
Płyta zawiera 27 utworów w oryginalnym wykonaniu: Tilt, Armia, Dezerter, TZN Xenna inni.
- Wykonawca Various Artists
- Data premiery 2008-10-21
- Nośnik CD

Płyta zawiera 27 utworów w oryginalnym wykonaniu: Tilt, Armia, Dezerter, TZN Xenna inni.

Krystyna Sienkiewicz - znana większości odbiorców jako znakomita aktorka komediowa - ma także w swoim dorobku wiele piosenek, które wykonywała przez wiele lat w kabaretach. Artystka w tych piosenkach rozśmiesza, pociesza, wzrusza i zachwyca. Utwory, które znalazły się na tej płycie to tylko niewielki wybór z bardzo bogatego repertuaru K. Sienkiewicz, ale wszystkie interpretacje gwarantują odbiorcy wiele przeżyć. Płyta zawiera piosenki z "Kabaretu Starszych Panów", kabaretów Olgi Lipińskiej: "Gallux Show" i "Kabareciku".

Płyta jest częścią „Itzhak Perlman: The Complete Warner Recordings”.

Pojedyncza płyta CD zapakowana dodatkowo w kartonik, wydanie zawiera 7 oryginalnych utworów w wykonaniu grupy Chicago, wsród utworów między innymi: Purple Song, I'm A Man, Liberationi inne.

Album "Ruby Blue" Róisín Murphy to debiutancka płyta tej irlandzkiej wokalistki, współzałozycielki zespołu Moloko nagrana 2005 roku.

Płyta "Girl On Fire" to zbiór klimatycznych, porywających szybszych piosenek i wzruszających ballad z osobistymi tekstami – wszystko to ozdobione niezwykłym głosem Alicii. Przy produkcji krążka pomagał jej ponownie stały współpracownik Kenneth "Babyface" Edmonds, a także m.in. znana brytyjska wokalistka Emeli Sande i Jamie XX z alternatywnej, kultowej formacji The XX. Oprócz charakterystycznego brzmienia fortepianu usłyszymy tu dźwięki z pogranicza elektroniki, reggae i futurystycznego soulu. Inspiracjami dla artystki były liczne podróże po świecie, w tym dłuższy czas spędzony w Londynie i na Jamajce.

Płyta CD zawiera 10 utworów instrumentalnych przeznaczonych do medytacji i relaksu.

Płyta zawiera arie i muzykę instrumentalną z oper i oratoriów Jerzego Fryderyka Haendla. Partię solową wykonuje Juan Sancho. Towarzyszy mu polski zespół grający na oryginalnych instrumentach Capella Cracoviensis pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa. Zespół odnosi coraz większe sukcesy na międzynarodowej scenie muzycznej, jego nagrania dla najlepszych światowych firm fonograficznych przykuły uwagę melomanów na całym świecie.

Dla osób szukających alternatywy dla "klasycznego" dla jazzu instrumentarium, płyta amerykańskiego wibrafonisty Steve'a Hobbsa będzie miłą odmianą. Poświęcona ona została legendzie jazzowego wibrafonu, zmarłemu w 2016 roku Bobby'emu Hutchersonowi, zarazem przyjacielowi i mentorowi Hobbsa. Płyta "Tribute To Bobby" już zbiera nagrody, by wymienić tylko Editors Pick w Downbeat Magazine. W doborowym składzie, Adam Kolker na tenorze i sopranie, Bill O'Connell za fortepianem, Peter Washington na kontrabasie i John Riley za perkusją, bez ciśnienia na jazzowe futuryzmy, przedstawiają program złożony z autorskich kompozycji lidera, w których tradycja jazzu definiowana została przez twórczość gigantów jazzu w osobach Bobby'ego Hutchersona czy Milta Jacksona. Steve Hobbs to muzyk o bardzo rozpoznawalnym stylu, jego umiejętności czy muzyczna erudycja sprawiły, że jest chętnie zapraszany przez znakomitości jazzu jak Tom Harrell, Kenny Barron, John Patitucci, czy Alan Broadbent. (Mateusz Krępski) Muzycy: Steve Hobbs: marimba & vibes Bill O'Connell: piano Adam Kolker: tenor saxophone, soprano saxophone Peter Washington: bass John Riley: drums Carol Ingbretsen, Marvin Thorne, Maurice Myers: vocals Tracklista: 1. The Craving Phenomenon 2. Into the Storm 3. Besame mucho 4. New Creation 5. Tres vias 6. Millie 7. Thelonious Funk 8. The Road to Happy Destiny 9. Blowing in the Wind 10. El sueno de Horace Silver 11. In From the Storm 12. Let's Go to Abaco! 13. Where or When

Ten szwedzki pianista zdaje się iść drogą wyznaczoną przez Esbjorna Svenssona, którego EST Trio odniosło światowy sukces. Dla jednych jednak Esbjorn Svensson na swoim ostatnim albumie 'Leucocyte' zabrnął w ślepą uliczkę, dla innych wyznaczył nowy kierunek.Płyta „The Big Picture” Jacob Karlzon 3 to zdecydowanie propozycja dla tych pierwszych, którzy z płytą „Leucocyte” raczej się rozminęli.