» » muzyka » Strona 224

Na płycie "Wierzę piosence" utwory lekkie i żartobliwe przeplatają się z refleksyjnymi i dramatycznymi. Teksty znakomitych autorów: Jacka Cygana, Marka Dagnana, Jadwigi Has i Asi Łamtiuginy zostały oprawione muzyką tak renomowanych kompozytorów jak: Włodzimierz Korcz, Seweryn Krajewski, Andrzej Rybiński czy Tadeusz Woźniak. Płyta zawiera również poetycki tekst legendarnego czeskiego barda Jaromira Nohavicy w tłumaczeniu Renaty Putzlacher-Buchty i przebojową kompozycję, specjalnie napisaną dla Edyty przez Jej francuskiego przyjaciela Rogera Candy (jego piosenki Artystka nagrała wcześniej na płycie "Follow The Call") oraz trzy rodzime tzw. evergreeny: "Nie wierzę piosence" z tekstem Bronisława Broka i muzyką Władysława Szpilmana, "Jak to dobrze, że to tak" z tekstem Andrzeja Bianusza i muzyką Romana Orłowa i własny, kultowy przebój "Jaka róża taki cierń" z tekstem Jacka Cygana i muzyką Włodzimierza Korcza w zaskakującej, pięknej, wydobywającej niezwykłe bogactwo muzyczne, aranżacji Krzysztofa Herdzina.


  • Wykonawca Geppert Edyta
  • Data premiery 2002-11-18
  • Nośnik CD
Więcej

Babcia Joepa Bevinga nie mogła przewidzieć, że jej fortepian, który podarowała wnukowi znajdzie się pewnego dnia w Elbphilharmonie w Hamburgu. Prawdopodobnie zaskoczyłoby ją również informacja, że muzyka, którą wnuk wydobył z tego instrumentu przyciąga miliony ludzi na całym świecie. Kiedy kupowała fortepian Joep miał nadzieję na „zadziorny” japoński model o brzmieniu elektrycznego jazzu, którego wtedy słuchał, alle babcia zdecydowała się na łagodnie brzmiący niemiecki instrument. Joep Beving zabiera go czasami na specjalne okazje: „Tak naprawdę od niego wszystko się dla mnie zaczęło” - mówi. Od śmierci babci fortepian stał w domu Bevinga. Porzucił on pomysł kariery muzyka po kontuzji nadgarstka, która zmusiła go do przerwania studiów w konserwatorium. W końcu osiągnął wiek, w którym trzeba było zacząć zarabiać, znalazł więc pracę w reklamie. Gdy produkował mieszankę jazzu, elektro i soulu z zespołami Moody Allen i Scallymatic Orchestra, jego miłość do muzyki zaczęła się odradzać na nowo. Legendarny brytyjski jazz-DJ Giles Peterson zachęcał go to powrotu, ale ostatecznie muzycy pokłócili się i zerwali kontakt. „Tak naprawdę nie byłem mocno uzależniony od tej muzyki” - mówi Beving. Wciąż miał jednak swój fortepian. Po pracy grał, czasami dla siebie, czasem dla przyjaciół i rodziny. Na pewnym etapie zaczął komponować własne melodie. Spokojne kontemplacyjne utwory na krawędzi ciszy dla bardzo małej publiczności. „Starałem się pominąć jak najwięcej nut, aby skoncentrować się na tym, co niezbędne”. Muzyka przypominała kompozycje Erika Satie, Philipa Glassa, Keitha Jarretta i Wima Mertensa. Pewnego dnia opublikował niektóre swoje nagrania na Spotify, uznając, że ludzie spoza kręgu znajomych mogą również czerpać radość z tej muzyki. A kiedy pewnego dnia usiadł przy komputerze i ujrzał, że słuchało go ponad milion osób, oniemiał. Nie było to jednak tak zaskakujące, jak fakt, że wkrótce zaczęły się z nim kontaktować firmy fonograficzne. Wkrótce Beving zrezygnował z pracy i wydał dwa albumy: Solipsism i Prehension. Potem zaczęły się występy telewizyjne oraz koncerty we wspaniałych salach - od Opery w Sydney po Hamburg Elbphilharmonie. Na temat tego, czy jest to muzyka klasyczna, czy nie, toczą się debaty. Sam Beving mówi: “To nie jest muzyka klasyczna, ponieważ nie próbowałbym nawet dopasować się do tak długiej tradycji. To, co robię, nazywam muzyką złożonych emocji”. Teraz artysta rozszerza tę ścieżkę złożonych emocji o album z remiksami zatytułowany Conatus. Zaczerpnięty z filozofii tytuł oznacza wolę życia. „Jeśli postrzegasz muzykę jako żywy organizm, to jest ona czymś, co dostosowuje się do nowych okoliczności. Tak samo jest z moimi kompozycjami, które na tym albumie oddałem w ręce innych ludzi”. Beving zaprosił artystów, których zna, szanuje i podziwia, aby zaopiekowali się jego melodiami. Nie są to remiksy w sensie klubowym, ale raczej świeże interpretacje, które następnie zostały harmonijnie połączone na jednym albumie. Swoje interpretacje na płycie zaprezentowali: Amsterdam Cello Octet, Suzanne Ciani, Tom Trago, Eefje de Visser, Colin Benders, Andrea Belfi, CFCF oraz Thomas Bloch. Oprócz bardzo podziwianej przez Bevinga legendarnej amerykańskiej pionierki muzyki elektronicznej Suzanne Ciani, większość artystów pochodzi z Holandii, co jest dla muzyka szczególnie ważne. „Wszyscy są artystami, którzy reprezentują międzynarodowy poziom”. W teledysku do Hanging D w wersji Amsterdam Cello Octet widzimy jak Beving siedzi w tle i oczarowany słucha tego, co ośmiu amsterdamskich wirtuozów stworzyło z jego kompozycji. „Uwielbiam wiolonczelę jako instrument, a słuchanie ośmiu na raz jest po prostu fantastyczne”. Joep Beving i Tom Trago znają się od dłuższego czasu. „Podziwiam jego podejście do muzyki elektronicznej. Udało mu się rzucić zupełnie inne światło na moją kompozycję, ponieważ naprawdę zrozumiał jej ideę”. A potem pojawia się Prelude, zupełnie nowy utwór, który wykonuje sam Joep Beving. „Chcę nim zaprezentować kierunek, w którym rozwijam swoje brzmienie na kolejny album, który ukaże się w przyszłym roku. W przyszłości dodam do fortepianu inne instrumenty. Conatus jest tego przedsmakiem”. Ekscytująca perspektywa: ciąg dalszy nastąpi...


