» » trudno » Strona 5

Aż trudno uwierzyć, że to już szósty krążek w dorobku popularnych „Smoków”. Little Dragon, którym przewodzi wokalistka Yukimi Nagano są w świetnej formie i wreszcie doczekali się należnego uznania. Yukimi zapraszana jest przez największych współczesnej sceny, a jej charakterystyczny głos słychać w piosenkach takich sław jak Gorillaz, Flume, Kaytranada, De La Soul, DJ Shadow, Mac Miller czy ODESZA. Zespół nawiązał też współpracę z BadBadNotGood, co zaowocowało znakomitym wspólnym nagraniem „Tried”, a na jednej scenie grywali m.in. u boku Gorillaz, Flying Lotusa czy Tylera, The Creatora. Sympatyczni Szwedzi znają się jeszcze z czasów szkolnych i chętnie wspominają, że w Göteborgu po lekcjach spotykali się, by wspólnie posłuchać płyt A Tribe Called Quest czy Alice Coltrane. Krążek „New Me, Same Us” to powrót muzyków do korzeni - przyznają, że podczas sesji ponownie zakochali się w swoich instrumentach: bębnach, basie, harfie, gitarze, ludzkim głosie. “Może to zabrzmi dziwnie, bo tworzymy razem od tylu lat, ale to chyba najbardziej zespołowy album z wszystkich naszych nagrań. Nauczyliśmy się wzajemnej uczciwości, każdy z nas wie jak hamować swoje ego, by wspólnie stworzyć coś znaczącego i dobrego” – tłumaczą. Materiał powstawał w ich domowym studio w rodzinnym mieście. W skupieniu, ale pełni nowych sił i entuzjazmu stworzyli błyskotliwą syntezę popu, elektroniki, r’n’b – album znakomicie zagrany, zaaranżowany, dopieszczony w dźwiękowych detalach. Tradycyjne instrumentarium i liczne, subtelne nawiązania do najwspanialszych tradycji muzyki soulowej i tanecznej, w zestawieniu z nowoczesną produkcją sprawiają, że „New Me, Same Us” - zgodnie z tytułem – brzmi klasycznie, a równocześnie bardzo świeżo. Singlem zapowiadającym krążek jest znakomity kawałek „Hold On” – rytmicznie rozbujany, przebojowy, zachwycający soulowo-rave’owym luzem. Little Dragon wyprzedają kolejne daty na świecie: po „sold-oucie” w londyńskim Printworks, wkrótce wystąpią w sławnym O2 Brixton Academy. W ubiegłym roku zagrali w Polsce świetny koncert podczas Fest Festival. Tracklista: 1. Hold On 2. Rush 3. Another Lover 4. Kids 5. Every Rain 6. New Fiction 7. Sadness 8. Are You Feeling Sad? 9. Where You Belong 10. Stay Right Here 11. Water


  • Wykonawca Little Dragon
  • Data premiery 2020-03-27
  • Nośnik CD
Więcej

Zespół Do Góry Nogami powstał w Olkuszu na przełomie 2013 i 2014 roku, choć jego idea już kilka lat wcześniej zakiełkowała w głowie basisty i wokalisty Maćka Ferta. Konsekwentnie podążając drogą DIY, grupa zaczęła pracować na coraz większą rozpoznawalność. W równej mierze przyczyniły się do niej liczne koncerty, jak i sama muzyka. Dźwięki uprawiane przez DGN trudno bowiem jednoznacznie sklasyfikować. Olkuszanie pozostają wierni tradycji oldschoolowego polskiego punk rocka, ale z powodzeniem wzbogacają go o korzenne rytmy rock'n'rolla czy zgoła noise'owe bądź progresywne aranżacje. Punk w wykonaniu DGN to jednak w dalszym ciągu muzyka sprzeciwu. "Trudno mi się zgodzić ze współczesnym modelem życia czy akceptować pewne zachowania" - mówi odpowiedzialny za teksty Maciek - "Można chyba mówić o pewnym wyalienowaniu". Podsumowaniem pierwszego etapu działalności DGN okazał się album "Do Góry Nogami", zrealizowany i wydany własnym sumptem w 2016 roku. Płyta została zauważona przez media, a zespół jeszcze intensywniej zaczął koncertować. Do dzisiaj ma na swoim koncie kilkadziesiąt występów, m.in. w towarzystwie takich nazw jak Inkwizycja, Kryzys, KSU, Kult czy Prawda. "Esencją grania rock'n'rolla są koncerty" - deklaruje Fert - "To na nich uwalnia się największa energia, która drzemie w zespole". Po tym jak w listopadzie 2017 roku skład DGN zasilił drugi gitarzysta, muzyka zyskała na ciężarze, a jednocześnie pojawiło się w niej więcej przestrzeni i miejsca na dalsze eksperymenty. Efekt do usłyszenia już wkrótce - na drugim albumie "Ultra", który trafi do sprzedaży za sprawą wytwórni Lou & Rocked Boys. "DGN zajmuje większą część mojego życia, moich myśl i mojego czasu" - przekonuje basista grupy - "Chyba nic mnie tak nie pociąga jak muzyka - tworzenie jej i granie. Nawet jeśli granie takiej muzyki to w tym kraju survival".


