» » » Strona 666

Pisanie tekstów piosenek nie należało do ulubionych zajęć Marii Czubaszek. Przepraszam, w dalszej części tekstu, zamiast "Marii Czubaszek" będę używał spoufalenia "Marysi". Po pierwsze – tak się do niej zwracałem, po drugie – pisząc "Marii Czubaszek" czuję się jakbym pisał wypracowanie szkolne o Marii Konopnickiej, kimś może nawet utalentowanym, ale prywatnie raczej mi obojętnym. A Marysia obojętna mi nie jest. Ale naprawdę pisanie tekstów piosenek nie należało do ulubionych zajęć Marysi. Mówiła, że się męczy, kiedy musi na palcach liczyć sylaby. To wtedy, kiedy pisała do istniejącej już muzyki. A kiedy pisała bez muzyki, męczyła się jeszcze bardziej, bo nic nie narzucało jej rytmu. Lubiła cudze piosenki – Przybory, Młynarskiego, Kofty, Kreczmara, za swoimi nie przepadała. Miała niechętny stosunek do całej swojej twórczości, ale zauważyłem, że jej niechęć do własnych piosenek z czasem mijała. Niektóre zaczynała lubić. Przede wszystkim ze względu na ich kontekst towarzyski. Nie pisała z każdym i dla każdego. Jeśli już zabierała się do niewdzięcznej roboty i zaczynała na palcach liczyć sylaby, wiedziała, że później zazwyczaj zaśpiewa to ktoś, kogo po prostu lubi. W naszej długiej rozmowie, opublikowanej jako książka "Każdy szczyt ma swój Czubaszek", opowiedziała o pierwszej piosence, którą napisała z mężem, Wojciechem Karolakiem (dalej będę pisał "Wojtkiem", bo czuję się jakbym pisał wypracowanie o Wojciechu Gersonie, nauczycielu Marii Dulębianki, która mieszkała z Marią Konopnicką): "...dzwonił Andrzej [Dąbrowski]. Czy jeśli Wojtek napisze muzykę, nie napisałabym tekstu? Powiedziałam, że może bym napisała, gdybym umiała. Ale w życiu nie napisałam piosenki. To skąd wiesz – spytał – że nie umiesz? I dał do telefonu Karolaka. Przekonał cię? Nie. Zgodziłam się bez przekonania. Na próbę. Wojtek został wtedy w Polsce przez kilka dni, przychodził do mnie korzystać z telefonu… Czyli można powiedzieć, że dosłownie Andrzej Dąbrowski dał ci go do telefonu… Może to był tylko pretekst? W każdym razie wpadał do mnie czasem i pytał, czy może zadzwonić. Płacił? No co ty?! Czy ja wyglądam na kogoś, kto obok aparatu stawiałby skarbonkę na drobne za korzystanie z telefonu? Chociaż w paru takich domach byłam, gdzie stały jakieś szklane naczynka z monetami obok aparatów telefonicznych. Ale nie płacił. Powoli zaczynał się uzależniać finansowo. A ta zamówiona piosenka powstała. I teraz bardzo ją lubię. Nie dlatego, że to pierwsza nasza wspólna, ale dlatego, że podoba mi się początek: Kochać można byle jak i byle kogo… Ja kochałem właśnie tak, nim przyszłaś ty…". W to, że po czasie ta piosenka spodobała się Marysi – wierzę. W to, że była pierwszą w ogóle, że wcześniej nie napisała żadnej – nie. Więcej, mam na to dowody. Kiedy się poznali, była już popularną autorką tekstów pisanych dla Ilustrowanego Tygodnika Rozrywkowego w radiowej Trójce. I tam często pojawiały się piosenki. Zazwyczaj jako ilustracja, dodatek do słuchowisk, ale jednak. Śpiewali je Irena Kwiatkowska, Krystyna Sienkiewicz, Barbara Wrzesińska, Jolanta Zykun, Krystyna Królówna, Bohdan Łazuka, Wojciech Pokora i wielu innych wspaniałych aktorów. Jest cała masa takich, które swoim charakterystycznym "Tibi dibi dib" ubarwiał mentor i przyjaciel Marysi – Jerzy Dobrowolski. Były przerywnikami w słuchowisku "Dym z papierosa". Przed ITR-em był jeszcze radiowy Kabarecik Reklamowy. I w innym fragmencie naszej rozmowy stwierdziła, że to właśnie tam napisała pierwszą w życiu piosenkę. Na konkurs z okazji pięciolecia Biura Reklamy Polskiego Radia. Nic mnie w tym nie dziwi, była na tyle oryginalna, że mogła mieć kilka pierwszych w życiu piosenek. A być może nawet każda była pierwszą w życiu? Tej na konkurs co prawda nie napisała sama. Nie wiedziała jak ma zacząć, więc poprosiła o pomoc sąsiada – Ireneusza Iredyńskiego. I to on jej wymyślił początek: "Pięć lat magicznym okiem mruga Reklama – kot zielonooki". Reszta była już autorstwa Marysi. Nagrodą się podzielili. W barze SPATiF-u. W kolejnej książce, "Boks na Ptaku, czyli każdy szczyt ma swój Czubaszek i Karolak", udało mi się utrwalić rozmowę Marysi i Wojtka o historii innej piosenki: Wojtek: … moja muzyka chyba nie pomagała tym tekstom… Moje [piosenki] bywały często przekombinowane. Chyba przez to, że najpierw pisałem muzykę, a potem ta bidula… musiała się męczyć i do tych moich melodii dopisywać po literkach tekst. Ale, co ciekawe, najbardziej lubię taką naszą piosenkę, do której to ja musiałem dopisać melodię, bo tekst już był. Leżał na stole, przeczytałem i się nim zachwyciłem, więc go ukradłem. To było "Wyszłam za mąż, zaraz wracam". Marysia: To prawda, napisałam to do jakiegoś programu telewizyjnego. Muzykę miał pisać Jerzy Andrzej Marek, ale zadzwoniłam do telewizji i powiedziałam, że Wojtek przez pomyłkę już skomponował. I tak zostało. W tym programie zaśpiewała Krysia Sienkiewicz, a potem przejęła ją… Artur: Krysię? Marysia: Piosenkę! Przejęła Ewa Bem. W tych piosenkach Marysi jest dużo dobrego. Jej niepodrabialne poczucie humoru, zabawa słowem, logika, która zmierza w stronę absurdu, ale kiedy się człowiek zastanowi, to jednak logika. No bo jeśli się dokądś wychodzi, to przecież zazwyczaj można wrócić. Również, kiedy się wychodzi za mąż. Jest w tych piosenkach trochę przekory. Marysia opowiadała, że tekst "Rycz mała rycz" napisała jako odpowiedź na popularny wówczas przebój "Nie płacz maleńka, szkoda łez". Nie ma w tych piosenkach patosu, wymądrzania się, pouczania. Towarzyski, a w przypadku Wojtka nawet uczuciowy, powód pisania tekstów piosenek był moim zdaniem jednym z ważniejszych. Ale nie jedynym. Pisała dla pieniędzy – tak przecież zarabiała na życie. Na pewno kilka napisała ze strachu. Na przykład przed Dobrowolskim. Bo kazał jej coś napisać, a ona bała się powiedzieć mu, że nie. Tak podobno było z pierwszym tekstem, który w ogóle w życiu napisała. A może jednym z wielu pierwszych? Bez względu na to, czy powstały z sympatii, koleżeństwa, miłości, przekory, na skutek użyczania telefonu stacjonarnego, dlatego, że "Wojtek przez pomyłkę już skomponował", dla pieniędzy czy ze strachu, dobrze że są. Ja się cieszę. Artur Andrus  