  • Wykonawca Beving Joep
  • Data premiery 2018-10-26
  • Nośnik CD
Więcej

Czteropłytowy box zawierajacy największe przeboje Johnny'ego Casha, legendarnego amerykańskiego artysty, muzyka country, piosenkarza i aktora.


  • Wykonawca Cash Johnny
  • Data premiery 2015-01-13
  • Nośnik CD
Więcej

Cold został założony przez Grześka (gitara, także Cast In Iron, Extra Lungs) i Rafała (wokal, także Government Flu) trzy lata temu. Po zmianach w składzie i dołączeniu do zespołu Radka (bas, Calm The Fire) i Arka (bębny, Czerń, So Slow, CII) zespół nagrywa materiał na płytę o tytule "White Lines", który ujrzał światło dzienne za sprawą Anteny. Muzyka? Hardcore'owa furia, rockowy drive i kilka ciekawych przemyśleń w tekstach Rafała.


  • Wykonawca Cold
  • Data premiery 2015-01-26
  • Nośnik Płyta Analogowa+CD
Więcej

Reedycja jednej z najciekawszych płyt (1985) zdobywcy Oskara, Jana A.P. Kaczmarka, i stworzonej przez niego przed laty Orkiestry Ósmego Dnia. Muzyka, która nie mieści się w żadnych, znanych dotąd ramach; głównie improwizowana, z frapującym brzmieniem Fidoli Fiszera na tle akustycznych gitar, fletów i głosów.


  • Wykonawca Kaczmarek Jan A.P. , Orkiestra Ósmego Dnia
  • Data premiery 2011-03-25
  • Nośnik CD
Więcej

Debiut płytowy Jerzego Mączyńskiego z formacją Jerry & The Pelican System na winylu. Projekt „Pelican” od początku zakładał poszukiwania wśród muzyków młodego pokolenia. Zespół stworzyli: perkusistka Wiktoria Jakubowska, trębacz Marcin Elszkowski, pianista Marcel Baliński, kontrabasista Franciszek Pospieszalski oraz oczywiście saksofonista Jerzy Mączyński. Do składu gościnnie dołączyła hinduska skrzypaczka Apoorva Krishna, z którą Jerry podjął współpracę podczas studiów w Walencji. Choć muzyk stojący na czele Jerry & The Pelican System inspiruje się raczej wolnością i majestatem tych ptaków, fascynuje go wielobarwność i ptasia niezależność, to ryzykancka natura pelikanów także odbija się w twórczości kwintetu. Ich ryzyko to nic innego jak wyrażanie swojego głosu, głosu nowego pokolenia, które nie boi się zredefiniować pojęcia jazzu. I pewnie nawet się nad tym nie zastanawiają, bo Jerzy Mączyński tworzy po prostu swoją muzykę. Słowo „pelican” musimy tu traktować jako przymiotnik. A więc pelikanowy system muzyki Mączyńskiego oznacza absurdalność, zmienność, ilustracyjność. Każdy z instrumentalistów pochodzi z innego środowiska, jednak udało im się stworzyć wspólny system łączenia swoich wizji i umiejętności, co w efekcie oznacza wielobarwność, międzygatunkowość, momentami odrealniony i pozbawiony reguł system pracy. Materiał z płyty wymaga otwartości zarówno wykonawców, jak i odbiorców. Nie znajdziemy tu klasycznych rozwiązań, które dadzą się zaszufladkować. Muzyka Jerry’ego jest międzygatunkowa do szpiku jego połyskującego saksofonu. Jerry twierdzi, że jazz to zamknięte pudełko pełne wyrazów. Można doń dodawać, ale forma jest już skończona. Jego jazz-nie-jazz jest buntem wyrażonym nie negatywnymi emocjami, lecz przez potrzebę zaprezentowania tego, co mu w duszy gra. Nie jest zaprzeczeniem jazzu, a jego kolorowym, zabawnym, młodszym kumplem. To głos nowego pokolenia wykształconych artystów, którzy stawiają na swoje i nie boją się tego robić. "(…) Skoro istnieje tak wielobarwna muzyka, wykonywana w porywający sposób przez tak utalentowanych instrumentalistów, jazz z pewnością szybko nie przejdzie do lamusa." - Czesław Romanowski     Tracklista: Side A        1. Big Kraśka    2. PeeaceOFF I 3. PeeaceOFF II 4. PeeaceOFF III                 Side B        1. Chaos I 2. Chaos II 3. Chaos III 4. Cosmic Violet    