  • Wykonawca Do Góry Nogami
  • Data premiery 2019-09-13
  • Nośnik CD
Więcej

Magda Umer tak napisała o Leśmianie: „Był kruchy, nieśmiały, maleńki, nieładny, niezaradny, chorowity, pełen kompleksów i wątpliwości na każdy temat. Ale miał mądre i kpiące oczy, był inteligentny, dowcipny, oczytany i pisał, widział, czuł – jak nikt. Bolesław Leśmian, mój ukochany poeta”. Trudno o piękniejszy hołd. Tyle wrażliwości znalazło się w poezji Leśmiana, tyle wyobraźni i talentu, w bajkach i klechdach, które także pisywał tyle mądrości i pogody ducha, że nie jest trudno uwielbiać go dziś, niemal osiemdziesiąt lat po śmierci. Płyta „Bolesław Leśmian Zaśpiewany” to muzyczna interpretacja jego poezji. Seria „Dobre Piosenki” nie byłaby pełna gdyby zabrakło w niej tak wybitnej i nietuzinkowej postaci.


  • Wykonawca Chwila Nieuwagi , Auguścik Grażyna , Soyka Stanisław , Kumorek Magdalena , Miśkiewicz Dorota , Klimczak Agata
  • Data premiery 2016-05-16
  • Nośnik CD
Więcej

"Ja jestem pan Maleńczuk, syn Edwarda. Moja głowa to bomba, a pięść to petarda" – tak się kiedyś przedstawiał. Lata mijały, ulicznik przeobraził się w lwa salonowego. A że zaciśniętymi pięściami trudno się wiąże krawat - złagodniały dźwięki, zaokrągliły słowa. Maciej Maleńczuk stał się dojrzały i stateczny, mniej niebezpieczny. Brylował w Opolu, coraz rzadziej wspominali o nim bywalcy alternatywnych klubów. I kiedy wszyscy nabraliśmy przekonania, że tak już zostanie, artysta nagrał "Tęczową swastę" – bez wątpienia jedną z najlepszych i najbardziej bezkompromisowych płyt w swoim bogatym dorobku. Tak, Maciej Maleńczuk znowu rozdaje ciosy na lewo i prawo. Nie wali jednak na oślep, z furią, ale punktuje precyzyjnie i bezlitośnie. Znowu dostaje się starym komunistom i nowym faszystom, pod topór idą poczwarni bohaterowie mediów, księża, dilerzy, pedofile, politycy i żołnierze, wiarołomne niewiasty, kumple od kieliszka i anonimowi szermierze z internetowych forów. Autor nie przebiera w słowach, politycznej poprawności nie zna zapewne nawet ze słyszenia, za to ostrości widzenia powinien mu pozazdrościć niejeden snajper.Na "Tęczowej swaście" znalazły się teksty, które mogłyby być ozdobą najlepszych płyt Homo Twist: soczyste pięknie brzmiącym słowem, szczere prawdziwym życiem, pełne czarnego humoru i barwnych postaci. Muzyka jednak niewiele ma wspólnego z tamtym, najbardziej hałaśliwym i awangardowym wcieleniem Macieja. Poza kilkoma zaskakującymi chwilami (brzmiący jak soundtrack horroru "Nie Proś do Siebie Złych Mocy" czy niemal metalowy "Diabeł w Wiosce") mamy tu do czynienia z repertuarem ze wszech miar rozrywkowym. Co oczywiście również nie jest dla Maleńczuka czymkolwiek nowym, przecież jego uliczne pieśni były w przeważającej mierze pastiszami popularnych wówczas - a może raczej już wówczas niemodnych - melodii. W tym sensie krakowski antybard pozostaje wierny sobie: wciąż sporo u niego bluesa, tu stroszy piórka żwawy funk, tam puszy się gładki jazzowy sznyt, ówdzie kołysze apaszowskie tango. Różnica polega na tym, że na "Tęczowej swaście" Maleńczuk ma za plecami znakomity zespół Psychodancing, grający w składzie: Grzegorz Stasiuk, Kuba Frydrych, Andrzej Laskowski i Maciej Muraszko. Są tak przekonujący, tak porywający, że trudno przy tych numerach usiedzieć w miejscu. Z drugiej strony jednak, lojalnie ostrzegamy, że jak zaczniecie pląsać do utworu o mamie Madzi, czy opowieści o próbie samobójczej prokuratora wojskowego, łatwo o fałszywy krok. Bo nowy Maleńczuk to taki dancing, na którym zaczyna się od przytulanek, a kończy na rzucaniu krzesłami. Sorry, taki mamy klimat.


