkeys) i pierwsza nowa muzyka zespołu od czasu świetnie przyjętej płyty „Delta Machine" (2013), która zadebiutowała na 1. miejscu oficjalnych zestawień sprzedaży płyt w 12 krajach, także w Polsce.Album zbiera znakomite noty od wszystkich, którzy mieli okazję się z nim zapoznać – Magazyn Q uznał go za „jeden z najmocniej naładowanych energią albumów Depeche Mode od lat”.Promuje go singiel „Where’s The Revolution", udostępniony we fragmencie na konferencji prasowej zespołu w Mediolanie jesienią 2016, gdzie zespół poinformował o zakończeniu pracy nad płytą i ogłosił europejską część trasy koncertowej. Potężnie brzmiący i wyjątkowo aktualny pod względem tekstowym utwór odznacza się pulsującym rytmem i groźną energią, którą podkreśla wokal Dave'a Gahana śpiewającego „Where's the Revolution?" „Come on people you're letting me down". Okładka i wszystkie elementy graficzne do 'Spirit' są dziełem stałego współpracownika kreatywnego zespołu - a także uznanego filmowca - Antona Corbijna.Album ukazuje się w wersji CD Standard, 2CD (28-stronicowy booklet ze specjalną okładką i unikalnymi zdjęciami, a także 5 remixów przygotowanych przez Depeche Mode, Matrixxmana i Kurta Uenalę, zatytułowanych „Jungle Spirit Mixes") , 2LP (2 winyle 180g, tracklista wersji standard) oraz w specjalnym boxie z metalową przypinką (tracklista wersji deluxe).

Jazzpospolita podczas trzydniowej sesji w studiu Tokarnia, przy udziale Janka Smoczyńskiego za konsoletą, zarejestrowała kilkanaście kompozycji, z których około dziesięć znajdzie się na nadchodzącym jesienią albumie. Pomysł na nagranie był prosty - tylko „na setkę”, tylko analogowe, sprawdzone instrumenty, wszyscy muzycy w jednym pomieszczeniu. Wszystko po to, żeby odtworzyć energetyczne, przestrzenne brzmienie zespołu i nie pozwolić na ulotnienie się motoryki i nieprzewidywalności muzyki jaka towarzyszy występom na żywo.

Debiutancki Album Patryka pt. „13” okazał hitem, a na podpisywanie płyt tłumnie przychodzili fani. Po zeszłorocznej nominacji do Eska Music Awards, występie na Festiwalu Top Trendy i zagraniu dziesiątek koncertów Patryk Kumór wszedł do studia i nagrał drugi album. Płyta powstawała w Londynie, gdzie została nagrana i zrealizowana, a przy jej tworzeniu pracowali znani producenci z Anglii, Szwecji i Australii.Patryk Kumór jest współautorem wszystkich kompozycji. Na płycie znajduję się również duet z Rudą z zespołu Red Lips oraz duet z Emma Stakes, jeden numer który skomponował Marcin Pawłowski Pawbeats, oraz gościnny udział gitary w wykonaniu Grzegorza Skawińskiego. Stale rosnąca rzesza fanów: Facebook ok. 76.000, Instagram 15.100, Twitter ok. 10.000, sprawia, że Patryk jest jednym z najaktywniejszych Artystów w sieci. Przełoży się to z pewnością na sukces drugiego albumu.

Po udanym tournee u boku zespołów TIAMAT oraz 69 EYES promującym bardzo dobrze przyjęty przez krytykę album "Blood of Bacchus" (2009), AVA INFERI przedstawia swoją najnowszą płytę "Onyx". Rozwijając swój unikalny styl osadzony w klimatach doom oraz gothic metalowych, zespół prezentuje zaskakująco chwytliwy materiał, przekazujący charakterystyczne dla zespołu progresywne elementy w bardziej subtelny sposób, pozostawiając dość miejsca na sporą dawkę melodii i energii. AVA INFERI to formacja znanego norweskiego kompozytora Rune Eriksena (ex-MAYHEM) oraz niesamowitego portugalskiego wokalistki Carmen Simoes, której potężny i ciepły głos jest dobrze znany fanom dzięki współpracy z jej rodakami z zespołu MOONSPELL. AVA INFERI to zarówno starożytna melancholia Fado jak i surowy norweski mrok. Ich najnowsza płyta "Onyx" może się poszczycić idealnym miksem i masteringiem Dana Swanö (OPETH, MARDUK, DISSECTION). "Onyx to do tej pory jeden z najlepszych albumów, których miksem się zajmowałem. To unikalne połączenie gotyckiego rocka z wściekłością heavy metalu bardzo do mnie trafia. Trochę jak Kate Bush na "Headless Cross". Pasja i mrok w doskonałej harmonii. Jestem naprawdę oszołomiony!" - Dan SwanöLista utworów:1. Onyx2. The Living End3. A Portal4. ((Ghostlights))5. Majesty6. The Heathen Island7. By Candlelight & Mirrors8. Venice in Fog

Formacja Lnzdrf powstała w 2011 roku w Auckland w Nowej Zelandii. W skład tego trio wchodzą: znany z Beirut, The National i zespołu Sufjana Stevensa Ben Lanz oraz Scott i Bryan Devendorf z The National. Ich debiutancki album, zatytułowany po prostu Lnzdrf, charakteryzuje rockowy minimalizm, który spotyka się z brzmieniowym maksymalizmem. Nagrywany w przeciągu dwóch i pół dnia w kościele w Cincinnati, przynosi osiem improwizowanych utworów, które przypominają o powodach jakie sprawiły, że członkowie zespołu zostali muzykami. Utwory są skrótami ponad półgodzinnych jamów i są esencją tego czym ten zespół jest podczas - w dużej mierze improwizowanych - koncertów.

Symfonie klasyka wiedeńskiego Józefa Haydna w wykonaniu zespołu Freiburger Barockorchester pod dyrekcją Rene Jacobsa. Na płycie również arie z opery Berenice tego kompozytora w wykonaniu Bernardy Fink.