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2017-09-22
  • Nośnik CD
Więcej

Po albumie "200 Ton" Rafi powraca z drugim solowym longplayem, tym razem zatytułowanym "10". Jest to dziesiąta płyta w dyskografii poznańskiego rapera. Na nowej produkcji, prócz świetnie przyjętego pierwszego singla teledyskowego "On I Ona", znajdziemy 18 premierowych tracków od poznańskiego Degustatora.Wśród gości m.in: Kubiszew, Buczer, Koni, Ry23, Rudi czy Kroolik Underwood. Za produkcję na nowej płycie Rafiego odpowiedzialni są: Mixer, RX, Julas, Ceha, Pantomas, Rdka, Snake, Dolun, Rudy, a skrecze wyszły z pod ręki Dj Taeka, Dj Soiny i Dj Polara./>


  • Wykonawca Rafi
  • Data premiery 2013-05-10
  • Nośnik CD
Więcej

Reedycja siódmego, solowego albumu donGURALesko "Magnum Ignotum (Preludium)" mnoży pytania unikając oczywistych odpowiedzi. Literatura, malarstwo, film czy teatr spotykają się we wspólnej przestrzeni tworząc tajemniczy konglomerat. "Magnum Ignotum", po łacinie "Wielka niewiadoma", może symbolizować chęć wyjścia poza to co znane i bezpieczne. Świat jako tajemnica. Za warstwę muzyczną płyty odpowiada czołówka nowej fali polskiej muzyki rapowej (Ceha, Lanek, 2DK, Amatowsky, Świerzba, Młody/Heavy Mental) oraz dobrze już znani wyjadacze (The Returners, SoDrumatic, Tasty Beatz). Na gramofonach żywe legendy polskiego djingu - Dj Kostek i Dj Chwiał (The Returners).