  • Wykonawca Maleńczuk Maciej , Psychodancing
  • Data premiery 2016-07-29
  • Nośnik CD
Więcej

W roku 2017 przypada 25 rocznica założenia wytwórni ACT, która wypracowała sobie wyjątkowy status jednej z największych na świecie wytwórni jazzowych, a na pewno najbardziej rozwijającej się w Europie niezależnej wytwórni. Wydawnictwo, po zakończeniu 30-letniej kariery menedżera w międzynarodowym biznesie muzycznym w EMI Electrola, później WEA (Warner), powołał do życia Siggi Loch. Dziś ACT jest potentatem fonograficznym, mającym w swym katalogu ponad 400 tytułów. Z okazji jubileuszu wytwórni, związani z nią artyści przygotowali specjalne premierowe nagrania, jakie wypełniły jubileuszową płytę: "Twenty Five Magic Years. The Jubilee Album". W związku z 25-leciem wytwórni miała też miejsce specjalna koncertowa gala w Berlinie. Dokumentująca ją płyta: ACT Family Band "The Jubilee Concerts", zawiera nagrania m.in. Nilsa Langrena, Michaela Wollny'ego, Joachima Kuhna i Adama Bałdycha. Koncert, jaki odbyl się 2 kwietnia w Konzerthaus Berlin, przyniósł wiele wyjątkowych konstelacji tworzonych przez muzyków związanych z wytwórnią. Okazjonalne duety, kwartety, kwintety czy wreszcie potężny 18-osobowy gwiazdorski skład, wykonujący w finale wielki przebój końca lat 70-tych "We Are Family" (z repertuaru Sister Sledge), zapewniają mnóstwo wrażeń. Na płycie doskonale uchwycono dramaturgię koncertu, w środkowej części płyty umieszczając najbardziej rozimprowizowane utwory. "We Are Family" wieńczące w wielkim finale płytę, nie jest jedynym coverem jaki słyszymy podczas godzinnego albumu dokumentującego koncert. Nils Landgren i Michael Wollny proponują "Send In The Clowns" z musicalu "A Little Night Music", a gdy dołączają do nich Ulf Wakenius, Lars Danielsson i Wolfgang Haffner, możemy delektować się wyjątkową wersją "Walk Tall", utworu skomponowanego przez Joe Zawinula dla formacji Cannonballa Adderleya. Pięknym polskim akcentem jest "Quo Vadis" Zbigniewa Seiferta zagrane przez Adama Bałdycha z genialnym Joachimem Kuhnem przy fortepianie, Dieterem Ilgiem przy kontrabasie i Erickiem Schaeferem za perkusją. Pod względem instrumentalnym intryguje nietypowy duet kontrabasów Dietera Ilga i Larsa Danielssona, który słyszymy w kompozycji pierwszego z muzyków: "Savannah Samurai". Świetny dokument, a zarazem album od którego trudno się oderwać. Trudno uwierzyć, że jedna płyta dostarczyć może aż tyle wrażeń. (Robert Ratajczak) Tracklista: 1. Send In The Clowns : Nils Landgren & Michael Wollny 2. Walk Tall: Nils Landgren / Michael Wollny / Lars Daniellsson / Ulf Wakenius / Wolfgrang Haffner 3. Savannah Samurai: Dieter Olg & Lars Danielsson 4. Suffering: Nguyen Le / Iiro Rantala / Nils Landgren / Lars Danielsson / Dieter Ilg 5. Missing A Page: Joachim Kuhn & Emile Parisien 6. Quo Vadis: Adam Bałdych / Joachim Kuhn / Dieter Ilg / Eric Schaefer 7. B&H: Emile Parisien / Vincent peirani / Eric Schaefer / Michael Wollny 8. Dodge The Dodo: Tears For Esbjorn feat. Ruben & Noa Svensson 9. We Are Family : ACT Family band feat Ida Sand