  • Wykonawca Mączyński Jerzy
  • Data premiery 2020-02-21
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Muzyka Mieczysława Weinberga cieszy się zasłużoną popularnością od niedawna. Dziesięć, piętnaście lat temu próżno by szukać jego płyt w nawet najbardziej wyspecjalizowanych sklepach muzycznych. Znane są przede wszystkim jego dzieła symfoniczne. Tutaj – garść kameralistyki w znakomitej interpretacji Linusa Rotha, który sławny jest właśnie głównie dzięki interpretacjom dzieł Mieczysława Weinberga. Wydawnictwo zostało wyróżnione nagrodami: SA-CD.net 5 Stars (SA-CD.net, 06-2016); Pizzicato Supersonic (Pizzicato, 06-2016)


  • Wykonawca Roth Linus
  • Data premiery 2016-07-01
  • Nośnik CD
Więcej

„Cudze chwalimy swego nie znamy”, to pierwsze co ciśnie się na usta w przypadku zespołu Drive-By. Połączenia stylistyczne różnych nurtów muzycznych obecne są od wielu lat, jednak w tym przypadku otrzymujemy coś, czego próżno szukać na rodzimym rynku.  Pierwsze sekundy to ściana rytmicznych riffów, osadzonych w partii perkusyjnych oraz ciętego i błyskotliwego języka. Nic na tej płycie nie dzieje się przypadkiem. Tematyka podejmowana przez zespół jest sumą wszystkich strachów naszego społeczeństwa oraz znakiem obecnych czasów. Nie jest to już głos młodych buntowników, którzy próbują wykrzyczeć swoje racje i frustracje. To przemyślane dźwięki, dokładnie skonstruowane teksty, gdzie wszystko jest dynamiczne, przejrzyste i zrozumiałe.  Płyta „2”, jak sama nazwa na to wskazuje jest drugim oficjalnym krążkiem tego zespołu. Po dobrze przyjętym debiutanckim materiale „Życie ponad życiem”, który otrzymał wiele pozytywnych recenzji na stronach czasopism muzycznych czy ogólnopolskich portalach branżowych, Panowie udowadniają, że muzyka nadal ma się dobrze a oni sami mają jeszcze coś do powiedzenia.  Na płycie „2” znajduje się 11 utworów, z których każdy wprowadza nas w świat widziany oczami twórców. Na pewno płyta przypadnie do gustu wszystkim lubiącym mocne brzmienia „Hatebreed”, „Pro-Pain” czy „Rage Against The Machine”. Jest to solidna dawka dobrego grania, które dopełnione polskimi tekstami sprawia, że słucha się tego z przyjemnością.  Zespół Drive-By został stworzony w 2006 roku w szpitalu psychiatrycznym w Rybniku, gdzie obecny wokalista i gitarzysta wspólnie pracowali przez wiele lat. W trakcie swojej działalności skład zespołu ulegał ciągłym ewolucjom i zmianom, jednak od zawsze przyświecał im ten sam cel, by muzyka była szczera, obrana z udawanej łagodności i wzbudzająca zainteresowanie.  Droga rozwoju była taka sama jak u każdego zespołu. Od pokoju w mieszkaniu, który był salą prób i studiem realizatorskim, przez piwnicę u znajomych, opuszczone piętro w szpitalu psychiatrycznym aż do swojego miejsca w No Fear Records, gdzie Drive-By zrealizował swoje płyty i pomysły. Obecnie zostało już tylko do zrealizowania granie w przepełnionych klubach, na wielotysięcznych festiwalach i stadionach. W skład zespołu wchodzą: Lingo– wokalista PaYoY– gitara rytmiczna Kraken– gitara rytmiczna/solówki Leon– perkusja Stafar– gitara basowa  


  • Wykonawca Drive-By
  • Data premiery 2018-01-27
  • Nośnik CD
Więcej