Real Estate ogłosili "The Main Thing", który ukaże się 28 lutego i przyniesie najbardziej inspirujący i samoświadomy zestaw piosenek powstały w ciągu roku w nowojorskim studiu Marcata Sound. W ciągu ostatniej dekady Real Estate tworzyło ciepłą, ale skrupulatną, popową muzykę, specjalizującą się w szybujących melodiach, które są sentymentalne, głośne i bez wątpienia charakterystyczne. Wydany w 2017 roku "In Mind" tęsknił za normalnością na tle dziwnego życia koncertujących muzyków. "The Main Thing" przenosi tę tęsknotę do uniwersalnego miejsca, uznając niepokoje związane z ochroną spokojnej egzystencji. Zastanawiając się nad ich zbiorowymi obawami - egzystencjalnymi, środowiskowymi, politycznymi - piąty album grupy jest wynikiem wielu głębokich rozmów, czego rezultatem jest zbiorowe odnowienie zaangażowania w muzykę i chęć silniejszego niż kiedykolwiek wysiłku w pracy, którą tak bardzo kochają. To, co wyłania się, to znakomity zbiór przebojowych piosenek, pełnych głębi, dziwności i sprzeczności. Mam rodzinę i czuję się odpowiedzialny za jej zwariowany świat - mówi gitarzysta, wokalista i główny autor piosenek Martin Courtney. Najbardziej sentymentalne momenty płyty, skierowane są do dzieci Courtney"a. I can"t imagine what will be / in your earliest memories (Nie mogę sobie wyobrazić, co będzie / w twoich najwcześniejszych wspomnieniach) - śpiewa w "You". Te momenty spowija też mroczniejsza rzeczywistość. W "A Silent World" błaga: Can"t let you wander off / Out in this wicked world (Nie mogę pozwolić ci błąkać się / Po tym niegodziwym świecie). Jest też pierwsza autorska piosenka dla zespołu gitarzysty Juliana Lyncha, "Also A But", w której bezcielesne wokale intonują „trujący kwiat” i apokalipsę „grzybowej chmury”, zestawione z syntezatorami w stylu science-fiction, nierozpoznanymi gitarami i napędzającymi bębnami. Nie wydawało mi się to mroczne - wyjaśnia Courtney. Dla mnie to normalne. Ta dualność jest wbudowana w same aranżacje, łącząc się emocjonalnie z niuansami tekstów. W "Gone" pojawiają się toksyczne widma przeszłości. "Procession, naznaczony jasnym, dwudźwiękowym motywem ustawionym pod zmieniającymi się akordami i rytmem, stawia miasto rodzinne w obliczu samozadowolenia pokoleniowego. Efekt jest jak patrzenie przez lusterko wsteczne w mgłę, sentymentalizm tak zaciemniony, że zamiast tego trzeba patrzeć przed siebie. Tworzymy własną nostalgię. Ciągle się poruszam, więc muszę się nad tym zastanowić - wyjaśnia Courtney. Jeśli spojrzysz na pierwszą płytę, było tam smutne uczucie, które chcieliśmy zbadać. Z wiekiem złożoność staje się coraz bardziej oczywista - dodaje basista i wokalista Alex Bleeker. Jest to tożsame z grafiką albumu; zespół sięgnął po prace Bjorna Copelanda z Black Dice, którego wizualne dzieła koncentrują się na recyklingu produktów ubocznych nadmiernej konsumpcji. Efekt jest niesamowity, oddając bystrą samoświadomość tej płyty. Ewolucja współpracy Real Estate sprawiła, że każdy członek eksperymentował w nowych rolach. Perkusista Jackson Pollis, którego zamiłowanie do klasyków soulu, takich jak Curtis Mayfield, jest czytelne w jego groove"owej grze, zagrał także na syntezatorze. Klawiszowiec Matt Kallman skomponował "Sting", jeden z dwóch pełnych dźwięku filmowych przerywników. Instrumentalny epilog płyty "Brother" to mające cztery lata kasetowe demo Courtney"a, którego części zostały zastąpione przez jego kolegów z zespołu. Courtney z kolei zainspirowany bujnym szczegółowo albumem "Hejira" Joni Mitchell zagrał pewne linie basowe na syntezatorze. Nagrywając w ciągu roku podczas niezliczonych sesji w nowojorskim Marcata Sound, zespół ponownie zatrudnił inżyniera dźwięku Kevina McMahona, odpowiedzialnym wcześniej za sukces "Days". Po raz pierwszy sprowadzili zewnętrznych muzyków, aby dokończyć sesje: filmowe aranżacje smyczkowe przywołują wspomnienia Jeana Claude'a Denniera z lat siedemdziesiątych, zapewniła Amelia Meath z Sylvan Esso, w "Paper Cup". Rytmiczną grę Pollisa dopełniają instrumenty perkusyjne Matta Barricka z The Walkmen i Aarona Johnstona z Brazilian Girls. Roboczym tytułem piątego albumu Real Estate był "Special Album". Zamiast tego zdecydowali się na "The Main Thing". Po części jest to odniesienie do piosenki Roxy Music. Nawet zanim zdecydowaliśmy, gdzie lub z kim nagrywać, wiedziałem, że to musi brzmieć dobrze. Ale jak dodaje Alex Bleeker: Odkryliśmy to dzięki trosce i uwadze, które poświęciliśmy nagraniu, że tworzenie muzyki rezonującej z innymi ludźmi to nasze katharsis. "The Main Thing" podąża swoją ścieżką inspiracji i mam nadzieję,że zainspiruje to ludzi w twoim otoczeniu. Klasyczne punkty odniesienia Real Estate nadal tutaj są - Yo La Tengo, Filc, Steely Dan - ale są one dopracowane do pozaziemskich warstw brzmieniowych. Tracklista: 1. Friday 2. Paper Cup (feat. Sylvan Esso) 3. Gone 4. You 5. November 6. Falling Down 7. Also A But 8. The Main Thing 9. Shallow Sun 10. Sting 11. Silent World 12. Procession 13. Brother
- Wykonawca Real Estate
- Data premiery 2020-04-10
- Nośnik Płyta Analogowa