  • Wykonawca ACT Family Band
  • Data premiery 2017-09-01
  • Nośnik CD
Więcej

Jan Lisiecki, zaledwie 16-letni, mieszkający na stałe w Kanadzie, pianista polskiego pochodzenia, ceniony jest na całym świecie za swój poetycki i dojrzały styl. Mimo młodego wieku ma na koncie kilka prestiżowych nagród, m.in. Révélations Radio-Canada Musique 2010 oraz Jeune Soliste des Radios Francophones 2011. Nazywany jest przez krytyków „unikalnym talentem”, „arystokratą fortepianu”. Wszyscy zgodnie podkreślają jego „zdumiewającą poetykę i pełne wyobraźni interpretacje”.Album z koncertami fortepianowymi Mozarta, nagrany z towarzyszeniem Symphonieorchester des Bayerischen Rundfunks pod dyrekcją Christiana Zachariasa, to debiut Jana Lisieckiego dla Deutsche Grammophon. „Dwa koncerty fortepianowe Wolfganga Amadeusza Mozarta: d-moll KV 466 i C-dur KV 467 z jednej strony są do siebie zupełnie niepodobne, z drugiej jednak coś je ze sobą łączy” – uważa Jan Lisiecki. „Mozart często komponował w tym samym czasie skrajnie różne utwory. Z pozoru beztroski Koncert C-dur skrywa mroczne cechy Koncertu d-moll, który ma w sobie coś z lekkości tego pierwszego. Na pierwszy rzut oka trudno jest zauważyć te podobieństwa, jednakże one naprawdę istnieją. Dlatego też byłem niezwykle zadowolony z możliwości nagrania obydwu koncertów jednocześnie.”Dla dyrygenta i pianisty Christiana Zachariasa (wybitnego wykonawcy muzyki Mozarta) praca nad tą płyta była pierwszą okazją do spotkania z kanadyjskim pianistą. Dyrygent był zdumiony muzyczną wrażliwością młodego artysty: „Jest to muzyk nie tylko nieprawdopodobnie utalentowany, ale także otwarty i na luzie. Wie, co orkiestra może mu zaoferować, natychmiast na to reaguje i odpowiada.”Poprzedni album Jana Lisieckiego z zarejestrowanymi na żywo Koncertami Chopina z towarzyszeniem orkiestry Sinfonia Varsovia pod batutą Howarda Shelleya, wydany przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, zdobył prestiżową nagrodę Diapason Decouverte (maj 2010). Diapazon nazwał wówczas Lisieckiego „prawdziwym wirtuozem, o wyrazistym, naturalnym stylu, któremu trudno się oprzeć”. BBC Magazine chwalił „dojrzałą muzykalność Lisieckiego” i jego „wrażliwą i pełną subtelności” interpretację koncertów, które zagrał z „błyskotliwą techniką”.Jan Lisiecki jest obecnie rozchwytywany przez międzynarodowe agencje koncertowe: we wrześniu 2011 r. otworzył sezon Orchestre de Paris, w marcu 2012 r. debiutuje z towarzyszeniem BBC Symphony Orchestra, a w grudniu wystąpi z Filharmonikami Nowojorskimi. Wystąpi także w Kanadzie,  w Niemczech, we Włoszech, w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Szwajcarii, Belgii, Chorwacji, Brazylii, a także  w Polsce.


  • Wykonawca Lisiecki Jan
  • Data premiery 2012-04-17
  • Nośnik CD
Więcej

Trudno wyobrazić sobie lepszy tytuł dla tej płyty. Tomasz Stańko, Jan Grabarek, muzycy Simple Acoustic Trio i w końcu sprawca całego zajścia Manu Katche, to sąsiedzi wielu znaczeniach tego słowa. Wszyscy reprezentują szkoła jazzowego grania, która wynika zarówno z faktu, że wszyscy są europejczykami, jak i z gatunku, czy też jakości, która jest im najbliższa. Być może, na co dzień nie reprezentują tego samego stylu, ale tak to właśnie jest z sąsiadami, nie zawsze są tacy sami, ale od czasu do czasu lubią zrobić coś razem. Główny bohater albumu, Manu Katche, urodził się w Paryżu i po gruntownej edukacji w klasie pianistyki klasycznej, nieoczekiwanie zaczął grać na… perkusji. Jak zdolnym okazał się muzykiem świadczy lista artystów z którymi nagrywał i koncertował, a są wśród nich Joni Mitchell, Peter Gabriel, Robbie Robertson, Simple Minds, The Bee Gees, Tears For Fears, Joe Satriani i Nigel Kennedy. Imponujący dorobek, mało artystów mogłoby się takim szczycić. Album "Neighbourhood" w pełni prezentuje umiejętności, talent i doświadczenie Manu. A zaproszeni goście tylko potwierdzają jego klasę…