  • Wykonawca donGURALesko
  • Data premiery 2019-02-08
  • Nośnik CD
Więcej

Po wielkim i niekwestionowanym sukcesie płyty "BOSA", po półtorarocznej przerwie, wypełnionej koncertami, fani twórczości Anny Marii Jopek doczekali się kolejnej pozycji w Jej dyskografii. Królowa nastroju i refleksji po raz kolejny udowadnia swój niebywały kunszt wokalny. Mówi Anna Maria: "Nienasycenie" to rzecz jasna tytuł zapożyczony od Witkacego, choć bez bezpośrednich nawiązań do jego twórczości. Chodziło mi raczej o nieudaną, jak zawsze, próbę zmieszczenia w tej muzyce wszystkich fascynacji, pasji, kolorów, tematów. To oczywista niemożliwość już w samym założeniu. "Nienasycenie" jest zbiorem piosenek. Mieliśmy nawet tytuł roboczy płyty: "Jedenaście Piosenek", ale był za bliski ostatniego Cohena. Piosenki nagraliśmy tak, żebym miała przy tym jak najwięcej przyjemności, a ja szybko się nudzę. Stąd inny pomysł właściwie na każdą z nich. Organy Hammonda, wiolonczele, elektronika, saksofon sopranowy, gitary klasyczne, swingowe granie, chóry, sopran operowy, dużo frajdy. Ta płyta ma tylko jedno zadanie: sprawić mi radość. Będę szczęśliwa, jeśli moi słuchacze polubią to, co robię, ale na tym etapie nie mam już na to wpływu.


  • Wykonawca Jopek Anna Maria
  • Data premiery 2002-03-21
  • Nośnik CD
Więcej

Ghetto Music przedstawia 8 solowy album Kacpra HTA - "Underdog", inaczej mówiąc czarny koń jest synonimem konsekwencji i nieustannej walki o marzenia. Mimo częstej nieprzychylności losu i licznych sinusoid artysta stara się skupić na jednym - muzyce. Krążek został zrealizowany w Dopehouse Studio pod okiem Gibbsa, który w części odpowiada za jego wyprodukowanie. Lista gości która do ostatniej chwili będzie owiana tajemnicą jest mocno okrojona. "Działaj w ciszy, niech efekty robią hałas".


  • Wykonawca Kacper HTA
  • Data premiery 2019-12-20
  • Nośnik CD
Więcej

Agnieszka Osiecka wciąż młoda. Zapomnijcie na chwilę o balu i jej wielkich przebojach. Sięgając po mało znane teksty odkrywamy „Osiecką”, która intryguje, ciekawi i w często ironiczny sposób zmaga się z samotnością. Tak jak każdy z nas. Tylko piękniejszymi słowami.


  • Wykonawca Łopata Katarzyna
  • Data premiery 2015-06-19
  • Nośnik CD
Więcej

Niezwykła kompilacja dwóch płyt Jacka Stachurskyego „Wspaniałe polskie przeboje”, zawierająca największe i najpopularniejsze hity polskiej sceny muzycznej lat 80. i 90. w osobistej i wyjątkowej interpretacji piosenkarza. W albumie znalazły się takie przeboje, jak: „Kocham Cię kochanie moje” – Maanamu, „Runął już ostatni mur” – grupy Tilt czy „Skóra” – zespołu Aya R.L. Tracklista: CD 1 1. Jedwab 2. Requiem dla samej siebie 3. Hotel Twoich snów 4. Na falochronie 5. Bez satysfakcji 6. Za każdy dzień, za każdy szept 7. Nie wierz nigdy kobiecie 8. Whisky 9. Obudź się 10. Kocham Cię CD 2 1. Skóra 2. Kocham Cię Kochanie moje 3. Wieża radości, wieża samotności 4. Ponury pejzaż 5. Runął już ostatni mur 6. Powiedz mi coś o sobie 7. Na bruku 8. Zabiorę Cię Magdaleno 9. Nasz ostatni taniec 10. Panta rei


  • Wykonawca Stachursky
  • Data premiery 2016-02-26
  • Nośnik CD
Więcej

"Solresol" - piąta płyta Vavamuffin, grupy, której reggae'owa wibracja płynnie splotła się z duchem Grzesiuka i energią Warszawy, czyniąc zespół filarem polskiej sceny oraz doskonałą wizytówką Polski na świecie. 


  • Wykonawca Vavamuffin
  • Data premiery 2016-10-31
  • Nośnik CD
Więcej

Pojawili się na naszej scenie rockowej w 1986 roku jako jeden z filarów tzw. drugiej fali muzyki rockowej . Dzięki gęstemu i wysmakowanemu, gitarowemu brzmieniu, a także dużej aktywności koncertowej, zdobyli sporą popularność. Po prostu pastelowe stało się wielkim, ogólnopolskim przebojem lata `88. W następnym roku na listach przebojów pojawia się kolejny przebój - No to co- . Udane koncerty, pozytywne recenzje, kolejne przeboje na listach. Niestety kłopoty personalne powodują rozpad zespołu. Pomimo kilku prób powrotu na scenę zespół nie odzyskuje dawnej popularności. Płyta „The Best- jest podsumowaniem dotychczasowej działalności grupy i zawiera wszystkie najlepsze utworu grupy. Tracklista:1. No to co2. To nie ja!3. Po prostu pastelowe4. Nie bój się deszczu5. Żółte koszule6. Na placu Wilsona7. Świat przez sen8. Posłuchaj! To do ciebie...9. Nowe neony10. Nie oglądaj się11. Świadek12. Przytulana13. Makieta miłości14. Stoję w bramie15. Nie opuszczaj mnie16. Lalczarka


  • Wykonawca Malarze i Żołnierze
  • Data premiery 2005-01-01
  • Nośnik CD
Więcej