  • Wykonawca Katche Manu
  • Data premiery 2005-09-26
  • Nośnik CD
Więcej

Legendarny amerykański saksofonista Joe McPhee i norweski basista Ingebrigt Haker Flaten współpracują od dziesięciu lat - to, bowiem w 2001 roku ukazała się wspólna płyta The Thing i Joe McPhee, na której po raz pierwszy grali razem.Prze lata, chociaż koncertowali razem w ramach tego projektu, płytowy dorobek nie powiększał się. Teraz właśnie otrzymujemy ich wspólną, duetową płytę i muszę poznać, że jest to materiał, który po prostu wdeptał mnie w ziemię."Blue Chicago Blues" jest bowiem swobodnym muzycznym spacerem wykonywanym nie bardzo śpiesznie przez dwóch partnerów świetnie siebie nawzajem znających i dążących się dużym respektem. To nie podróż - to spacer. Poruszają się bowiem w obrębie kilku przecznic - nie ma w tej płycie rozmachu, jest zawężenie muzycznej perspektywy. Ale chociaż są to ulice znane to nie mamy tu ani grama jazzowego standardu, ani pasażu, który byśmy słyszeli wcześniej. Jest swobodna wymiana fraz - czasem gęstych, czasem bardzo, bardzo oszczędnych w dźwiękach. Zawsze skupionych i istotnych. Nie ma odwołań do bluesowej tradycji i nawet bluesową rytmikę trudno odnaleźć na tej płycie. Jest to jednak muzyka smutku i zadumy, odwołująca się do tych samych co blues uczuć. I będąca wspomnieniem o Fredzie Andersonie, dedykowanym mu post fatum (materiał bowiem pochodzi z 2007 roku). Piękna, istotna płyta i niesamowite spotkanie dwóch niezwykłych osobowości.Tracklista:1. Truth In The Abstract Blues2. Cerulean Mood Swing3. Requiem For An Empty Heart4. I Love You Too Little Baby5. The Shape Of Blues To Come6. Legend Of The Three Blind Moose


  • Wykonawca McPhee Joe , Flaten Ingebrigt Haker
  • Data premiery 2010-09-20
  • Nośnik CD
Więcej

Czasami trudno uwierzyć, że w jednym człowieku mogło zmieścić się tyle talentu. W czasach kiedy nie było jeszcze internetu, kiedy wiedzę czerpało się z książek i od innych ludzi, taka umiejętność posługiwania się słowem, obserwowania i komentowania rzeczywistości była przejawem prawdziwego geniuszu. Wojciech Młynarski nie tylko opowiadał o tym co widzi i co myśli, on swoimi tekstami kształtował świadomość społeczeństwa, na swój sposób edukował słuchaczy, był nie tylko mistrzem słowa, ale mistrzem życia. Nie sposób sobie wyobrazić, że ktokolwiek mógłby nie zrozumieć, czy wręcz nie poczuć sensu takich piosenek jak: "Nie ma jak u mamy", "Ogrzej mnie" czy La valse du mal". Od początku lat sześćdziesiątych aż po dziś dzień, Wojciech Młynarski pozostaje jednym z najwybitniejszych i najważniejszych polskich poetów, tekściarzy i duchownych mentorów.  Album z serii "Dobre piosenki" to kilkanaście piosenek z jego niezwykłymi tekstami.


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2015-08-10
  • Nośnik CD
Więcej

Trudno powiedzieć, czy bardziej zaskakujące było wydanie przez Arcade Fire bez zapowiedzi nowego singla 'Everything Now', czy samo to jak ten kawałek brzmi. Bożyszcze indie-rocka postanowili wykonać na nim ukłon w stronę... ABBY! Utwór zwiastuje piąty album Arcade Fire również zatytułowany "Everything Now", który ukaże się 28 lipca. Tracklista: Side A 1. Everything Now Side B 1. Everything Now (instrumental)


  • Wykonawca Arcade Fire
  • Data premiery 2017-07-07
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej